Iskierka nadziei 72
Iskierka nadziei 72Iskierka nadziei 3D

Iskierka nadziei

34,90 27,90

taniej o: 7,00 (20%)

Anna Szczęsna
5.00 out of 5 based on 4 customer ratings
4 opinie klienta
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami
szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Świąteczna opowieść, która przywraca wiarę w dobro

Tomek to wrażliwy chłopiec, bardzo dojrzały jak na swój wiek. Mieszka z mamą, która cały swój czas poświęca pracy. Pewnego zimowego dnia Tomek boleśnie upada, kiedy wraca ze szkoły. Otrzymuje pomoc od obcej starszej pani.

Kobieta opatruje go w niewielkim domku na działce, w którym jest zimno i nie ma bieżącej wody. Chłopiec prosi ją, aby nikomu nie wspominała o tym, że samotnie wracał tą drogą. Nie może też oprzeć się wrażeniu, że kobieta jest bardzo smutna. Zaczyna podejrzewać, że mała chatka na terenie ogródków działkowych to jej dom.

Gdy nadchodzą siarczyste mrozy, Tomek postanawia ponownie odwiedzić starszą kobietę, aby jej pomóc. Przyjaźń, która się między nimi nawiązuje, przywraca obojgu nadzieję i wiarę w to, że zmiana na lepsze jest możliwa. Czy w te święta wydarzą się cuda?

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Anna Szczęsna

ISBN

978-83-66436-26-8

Rok wydania

2019

Format

135×205 mm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Ean

9788366436268

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 4 o Iskierka nadziei

  1. Oceniony 5 na 5.

    Złotowłosa i Książki

    Samotność jest straszna. Odtrącenie i traktowanie jak balast tym bardziej. Każdy potrzebuje ciepła, wsparcia, zrozumienia i miłości. Być komuś potrzebnym. Być dla kogoś ważnym. Choć przeszłość bywa różna to jakoś nas ukształtowała. Możemy czuć żal i złość na los, że tak z nas zadrwił. Tylko w całym tym złu należy znaleźć iskierkę nadziei, która da nam wiarę na zmiany i lepszą przyszłość. Da nam coś, co los nam odebrał…

    Czy przypadek może zmienić nasze życie? Tknąć w nie nadzieję? Oczywiście. Przekonali się o tym bohaterowie „Iskierki nadziei”.
    Jedenastoletni Tomasz całymi popołudniami jest zdany na siebie. Jego mama pracuje do późnych godzin wieczornych. Tata zmarł. Zostali sami na tym świecie. Bez dalszej rodziny. Muszą sobie jakoś radzić. Choć łatwo nie jest. Chłopczyk musiał dorosnąć i stać się małym mężczyzną. Stać się opiekunem. Jest dojrzalszy i wrażliwszy. Gdy pewnego dnia niefortunnie upada w miejscu, gdzie nie powinien się zagłębiać, ratunkiem staje się tajemnicza kobieta. Połączy ich tajemnica. A Tomkowi Iskierka nie będzie chciała uciec z głowy. Chłopak martwi się o nią i postanawia jej pomóc. Czy wyniknie z tego coś dobrego? Czy sprowadzi tylko kłopoty? Czy w te święta wydarzy się cud?

    Jak różni są ludzie tak różne są ich problemy. Jedne łatwe do przeskoczenia a drugie niemożliwe na pozór do pokonania. Marzenie o ich spełnieniu i nadzieja jest nieodłącznym elementem życia. Właśnie tę nadzieję na zmiany ma Aniela, która dla Tomka i jego mamy Magdy jest Iskierką. Iskierką, która sama daje nadzieje dla swych wybawicieli. Wszyscy muszą znaleźć w sobie dostateczną ilość siły, by wyprostować przeszłość, zaakceptować teraźniejszość i wierzyć w lepszą przyszłość. Żal towarzyszy Iskierce cały czas i nawet nie przypuszcza, jakie niespodzianki ma dla niej Błażej, jej syn. Zimowy wigilijny wieczór – w ten dzień dzieją się cuda. Choć droga do wybaczenia jest długa i wyboista to już na horyzoncie widać nasz cel.

    Człowiek im bardziej doświadczony życiowo tym chętniejszy do niesienia pomocy. Nie jest mu bowiem obce odejmowanie sobie przyjemności, skromniejsze życie. Wie, jak ciężko jest żyć z dnia na dzień i martwić się, by starczyło do kolejnej wypłaty. Czasami najważniejsze jest wsparcie najbliższych. Otoczenie opieką i zrozumienie. Natomiast, gdy osoba, która powinna być chętna do pomocy myśli tylko o i wyłącznie o sobie, nawet nie przypuszcza jaki ból tym samym zadaje najbliższym. Jak rani i jaki pozostawia w sercu żal. Tworzy się rana na tym organie, która każdego dnia staje się coraz większa. A iskierka nadziei z dnia na dzień się kurczy. Zostaje minimalny płomień. Czy w odpowiednim momencie oprzytomniejemy na tyle, by podrzucić do ogniska nie pozwalając jej całkiem zginąć?

