Pocaluj_mnie_front_72dpi(1)
Pocaluj_mnie_front_3DPocaluj_mnie_front_72dpi(1)

Pocałuj mnie wiosną

36,90 29,90

taniej o: 7,00 (18%)

Emily March
2.80 out of 5 based on 5 customer ratings
5 opinii klienta
  • tłumaczenie: Monika Wiśniewska
  • liczba stron: 344
  • oprawa: miękka

Subtelna, romantyczna opowieść o miłości, na którą warto czekać. Ambicja i pewność siebie pomogły Caitlin wspiąć się na szczyt drabiny w nowojorskiej korporacji. Jednak kiedy się tam znalazła, poczuła że jej cele się zmieniły. Kiedy na ślubie przyjaciółki poznaje Josha, czuje, że to coś więcej niż przelotny romans. Josh też pragnie Caitlin, ale boi się, że jego przeszłość zniszczy tę relację. Czy miłość i troska pięknej Caitlin uratują seksownego mechanika przed samym sobą?

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Mężczyzna z przeszłością. Kobieta szukająca swojego miejsca. Wiosna, która niespodziewanie wedrze się w ich serca

 Caitlin Timberlake osiągnęła szczyt drabiny zawodowej w Nowym Jorku. Oszałamiająca kariera nie zaspokoiła jednak jej ambicji. W głębi duszy chciała zmieniać świat, a nie projektować narzuty – nawet jeśli były warte tysiące dolarów. Kiedy rzuca wszystko i wraca do rodzinnego Eternity Springs, poznaje Josha. Odkrywa, że chce jeszcze czegoś. Caitlin pragnie Josha. Niestety, on ma inne plany. Gdyby wszystko ułożyło się inaczej…


 Josh to przystojny mechanik, który próbuje odciąć się od swojej przeszłości w malowniczym Kolorado. Spotkanie z piękną Caitlin rozpala jego zmysły i porusza serce, ale już dawno obiecał sobie, że z nikim się nie zwiąże. Kiedy dopadają go demony przeszłości, wpada w tarapaty i może utracić wszystko, na czym mu zależy. Czy miłość i determinacja Caitlin wystarczą, by go uratować?

Kiedy przestajesz się bać miłości, w twoim sercu zaczyna się wiosna

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Emily March

ISBN

978-83-66234-87-1

Rok wydania

2019

Format

135 x 205 mm

Oprawa

miękka

Liczba stron

344

Tłumaczenie

Monika Wiśniewska

Tytuł oryginału

The first kiss of spring

Ean

9788366234871

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 5 o Pocałuj mnie wiosną

  1. Oceniony 2 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Żałuję, że książka okazała się taka, a nie inna. Szkoda, że autorce nie udało się napisać jej lepiej, ponieważ uważam, że miała potencjał. Jest mi przykro, że trafiła mi się tak słaba pozycja i to od wydawnictwa, które bardzo lubię i sobie cenię. Bywają książki lepsze i gorsze… Niestety ta zalicza się do tej drugiej grupy, ale mam nadzieję, że kolejne spod skrzydeł Wydawnictwa Kobiecego będą lepsze. Nikomu nie polecam, ale też nie zakazuje czytać tej książki. Jeśli macie ochotę sprawdzić, czy Wam się spodoba to śmiało! Może będziecie mieli nieco odmienny gust i akurat Wam będzie ona odpowiadała. Jednakże jest to romans bez jakiejś głębszej fabuły.

    „Pocałuj mnie wiosną” wprowadza delikatny wiosenny klimat. Niestety jest to pozycja schematyczna i bardzo przewidywalna. Nie wciąga tak, jak bym chciała. Wiele jej brakuje do idealnej książki. Mam wrażenie, że autorce wyczerpały się pomysły po tylu napisanych częściach (w oryginale to czternasty tom serii). Szkoda, bo myślę, że odrobina kreatywności i mogłaby powstać naprawdę fajna historia. Wiem, wiem łatwiej powiedzieć, ale zrobić już nie. Autorka cechuje się lekkim i przyjemnym językiem, dzięki czemu historia będzie całkowicie zrozumiała dla Was wszystkich. Jeśli szukacie książki dla zabicia czasu, to może Wam się spodoba, ale nic Wam nie gwarantuję!

