MiloscZimowaPora_72dpi — kopia
MiloscZimowaPora_3DMiloscZimowaPora_72dpi — kopia

Miłość zimową porą

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

Carrie Elks
4.58 out of 5 based on 12 customer ratings
12 opinii klienta
  • tłumaczenie: Aleksandra Weksej
  • liczba stron: 424
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Chociaż na zewnątrz pada śnieg, to w zacisznej górskiej chatce atmosfera robi się bardzo gorąca. Młoda studentka filmoznawstwa, gburowaty, ale elektryzująco pociągający brodacz, malowniczy górski krajobraz i rollercoaster zdarzeń, które rozgrzeją zmysły. Czy uroczej Kitty uda się roztopić serce niedostępnego Adama?

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Świąteczne love story, które rozgrzeje każde serce!

Chociaż na zewnątrz pada śnieg, to w zacisznej górskiej chatce atmosfera robi się bardzo gorąca.

Kitty Shakespeare ma nadzieję, że odniesie sukces w branży filmowej w Los Angeles. Zamiast wymarzonego stażu dostaje na czas świąt posadę niani u producenta filmowego. Całe szczęście, że dziewczyna uwielbia mróz i dzieci, kiedy wyrusza w podróż do zasypanej śniegiem Wirginii.

Dziewczyna nie przewidziała, że na miejscu znajdzie się w centrum rodzinnej intrygi nowego szefa, a jego młodszy brat Adam okaże się bardzo pociągający. Niepokorny drań nie ułatwia życia Kitty i dogryza jej na każdym kroku. Poza tym ukrywa się w górskiej chacie, dzięki czemu unika brata, który zniszczył mu życie.

Chociaż Adam wpada Kitty w oko, to jego sposób bycia sprawia, że dziewczyna wolałaby, aby spędził w swojej chacie całe święta. Z każdym dniem serce Adama zaczyna bić mocniej w obecności dziewczyny.

Kiedy zbliżają się święta, Kitty i Adam uświadamiają sobie, że prawdziwa miłość wcale nie musi być tak prosta jak w filmach.

 

„Ze swojego miejsca na łóżku Kitty widziała płatki śniegu opadające powoli za oknem sypialni. Miała wrażenie, jakby leżeli oboje zamknięci w śnieżnej kuli. Nietykalni. Piękni. Delikatni.”

– fragment książki

 

O autorce

Carrie Elks to autorka współczesnych romansów, pełnych zwrotów akcji i elektryzującego napięcia pomiędzy bohaterami. Jej pierwsza książka została przetłumaczona na osiem języków. Carrie mieszka ze swoim mężem, dwójką uroczych dzieci i ukochanym psem o imieniu Platon. Kiedy nie pisze i nie czyta, sączy wino lub gawędzi ze znajomymi i fanami w mediach społecznościowych.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Carrie Elks

ISBN

978-83-66074-88-0

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

424

Tłumaczenie

Aleksandra Weksej

Tytuł oryginału

A Winter’s Tale

Ean

9788366074880

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 12 o Miłość zimową porą

  1. Oceniony 5 na 5.

    zaczytana_opisana

    Kitty radosna studentka szukająca upragnione stażu u słynnego producenta filmowego, Everetta Kleina. Niestety dziewczyna zamiast stażu otrzymuje propozycję pracy jako niania syna producenta. Praca, którą będzie wykonywać wymaga wyjazdu do Wirginii, pełnej śniegu, ale również magicznego klimatu.

    Adam Klein brat pracodawcy Kitty. Mężczyzna zajmuje się tworzeniem filmów dokumentalnych i jest w tym naprawdę świetny, aż pewnego razu przytrafia mu się coś przez co na jakiś czas znika ze świata i zaszywa się w małym domku w rodzinnym mieście.

    Kitty decydując się na przyjęcie pracy nie przypuszczała, że na miejscu spotka bardzo przystojnego mężczyznę, który mimo swojej urody potrafi być niezwykle irytujący. Już od pierwszej chwili Adam zachowuje się wobec dziewczyny arogancko. Jednak za tą maską drania, mężczyzna skrywa pewną tajemnicę, która zmieniła jego życie. Mimo swojego zachowania bohater intryguje dziewczynę.

    „Miłość zimową porą” to rewelacyjna książka, pełna ciepła i zimowego uroku. Pokazuje ona jak niezwykle ważne jest, aby rodzina miała ze sobą dobre stosunki. Lektura, w której bohaterowie są niezwykle barwnymi postaciami poszukującymi szczęścia i zrozumienia. Wystarczy bowiem jedna osoba, która stanie po naszej stronie, a wszystko inne przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. Adam i Kitty dwójka ciekawych świata i siebie bohaterów, którzy mimo początkowej niechęci próbują zaznać razem życia. Bowiem granica między miłością a nienawiścią jest bardzo cienka, a bohaterowie udowadniają, że miłość może rozkwitnąć wbrew wszystkim i wszystkiemu.

