Krwawy-ksiezyc-72
Krwawy-ksiezyc-3DKrwawy-ksiezyc-72

Krwawy księżyc

34,90 27,90

taniej o: 7,00 (20%)

K.C. Hiddenstorm
4.43 out of 5 based on 7 customer ratings
7 opinii klienta
  • liczba stron: 280
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Mroczna i niepokojąca powieść o małżeństwie pisarzy. Thomas postanawia napisać serię kryminałów o seryjnym mordercy, który w brutalny sposób zabija swoje ofiary podczas pełni Czerwonego Księżyca. Książka staje się bestsellerem. Victoria zauważa, że mąż się zmienia i zaczyna się go bać. Ku jej przerażeniu, w Nowym Jorku zaczyna grasować zabójca, którego zbrodnie przypominają te z książki Thomasa.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Każde marzenie może stać się koszmarem. Każdy człowiek może stać się potworem.

Victoria Page i Thomas Wilde są małżeństwem światowej sławy pisarzy. Gdy Thomas oznajmia żonie, że zamierza wydać swój pierwszy kryminał, kobietę ogarnia nieuzasadniony niepokój.

Księżycowy zabójca szybko staje się bestsellerem. W tym samym czasie Victoria zauważa dziwne zmiany w zachowaniu partnera. Kobietę zaczynają nękać koszmary, w których doświadcza śmierci z rąk własnego męża.

Niedługo po premierze powieści w Nowym Jorku zaczyna grasować morderca, który naśladuje zabójcę wykreowanego przez Thomasa. Victoria zaczyna nabierać podejrzeń, że człowiek z którym dzieli życie, jest bardzo niebezpieczny.

 

Krwawy księżyc to niepokojący i trzymający w napięciu thriller K.C. Hiddenstorm – młodej i niezwykle utalentowanej autorki z Białegostoku. Jej styl pisania cechuje cięty język, czarny humor i cynizm. Zadebiutowała na rynku wydawniczym w 2016 roku powieścią fantastyczną Władczyni Mroku.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

K.C. Hiddenstorm

ISBN

978-83-66074-92-7

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

280

Ean

9788366074927

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 7 o Krwawy księżyc

  1. Oceniony 5 na 5.

    @bjcczyta

    Blog: http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/
    Instagram: https://www.instagram.com/bjcczyta/
    Facebook: https://www.facebook.com/bjcczyta/?ref=bookmarks

    ***************************************************************

    Fragment opinii – No i nie ma co ukrywać po raz kolejny autorka zaskoczyła! Przy krwawych, bestialskich i innych tego typu scenach nie mogło być inaczej tylko bezlitośnie i nieludzko 😉 A wiem do czego wam to porównać, przybliżyć. Kojarzycie może taką znaną książkę „Lśnienie” S. Kinga? To Krwawy księżyc jest jego kobiecą interpretacją. Jest mrocznie, szokująco i porywczo.

    ***************************************************************

    Link do całości opinii: http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/2018/10/krwawy-ksiezyc-k-c-hiddenstorm.html

    ***************************************************************

  2. Oceniony 5 na 5.

    Dagmara Jakubczak

    „Krwawy Księżyc” to piekielnie wstrząsająca historia, gdzie senny koszmar miesza się z rzeczywistością i sprawia, że umysł zaczyna wariować. Absurdalne wizje zdają się przybierać realne kształty, a masa intryg i zagadek manipulują umysłem czytelnika wciągając go w świat mroku i grozy. K.C. Hiddenstorm wraz ze swoją przerażająca historią przeniknie do waszego krwiobiegu, zbudzi strach i zasieje w waszych głowach ferment. Samo zakończenie to istne nasilenie emocji: przyprawi was o ból głowy, wprawi w osłupienie i zjeży wszystkie włosy. “Krwawy Księżyc” to powieść, która rozkocha wasze kruche serca i jednocześnie przerazi je na śmierć.
    .
    Cała recenzja na Instagramie: https://www.instagram.com/p/BowkRoZg8ZJ/?taken-by=ilovebooks2018