    Autorka ukazuje nam w tej książce jak ważna jest wrażliwość i chęć niesienia pomocy nawet obcym ludziom. Niejednokrotnie zostali oni zmuszeni do zmiany życia. Przez los? Przez innych ludzi? Przez najbliższych? Świadomie czy nie?Sposób i powód bywa różny. Ważna jest chęć niesienia pomocy i stale utrzymująca się nadzieja. Jeśli i ona zgaśnie to już nie będzie ratunku. Każdy dzień staje się walką. Ale gdy zabraknie sił to czeka tylko bolesny upadek. Taki, po którym ciężko się podnieść. Stanąć na nogach i uwierzyć. Dopóki jest choć iskierka nadziei dopóty jest szansa. I jej należy się trzymać.

  2. Oceniony 5 na 5.

    natala_reads

    Tomek, jak na kilkuletniego chłopca jest bardzo mądry i dojrzały. Pewnego zimowego dnia spotyka go ogromny pech. Wracając ze szkoły do domu bardzo boleśnie upada, a pomocną dłoń podaje mu pewna starsza Pani, która opatruje go w małym domku na działkach, w którym jest strasznie zimno i brak w nim chociażby ciepłej wody.
    Chłopiec bardzo wdzięczny wraca do domu, jednak prosi tę kobietę, aby zostało to ich tajemnicą.
    Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a mama Tomka jest bardzo zapracowana. Chłopiec nie potrafi zapomnieć jednak zapomnieć o staruszce. Podejrzewa, że ten mały domek na działce to jej lokum.
    Między nimi rodzi się niezwykłe uczucie.

    Książka zdecydowanie wprowadzi was w klimat bożonarodzeniowy. Jest w niej wszystko, co potrzeba. Śnieg i siarczyste mrozy, mały chłopiec, zapracowana mama, problemy i … cuda. To powieść, która w trakcie czytania sprawi, że zrobi ci się ciepło na sercu. Zapewniła mi emocjonalną huśtawkę, w trakcie której miałam łzy w oczach i ogromny uśmiech wywołany niesamowitymi wydarzeniami.
    Postać Tomka jest niezwykła, ale nie jakaś wygórowana. Jak na dziecko przystało jest on bardzo ciekawym chłopcem, który wyciąga wnioski z rzeczy jakie obserwuje. Myślę, że jego postawa zawstydziłaby nie jednego z nas.
    Polecam wam sięgnąć po tę pozycję, bo jest to naprawdę magiczna i świąteczna powieść, która sprawi, że pokochasz znienawidzony okres świąt 🙂

  3. Oceniony 5 na 5.

    dorotbook

    Święta tuż tuż. Jeśli robicie sobie listę książek, które wpisują się w świąteczny klimat, mają tę moc, byście poczuli ich magię, to koniecznie wpiszcie na nią „Iskierkę nadziei” Anny Szczęsnej. W tym roku wyjątkowo wcześnie (w listopadzie) zaczęłam czytać książki świąteczne, bo chyba już tego potrzebowałam, bo tęskniłam za tym, co czułam kiedyś czekając na święta, i mogę Wam powiedzieć, że ta książka dała mi to, o czym marzyłam. Warto mieć ją na uwadze!

    Cała historia zaczyna się w grudniu. Śnieg sypie jak szalony, mrozy dokuczają mieszkańcom. Pewnego dnia Tomek, wracając ze szkoły, postanawia zajść na działki po kilka gałązek na świąteczny stroik. Chłopiec mieszka tylko z mamą, ojca nie zdążył poznać, bo zmarł jeszcze przed jego narodzinami. Chłopiec jest samodzielny i bardzo dojrzały na swój wiek, kocha mamę i na każdym kroku daje jej odczuć, że może na nim polegać. Dlatego też chce sprawić jej radość i sam udaje się na działki. Boleśnie jednak upada, a pomoc przychodzi niespodziewanie. Na jego drodze pojawia się pewna starsza pani, która zaprasza go do swojego działkowego domku i go opatruje. Chłopiec zaczyna podejrzewać, że kobieta jest bezdomna, a mały zimny domek pozbawiony bieżącej wody jest jedynym schronieniem przed mrozami. Nie daje mu to spokoju i chłopiec kilka razy zagląda jeszcze do poznanej staruszki, którą już podczas pierwszego spotkania bardzo polubił. Zbliżające się święta każą Tomkowi działać, czy dzięki niemu stanie się cud?