    Historia, która na pewno Was rozgrzeje, więc jest idealna na nadchodzące zimne wieczory. Serdecznie polecam.

  2. Oceniony 5 na 5.

    Literatura Zmysłów

    Jeśli szukacie książki, która wprowadzi Was w klimat świat i rozgrzeje w zimowe wieczory to mam coś idealnego. „Miłość zimową porą” zaskakuję niepowtarzalnym klimatem i niebanalną historią. Sprawdzi się również, jako prezent dla siostry, mamy lub przyjaciółki.
    Kitty jest studentką filmoznawstwa. Jej obecnym celem jest znalezienie stażu. Zamiast niego dostaje na czas świąt posadę niani u Everetta Kleina, producenta filmowego. Wie, że jeśli wykaże się, jako niania może dostanie również szansę stażu. Nie przypuszcza, że jej cierpliwość będzie wystawiona na nie jedną próbę przez młodszego brata Everetta, Adama. Adam okaże się najbardziej irytującym i intrygującym mężczyzną, jakiego dziewczyna poznała w całym swoim życiu. Połączy ich jednak troska o Jonasa, który jest bratankiem Adama i podopiecznym Kitty. Mężczyzna zmuszony do częstych kontaktów z dziewczyną powoli zaczyna odkrywać, że jest ona zupełnie inna niż oczekiwał. Rozgrzeje jego serce dobrocią, życzliwością i troską. Skłoni do zmian oraz będzie powodem, dla którego Adam postanowi stawić czoło rodzinnym problemom. Przecież święta do odpowiedni czas do rozmów i rozwiązania konfliktów. Prawda?
    Podczas lektury książki Carrie Elks czułam się wręcz otulona świąteczno-zimowym klimatem. Bardzo podobała mi się „Miłość zimową porą”. Wzruszała, rozśmieszała i przyprawiała o szybsze bicie serca. Gorąco ją Wam polecam!

    Więcej recenzji na http://www.facebook.com/LiteraturaZmyslow

  3. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Wspomniałam już wcześniej, że myślałam, iż będzie to, typowy erotyk, ale na szczęścicie, się pomyliłam. Owszem pojawiły się tutaj takowe sceny, ale nie było ich dużo, nie były one nachalne ani niesmaczne, dzięki czemu książka w moim odczuciu trafia do tych słodkich romansów.

    Styl pisania Carrie jak na twórczynię romansów przystało, okazał się lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę pochłonęłam bardzo szybko. Język autorki jest prosty i zrozumiały dla każdego, więc nie
    trzeba zbytnio myśleć nad książką. Myślałam, że wciągnie mnie ona szybciej, ale w sumie nie było aż tak źle.

    „Miłość zimową porą” to cudowny, ciepły i uroczy romans, ze śniegiem i choinką w tle. Mimo iż schematyczny i przewidywalny, to autorka zadbała o to, by nam się nie nudziło podczas lektury i wprowadziła pewną tajemnicę. Myślę, że pozycja ta spodoba się wszystkim tym, którzy szukają słodkiego romansu i chcą poczuć świąteczny klimat. Książka będzie idealna na długie zimowe wieczory, w towarzystwie ciepłego kocyka i gorącej czekolady. Zdradzę Wam, że marzy mi się taka zima, jak została opisana w książce.

    Sądzę, że książkę można przeczytać praktycznie w każdej chwili, jednakże ze względu na panujący w niej klimat, polecam czytać ją właśnie zimą. Ja już nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Mam nadzieję, że wydawnictwo wyda ją jak najszybciej i pozostaje mieć nadzieję, że będzie tak samo urocza i słodka jak „Miłość zimową porą”.

    Cała opinia na moim blogu! Zapraszam 🙂
    http://www.zaczytanaanielka.blogspot.com
    ~Zaczytana Anielka~

  4. Oceniony 5 na 5.

    ola_lifestyle

    Idealna lektura na grudniowe wieczory ! Jeśli macie ochotę poczuć magię świątecznego oczekiwania, jeżeli tęsknicie za białym, śnieżnym Bożym Narodzeniem i macie ochotę poznać emocje związane z gorącym romansem ślicznej Kitty i przystojnego Adama, to „Miłość zimową porą” będzie doskonałym rozwiązaniem.
    Czytało mi się bardzo lekko, przyjemnie, wręcz z uśmiechem na ustach. Bez oporów dałam się porwać opowiedzianej historii, wciągnęłam się w codzienność rodziny Kleinów i odnalazłam dokładnie to czego szukałam w tego typu książce: miłość (z jej erotycznymi opisami), radość, ciepło.
    Jeśli ktoś – tak jak ja – lubi amerykańskie lekkie filmy z gatunku komedii romantycznych, to gwarantuję, że będzie usatysfakcjonowany książką Carrie Elks.

