Clementine_front
Clementine_front

Dearest. Clementine

36,90 29,90

taniej o: 7,00 (18%)

Lex Martin
4.67 out of 5 based on 3 customer ratings
3 opinie klienta
  • tłumaczenie: Agnieszka Kalus
  • liczba stron: 320
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Nieziemsko przystojny Gavin pomaga pięknej Clementine wyrwać się z łańcuchów  bolesnej przeszłości. Gdy zaczyna między nimi iskrzyć, wplątują się w tajemnicę dotyczącą zaginionego studenta Uniwersytetu Bostońskiego. Clementine nieświadomie sama staje się możliwym celem. Czy jej chłopak będzie w stanie uchronić ją przed niebezpieczeństwem?

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Seksowny początek wciągającej serii New Adult!

Clementine to dziewczyna, która musi nauczyć się na nowo kochać. Wydawałoby się, że jej życie jest równie zjawiskowe, jak ona. Jednak problemy z rodzicami, zdrada ukochanego chłopaka oraz napaść seksualna ze strony nauczyciela sprawiły, że stała się nieufną i zamkniętą w sobie osobą.

Clementine wyznaje zasadę, że  z nikim się nie umawia. Kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny Gavin, chłopak, którego każda dziewczyna chciałaby spotkać na studiach, wiele się zmienia.

Z czasem  zbliżają się do siebie. Kiedy wplątują się w historię tajemniczego zaginięcia studenta, Clementine nieświadomie staje się celem. Gavin wie, że musi być ostrożny, bo zagrożone jest nie tylko serce, ale też życie jego dziewczyny.

O autorce

Lex Martin to bestsellerowa autorka serii Dearest,  All about the D oraz Shameless. Jest utalentowaną pisarką i nauczycielką języka angielskiego. Uwielbia wywoływać czarno-białe zdjęcia, słuchać muzyki z płyt winylowych i zatracać się w doskonałych książkach. Obecnie wraz z mężem i córkami.mieszka w Los Angeles.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Lex Martin

Cykl

Dearest

ISBN

978-83-66074-13-2

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

320

Tłumaczenie

Agnieszka Kalus

Tytuł oryginału

Dearest Clementine

Ean

9788366074132

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 3 o Dearest. Clementine

  1. Oceniony 5 na 5.

    Książkowa Pasja

    Szukacie czasami tytułu, który pozwoli wam się w stu procentach odprężyć, wyłączyć na chwilę ciężko pracujący na co dzień umysł i spędzić przyjemnie czas? Tak? To właśnie go znaleźliście!

    Pozwólcie, że pokrótce i rzeczowo przedstawię wam powody, dla których musicie sięgnąć po „Dearest Clementine” 🙂

    Po pierwsze, od początku można wyczuć, że Clementine jest silnym żeńskim charakterem w tej powieści. Uważa się za nowoczesną, twardą dziewczynę, która nie potrzebuje faceta. Nie raz, nie dwa zdarzy się również, że zaskoczy was swoim ciętym językiem. To zdecydowanie jedna z lepszych bohaterek, z jakimi miałam styczność, chwilami zimna i niedostępna, za chwilę ciepła i ufna, a w kryzysowych sytuacjach twarda, jak głaz.

    Po drugie, nasza bohaterka jest autorką jednego z najpopularniejszych NA. Na przestrzeni książki mamy możliwość śledzić małą część warsztatu Clem i jej sposobu na szukanie inspiracji, tworzenie nowej powieści.

    Po trzecie, to historia mocno wciągająca. Muszę was przed tym ostrzec. Czyta się ją rewelacyjnie, pióro autorki jest bardzo lekkie i niewymagające. Najlepiej zarezerwować sobie czas i dopiero się zabrać za ten tytuł, ponieważ jak już zaczniecie czytać, to nie oderwiecie się dopóki nie przeczytacie ostatniej strony. Mówię z doświadczenia!

    Po czwarte, to opowieść o wybaczaniu, radzeniu sobie z bólem, traumą oraz uczeniu się na nowo ufania innym. Ale nie ograniczamy się tylko do tego! Mały wątek „kryminalny” jest znakomitym tłem naszej historii, i choć nie jest trudny do rozwiązania, to sam fakt jego istnienia czyni książkę jeszcze ciekawszą.

    I jako piąty najważniejszy powód – Gavin! Ten chłopak to bez dwóch zdań idealny materiał na kolejnego książkowego męża! Nie można się mu oprzeć! Jego ciepła, pełna troski strona, połączona na dodatek z olbrzymimi pokładami uroku i magnetyzmu wywołuje niesamowite przyciąganie, które nie zakończy się inaczej niż mianem „książkowego męża”! Dawno nie miałam styczności z tak ogrzewającą serce postacią i jestem przekonana, że Gavin na pewno ze mną zostanie na dłużej! Albo chociaż często będę do niego wracać.