    Zapraszam na pełną opinię o książce na mojego bloga!
    http://www.zaczytanaanielka.blogspot.com
    ~Zaczytana Anielka~

  2. Oceniony 3 na 5.

    Literatura Zmysłów

    „Pocałuj mnie wiosną” to książka, która wzbudza we mnie skrajne emocje. Momentami zachwyca by po chwili rozczarować. Lektura przyjemna a jednak pozostawia niedosyt.
    Caitlin Timberlake ma bardzo dobrą pracę i odnosi w niej sukcesy. Jednak kariera w Nowym Jorku nie jest spełnieniem jej marzeń. Kobieta postanawia rzucić dotychczasowe życie i wrócić do rodzinnego miasteczka. W Eternity Springs ma przecież wszystko, czego potrzebuje. Rodzinę, z którą jest zżyta i nowe perspektywy. Caitlin miała plan jak rozpocząć nowy etap życia, jednak nie obejmował on Josha. Przystojny mechanik intryguje i pociąga kobietę. Ona też nie jest mu obojętna. Josh jednak nie może pozwolić sobie na romans z Caitlin. Już dawno obiecał sobie, że z nikim się nie zwiąże. Mężczyzna skrywa w sobie również tajemnice, które lepiej trzymać pod kluczem. Nie pozwoli sobie na chwile zapomnienia. Jednak, kiedy dopadają go demony przeszłości i Josh wpada w tarapaty to Caitlin przyjdzie mu z pomocą. Czy jej stanowczość, przyjaźń i miłość wystarczą, aby ocalić mężczyznę? Czy Josh pozwoli sobie pomóc?
    „Pocałuj mnie wiosną” jest książką, która idealnie sprawdzi się, jako niezobowiązująca lektura na wieczór. Czyta się ją lekko, mimo, że czasem ma się wrażenia jakby była pisana na szybko. Książka ma w sobie humor, pikanterie i ciekawą fabułę. Niestety jest przewidywalna i oferuje lekko irytujących bohaterów. Mimo to polecam czytelnikom, którzy szukają książki lekkiej i swobodnej.

    Więcej recenzji na http://www.facebook.com/LiteraturaZmyslow

  3. Oceniony 4 na 5.

    Agata Sobczak dangerous_love98

    Bardzo przyjemna, lekka do czytania.
    Caitlin jest projektantką i pracuje w Nowym Jorku, lecz nie czuję się do końca spełniona, postawia wszystko na jedną kartę i postanawia wrócić do rodzinnego miasteczka.
    Podczas wyjazdu poznaje Josha, który od razu wzbudził jej zainteresowanie.
    Pierwszy raz od dawna to mężczyzna jest po ogromnych przejściach i ukrywa swoją historię. Josh jest naprawdę pokiereszowany przez swoją przeszłość, która tak naprawdę może wyjść na jaw w każdej chwili.
    Mamy przedstawiony tutaj mało realistyczny, a wręcz bajkowy obraz małego miasteczka, gdzie każdy każdemu pomaga, każdy się lubi, nie ma kłótni, jest po prostu spokój. Wszyscy się przyjaźnią.
    Wracając do samej fabuły, Caitlin podczas rozmowy ze swoim bratem zachowuje się ciut dramatycznie i dziwnie, a podchodzi to już nawet pod stalking.
    Josh oczywiście proponuje jej to, co jest teraz popularne i tak dalej… Ten sam schemat co w każdej książce. Myślałam, że autorka wyjdzie trochę poza schemat, ale niestety nie udało jej się to. Mimo tego i tak polecam książkę, bo łatwo, szybko i przyjemnie się ją czytało.

  4. Oceniony 4 na 5.

    Świat Romansów

    Caitlin Timberlake wraca do swojego rodzinnego miasta Eternity Springs na wesele swojej przyjaciółki, niepewna, czy jest zadowolona ze swojego obecnego życia. Kiedy dzień przed uroczystością zostaje zamknięta w gondoli z przystojnym mężczyzną, Joshem Tarkingtonem i jego jeżdżącym na wózku psem, od razu między nimi iskrzy. Pod wpływem impulsu zaprasza go na ślub jako swoją osobę towarzyszącą, gotowa, aby chwilę się zabawić z nieznajomym przystojniakiem. Niestety ich romans zostaje przerwany, zanim ma szansę rozkwitnąć i Caitlin oraz Josh tracą jakikolwiek kontakt na kilka miesięcy.

    Po tej książce spodziewałam się czegoś lekkiego, wiosennego i niewymagającego, ale całkowicie się zaskoczyłam, bo autorka poruszyła wiele mrocznych tematów, jakich nawet bym się nie spodziewała. Chociaż naszą główną bohaterką jest tutaj Caitlin, to ośmieliłabym się powiedzieć, że to tak naprawdę historia Josha. Josh to mężczyzna mający za sobą wiele traumatycznych przeżyć i przeszłość, którą za wszelką cenę pragnie utrzymać w tajemnicy. Dlatego zamieszkuje w Eternity Springs, gdzie dostaje szansę, aby rozpocząć nowy rozdział. Przysiągł sobie, że już nigdy nie odda nikomu swojego serca i nie pozwoli na to, aby ponownie przeszedł przez ból, jakiego doznał lata temu. Dlatego też stara się trzymać z daleka od Caitlin, w której z łatwością mógłby się zakochać. Josh to osoba bardzo poturbowana przez los, dlatego wymaga od czytelnika dużego zrozumienia, kiedy popełnia błędy. Genialnym dodatkiem od autorki były kartki z jego pamiętnika, będące swego rodzaju przepustką do jego myśli i przeszłości. Niektóre z nich całkowicie mną wstrząsnęły, a nawet sprawiły, że łzy stanęły mi w oczach, Jego historia pełna jest tragicznych wydarzeń, autorka porusza takie tematy jak przemoc domowa, czy uzależnienia, co łamie serce.