  5. Oceniony 5 na 5.

    Świat Romansów

    Pełna recenzja na blogu weronikarecenzuje.blogspot.com

    Nie jestem zbytnio fanką powieści świątecznych i właściwie dopiero w tym roku postanowiłam dać im szansę. W większości są one mało realistyczne i przewidywalne, dlatego z zaskoczeniem stwierdzam, że „Miłość Zimową Porą” jest książką naprawdę bardzo dobrą. Historia napisana jest w narracji trzecioosobowej, do której nie jestem przyzwyczajona. W końcu romanse opowiadane są zazwyczaj oczami głównych bohaterów. Tutaj jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało, a nawet przyłapałam się na tym, że bardzo mi się to podobało. Opowiedzenie tej historii oczami trzeciej osoby nadało tej powieści pewnego nastroju i tej świątecznej magii, chociaż książka nie straciła przy tym na realizmie.

    „Miłość zimową porą” to tak naprawdę druga część serii o siostrach Shakespeare, które opierają się na danych porach roku (chociaż u nas wyszła jako pierwsza). Kitty to najmłodsza z rodzeństwa. Jest Brytyjką, która próbuje swoich sił w słonecznym Los Angeles. Niestety, chociaż nie brakuje jej talentu, jest beznadziejna w rozmowach kwalifikacyjnych. Już od pierwszych stron bardzo polubiłam jej postać. Przedstawiona jest ogólnie jako dobra i miła dziewczyna, chociaż wcale nie oznacza to, że jest nudna. Twardo stąpa po ziemi i umie potrząsnąć facetem, gdy zachowuje się względem niej jak dupek.

    Natomiast Adam bardzo zainteresował mnie swoim zachowaniem. Poznajemy go podczas terapii, którą odbywa przez swojego brata, Everetta. Jego kłótnia z Everettem i tajemnice z przeszłości sprawiły, że nie mogłam się oderwać od książki, bo byłam zaintrygowana. Do ostatnich stron nie domyśliłam się o co chodziło. Chociaż prezentuje się jako dupek, wcale nim nie jest. Przeszedł przez coś okropnego i wstrząsającego, przez co ma wiele problemów z zaufaniem, ale serce ma złote i nie da się go nie lubić. Adam i Kitty razem byli przezabawni. Przyznam się wam, że przez całą tę książkę miałam szeroki uśmiech na twarzy, kiedy to wzajemnie siebie irytowali, chociaż gołym okiem było widać tą ogromną chemię, jaka ich łączyła. Ich związek rozwijał się w swoim czasie, nieśpiesznie, a czytelnik wręcz z niecierpliwością wyczekuje tego momentu, kiedy coś się pomiędzy nimi wydarzy. A uwierzcie, warto było trochę poczekać.

    „Miłość zimową porą” to nie jest tylko świąteczna powieść – to naprawdę bardzo dobra, urzekająca historia o miłości, przepełniona dramatem, namiętnością, a nawet pikanterią. Fabuła jest bardzo dobrze przemyślana, wszystko rozwija się w swoim tempie, a do tego świetny język autorki przenosi nas do tego zaśnieżonego i mroźnego, malowniczego miasteczka w górach. Carrie Elks udało się mnie nie raz rozbawić, wzruszyć i absolutnie rozkochać w świecie, jaki stworzyła. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejne części tej serii. Zdecydowanie wam ją polecam!

  6. Oceniony 4 na 5.

    book.moodpl

    Świąteczna opowieść, love story w górskiej, zimowej scenerii. Miła opowieść o dwójce ludzi, którzy spotykają się przypadkiem na zaśnieżonej drodze.

    Kitty Shakespeare marzy o karierze filmowej w Hollywood. Szuka stażu gdzieś w branży, ale niestety jak na razie nie udało jej się przejść pomyślnie rozmowy kwalifikacyjnej. Będąc na jednej z rozmów do asystenta producenta dzwoni żona szefa z problemem, braku opiekunki dla syna. Los tak chciał, że Kitty wcześniej była opiekunką do dzieci. Dziewczyna niespodziewanie dostaje telefon w sprawie pracy, bardzo się cieszy, ponieważ myśli, że to wymarzony staż. Jest rozczarowana, ponieważ okazuje się, że żona Kleina proponuje jej prace opiekunki. Kitty po namyśle zgadza się, ponieważ jak na razie nie ma lepszej propozycji, a poza tym ma nadzieje, że chodź przez chwile porozmawia z szefem o wymarzonym stażu. Będąc w Wirginii przypadkowo poznaje Adama – przystojnego gbura, który mieszka sama w chacie koło jeziora. Co zmieni się w życiu tych dwojga ? Czy twardy, samotny mężczyzna okaże się romantykami ? Czy Kitty znajdzie swój upragniony staż ? Kim tak naprawdę jest Adam i jakie skrywa tajemnice ? A może w czasie świat zadziała pewna magia i wszystko się zmieni ? Na te pytanie znajdziecie odpowiedź sięgając po tę książkę.

    Kolejna świąteczna książka, która zagościła u mnie na półce. Jest to lekka i przyjemna książka na zimowe wieczory. Myśle że znajdzie swoich fanów wśród osób lubiących romans połączony z książką obyczajową. W książce nie zabraknie również pięknych zimowych krajobrazów czy magii świąt.

