Wyszczekana-milosc-72
Wyszczekana-milosc-3DWyszczekana-milosc-72

Bluff Point. Wyszczekana miłość

36,90 29,90

taniej o: 7,00 (18%)

Jenn McKinlay
4.33 out of 5 based on 6 customer ratings
6 opinii klienta
  • tłumaczenie: Monika Wiśniewska
  • liczba stron: 408
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Kolejny tom romantycznej serii Bluff Point! Carly wraca do rodzinnego domu z uroczym labradorem i wyjątkowo wygadaną papugą. W lokalnej knajpie spotyka Jamesa, który postanawia zawalczyć o jej serce. Gdy kobieta w końcu ulega, na jaw wychodzą sekrety Jamesa, które mogą zniszczyć wszystko, co ich związało. Tylko co na to pies i papuga?

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Prawdziwa miłość przychodzi niespodziewanie

Carly wraca z podkulonym ogonem do rodzinnego miasteczka Bluff Point. Nie jest jednak sama. Towarzyszą jej stary labrador oraz wyjątkowo wygadana papuga, którzy dołączyli do niej, zanim jej życie rozpadło się na kawałki.

W lokalnym pubie spotyka seksownego fizjoterapeutę Jamesa. Mężczyzna stara się zdobyć jej serce, oferując pomoc w poszukiwaniach nowego domu zwierzakom Carly.

Gdy wreszcie kobieta zgadza się na randkę, wydaje się jej, że mogłaby być w końcu szczęśliwa. Jednak James ma sekrety i jeśli nie otworzy się przed Carly, to ich uczucie nie przetrwa.

 

O autorce

Jenn McKinlay – amerykańska bestsellerowa autorka „The New York Times”, „USA Today”, „Publisher’s Weekly” znana z wciągających komedii romantycznych.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Jenn McKinlay

Cykl

Bluff Point

ISBN

978-83-66134-06-5

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

408

Tłumaczenie

Monika Wiśniewska

Tytuł oryginału

Barking Up the Wrong Tree (A Bluff Point Romance)

Ean

9788366134065

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 6 o Bluff Point. Wyszczekana miłość

  1. Oceniony 5 na 5.

    tasiataska

    Książka bardzo lekka. Przyjemnie się czyta, idealna na jesienne dni. Polecam

  2. Oceniony 3 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    W tej części autorka skupiła się na historii Carly, która jest przyjaciółką bohaterki z pierwszego tomu. Dziewczynę polubiłam już w poprzedniej części, aczkolwiek została ona tam przedstawiona dość powierzchownie. Teraz natomiast okazała się ona osobą, która nie angażuje się w żadne związki-te mniej czy bardziej poważne.

    Muszę Wam powiedzieć, że strasznie polubiłam tę serię. Głównie ze względu na ten małomiasteczkowy klimat. Po prostu uwielbiam to w książkach, ma to coś w sobie i ma to u mnie
    bardzo duży plus. Chociaż sądzę, że w prawdziwym życiu, mieszkanie w tak małym mieście może być odrobinę uciążliwe. Akcja książki rozgrywa się latem, dzięki czemu od razu czuć ten letni klimat, słońce grzejące naszą skórę i cudowną plażę. Ach, aż zapragnęłam wrócić nad morze.

    „Wyszczekana miłość” to słodki i uroczy romans, przy którym możemy spędzić naprawdę miło czas. Lektura nie jest wymagająca ani męcząca, a styl autorki zalicza się do lekkich. Pojawiły się oczywiście momenty zabawne, przy których nie dało się nie śmiać. Mimo iż pozycja jest schematyczna i przewidywalna, to cudowna i idealna na jeden góra dwa jesienne wieczorki spędzone pod kocem z kubkiem gorącej herbaty.

    Cała opinia znajduje się na moim blogu. Zapraszam!
    http://www.zaczytanaanielka.blogspot.com
    ~Zaczytana Anielka~

  3. Oceniony 5 na 5.

    koziolki

    Ekipa czterech przyjaciółek z Bluff Point powraca na karty kolejnego tomu powieści autorstwa Jenn McKinlay. Tak jak w pierwszej części główną bohaterką była Mac, tak teraz na pierwszy plan wysuwa się Carly. Tym razem to ona powraca do rodzinnego miasteczka – dziewczyna po przejściach, singielka, dla której ideałem były przygodne znajomości „na jedną noc” – i oczywiście wbrew wszelkim oczekiwaniom poznaje Jamesa – miejscowego fizykoterapeutę. Trafia kosa na kamień, bowiem mężczyzna wcale nie szuka przelotnego romansu, ale czy Carly jest otwarta i gotowa na dłuższy związek ? Tym bardziej, że James skrywa pewne tajemnice…

