Sekrety_kuchareczki_front_72dpi
Sekrety_kuchareczki_front_72dpiSekrety_kuchareczki_front_3d

Sekrety francuskiej kuchareczki

34,90 27,90

taniej o: 7,00 (20%)

Marie-Morgane Le Moël
4.71 out of 5 based on 7 customer ratings
7 opinii klienta
  • tłumaczenie: Agnieszka Odorowicz-Śliwa
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Pełna humoru i werwy opowieść o młodej Francuzce, która emigruje do Australii, by tam odkryć swoje kulinarne fascynacje – pełna przepisów na francuskie dań i inspiracji kulinarnych!

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Pełna humoru i werwy opowieść o młodej Francuzce, która emigruje do Australii, by tam odkryć swoje kulinarne fascynacje

Kiedy Marie, odważna francuska dziennikarka, wyjeżdża na inny kontynent jako zagraniczna korespondentka, zaczyna się jej wielka przygoda życia. W krótkim czasie musi się nauczyć, jak otrzymać zaproszenie na najważniejsze wydarzenia polityczno-kulturalne, jak wtrącić słówko na konferencji prasowej, kiedy wciąż przerywa ci namolny australijski pisarz, a także jak nawiązać nowe znajomości – zwłaszcza w sytuacji, kiedy Urząd Imigracyjny stanowczo sugeruje, że twój francusko-kanadyjski narzeczony musi wrócić do domu.

Na szczęście Marie ma przy sobie przepisy swojej ukochanej mamy. Stanowią one remedium na tęsknotę za domem, a także okazują się nieocenioną pomocą w nawiązywaniu kolejnych znajomości z aroganckimi Australijczykami… Czy Marie uda się zintegrować z australijską społecznością? Jak poradzi sobie w obcym kraju, na obcym kontynencie, wśród obcych sobie ludzi? I jaką rolę w tym wszystkim odegrają sekrety francuskiej kuchni?

Autorka wzbogaciła swoją opowieść licznymi przepisami na typowe francuskie dania. Z właściwą sobie swadą przekazała unikalne porady kulinarne i zdradziła mnóstwo tajemnic, których pilnie strzegą słynni francuscy szefowie kuchni! Jeśli masz ochotę na obłędną szarlotkę tarte tatin, rewelacyjne herbatniki madeleines, których smak rozsławił w literaturze sam Marcel Proust, oraz na wyborną prowansalską tartę o smaku lata i beztroskich wakacji, ta książka jest właśnie dla Ciebie!

Przeżyj jedyny w swoim rodzaju powrót Julii Child w nowym wcieleniu! Tajniki francuskiej kuchni stoją przed Tobą otworem.

O autorce:
Marie-Morgane Le Moël studiowała literaturoznawstwo, filologię angielską, nauki polityczne i dziennikarstwo. W latach 2007-2012 była australijską korespondentką międzynarodowego miesięcznika „Le Monde” i radia RFI, prowadząc serwis informacyjny w Oceanii. Pracowała również przy tworzeniu francuskiego programu dla stacji SBS. Pod koniec 2012 roku wróciła do Francji. Obecnie pracuje jako dziennikarka we francuskiej agencji prasowej AFP.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Marie-Morgane Le Moël

ISBN

978-83-65170-33-0

Rok wydania

2016

Format

135×205 mm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Tłumaczenie

Agnieszka Odorowicz-Śliwa

Tytuł oryginału

Secrets of a Lazy French Cook

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 7 o Sekrety francuskiej kuchareczki