    No i jeszcze taki mały szczegół ułatwiający decyzję sięgnięcia po ten tytuł – cudowna, delikatna, dziewczęca i wdzięczna okładka!

    Mam nadzieję, że te pięć powodów jest dla was wystarczające i że sięgniecie po „Dearest Clementine”! Jeśli tak, będę z tego powodu przeszczęśliwa i chcę wam życzyć udanej lektury 🙂

    Recenzja z bloga http://ksiazkowapasja.blogspot.com/2018/08/dearest-clementine-lex-martin-patronat.html 🙂

  2. Oceniony 5 na 5.

    Świat Romansów

    Kiedy sięgałam po książkę „Dearest Clementine”, tak naprawdę nie wiedziałam czego się spodziewać. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, a po jej debiutancką powieść sięgnęłam troszkę na ślepo. Kupiłam ją, dlatego że miałam ochotę na coś lekkiego, a jednocześnie ciekawego, a po opisie i kilku opiniach zdawało się, że ten tytuł będzie do tego idealny. Miałam wrażenie, że książka może być w moim guście – więc jakie są moje odczucia?

    Główna bohaterka, Clementine, jest bardzo zamknięta w sobie i nie dzieli się swoimi uczuciami z innymi. Ma za sobą kilka nieprzyjemnych przeżyć, zaczynając od zdradzającego chłopaka, kłótni z rodzicami, kończąc na napadzie ze strony wykładowcy. Pod pseudonimem literackim wydała książkę, która w pewnym sensie była jej terapią na przykre wydarzenia, jednak mało kto z jej znajomych miał okazję ją przeczytać. Przyznam się szczerze, że nie polubiłam Clementine od samego początku. Potrzebowałam kilku stron, aby się do niej przekonać, bo rzeczywiście ma dość specyficzny charakter. Ale im bliżej ją poznawałam, tym więcej zrozumienia do niej się pojawiało, a w końcu bardzo jej postać polubiłam.

    Gavin jest opiekunem akademika, lubianym przez innych studentów. Razem z chłopakiem przyjaciółki Clem gra w zespole, a do tego zajmuje się również dziennikarstwem. Nie potrzebowałam dużo czasu, żeby go pokochać – właściwie zrobiłam to w pierwszej chwili, kiedy się pojawił. Nie jest schematycznym „niegrzecznym chłopakiem”, jakich często spotkamy w tego typu książkach. Jest miły, troskliwy, ma świetne poczucie humoru, a do tego wkłada wiele pasji w to, co robi. Pomiędzy nim, a Clementine pojawia się niezaprzeczalna chemia i po prostu nie da się im nie kibicować.

    Myślę, że warto wspomnieć o wielu bohaterach drugoplanowych, bo im również autorka poświęca wiele uwagi. Przedstawiła nam historię nie tylko przyjaciółek Clem, ale również jej byłego chłopaka, który przecież ma być trochę czarnym charakterem. Bardzo mi się to podobało, bo każdy drugoplanowy bohater wniósł coś do tej książki i przez to nie było nudno. Może nie każdego polubiłam (jak Angelique, o której nic wam nie zdradzę, jeśli jeszcze nie czytaliście), nadal też nie jestem w pełni przekonana do Darena, ale doceniam to, że autorka stworzyła inne wątki, poza głównym romansem.

    Opis fabuły umieszczony na tylnej okładce jest tak naprawdę trochę mylny. Kiedy przeczytałam go po raz pierwszy, pomyślałam, że pojawi się tu trochę kryminału – no bo w końcu mowa jest o wplątaniu się w zaginięcie pewnej dziewczyny, przez co Clem staje się kolejnym celem. W rzeczywistości sprawa wyglądała lekko inaczej, bo nie było zbyt wiele tajemniczości, ani żadnego dreszczyku. Ta sprawa została potraktowana subtelnie, a autorka nie poszła w stronę, w jaką myślałam, że pójdzie.

    Tak jak myślałam, książka była w odbiorze lekka i bardzo przyjemna. W dużej mierze skupiła się na rozwinięciu relacji między Gavinem, a Clem, ale autorka poświęciła także dużo uwagi wewnętrznej przemianie głównej bohaterki. Z nieufnej i zamkniętej w sobie dziewczyny stała się bardziej otwarta, a z czasem przekonała się, że przeszłość nie musi definiować jej przyszłości. Romans może nie przyprawiał o rumieńce, bo tak naprawdę w związku Clem i Gavina nie o to chodziło, co było naprawdę miłym zaskoczeniem. Zawsze chętnie czytam coś innego od erotyków i romansów przepełnionych scenami łóżkowymi. Uważam, że Lex Martin spisała się rewelacyjnie tworząc romans, bo pokazała, że w miłości nie chodzi tylko o fizyczność. Bohaterowie powoli i stopniowo otwierali się na siebie i uczyli się sobie ufać.