  3. Oceniony 5 na 5.

    Livingbooksx

    Victoria Page to pisarka, która cieszy się sławą i rozgłosem swoich powieści. Jej mąż również jest pisarzem, jednak specjalizuje się w biografiach znanych ludzi. Niespodziewanie zmienia swój gatunek i planuje napisać swój pierwszy, nieco krwawy kryminał. Wszystko idzie zgodnie z jego marzeniami, a książka zyskuje nagły rozgłos i ogromną sławę. Jednakże w Nowym Jorku dzieje się coś niepokojącego, a Thomas nie czuje się w żadnym wypadku winny tym zajściom. Ktoś naśladuje głównego bohatera jego najnowszej powieści i morduje kobiety tak jak opisał to autor, dbając o najmniejsze nawet detale.

    Victoria jest zaniepokojona nagłą zmianą zachowania swojego męża, swoimi przerażającymi i bardzo realnymi snami oraz otaczającą ją, nową rzeczywistością. W pewnym momencie przestaje orientować się co dzieje się naprawdę, a co jest wytworem jej wyobraźni. Czuje, że dzieje się coś złego, a złowroga atmosfera wisi w powietrzu. Dlaczego jej mąż się tak zmienił? Kto naśladuje bohatera książki? I dlaczego ciągle czuje, że to właśnie ona zawiniła?

    Opis widniejący na odwrocie okładki od samego początku bardzo mnie zaintrygował i nie ukrywam, liczyłam na kawał naprawdę dobrej literatury. Nie myliłam się. Klimat w powieści „Krwawy księżyc” jest niezwykle niepokojący już od pierwszych stron, gdzie stopniowo poznajemy bohaterów. W każdym rozdziale da się odczuć niepewność oraz atmosferę, która chwilami przyprawia o gęsią skórkę. Z biegiem akcji i kolejnych wydarzeń, czytelnik zostaje wciągnięty w oniryczną opowieść, która przeplata ze sobą rzeczywistość i sen, przez co klimat staje się coraz ciekawszy i zawoalowany. Pomysł na mordercę, który poluje na swoje ofiary tylko podczas pełni Czerwonego Księżyca to prawdziwa gratka dla tej nieoczywistej, mrocznej historii. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co stanie się dalej lub jak zakończy się ten skomplikowany spektakl odgrywany na oczach czytelnika.

    „Każde marzenie może stać się koszmarem. Każdy człowiek może stać się potworem.”

    Bohaterowie przedstawieni w powieści „Krwawy księżyc” są nieprzewidywalni i niezwykle barwni. Mają różnoraką osobowość, która potrafi zmieniać się w mgnieniu oka. Pomimo, że wydaje nam się, iż dokładnie wiemy kto jest tu czarnym charakterem, a kto reprezentuje te dobre cechy… mylimy się, nie zdając sobie z tego sprawy niemalże do końca powieści. Autorka wykreowała postaci, które są nieoczywiste i nietuzinkowe, zaskakują w najmniej spodziewanym momencie i wpływają na nasz umysł, powoli sącząc swoją truciznę, przez co sami nie wiemy, komu można wierzyć i zaufać, a komu nie.

    Pomimo, iż jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością K.C. Hiddenstorm, to jestem zauroczona jej stylem pisania i sposobem tworzenia tła powieści. Świat i historia, którą wykreowała autorka jest nieprzewidywalna i zaskakująca na każdym wręcz kroku, a ja bardzo doceniam takie efekty w powieści. Styl pisania jest lekki i łatwy do zrozumienia, a stworzona opowieść ma klimat nieco oniryczny, co dosłownie mnie urzekło. Jawa mieszająca się ze snem zawsze wprowadza w książkach swoisty niepokój, mroczny klimat i zaskoczenie, a „Krwawy księżyc” świetnie się w tym aspekcie spisał.