  1. Oceniony 5 na 5.

    Dominika Ławicka

    Pyszne i zabawne „Sekrety francuskiej kuchareczki” Marie-Morgane Le Moel
    Jeżeli nie znacie Marie-Morgane Le Moel to czym prędzej nadróbcie zaległości, bo francuska dziennikarka zdecydowanie zasługuje na uwagę. „Sekrety francuskiej kuchareczki” to kolejna po „Całej prawdzie o Francuzkach” książka Le Moel, którą przeczytałam i jestem absolutnie zachwycona jej stylem, erudycją i ogromnym poczuciem humoru.
    „Sekrety francuskiej kuchareczki” to historia Marie, młodej kobiety, która szuka spełnienia w życiu prywatnym i zawodowym. Marie czuje się niedoceniona i gorsza od brata bliźniaka, Pierre’a, któremu z zadziwiającą łatwością wszystko doskonale się udaje. Marie próbuje mu dorównać i zyskać uznanie w oczach rodziców, dlatego rywalizuje z bratem, jak się później okaże, zupełnie niepotrzebnie. Marie obserwujemy od dzieciństwa po dorosłość, poznajemy jej marzenia i rozterki, a bohaterka opowieści coraz bardziej zaskarbia sobie sympatię czytelnika, ponieważ to wyjątkowo urocza, wesoła, inteligenta i wciąż w kimś zakochana młoda kobieta, której celem jest znalezienie miłości życia, ale również spełnienie marzenia o dziennikarstwie, dla którego opuści Francję i wyjedzie do Kanady, by wreszcie trafić do dalekiej Australii. Jak potoczą się losy Marie? Czy znajdzie miłość swojego życia i zrealizuje życiowe plany? Jaką rolę odegra w tym wszystkim francuska kuchnia? Przekonajcie się sami.
    „Sekrety francuskiej kuchareczki” nie są kolejną banalną historią o miłości i poszukiwaniu celu w życiu, ponieważ to dowcipna, mądra i bardzo pouczająca lektura, utrzymana w konwencji komedii z wątkiem kulinarnym. Marie-Morgane Le Moel kreśli w niej portret młodej kobiety i podobnie, jak w poprzedniej książce zadaje kłam stereotypowym wyobrażeniom o Francuzkach, które wbrew pozorom nie biegają z jednego pokazu mody na drugi i nie wszystkie są szczupłymi, liczącymi kalorie kobietami, czego dowodem jest Marie, uwielbiająca francuską kuchnię, zwłaszcza mus czekoladowy i wino, a w związku z tym mająca kilka nadprogramowych kilogramów. Poza tym autorka podaje również wiele ciekawostek dotyczących Francji i miejsc, do których podróżuje bohaterka, zatem dowiecie się wiele o Kanadzie i Australii. Każdy rozdział książki kończy się przepisem kulinarnym i podaniem jego pochodzenia, co jest bardzo interesujące, zwłaszcza że wiele z tych potraw serwowanych jest w drogich restauracjach i trzeba zapłacić krocie, by spróbować, jak smakują, choć kiedyś były posiłkami francuskich wieśniaków. Przepisy są szczegółowo wyjaśnione i większość z nich nie wymaga wybitnych zdolności kulinarnych i wielu godzin spędzonych w kuchni, z powodzeniem można je wypróbować, co i ja uczyniłam przyrządzając oczywiście mus czekoladowy, czyli „mousse au chocolat facile”, brzmi i smakuje wybornie! Jeżeli czytaliście książkę Julie Powell „Julie i Julia” albo widzieliście film zrealizowany na jej podstawie pod tym samym tytułem z genialnymi rolami Meryl Streep i Amy Adams to z pewnością zauważycie pewne podobieństwo tych historii, bo „Sekrety francuskiej kuchareczki” i „Julie i Julia” są opowieściami o młodych kobietach, które za cel obrały sobie zgłębienie tajników sztuki kulinarnej.

    „Sekrety francuskiej kuchareczki” Marie-Morgane Le Moel są biograficzną opowieścią autorki, inteligentną, dowcipną, nieco przekorną i wyjątkowo smakowitą lekturą, która zapewni Wam dobry humor i być może zaprowadzi do kuchni, gdzie z książką w ręku spróbujecie przygotować dania kuchni francuskiej, do czego bardzo namawiam. Ale to również świetnie napisana i bardzo ładnie wydana książka. Brawa należą się też Natalie Winter, projektantce cudownej okładki.

  2. Oceniony 5 na 5.

    Magdalena T.

    Autorka w swojej książce otwiera się na czytelnika. Nie tylko podaje mu na tacy rodzinne przepisy, ale także opowiada o swoim życiu, przyjaciołach, rodzinie i miłostkach. Gdzie ta podróż się zaczyna? Oczywiście od dzieciństwa, poprzez okres bycia nastolatką i dorosłość. Nie jest to opowieść zwyczajnej pani domu, która codziennie gotuje obiadki mężowi i stara się urozmaicić sobie codzienność pisząc książkę. Zakosztujemy dzieciństwa, życia pod jednym dachem z bliźniakiem i starszą siostrą, spotkań rodzinnych, pierwszych i tych późniejszych miłości, buntu oraz polityki. Nie zabraknie dziwnych snów o myszach, początkach pracy dziennikarki, wyjazdu do Kanady czy też Australii. Oczywiście nowe miejsca, równają się nowo poznanym ludziom i przygodom.

    Dostajemy książkę kucharską z wątkiem obyczajowym, w którym autorka przybliża nam swoje życie. Perypetie bohaterki/ narratorki/ autorki, które połączone są z przepisami. Całość lekka, przyjemna z nutką poczucia humoru i dystansem, a pomiędzy rozdziałami przepisy. Znajdziemy ich tutaj aż 24, więc jest z czego wybierać. Co proponuje autorka? Zupę cebulową, mus czekoladowy, omułki w białym winie gotowane na parze, kurczaka w occie, brzoskwiniową melbe, pasztet z czerwonej i białej ryby. Oraz to, co od razu wpadło mi w oko (i zamierzam wypróbować całkiem niedługo) szarlotka do góry nogami, trufle czekoladowe oraz ciasto z jabłkami. Przepisy nie wydają się skomplikowane ani obszerne. Myślę, że spokojnie można je przygotować, a i przy okazji dowiedzieć się co nieco o pochodzeniu tych potraw, co z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom kuchni francuskiej.