  7. Oceniony 5 na 5.

    zfascynacja

    Kitty, choć jest jedną z najbardziej utalentowanych studentek, nadal poszukuje miejsca, by odbyć obowiązkowy staż. Próbuje swoich sił w siedzibie jednego z najlepszych producentów filmowych, ale rozmowa kwalifikacyjna nie wypada zbyt dobrze. Niespodziewanie, otrzymuje szansę zbliżenia się do sławnego Everetta Kleina, lecz nie jest to praca, o którą zabiegała. Dostaje ofertę nie do odrzucenia, a jednak wymagającą pewnych poświęceń. Dziewczyna ma zostać niańką syna producenta, co wiąże się z wyjazdem oraz samotnymi świętami, lecz zdesperowana godzi się na ryzyko, nie spodziewając się nawet, że ta decyzja już na zawsze odmieni jej życie.

    „Ojej. Pomimo przemarznięcia poczuła, jak krew uderza jej do policzków. Choć widziała tylko nieduży fragment jego twarzy, nie mogła nie zauważyć, że mocno zarysowany, prosty nos i wysokie kości policzkowe nadawały mu atrakcyjny wygląd. Nie była pewna, czy jej serce przyspieszyło ze strachu, czy przez nagłe zainteresowanie.”

    Kitty zostaje wciągnięta w sam środek rodzinnego konfliktu i niesmacznej gry pozorów. Na szczęście szybko zyskuje sympatię samego podopiecznego, który od rodziców, zamiast czasu i troski, otrzymuje jedynie drogie prezenty. Wrażliwa dziewczyna zrobi wszystko, by umilić mu ten świąteczny okres i odciągnąć uwagę od egoistycznych opiekunów. To niestety wiąże się z częstym kontaktem z nieprzyjemnym wujkiem chłopca, którego stara się unikać jak ognia. Adam może i jest niezwykle przystojnym mężczyzną, ale swoim gburowatym zachowaniem skutecznie ją odstrasza. Stopniowo jednak zacznie opadać jego maska, a sympatia do nowej opiekunki stanie się coraz bardziej widoczna. Tylko czy konflikt między braćmi Klein nie jest zbyt dużą przeszkodą dla kiełkującego uczucia? Co takiego poróżniło mężczyzn? I dlaczego Adam wybrał samotniczy tryb życia?

    „W tym, jak na niego patrzyła, w jej szklistych, wielkich oczach i pełnej wzruszenia twarzy było coś, co sprawiało, że miał ochotę ją objąć i mocno przytulić.”

    Święta to czas romantycznej miłości i rodzinnych pojednań, a jednak nie zawsze życie układa się jak w pięknej bajce i te wyjątkowe dni wcale nie muszą przypominać sielanki. Zwłaszcza, gdy przy stole panuje nerwowa atmosfera nasycona nieprzyjemną grą pozorów. Niby wszyscy są mili i uśmiechają się do siebie, lecz w sercu ciągle tkwi uraza, niepozwalająca o sobie zapomnieć nawet na chwilę. Właśnie przy takim stole przyjdzie usiąść biednej Kitty, która marzyła jedynie o miłości i uśmiechu na twarzy samotnego, zaniedbanego przez zapracowanych rodziców chłopca. Co takiego poróżniło dwóch braci, że nawet magia Świąt nie była w stanie tego załagodzić? I czyją stronę wybierze opiekunka? Swego pracodawcy? Czy może mężczyzny, który choć początkowo skutecznie ją od siebie odpychał, teraz stopniowo wkrada się do jej łagodnego serca?

    „Byli tak blisko siebie, że czuł trzepot jej rzęs, kiedy mrugała, i ciepłe tchnienie jej oddechu na skórze. Patrzyli na siebie w milczeniu, choć tak wiele chcieli sobie powiedzieć, a ich oczy rozmawiały ze sobą tak, jak nie potrafiłyby rozmawiać słowa.”

    „Miłość zimową porą” to bezsprzecznie powieść, która nie tylko was romantycznie nastroi, ale i intensywnie rozpali wszelkie zmysły. Mamy tu styczność z dwiema skrajnościami, lód, śnieg i chłód, nie tylko jako warunki pogodowe, ale i emocje zakorzenione w sercu poróżnionych braci, a także gorąca miłość i upojna atmosfera, jakiej zaznają postacie w maleńkiej, zacisznej górskiej chatce. Autorka stworzyła wspaniały klimat, który momentalnie obezwładnia czytającego. Nawet jeśli za waszymi oknami wciąż nie ma śniegu, poczujecie się jak w mroźnej, malowniczej Wirginii, a wyobrażenie przytulnej, odległej chatki, z pewnością rozpali wasze serca i uruchomi wyobraźnię.

    „Czy to była miłość? Nie wiedziała. Ale czymkolwiek było to uczucie, okazało się zbyt silne, żeby je zignorować. Adam był jak potężny grzmot pośród ciemnej nocy, jak nadciągająca burza, i nigdzie dookoła nie było żadnego budynku ani drzewa, pod którym mogłaby się schronić.”