    Podsumowując, jestem zachwycona historią stworzoną przez K.C. Hiddenstorm. Urzekła mnie ona swoimi detalami, przemyślaną i dopracowaną akcją, mrocznym klimatem, oniryzmem oraz pomysłem. Autorka nie przebiera w słowach, nie boi się wysublimowanych brutalnych opisów, dzięki którym książka ta jest niezwykle realistyczna i klimatyczna. Przez większą część powieści starałam się samodzielnie znaleźć źródło występowania niepokojącej Czerwonej Pełni oraz wydedukować, kto bawi się w morderczego bohatera książki Thomasa. Nic z tego – epilog, który wymyśliła autorka, dosłownie zmiótł mnie z nóg i jestem przekonana, że nigdy w życiu nie wymyśliłabym czegoś podobnego. „Krwawy księżyc” całkowicie przejął moje myśli na długie, wciągające i niepokojące godziny. Z całą pewnością nie jest to moje ostatnie spotkanie z autorką.

  4. Oceniony 5 na 5.

    zfascynacja

    „Lisa Johnson poszła do piekła,

    Megan Rivers poszła do piekła,

    Ty będziesz następna.”

    W jaki sposób należy interpretować sny i czy ich znaczenie zawsze jest łatwe w odczytaniu? Ukazują nasze największe lęki, czy może są najprawdziwszym proroctwem?

    Victoria Page próbuje sobie odpowiedzieć na to pytanie coraz częściej. Jej koszmary niestety stają się z każdym dniem jeszcze bardziej realne, zapada w nie nagle po to, by zbudzić się przerażona do szpiku kości. Nie ma co się dziwić, skoro wyśnionym oprawcą jest jej mąż, który od jakiegoś czasu zaczyna się zachowywać wyjątkowo niepokojąco. Sytuacja jest jeszcze bardziej napięta, gdy okazuje się, że stworzony przez niego książkowy, bezwzględny morderca doczekał się naśladowcy w realnym świecie. Thomas zdaje się być nieprzejęty, że ktoś zabija kobiety kierując się jego dziełem, zamiast niepokoju raczej rozpiera go duma, dlatego nie ma zamiaru rezygnować z pisania kontynuacji. Jego kryminał, dzięki przestępstwom, zyskuje ogromny rozgłos, a on sam w końcu może cieszyć się upragnioną sławą. Nie tylko woda sodowa uderza mu do głowy, lecz zmienia się też jego stosunek do żony, którą najpierw traktuje oschle, natomiast z czasem staje się coraz bardziej brutalny.

    A może jego ataki to tylko wymysł znerwicowanej kobiety, która nie potrafi poradzić sobie z zazdrością oraz chorobą psychiczną jedynego brata?

    I co ma z tym wspólnego niepokojąca krwawa pełnia, jaka ostatnio pojawia się coraz częściej na niebie?

    „Kiedy jakiś czas później zmywała z twarzy własną krew, uznała, że od tego snu wszystko się zaczęło.”

    Uwielbiam twórczość K.C Hiddenstorm i zawsze niecierpliwie wyczekuję jej kolejnej książki. Nieszablonowość i intensywne oddziaływanie na psychikę czytelnika to bez wątpienia fundamenty nakreślonych przez nią powieści. Zdecydowanie są to również pozycje, jakich nie da się zamknąć w ścisłych ramach, to mieszaniny gatunków najbardziej angażujących. „Krwawy księżyc” jest z pewnością mocnym, mrocznym, nieprzewidywalnym thrillerem, ale znajdziemy tu także elementy horroru czy nawet fenomenalnej fantastyki.

    Pióro autorki jest nadzwyczaj przyjemne i sugestywne, dzięki czemu czytelnik z zapartym tchem połyka każde kolejne słowo, stopniowo uzależnia się od poznawanej historii i zaczyna traktować ją niczym swoją własną. Im bardziej się zagłębiamy, tym mocniej tracimy orientację, co tak właściwie dzieje się z nakreślonymi bohaterami, nie będzie przesadą jeśli napiszę , że pomału wariujemy razem z nimi i jestem pewna, że to zamierzony zabieg pisarki. K.C. Hiddenstorm perfekcyjnie zwodzi czytającego, mąci mu w głowie, traci on orientację, gdzie zaczyna zacierać się granica między fikcją a rzeczywistością. Ta lektura nie tylko trzyma w niemiłosiernym napięciu, ale i wprowadza umysł w stan psychodeliczny, z którego niełatwo się otrząsnąć jeszcze długo po zakończeniu lektury!