    Książka jest idealną kontynuacją pierwszego tomu „Zakochani po uszy”. Mamy tę samą cudowną (osobiście uwielbiam !) atmosferę malutkiego amerykańskiego miasteczka i jego mieszkańców, trafiamy od razu w znajome już towarzystwo „ekipy z Main”, nie ma tu niepotrzebnego wprowadzenia, bo akcja rozgrywa się już od pierwszych stron no i nie zabrakło tu czworonożnych bohaterów, choć nadal nie są oni pierwszoplanowymi postaciami (ale wg mnie to bardzo dobry zabieg). Cieszy mnie bardzo zachowany styl autorki – lekkie pióro, humorystyczne dialogi oraz opis romansu z odrobiną pikanterii. O ile po przeczytaniu pierwszej części czułam lekki niedosyt, o tyle ten tom rozgrzał mój apetyt na kolejną książkę z serii o Bluff Point. Czuję się jakbym już sama stała się jedną z przyjaciółek… To co stanie się po kolejnej książce ? 😉

  4. Oceniony 3 na 5.

    Książka Non Stop

    Niniejsza książka to drugi tom serii Bluff Point, którą zapoczątkował tytuł „Zakochani po uszy”.

    Można zapierać się rękami i nogami. Można zaprzeczać. Można niczym katarynka powtarzać, że miłość nie jest dla nas. Można być zatwardziałym samotnikiem i nie chcieć zmieniać swojego życia. To wszystko można robić do czasu. Bowiem kiedy uczucie zapuka do drzwi a my mu nie otworzymy, samo wpełznie oknem. Na niego nie ma sił. Można się bronić lecz nic to nie da. Jedynie odwlecze w czasie to, co nieuniknione.

    Carly jest na etapie spokojnego życia w pojedynkę. Nie narzeka na samotność. Otoczona wianuszkiem oddanych przyjaciół całkiem dobrze odnajduje się w swoim świecie. Sytuacja ulega diametralnej zmianie, kiedy musi wrócić do rodzinnego miasteczka. Nie robi tego z radością, gdyż zawsze była w cieniu swoich sióstr i nie ma najmniejszej ochoty ponownie odczuwać tych negatywnych emocji. Carly, wraz ze swoimi nowymi zwierzakami, które otrzymała w spadku od sąsiadki, krok po kroku na powrót zadamawia się w rodzinnym domu, musi go dzielić z nielubianą siostrą, gdyż rodzice zapragnęli podróżować. Akurat teraz. Dziewczyna nie ma innego wyjścia jak usiłować porozumieć się z rozpieszczoną do granic możliwości Giną.

    Wszystko nabiera innych barw, kiedy Carly poznaje przystojnego fizjoterapeutę. Od pierwszych chwil można wyczuć iskry krążące pomiędzy nimi. Brzmi pięknie, prawda? Tak cukierkowo i lekko. Jednak bohaterka ani myśli o związku z jakimkolwiek mężczyzną. Wszyscy, którzy przewinęli się przez jej życie a dokładniej przez łóżko, byli na chwilę. Na szczęście, los nie pyta, czy może rozdać karty akurat w tę a nie inną stronę. Lubi robić niespodzianki i zatwardziała w swoich postanowieniach Carly właśnie ma szansę się o tym przekonać.

    Chociaż w „Wyszczekanej miłości” prym wiedzie singielka Carly, czytelniczki spotkają w książce również kilka wzmianek o Mac i Gavinie czyli o głównych bohaterach „Zakochani po uszy”. Bardzo podobają mi się tytuły książek serii Bluff Point, są urocze, pomysłowe. Podobnie rzecz ma się z okładkami obu części, choć są trochę mylące. Można spodziewać się bowiem, że w ich fabule odnajdziemy wiele wątków ze zwierzakami w roli głównej. Niestety, jest zupełnie odwrotnie. Stanowią tło dla całej historii, która jest lekka ale chwilami aż zanadto mdląca. Zbyt dużo w niej monotematyczności. Opowieść skupia się mocno na pewnym wątku, co staje się chwilami naprawdę męczące. Drugi tom jest, według mnie znacznie słabszy od poprzednika. Jak będzie w przypadku finałowej? Nadal mam chęć się o tym osobiście przekonać. Jeśli lubicie takie książki, w których fabuła nie toczy się w zastraszającym tempie, jeżeli macie ochotę na powieść aż chwilami do przesady lekką, na jeden wieczór, zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję. Sprawdzi się.