    Carrie Elks nakreśliła interesujące, niebanalne postacie, obok których nie można przejść obojętnie. Każda z nich posiada dość ciężki bagaż doświadczeń i zdaje się, że los nadal nie ma zamiaru ich oszczędzać, notorycznie zwodzi pięknymi chwilami, by po chwili wszystko skomplikować. Adam i Kitty dość szybko przekonają się na własnej skórze, że nawet najpiękniejsza i najczystsza miłość nie jest czymś łatwym i trzeba o nią zawalczyć. Jednak, by tego dokonać, potrzebna jest odwaga i chęć poniesienia ryzyka. Tylko czy zranione serce i zawiedzione zaufanie będą gotowe na kolejną wojnę?

    Pióro autorki jest nadzwyczaj przyjemne i sugestywne, nie tylko wyczarowała nieziemski klimat, ale i w perfekcyjny, niesłychanie trafny sposób nakreśliła wszelkie emocje, dzięki czemu udzielają się one również czytelnikowi. Powieść czyta się szybko i błogo, kartki same przelatują przez palce, a liczne zwroty akcji sprawiają, że nie sposób odłożyć książki na półkę, nim nie dotrze się do finału tej uroczej historii. Tak, to zdecydowanie pozycja, którą pochłoniecie na raz!

    „Łatwo jest odmalować kogoś jako wcielenie zła, trudniej jest zajrzeć pod tę skorupę, którą obrósł, żeby sprawdzić, co się do tego przyczyniło. I stwierdzić, że może my jako społeczeństwo odgrywamy jakąś rolę w kształtowaniu bestii, która żyje w nas wszystkich.”

    „Miłość zimowa porą” jest romantyczną, wciągającą, niezwykle klimatyczną i ciepłą powieścią, która z pewnością skradnie wasze serca. To niebanalna, wzruszająca historia o tym, że miłość nigdy nie jest łatwa, ale na pewno warto o nią zawalczyć. Z resztą, czy rozum byłby w stanie zwyciężyć z zakochanym sercem, zwłaszcza w tak malowniczej, pięknej scenerii i magicznym okresie świątecznym? Jeśli macie ochotę na przyjemną, otulającą niczym ciepły koc, urzekającą historię, która zafunduje wam sporo emocji i nastroi na nadciągające Boże Narodzenie, koniecznie musicie poznać losy Adama i Kitty! Polecam gorąco!

  8. Oceniony 5 na 5.

    knigi-olgi

    Młoda Angielka Kitty Shakespeare (brzmi znajomo, hmm?;)) chce zostać aktorką i to nie byle gdzie, bo w samym Hollywood. Okazuje się jednak, że nawet znalezienie stażu w fabryce snów graniczy z istnym cudem. Przesłuchanie u znanego producenta, Everetta Kleina, przynosi, co prawda, pewien rezultat, ale nie taki, na jaki Kitty miała nadzieję. Tak to już jednak jest, gdy do życiorysu dołącza się wzmiankę o doświadczeniu w roli… niani.

    Kitty, zatrudniona na czas przedświąteczny jako opiekunka małego Kleina, trafia do rodowej siedziby Kleinów w zasypanej śniegiem Wirginii Zachodniej . Mały Jonas okazuje się kochanym 7-latkiem, więc nasza bohaterka uznałaby pobyt w górskiej głuszy za całkiem przyjemny, gdyby nie ktoś, kto skutecznie psuje jej humor. Tym ktosiem jest gburowaty młodszy brat Everetta, Adam, reżyser filmów dokumentalnych, skłócony z bratem na amen i pomieszkujący samotnie w domku gościnnym.

    Wzajemna niechęć między Kitty i Adamem szybko przeradza się jednak we wzajemną fascynację. Kitty wkrótce odkrywa, że w tym brodaczu pozującym na Grincha i mającym zamiar zbojkotować rodzinne święta, kryje się facet o złotym sercu, który został dotkliwie zraniony, i to przez najbliższą mu osobę. Czy dziewczyna sprawi, że Adam przełamie swój gniew i pogodzi się z bratem? I co ich ze sobą aż tak skłóciło?
    Bardzo lubię święta, a książki świąteczne, których przez ostatnie lata nie brak w księgarniach już od listopada, to pozycje, po które zawsze chętnie sięgam. Po historiach tego rodzaju mniej więcej wiadomo, czego się spodziewać, powinno znaleźć się w nich wszystko to, co tak urzeka nas w świętach: ich niezwykła, bajkowa otoczka, magia oraz kojące przesłanie. MIŁOŚĆ ZIMOWĄ PORĄ pod tym względem zdecydowanie nie zawodzi. To lekka, słodka niczym kubek ciepłej czekolady z usypaną na wierzchu górką pianek, bardzo przyjemna romansowa opowieść, spowita urokliwą mgiełką mroźnej zimy i kusząca wizją wieczorów przy płonącym kominku. Jeśli dodać do tego wyjątkowo piękne okoliczności przyrody i klimat przedświątecznych przygotowań, to zanosi się na książkową Gwiazdkę w najlepszym wydaniu. Ale żeby było ciekawie, pod tą grubą, słodką warstwą świątecznego lukru musi kryć się coś, co zakłóca tę idyllę. I tak się właśnie dzieje!