    „To zadziwiające, jak dalece sny potrafią odmienić naszą percepcję na jawie. Coś się zmienia. Coś zmienia jego. A jeśli to prawda, przynajmniej na jakimś poziomie rozumienia? Jeśli sny są opryskiem jednej z niekończących się odnóg rzeczywistości i zwiastują to, co ma nadejść?”

    Nakreślone postacie są nietuzinkowe, zapadające w pamięć, intrygujące do granic. Fenomenalnie, że możemy zagłębić się w psychice głównej bohaterki, poznajemy jej wszystkie leki, które dość szybko zaczynają udzielać się też nam, tak ja ona zaczynamy się gubić, co jest prawdą, a co tylko wymysłem jej wyobraźni. To sprawia, że zaczynamy wątpić w winę Thomasa. W zasadzie nie sposób przewidzieć kto morduje, kto jest tym złym, zwłaszcza, gdy rozumiemy, że w całą sytuację zamieszane są moce nie z tego świata.

    W tej historii nic nie jest czarne czy białe, znając nieobliczalność i pomysłowość autorki, nie można być pewnym, co spotka nas na następnej stronie, jak dalej potoczą się losy bohaterów. Jesteśmy świadomi, że tak naprawdę może zdarzyć się niemal wszystko, dlatego kroczymy po kolejnych kartkach z wypiekami na twarzy, delektując się owym tajemniczym, wręcz szatańskim klimatem.

    „Tak, świrowała. Świrowała bez dwóch zdań. To wszystko przez sny, w których mąż mordował ją na niezliczoną ilość sposobów. Coś takiego potrafi wejść na psychikę. Nic dziwnego, że spodziewała się, że prędzej czy później te majaki staną się rzeczywistością.”

    „Krwawy księżyc” to wciągający, nieszablonowy, obezwładniający thriller, który w pełni angażuje czytelnika i mąci mu w głowie, niczym silny narkotyk. Emocjonujące dialogi, doskonałe kreacje bohaterów, tajemniczy i mroczny klimat, interesująca, niebanalna fabuła, a wszystko dopieszczone nietypowym wątkiem paranormalnym! K.C. Hiddenstorm udowodniła po raz kolejny, że posiada wyjątkową wyobraźnię i znakomite zdolności manipulowania i zwodzenia czytelników. Jeśli kochacie historie, które mącą w głowie i sprawiają, że przestajecie rozróżniać, co jest prawdą, a co fikcją, będziecie zachwyceni tą pozycją! Musicie jednak pamiętać, że sięgacie po nią na własną odpowiedzialność, bo to książka po której zwykłe, banalne pytanie „Czy jesteś szczęśliwa?” już na zawsze nabierze złowrogiego znaczenia! Polecam całym sercem i dziękuję Wydawnictwu za fenomenalną, nadzwyczaj trafną okładkę, która jest znakomitą zapowiedzią mrocznej przygody, w jaką zabiera nas utalentowana autorka!