    Caitlin to z drugiej strony idealistka, która na początku niebezpiecznie przypominała mi główną bohaterkę książki „Gwiazdy Nadziei” I. M. Darkss. Kiedy po raz pierwszy poznaje Josha, od razu podejmuje decyzje, że to ten jedyny i nie może się poddać, nawet jeśli on wyraźnie mówi jej, że nigdy nie będzie gotowy na związek. Tutaj od razu włączyły mi się lampki alarmowe, bo serio zaczęłam się obawiać, że to kolejny przypadek, w którym to bohaterka da się traktować chłopakowi jak wycieraczkę, naiwna, że kiedyś ją pokocha. Na szczęście koniec końców Caitlin postawiła na siebie i swoje marzenia, dając Joshowi czas, aby popracował nad swoimi demonami.

    „Pocałuj mnie wiosną” było zupełnym zaskoczeniem pod względem tematów, jakie autorka porusza. Historia zaczyna się lekko i odrobinę flirciarsko, ale zaraz obiera inną drogę. Relacja Caitlin i Josha nie jest łatwa, oboje muszą zmierzyć się z wieloma problemami, ale jednocześnie ukazuje, że dla każdego jest nadzieja, nieważne przez co musimy przejść, aby wreszcie znaleźć spokój. Czyta się ją niezwykle szybko i bez trudu wcielamy się w bohaterów. Mimo, że książka nie jest idealna, to ja świetnie się przy niej bawiłam.

    Recenzja z bloga http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2019/06/emily-march-pocauj-mnie-wiosna.html

  5. Oceniony 1 na 5.

    elfikbook

    Najczęściej małe dziewczynki marzą o tym, by być księżniczkami, przeżyć niesamowitą, romantyczną miłość oraz ogólnie znaleźć księcia z bajki. Jakiś czas temu wywołało to oburzenie ze strony feministek, ponieważ w tych pięknych bajkach przedstawia się kobiety jako całkowicie zależne od mężczyzn, a co gorsza pokazuje się, że samo ich szczęście jest zależne od mężczyzn. W dużej części zgadzam się z tym i jestem zadowolona z tego, że pojawiają się już inne postacie, z których dzieci mogą czerpać przykład i jest większa szansa, że nauczy ich to równouprawnienia. Jednak wierzę też w miłość – nie tę romantyczną, słodką i przerysowaną, ale w tę potężną miłość, która daje szczęście, wsparcie i możliwości. Dlaczego o tym Wam piszę? Ponieważ dzisiejsza historia mówi właśnie o miłości.

    Caitilin pracuje jako projektantka tekstyliów, a konkretniej projektuje przede wszystkim pościel. Jest bardzo dobra w tym, co robi, ponieważ nie ogranicza się do schematów. Jej życie toczy się w szybkim i zatłoczonym Nowym Jorku. Przez większość kariery lubiła to miasto, lecz wszystko się zmieniło w momencie, gdy zaginął jej brat. Wtedy pojawiły się niepowołane myśli, które na przestrzeni czasu ułożyły się w spójny i bardzo intrygujący plan. Dlatego Caitlin postanawia odwiedzić swoich rodziców – chce im o wszystkim opowiedzieć. Wtedy po raz drugi spotyka na swojej drodze mężczyznę, który według niej ma być mężczyzną jej życia. Czy młoda kobieta ma rację? Czy podoła swoim szalonym planom? Czy życie jej na to pozwoli?

    „Pocałuj mnie wiosną” to nowość na polskim rynku wydawniczym – pierwsza książka pisarki wydana po polsku. Zdecydowałam się na nią, ponieważ miałam ochotę przeczytać coś lekkiego, ciepłego i wzruszającego. Z takim przykazem kojarzy mi się literatura obyczajowa, a w tym przypadku przekonał mnie opis oraz cudowna okładka (ostatnio coraz częściej zwracam uwagę na okładki, to chyba źle). Czy spełniłam swoje oczekiwania?