    Adam i Kitty zjednali mnie sobie od pierwszych stron. Zauroczyli mnie swoją bezpretensjonalnością. Oboje są naturalni i szczerzy, a ich rosnące wzajemne oczarowanie oddane jest z dużą inwencją i wyczuciem. Oczywiście, wszystko między nimi dzieje się według utartego romansowego schematu i jest do przewidzenia, nie przeszkadzało mi to jednak w kibicowaniu im we wzajemnych początkowych utarczkach, a później stopniowym zbliżaniu się do siebie. Ich perypetie na przemian to rozczulają, to bawią. Nie nudziłam się z tą dwójką ani przez chwilę, choć fabuła wcale nie obfituje w szczególne zwroty akcji. Przyjemnie się czyta o ich wspólnych wygłupach na śniegu, ubieraniu choinki, wspólnym oglądaniu świątecznych filmów przy wtórze chrupania popcornu i wspólnym… czymś więcej 😉 (bo nie obeszło się bez odrobiny pikanterii).

    Ale MIŁOŚĆ ZIMOWĄ PORĄ, jak to książka świąteczna, mimo swej lekkiej konwencji, nie skupia się jedynie na romansie. Jeśli jest tradycja świąt w rodzinnym gronie, to nie może zabraknąć samej rodziny. I to takiej przez duże R, z własną historią i firmą. Co nie znaczy, że nie można się w niej solidnie pokłócić. A czyż święta nie są idealnym momentem na pojednanie? Tu muszę przyznać, że fabuła zaskakuje rozwojem wypadków przy wigilijnym stole, tak więc szykujcie się na pewną niespodziankę 😉 Zadbają już o to Everett i jego żona, którzy wprowadzają do tej historii pewien dysonans i niezbędną odrobinę napięcia.
    Ciekawie nakreśleni zostali również pozostali bohaterowie, spośród których szczególnie polubiłam zaniedbywanego przez rodziców małego Jonasa oraz angielską gosposię Kleinów, Annę, traktowaną przez nich jak członek rodziny.

    MIŁOŚĆ ZIMOWĄ PORĄ to tchnąca świątecznym optymizmem, urocza miłosna historia o szczęśliwych przypadkach, spełnianiu marzeń i wychodzeniu im naprzeciw – nawet jeśli początkowo wydają się niemożliwe do zrealizowania. To opowieść idealnie wpasowująca się w świąteczny czas, do czytania przy choince, ale myślę, że umili wolne chwile i po świętach. Sprawdzi się też jako rozgrzewacz, jeśli przemarzliście na kość 🙂
    Idealna lektura na zimowe wieczory!

  9. Oceniony 4 na 5.

    Paulina

    Jakoś tak zawsze wychodzi, że co roku planuję przeczytać w grudniu jak najwięcej świąteczno-zimowych książek i co roku kończy się tak samo – jedna max dwie i to wszystko. Ale! W tym roku dwie udało mi się przeczytać, z czego bardzo się cieszę! Jedną z tych dwóch jest nowość od Wydawnictwa Kobiecego, a mianowicie – „Miłość zimowa porą”. Jestem okładkową sroką (nie da się ukryć), więc okładka miała swoje do powiedzenia! Opis natomiast zasugerował mi historię z takich, jakie uwielbiam, toteż wiedziałam, że koniecznie muszę to przeczytać.

    Kitty Shakespeare stara się o zdobycie stażu u producentów filmowych, jednak wszędzie, ku jej nieszczęściu, spotyka się z odmową. Po ostatniej rozmowie udaje jej się zyskać pracę, ale nie taką, o jakiej marzy. Zostaje zatrudniona jako… niania dla syna znanego producenta. Takim sposobem trafia do mroźnej Wirginii, gdzie spędza święta z rodziną Klein. Jak to w takich książkach bywa, powinien pojawić się i przystojny mężczyzna na horyzoncie. I tak też się dzieje. Prawie dosłownie.

    Pierwsze spotkanie Adama i Kitty jest dosyć niespodziewane, może nawet odrobinę straszne (?). Hej, sama bym się przestraszyła, więc nie dziwię się Kitty, że tak zareagowała, haha. Na początku Adam sprawia wrażenie burkliwego gbura, chama itede – najgorsze cechy krótko mówiąc. Coś jednak sprawia, że Kitty nie potrafi przestać o nim myśleć (czyżby miało z tym coś wspólnego, że facet jest nieziemsko przystojny?? I nie, nie przeszkadza mi to). Jedno jest pewne – ich pierwsze spotkanie nie będzie ostatnim, a z każdym kolejnym można się przekonać, że nie taki diabeł straszny jak go malują, a Adam może nie jest aż taki zły.