  5. Oceniony 5 na 5.

    justyna_bieszke

    Co byście zrobili, gdyby w jednej sekundzie wasz życiowy partner zmienił się nie do poznania? Gdyby nagle zaczął was przerażać do tego stopnia, że zaczynacie obawiać się o swoje bezpieczeństwo?
    Victoria Page jest szczęśliwą żoną i spełnioną pisarką. Jej mąż – Thomas Wilde – również odnosi sukcesy jako pisarz. Szczególnie, kiedy wydaje swój pierwszy kryminał. „Księżycowy Zabójca” szybko staje się bestsellerem, za czym idzie pasmo nieszczęść… Jakich? Otóż jakiś szaleniec postanowił odtworzyć wszystkie zabójstwa opisane w książce Tom’a. Do tego Vicky coraz częściej śni o własnej śmierci – z rąk męża… Jak skończy się ta dramatyczna historia? Czy tytułowy zabójca zostanie schwytany? Byłam bardzo ciekawa tej fabuły i gdybym tylko w ostatnim czasie mogła sobie na to pozwolić, na pewno przeczytałabym tę powieść w jeden wieczór.
    Jestem nią zachwycona przede wszystkim dlatego, że w każdym rozdziale coś się dzieje. Dosłownie każda strona jest niesamowicie emocjonująca. Autorka fabułę serwuje nam z perspektywy wszystkich bohaterów, nawet chorego psychicznie brata Vicky, co dodaje tej historii jeszcze więcej tajemniczości, a nas, czytelników, skłania do wytężenia umysłu i pobudzenia własnej wyobraźni. Bo umysł Henry’ego jest w zadziwiający sposób powiązany z umysłem jego siostry…
    Bardzo spodobało mi się to, że w teoretycznie zwyczajnej historii autorka przemyciła elementy fantastyki, w sposób smaczny i nieprzesadzony. Bohaterowie są jednocześnie tajemniczy, przerażający i nierealni.
    Dla mnie ta powieść zasługuje na to, żeby po nią sięgnąć!

  6. Oceniony 3 na 5.

    1991monika

    Victoria Page wraz z mężem Thomasem Wilde’m są parą pisarzy. Ona na swoim koncie ma wiele popularnych powieści, on nie może się pochwalić takim samym sukcesem. Wszystko się jednak zmienia, kiedy mężczyzna oznajmia, iż ma zamiar napisać swój pierwszy kryminał. Niedługo po ukazaniu się „Księżycowego zabójcy”, ktoś morduje kobiety w dokładnie taki sam sposób, w jaki to opisał oraz jak się okazuje nazywają się one dokładnie tak jak w te w jego książce. Kto jest mordercą i dlaczego od momentu wydania tej książki Thomas bardzo się zmienił?

    K.C. Hiddenstorm jest absolwentką filologii angielskiej. Na co dzień pracuje jako nauczycielka języka angielskiego. Swoją pierwszą powieść „Władczyni Mroku” wydała w 2016 roku. Do tej pory zetknęłam się z wieloma pochlebnymi opiniami o twórczości autorki, więc postanowiłam w końcu sięgnąć po jakąś jej książkę i sprawdzić, czy na mnie również zrobi tak dobre wrażenie.

    Choć książka nie jest obszerna to momentami ciężko było mi przez nią przebrnąć ze względu na styl Hiddenstorm. Tekst zawiera liczne długie, złożone zdania. Spora ilość opisów, która nic nie wnosiła, sprawiała, że momentami lektura odrobinę mnie nużyła, bo oczekiwałam już jakiegoś zwrotu akcji. Autorka w tej książce często przeplatała ze sobą różne wątki oraz przenosiła czytelnika w czasie, np. wracając do wydarzeń z przeszłości bohaterów. Jednak ze względu na to, że rozdziały są bardzo krótkie i w większości nie było to wyraźnie opisane (na przykład datami), czasami się gubiłam i ciężko było mi się połapać w wydarzeniach, szczególnie wtedy, kiedy rozdział opiewał na jedną stronę.

    Victorię na początku powieści poznajemy jako małą dziewczynkę i już wtedy doświadczyła, czegoś trudnego, co spowodowało, że było mi jej szkoda. Natomiast później miałam pewien dylemat z tą postacią, bo z jednej z strony stała się ofiarą swojego męża, a z drugiej nie mogę stwierdzić, żeby zachowywała się racjonalnie. Natomiast Thomas jest postacią, której nie polubiłam od samego początku. Autorka bardzo szybko ukazuje go jako męża tyrana, znęcającego się nad swoją żoną. Jednak czy to wystarczy, aby go oskarżać o popełnianie morderstw?

    Tym, co mi się podobało w tej książce to to jak Hiddenstorm manipuluje czytelnikiem. Victoria doświadcza sennych wizji, w których widzi swego męża w jeszcze gorszym świetle niż jest w rzeczywistości. Powoduje to, że czytelnik zastanawia się, kto stoi za tymi brutalnymi zbrodniami, ale najważniejsze jest to, że podczas tej lektury nie wiadomo, co jest prawdą, a co nie. Uważam, że autorce udało się stworzyć klimat pełen grozy, tajemniczości i niepokoju.