  5. Oceniony 5 na 5.

    karolinamarek88

    Wraz z Jenn McKinlay po raz drugi już wyruszyłam do Bluff Point. Pierwsze spotkanie z autorką i jej bohaterkami było dla mnie fajną przygodą i miłą zabawą. Może nie porwał mnie styl, losy dziewczyn nie wbiły w fotel, a ukazanie charakterów nie zrobiło ogromnego efektu wow. Jednak ciekawość jak poukładają się losy kobiet, zwyciężyła. Wiedząc, że Bluff Point to nie jedna, a kilka książek wiedziałam od tej pierwszej, że przeczytam całość. Zaczęte serie praktycznie zawsze kończę, a tu w przypadku pierwszej części się nie zawiodłam, więc gdybania nie było. Zasiadłam i zaczęłam czytać…

    Tym razem poznajemy losy kolejnej dziewczyny z tak zwanej „paczki z Maine”. Carly, bo o niej mowa to przyjaciółka głównej bohaterki „Zakochani po uszy”. Przedstawiona tam dość powierzchownie dziewczyna zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Dlatego poznanie jej lepiej było dla mnie dodatkową zachętą przy czytaniu.

    Carly po latach wraca do rodzinnego Bluff Point. Z podkulonym ogonem pewna jest jednego – to nie będzie cudowny i wyczekiwany powrót. Ani ona nie jest z tego zadowolona, ani jej siostry. Rodzice wyjeżdżają w momencie jej wejścia do domu. Zostaje z najmłodszą siostrą co już na wstępie zapowiada katastrofę. Jedyne osoby, które cieszą się z powrotu dziewczyny to jej przyjaciółki i męskie grono ekipy z Maine. Wspierają ją jak mogą. Jednak Carly już na dzień dobry nie wróciła sama. Towarzyszą jej zwariowana i przeklinająca papuga Ike oraz stateczny senior golden retriever Saul. Dziewczyna ma, więc co robić. Jednak jej uwagę już pierwszego dnia w Bluff Point przykuwa pewien mężczyzna. Jak się okazuje zainteresowanie jest odwzajemnione. Przystojny fizjoterapeuta James, bo o nim mowa nie jest nieczuły na uwagę Carly. Bardzo chętnie poświęca jej swój czas i uwagę.

    Kobieta jednak ma jedną żelazną zasadę – nie angażuje się w żadne związki. To, co ją interesuje to tak zwane przygody na jedną noc i to bez budzenia się rano u boku przygodnego partnera. Z Jamesem łamie tę zasadę już na pierwszym spotkaniu. Mało tego okazuje się, że powrót do swoich postanowień i obietnic jest nie lada wyczynem. A fizjoterapeuta robi wszystko by pojawiać się na drodze Carly nie raz i nie dwa! Mężczyzna za nic ma reguły seksownej kobiety i zdecydowanie nie ułatwia jej podejmowania kolejnych decyzji.

    Niestety sam James ma swoje tajemnice, które mogą zaważyć na ewentualnym związku z Carly. Musi się przełamać i otworzyć przed kobietą, którą pokochał i z którą chciałby spędzić swoje życie. Czy mu się uda? Czy wyjawi jej swoje sekrety? Czy Carly zdecyduje się odstąpić od zasady nieangażowania się w związki? Czy da szansę temu przystojniakowi z Bostonu?

    Jenn postanowiła rozbudować paczkę z Maine o małe zoo. W „Zakochani po uszy” pojawiła się psinka o imieniu Azalia, teraz była rybka Złotko, jaszczurka Spike, papuga Ike oraz pies Saul – w ostatecznym rozrachunku zoo zmniejszyło się o rybę i gada. Jako maniaczka zwierzaków latających i biegających, pierzastych i sierściastych autorka zdobyła moje serce już na wstępie. Potem było już tylko lepiej. Muszę przyznać, że z tą częścią czułam się znacznie lepiej niż z pierwszą. Akcja praktycznie od pierwszego zdania i to powiedziałabym, że typu „z grubej rury”. Zdecydowanie polecam jako książkę na wieczór i dobrą zabawę. Ja z niecierpliwością czekam na kolejny tom przygód w Bluff Point!