    „Dearest Clementine” odebrałam bardzo pozytywnie i jestem nawet zaskoczona, jak bardzo. Nie mam do niej właściwie żadnych zastrzeżeń, bo zawiera w sobie wszystko, co lubię – dobrze rozwinięty romans, świetnych bohaterów (nie tylko głównych, ale i pobocznych), dawkę dobrego humoru i ukryte przesłanie. Jest to jedna z tych książek, do których pewnie jeszcze nie raz wrócę, bo jest to po prostu bardzo dobry umilacz czasu. Czyta się ją szybko, a prosty i niewymagający styl autorki uzależnia. Zdecydowanie będę chciała sięgnąć kiedyś po kolejne części, które opowiadają o bracie Clem, Jaxie, oraz jej byłym, Darenie.

    Recenzja z bloga http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2018/09/lex-martin-dearest-clementine.html

  3. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Clementine w przeszłości została zraniona. Teraz dziewczyna przestała wierzyć w miłość. W jej życiu wiele się wydarzyło. Rodzice przestali ją wspierać, chłopak ją zdradził, a jej nauczyciel dopuścił się napaści seksualnej. Po tym Clem stała się nieufna i zamknięta w sobie. Wtem na horyzoncie pojawia się Gavin. Niesamowicie przystojny, seksowny chłopak, którego każda dziewczyna chciałaby mieć tylko dla siebie. Relacje tej dwójki szybko się zmieniają i zaczyna między nimi iskrzyć. Czy Gavin’owi uda się zdobyć zaufanie Clementine? Musi bardzo uważać, bo na dziewczynę czyha mnóstwo niebezpieczeństw.

    Przyznam szczerze, że po opisie książki sama do końca nie wiedziałam, czy chcę poznać tę historię, ale powiem Wam, że dobrze zrobiłam, iż po nią sięgnęłam, ponieważ ta historia bardzo mi się podobała. Miała w sobie coś, co mnie urzekło. Fakt, nie jest to literatura najwyższych lotów, ale książka była naprawdę wciągająca. Miałam okazję przeczytać ją na swoim urlopie i nie żałuję ani chwili spędzonej przy tej powieści.

    Autorka miała naprawdę dobry pomysł na fabułę. Powiem, że wręcz świetny. Wykonanie też bardzo mi się podobało. Lex wprowadziła do tej historii delikatny wątek kryminalny, pewną tajemnicę i trochę niepewności. Strasznie mi się to podobało. Fabuła nie skupiała się tylko na Clementine, ale również na innych wątkach. Fakt, że były one może odrobinę mniej rozwinięte, ale nie zmienia to faktu, że jednak coś wnosiły.

    Ponownie muszę wspomnieć o bohaterach. Nie wspominam o nich w każdej opinii no ale… Mamy tutaj dwójkę głównych bohaterów, ale nie tylko ich. Clementine to cicha i zamknięta w sobie dziewczyna, która przeszła dość sporo jest też Gavin, przystojny i seksowny (typowa męska postać, jaka pojawia się w większości tego typu historii) chłopak, który skradnie serce każdej dziewczynie. Muszę tutaj wspomnieć również o bohaterach pobocznych. Przyjaciele zarówno dziewczyny, jak i chłopaka przypadli mi do gustu. Miło, że autorka nie skupiła się w całości tylko na głównych postaciach, tylko jak wspomniałam, prowadziła również poboczne wątki skupiające się o innych. A ludzi stworzonych w tej historii po prostu nie dało się nie lubić.

    Sama nie wiem jak to wyjaśnić, ale ten romans urzekł mnie. Ma w sobie coś, co do siebie przyciąga. Mam wrażenie, że ta pozycja jest inna niż reszta książek tego typu i naprawdę nie wiem dlaczego. Po prostu jak już wspomniałam,coś mnie w tej książce urzekło.

    Muszę przyznać, że również okładka odrobinę przyciąga wzrok. Jak to ujęła jedna z blogerek jest ona taka kobieca i delikatna, z czym zgadzam się w stu procentach. Na swój sposób przyciąga wzrok i mimo iż to jest romans, bardzo się cieszę, że na okładce nie pojawił się półnagi mężczyzna. Taka okładka zwyczajnie by nie pasowała do tej pozycji.

    Lex Martin cechuje się lekkim i prostym językiem, co bardzo sobie cenię w romansach. Taki język jest przyjemny w odbiorze, dzięki czemu czytelnik zamiast męczyć się z daną pozycją pochłania ją w kilka godzin. Myślę, że jeśli lubicie takie pozycje, to zdecydowanie mogę Wam ją polecić. Jest to idealna pozycja na leniwy wieczór z kubkiem herbaty w dłoni. Jeszcze raz Wam ją polecam!

    ~Zaczytana Anielka~

Dodaj opinię