    Fabułę możemy śledzić z perspektywy kilku bohaterów – Tomka, jego mamy, starszej kobiety, którą Tomek nazywa Iskierką, Błażeja i Magdy. Losy tych wszystkich bohaterów się przetną, będziemy tu mieli bohaterów, których się lubi od pierwszych stron, oraz takich, którzy będą zagadką. Moje serce skradł niezwykły chłopiec i chciałabym bardzo, aby każdy z nas był takim Tomkiem — był bezinteresowny i czuły na krzywdę innych. Chłopiec – pomimo swojego młodego wieku – jest wzorem godnym do naśladowania, choć jest dzieckiem, to zachowuje się dojrzalej niż niejeden dorosły, o czym się możemy dzięki tej książce przekonać. Ta książka jest przykładem tego, że cuda się zdarzają. Czasami wystarczy wypowiedzieć jedno życzenie, a jego skutki nas zaskoczą. Pomocna dłoń może zostać wyciągnięta od osoby, po której byśmy się tego nie spodziewali, może być realnym cudem. Podczas lektury nie raz robiło mi się ciepło na sercu, to była piękna lektura!

    Największą zaletą tej książki, oprócz tego, że doskonale wprowadza w świąteczny klimat i powoduje emocjonalne huśtawki, jest to, że nie jest to słodka i nic niewnosząca książka. Nie jest historią, jakich wiele. Dzięki niej naprawdę można pokochać Święta Bożego Narodzenia, także dzięki niej możemy sprawić, by ten czas był dla kogoś cudem. „Iskierka nadziei” jest opowieścią o osobach zagubionych, samotnych, nieszczęśliwych, ale także niesie nadzieję, że wszystko jest możliwe. Nie można o tej książce szybko zapomnieć!

  4. Oceniony 5 na 5.

    rabe

    W historii opowiedzianej w powieści „Iskierka nadziei” splatają się losy kilku osób – Tomka, który mieszka wraz z zapracowaną i smutną mamą, samotnej staruszki zwanej Iskierką, niechcianej przez rodziców nastolatki, a także aroganckiego i egoistycznego mężczyzny, który ma za nic innych. Bohaterami są ludzie, którym czegoś brakuje – czy to miłości, stabilizacji, radości, spokoju czy po prostu czasu, ludzie w pewien sposób ubodzy, niekoniecznie, a może nie tylko materialnie, ale właśnie ubodzy w nadzieję na odmianę losu…

    I właśnie te postacie otrzymują tytułową iskierkę nadziei, coś, co pomaga im przetrwać Święta, zmienić życie, odnaleźć siebie. Dla każdego takim małym promyczkiem w mrokach życia jest coś innego, ale takim spiritus movens wydarzeń można nazwać Tomka. Jest to uroczy, rezolutny, bardzo empatyczny chłopiec, który przypadkowo spotyka starszą panią, która mu pomaga w kłopocie, ale dla której on może być iskierką nadziei…

    Ta książka to taka trochę opowieść wigilijna, trochę powieść obyczajowa, a trochę historia filmowa, opowiadająca o tym, że za dobre uczynki jest nagroda, a złe zostaną ukarane, że każdy może się zmienić, że ciepło rodzinnego domu zależy od nas samych. To także historia o małych i większych cudach świątecznych oraz o dawaniu drugiej szansy i o tym, że każdy może się zmienić.

    Jest to powieść bardzo życiowa, choć może nieco przerysowana, z niekoniecznie możliwymi wydarzeniami, ale pełna ciepła, jakiejś takiej ludzkiej dobroci, miłości, a nawet nieco urocza. Widać, że jest nastawiona na wzbudzanie w czytelniku całej gamy odczuć i emocji – wzruszenia i poruszenia, empatii, ciepła, ale też smutku, czy nawet zdenerwowania zachowaniem niektórych postaci.

    „Iskierka nadziei” to ciepła, miła, lekka, ale nieprzesłodzona powieść obyczajowa, dająca do myślenia, która świetnie sprawdzi się na taki czas, jak mamy teraz – na przedświąteczną gorączkę, na ponure wieczory, na momenty wytchnienia. To książka, która ogrzeje serce, pobudzi do przemyśleń, będzie całkiem mądrą i przyjemną rozrywką. Jeśli miałabym ją określić jednym słowem, po prostu powiedziałabym, że jest „świąteczna” i to powinno wystarczyć za rekomendację ;).

Dodaj opinię