    Kiedy sięgałam po tę lekturę, spodziewałam się thrillera, bo tak w moim odczuciu wynikało z jej opisu. Byłam więc mocno zaskoczona wątkiem paranormalnym. Myślę, że jest to przydatna informacja, bo z pewnością jednych to jeszcze bardziej zachęci do przeczytania tej książki, a innych wręcz przeciwnie, bo nie każdy lubi czytać o takich rzeczach.

    „Krwawy księżyc” to thriller z elementami fantastyki. Podoba mi się to jak autorka wodziła czytelnika za nos, jednak nie do końca przypadł mi do gustu jej styl. Myślę jednak, że warto przeczytać tę książkę samemu i wyrobić sobie swoje zdanie. Choć nie jestem zachwycona to pewnie za jakiś czas sięgnę po jakąś inną powieść autorki, aby sprawdzić, czy coś się zmieniło w jej stylu.

  7. Oceniony 3 na 5.

    Bookendorfina

    „Cisza rozdziela bardziej niż przestrzeń.”

    Wkraczając w świat książki trzeba mieć się na baczności, na czytelnika czyha nie tylko mroczny i posępny klimat, przepełniony krwistym odcieniem i brutalnym wydźwiękiem, ale również nieustanna niepewność realności, przekraczanie granicy między jawą a snem, balansowanie na cienkiej linii świadomości i niebytu.

    Początkowo nie zanosiło się na to, aby powieść w szczególny sposób zaangażowała mnie, wytarty już schemat żony torturowanej przez męża, niewytłumaczalnego zafascynowania mężczyzną czyniącym krzywdę, zaślepienie idealnym obrazem małżeństwa ukazywanym na zewnątrz. Denerwowałam się, że kolejny raz przyjdzie mi przeżywać z główną bohaterką cierpienie i ból, a przy tym znosić nieracjonalność postaw i poczynań. Prawie poddałam się w poznawaniu powieści, kiedy za sprawą wprowadzenia metafizycznych akcentów wreszcie coś zaiskrzyło między mną a fabułą, pojawiło się zaciekawienie i pragnienie poznania, nie tylko zakończenia historii, ale przyczyn występowania pewnych zjawisk, procesów zmiany osobowości, odwoływania do alternatywnych rzeczywistości.

    Co prawda, portret Thomasa prosi się o większą głębię i poszerzenie wachlarza emocji, wykroczenie poza ramy bieli i czerni, to jednak autorka wpadła na ciekawy pomysł połączenia jego osobowości z niewypowiedzianymi lękami, ujawnianymi dopiero wtedy, kiedy ktoś dotyka najbardziej wrażliwej i najmocniej skrywanej części istoty życia. Pytanie o szczęście uruchamia w wyobraźni jego definicję, szybowanie myśli w kierunku niezrealizowanych pragnień, niewybranych kierunków, porzuconych wariantów, a później dokonuje się porównanie z rzeczywistością, przy czym wynik może okazać się wyjątkowo zaskakujący. Opowieść zyskałaby, gdyby ją rozwinąć, wprowadzić przekonujące zachowania, nawet z perspektywy fikcji, dopracować styl narracji.

    Victoria Page i Thomas Wilde to małżeństwo uznanych pisarzy, wcześniej sława zdobyta przez żonę, teraz popularność spływająca na twórczość męża. Ale za popularnością skrywa się cień czegoś nieuchwytnego, zagadkowego, intrygującego. Thomas zaczyna pokazywać nowe oblicze, wiążące się ze strachem i trwogą, zaś Victorię opanowują przerażające koszmary i prorocze wizje. Na wszystko nakłada się przeprowadzka do Nowego Jorku, wypełnionego zgiełkiem, podporządkowanego szybkiemu stylowi życia i opanowanego przez anonimowość. I jeszcze zwiastująca zło i anomalie czerwonawa poświata Księżyca. Plus za niebanalne zakończenie.

    bookendorfina.pl

Dodaj opinię