    Zacznę od największego i chyba niestety jedynego plusa całej tej historii. Jest nim styl pisarki. Przede wszystkim czuć lekkość pióra, przez co bardzo przyjemnie się czyta. Dla mnie jest to idealny przykład, jak powinno się pisać tego typu opowieści. One mają być lekkie, ponieważ sam temat jest na tyle trudny i refleksyjny, że dla niektórych może być zbyt ciężki. Ogólnie najbardziej lubię barwny i skomplikowany język, tylko tutaj nie pasowałby. Autorka potrafiła sprawić, że wszystkie te wydarzenia bez problemu mogłam sobie wyobrazić i odnaleźć się w tym, co się dzieje. Przy tym jej styl okazał się bardzo charakterystyczny, co jak już pewnie część z Was wie, niezmiernie cenię.

    Wypadałoby napisać teraz coś o fabule, tylko obawiam się, że wypłynie ze mnie potok niepotrzebnych żalów. Nie będę też ukrywać, że książka bardzo mi się nie podobała, więc jestem w stanie wymienić wiele wad. Przede wszystkim jak czytałam, to czułam się po prostu zażenowana niektórymi sytuacjami. Nie chodzi o to, że były jakieś skrajnie nieprzyjemne, pikantne czy szokujące. Czułam dyskomfort, ponieważ to wszystko było tak bardzo sztuczne… Nie mogłam uwierzyć, że ludzie w taki sposób prowadzą rozmowy i jest to ich normalne zachowania. Albo że w taki a nie inny sposób reagują na niektóre zdarzenia. Tak nie wygląda nasz świat! Nigdy nie spotkałam się z takimi zachowaniami, więc prawdopodobnie są rzadkie lub nawet nie istnieją. Tak bardzo kuło mnie to w oczy, że popsuło wszystko inne. Mogłabym naprawdę przymknąć oko na resztę wad, ale to było dla mnie nie do przejścia. Przy tym jeszcze wiało taką nudą. Często krytykuję literaturę erotyczną za nierozbudowaną ścieżkę fabularną, za zbyt pikantne i przesadzone sceny erotyczne. Tymczasem muszę przyznać, że to przynajmniej wywołuje jakieś emocje. Często nawet zafascynować. Tutaj nic mnie nie ciekawiło. Nie chciałam wiedzieć, jak potoczą się losy bohaterów, jakie tajemnice ukrywają. A to świadczy o braku umiejętności pisarki, gdyż w powieści działo się dużo tragicznych rzeczy, więc powinnam być poruszona. Dla mnie było to po prostu bezsensowne połączenie wielu nieszczęść.

    Jednak żeby nie być niesprawiedliwym jest jeszcze jeden aspekt, który bardzo przypadł mi do gustu – kartki z pamiętnika. To naprawdę ciekawy zabieg, który zapowiadał niesamowitą historię. Jedynie ta krótka forma wywoływała we mnie prawdziwe emocje i sprawiała, że gdzieś tam pojawiła się iskierka zaintrygowania. Szkoda, że tak szybko gasła, a nie przemieniała się w ogień.

    Lecz pora przejść do moich dalszych żalów, czyli bohaterów. Caitlin miała tak olbrzymi potencjał. Była kreatywną, radosną, wydawało się, że mądrą kobietą. Nie rozumiem, czemu pisarka tak genialnej postaci nie wykorzystała, by stworzyć coś niesamowitego. Tymczasem stworzyła z niej naiwną dziewczynkę, która gna za nie wiadomo jakimi marzeniami oraz jest gotowa sprzedać swój mózg za byle pocałunek. Ostatnio mam wrażenie, że wszystkie żeńskie bohaterki tylko mnie irytują. Na domiar złego Josh też nie naprawiał sytuacji. Dla mnie to przykład mężczyzny, przed którym każda poważna kobieta powinna bez zastanowienia uciekać. Naprawdę nie rozumiem, co można w nim zobaczyć. Te minimalne chwile czułości? Seksistowskie żarty? Czy może niesłowność? Ta para bohaterów zabijała całą romantyczność.

    „Pocałuj mnie wiosną” okazało się katastrofalnym wyborem. Gdy przeczytałam ponad połowę książki, byłam bardzo niezadowolona i dalsze czytanie było słabej jakości. Nawet już nie chciałam się wysilać, żeby na siłę znaleźć plusy. Wiem, że na pewno niektórym osobom ta powieść podoba się, czy w przyszłości się spodoba, ale nie mogę zrozumieć czemu. Chyba po prostu całkowicie inaczej odbieramy niektóre aspekty literatury lub czego innego szukamy w książkach. I to jest bardzo fascynujące. Lecz moje zdanie jest jednoznaczne – nie polecam Wam tej lektury.

Dodaj opinię