    Więc… no tak, polubiłam obydwoje, Adama również, nawet mimo jego fochów na początku. Kitty była postacią nieco mniej skomplikowaną, Adama dużo trudniej jest rozgryźć, ponieważ skrywa on pewne tajemnice i niechętnie się nimi dzieli. Owszem, polubiłam go, ale to nie znaczy, że nie miałam czasem ochoty solidnie nim potrząsnąć, żeby się ogarnął i zaczął myśleć bardziej zdecydowanie.

    Zauważyliście, że Kitty ma na nazwisko Shakespeare? Nie jest to jedyne nawiązanie do słynnego pisarza. Na początku każdego rozdziału pojawia się cytat z któregoś jego utworu, co więcej, dany cytat nakreśla co w tym rozdziale się wydarzy, opisuje to. Kurcze nie umiem tego wyjaśnić, ale zwyczajnie te cytaty zostały tak umiejętnie dobrane, że pasują do wydarzeń z każdego rozdziału. I wiecie co? Strasznie mi się to spodobało! Ogromny plus za ten pomysł! […]
    Ciąg dalszy na blogu – http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/01/miosc-zimowa-pora-carrie-elks-recenzja.html

  10. Oceniony 4 na 5.

    Dominika

    FABUŁA:
    Kitty jest studentką filmoznawstwa na Uniwersytecie Kalifornijskim, tam od długiego czasu poszukuje stażu. Wiele rozmów, prób i ogrom chęci wciąż spoczywał na wielkim „niczym”. Los jednak sprawił jej niespodziankę, spróbowała sił w wytwórni Evertta Kleina. Mężczyzna postanowił zatrudnić dziewczynę, ale w zupełnie innej roli niż chciała. Kitty miała pozostać NIANIĄ w okresie Bożego Narodzenia, bo jak napisała w swoim CV wcześniej nią była. Dziewczyna z nadzieją pokazania się być może przyszłemu pracodawcy z najlepszej strony przyjmuje propozycję. W drodze do domu Kleina Kitty ma wypadek, a właściwie kraksę. Uderza jelenia i jest w wielkim szoku, na szczęście zjawi się Adam, który jak się okaże jest bratem Kleina. Początek ich znajomości nie będzie wyglądał najlepiej, ale na szczęście mężczyzna zrozumie, że to zachowanie do niczego dobrego nie doprowadzi. Postanawia zacząć od nowa z Kitty. Para zacznie poznawać się, rozumieć i spędzać ze sobą więcej czasu, ale czy to wystarczy by iskra rozpaliła ich serca na dłużej? Czy Kitty dostanie wymarzoną pracę?

    MOIM ZDANIEM:
    Zainteresowałam się tą książką ze względu na autorkę o której wcześniej nie słyszałam. Postanowiłam przeczytać jej pierwszą powieść. Autorka ma niezwykły dar budowania spokojnej, a jednocześnie wartkiej akcji. Bohaterowie w tej książce zdecydowanie są mocno nacechowani. Carrie Elks starała się po trochu przedstawić każdego z nich i nadać mu jego własny charakter. Jednym z głównych wątków, poza Kitty a Adamem, będzie jego konflikt z bratem. W bardzo przejmujący sposób przedstawia terapię Adama i to jak usilnie stara się unikać swojego brata.
    Kitty i Adam nie mieli łatwego startu, wrogie spojrzenia, przeniki złości potrafiły mnie nawet czasem rozbawić, mimo, że autorka stała się utrzymać napiętą atmosferę. Widoczna jednak jest ogromna różnica charakterów tych dwojga. Wydawałoby się, że tak zupełnie inne od siebie osoby nie mają szans na stworzenie czegoś razem, ale autorka zaskakuje ponownie. Okazuje się, że chemia między nimi będzie wyczuwalna coraz bardziej, zacznie się robić romantycznie, ale nie cukierkowo. Patrząc na okładkę miałam wrażenie, że może być to typowa powieść dla nastolatek, ale nie. Jest ona też dla dziewczyn i kobiet. Znajdziecie w niej wiele śmiesznych dialogów, zwroty akcji, trochę smutku i złości, ale też dużą dawkę humoru. Nie zabraknie też okresu świąt, który nada powieści przyjazny i ciepły klimat! Kocham święta, więc na mnie to zawsze robi duże wrażenie, kiedy odczuwalny jest ten magiczny czas. Nie zawiodą Was losy Kitty, akcja nas zaskakuje i prowadzi przez dalsze strony książki niezwykle szybko. Nie będę też twierdzić, że jest to najbardziej ambitna i romantyczna książka jaką czytałam, ale jest na prawdę przyjemna! Nie jest przesłodzoną historią dwojga nienawidzących się ludzi, którzy się w końcu w sobie zakochują, ale historią o tym, że życie czasem daje nam wiele trudnych przystanków, nie zawsze pozwala nam rozumieć nas samych i wystawiana próbę nie tylko nas, ale też naszych bliskich. Książka sprawdzi się nie tylko w okresie świąt czy zimy, ale też w trakcie jesieni kiedy już mocniej zatęsknicie za zimowym klimatem!