  6. Oceniony 5 na 5.

    Świat Romansów

    Recenzja z bloga https://weronikarecenzuje.blogspot.com/2019/03/jenn-mckinlay-wyszczekana-miosc.html

    „Wyszczekana Miłość” to drugi tom serii „Bluff Point”, którą miałam okazję rozpocząć w styczniu. Bardzo polubiłam się z tymi bohaterami, bo książka była świetną odskocznią od wymagających lektur i wiedziałam, że muszę kontynuować kolejne tomy. Co prawda leżały na półce od dłuższego czasu, ale o nich nie zapomniałam, czekałam chyba na odpowiedni moment, kiedy to będę miała ochotę na coś lekkiego i zabawnego. „Wyszczekana Miłość” była do tego idealna – przezabawna, słodka, czysta przyjemność.

    Główną bohaterką jest Carly, którą znamy już z pierwszego tomu. Carly to kobieta, która nie bawi się w związki. Bez wyjątków. Interesują ją tylko przygody na jedną noc i jest jej z tym bardzo dobrze. Kiedy w jej życiu pojawia się James, jej zasady ulegają zawahaniu, ale nadal trwa w swoim postanowieniu – nawet pomimo wyraźnej dezaprobaty jej przyjaciółek, które próbują przemówić jej do rozumu i pokazać, że James może być tym jedynym. Autorka przez dużą część książki wskazuje na to, że w przeszłości zdarzyło się coś, co sprawiło, że Carly nie ma zaufania do mężczyzn i nie chce otworzyć na nich swojego serca. Ale tak naprawdę dopiero pod koniec dowiadujemy się, co tak naprawdę się wydarzyło. Z łatwością się polubiłyśmy i fajnie było obserwować, jak próbuje zrozumieć czego chce od życia. Było mi jej szkoda, że przydarzyło jej się coś takiego, ale jednocześnie byłam dumna, że w końcu zrozumiała, że jej przeszłość nie musi definiować przyszłości.

    Natomiast James to zupełne przeciwieństwo Carly. W momencie, w którym położył na niej swój wzrok, wiedział, że nie będzie w stanie wyrzucić jej ze swojej głowy. Ja nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia i inne takie bzdety, zdecydowanie uważam, że miłość potrzebuje czasu, by się rozwinąć. Ale James i jego zauroczenie Carly były przeurocze, bo on nie miał zamiaru się poddawać, a jednocześnie respektował jej uczucia i problemy. Zabieganie o jej względy zdecydowanie zajęło mu bardzo dużo czasu, ale jednocześnie jasne jak słońce było przyciąganie między nimi. Polubiłam go, ale pod koniec książki sprawił, że miałam ochotę rzucić mu kapciem w głowę. Nie zdradzę wam, co takiego zrobił, ale zdecydowanie nie popieram jego zachowania. Całe szczęście, że potrafił dojrzeć swój błąd i postarał się Carly wynagrodzić swoje głupie zachowanie.

    Jak tytuł książki wskazuje, w historii dużą rolę odgrywają zwierzęta. I jak w pierwszej części mieliśmy słodkiego pieska, tak tutaj bez dwóch zdań całe show skradł Ike, gadająca papuga. Papuga, która ma poważne problemy z przeklinaniem w nieodpowiednich momentach i wprowadzaniem Carly oraz Jamesa w zażenowanie, naśladując ich w łóżku. Każdy fragment z nim w roli głównej sprawiał, że płakałam ze śmiechu, a momentami nawet nie mogłam złapać oddechu. To chyba Ike sprawił, że lektura tej książki była tak bardzo przyjemnym doświadczeniem. Nie pamiętam, kiedy ostatnio aż tyle się śmiałam podczas lektury! W książce powracają także postaci z poprzedniej części i mamy wgląd w ich życie. Podobało mi się to, bo każda z tych postaci ma już szczególne miejsce w moich sercu. Zwłaszcza Zach, który swoją drogą, byłam przekonana, że dostanie szansę z Carly…

    „Wyszczekana Miłość” to nie tylko dobry, zabawny i namiętny, małomiasteczkowy romans, ale też ciepła historia o przyjaźni i rodzinie. Czytając tę historię miałam wrażenie, jakbym była częścią ich grupy i świetnie się bawiłam. Polubiłam Jamesa i Carly, ich przekomarzanki były zabawne, a miłość słodka i piękna. Co prawda było trochę dramatu, ale i tak historia była taka radosna i urocza. Idealnie nadała się na jeden wieczór. Jestem ciekawa kolejnego tomu, bo opowiada historię Zacha oraz Jessie, a też pary zupełnie się nie spodziewałam. Może być interesująco 😉

Dodaj opinię