    DLA KOGO:Polecam tą książkę wszystkim czytelnikom, którzy poszukują książek, które dają możliwość odpoczynku, odejścia od złych myśli i zatopienia się w przyjemnej i lekkiej powieści.

    http://www.zaczytana-na-zaboj.pl

  11. Oceniony 5 na 5.

    eddieegger

    „Miłość zimową porą” Carrie Elks to idealna pozycja na jeden, maksymalnie dwa, zimowe wieczory. Nie sposób się od niej oderwać – niesamowicie wciąga! Czyta się ją bardzo lekko, a sama historia sprawia, że natychmiast chcemy wiedzieć więcej i więcej.
    To historia 24-letniej Kitty, która marzy o karierze w branży filmowej w Hollywood. Kitty nie jest aktorką – szuka stażu jako producentka. Przed samymi świętami Bożego Narodzenia udaje jej się znaleźć pracę. Niestety, jest to jedynie posada niani, ale u znanego producenta filmowego, więc dziewczyna mimo wszystko upatruje w tej posadzie swoją szansę. Kiedy przyjeżdża do zasypanej śniegiem Wirginii, poznaje przystojnego i gburowatego Adama, którego ma nadzieję nigdy więcej nie zobaczyć. Adam jednak okazuje się być bratem jej szefa. Kitty jest przekonana, że ten facet będzie uprzykrzał jej życie. Sama też nazywa go dupkiem! Podczas pierwszego kontaktu nie przypuszcza, jaką historię skrywa Adam i jak wiele ich połączy. Przyjaźń i miłość bywają nieprzewidywalne i takie właśnie relacje poznajemy dzięki tej powieści. Naprawdę warto po nią sięgnąć!

  12. Oceniony 4 na 5.

    obydwiezaczytane

    Kitty od zawsze marzyła, aby zostać aktorką. Staż w wytwórni Klein Productions był jak wyrycie swojego nazwiska w hollywoodzkiej alei gwiazd. Jednak zamiast upragnionego stażu dziewczyna przypadkowo zostaje nianią u znanego producenta filmowego. Widziała w tym jednak pozytywy, gdyż jeśli wykaże się jako niania, będzie miała kontakt z jednym z czołowych producentów w mieście.
    Na szczęście uwielbiała dzieci, a nowa praca czekała ją w zasypanej śniegiem Wirginii.
    Na miejscu poznaje resztę rodziny producenta, w tym brata Adama, który był okropny, żałosny i za każdym razem kiedy tylko dziewczyna na niego wpadała doprowadzał ją do szału. Lecz pod skórą tego drania krył się bardzo przystojny i wrażliwy człowiek, który przeżył straszną traumę prawie niszczącą mu życie.

    Czy uczucie, które rodzi się tak nagle między Kitty i Adamem będzie miało szansę przetrwać?

    Miłość to nie film, w którym zawsze można zmienić scenariusz.
    Przekonali się o tym głowni bohaterzy Kitty i Adam, którzy od pierwszej chwili kiedy się spotkali od razu ścierali się ze sobą. Potrzebowali czasu, aby się dotrzeć i poznać . Adam nosił maskę, która zakrywał dobre cechy a przybrał twarz oziębłego samotnika, który miał niesamowite huśtawki nastrojów. Lecz mimo to miedzy nimi od razu była chemia i feromony, które unosiły się w powietrzu.

    Powieść Carrie Elks bez wątpienia jest bardzo klimatyczna. Zimowo-świąteczny nastrój emanuje. Zdecydowanie jest to love story, które rozgrzeje nie jedno serce, ale również bardzo pouczająca, o tym że często zapominamy co jest w życiu najważniejsze. Everett- producent filmowy wraz ze swoją żoną mieli wszystko o czym można marzyć: dziecko, pieniądze i zdrowie tylko zapomnieli o najważniejszym. Zabrakło miłości do siebie i czasu dla dziecka. Książka wspaniale pokazuje jak często zdarza się w życiu pogoń za pieniędzmi, która niszczy relacje rodzinne. Choć ich synek miał wszystko co chciał to najbardziej pragnął, aby rodzice poświecili mu choć trochę uwagi.

    W książce znajdziecie bardzo dużo uczuć, przekazywanych wartości ale i scen erotycznych. To nie jest typowa powieść obyczajowa. Książka pokazuje jak ważne są relacje rodzinne oraz że warto walczyć o uczucie, które,mimo iż dopiero kiełkuje, to potrafi całkowicie zapanować nad ciałem i rozumem.

    Muszę jeszcze wspomnieć o tym, iż bardzo podobały mi się cytaty, które pojawiały się na początku każdego rozdziały. Są fenomenalnie dobrane do tego, co będzie w danym rozdziale.

    Choć jest już po świętach to i tak polecam tą powieść. Na pewno rozgrzeje nie jedno serce i umili jeszcze zimne wieczory.

    https://obydwiezaczytane.blogspot.com/

Dodaj opinię