    „Sekrety francuskiej kuchareczki” to kulinarna ciekawostka o łatwym stopniu trudności i tym samym przyjemna lektura, która przeniesie nas do świata autorki. Książkę polecam zdecydowanie żeńskiemu gronu czytelników, które lubi pyszności i relaks.

  3. Oceniony 5 na 5.

    Martyna

    Czy kuchnia może być balsamem na zbolałe serce i cierpiącą duszę? Okazuje się, że tak!
    Kilka lat temu australijska pisarka Sarah Turnbull wydała niezwykle popularny memoir, który nadal świetnie się sprzedaje. Jego tytuł brzmi: Almost French. Autorka pisała o swoich doświadczeniach jako młodej Australijski próbującej zaklimatyzować się w dziwnym dla niej wtedy i niezrozumiałym francuskim społeczeństwie. Unikałam tej książki przez wiele lat, myśląc, że to na pewno kolejny zbiór stereotypowych bzdur w stylu Roku w Prowansji. Myliłam się jednak. Książka okazała się refleksyjna, bogata w ciekawą treść, a także zabawna.
    Zastanawiałam się wtedy, czy kiedykolwiek na rynku wydawniczym ukaże się tytuł o odwrotnym doświadczeniu, a mianowicie o spojrzeniu na Australię, lecz tym razem z francuskiego punktu widzenia. Z punktu widzenia osoby, która we Francji się wychowała, a do Australii przyjechała już jako dorosły człowiek.
    I cóż się okazało? Francuska pisarka Marie-Morgane Le Moël wydała memoir bardzo podobny do wspomnień Sarah Turnbull, lecz tym razem na warsztat zostało wzięte francusko-australijskie zderzenie kulturowe. Książka Sekrety francuskiej kuchareczki to jednak coś znacznie więcej niż tylko relacja autorki walczącej ze specyficznymi przeciwnościami losu wiążącymi się z różnicami kulturowymi zarysowującymi się w obu społecznościach. Ten memoirmożna, bez cienia przesady, nazwać wspomnieniami typowej Francuzki, począwszy od dzieciństwa spędzonego z bratem bliźniakiem Pierre’em, we wschodniej części Francji, aż po wyjazd do Sydney.

    Każdy rozdział, w którym autorka przedstawia zabawne anegdotki ze swego życia rodzinnego, opatruje nawiązującymi do tych historyjek przepisami na pyszne, klasyczne francuskie dania. To przepisy na potrawy, na których „wychowuje się” każde francuskie dziecko i które zna i często jada każdy Francuz! Co najważniejsze jednak, są banalnie proste w wykonaniu.

    Gorąco polecam!

  4. Oceniony 4 na 5.

    czytatnik

    Całość recenzji pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/sekrety-francuskiej-kuchareczki/

    Podobało mi się to, że cała książka składa się z takich jakby migawek z życia. Autorka nie rozwleka się zbytnio nad całym życiem bohaterki. Pokazuje nam wydarzenia, które miały wpływ na to, kim się stała, czasem ciekawe, a czasem po prostu zabawne. est to książka, którą czyta się bardzo lekko, także dzięki tym przepisom. Bohaterka jest obdarzona dość dużym poczuciem humoru, więc jest wiele na prawdę zabawnych momentów, które komentuje z właściwą sobie swadą. Książka bardzo mi się podobała też z tego względu, że jest napisana bez pompatyczności i przejmowania się swoją osobą. Marie jest przebojowa i bierze życie takim jakie jest, ze wszystkimi zaletami i wadami. I to chyba jest najlepszy przepis na bycie szczęśliwym.

  5. Oceniony 5 na 5.

    sylwia903

    Czytając książkę „Sekrety francuskiej kuchareczki” autorki Marie Morgane Le Moel. przyszła
    mi taka refleksja jaką jest dom rodzinny a w szczególności tęsknota za nim, gdyż wiele osób
    nie docenia ciepła rodzinnego jakie spotyka w codziennym życiu, a nasza bohaterka, wręcz
    przeciwnie musiała się zmagać z tym uczuciem, ponieważ wyjechala do Sydney, a jedyną
    rzeczą przypominającą jej rodzinny dom był zbiór przepisów swojej mamy. Książka ta nie dość,
    że przekazuje nam wiele cennych wskazówek odnośnie gotowania,jak i również przekazuje cenne
    wskazówki dla dzisiejszej młodzieży. Szanujcie swój dom rodzinny, ponieważ kiedyś może i was
    spotkać taki los jaki spotkał naszą bohaterkę i tęsknota przezwycięży i wtedy już będzie może nawet
    za późno żeby wrócić do rodzinnego domu. Książka ta bardzo „wciąga” od początku do końca, między
    tekstami można znaleźć sporo ciekawych przepisów, które możemy wykorzystać w swojej kuchni. Nie dość
    że opowieść tą fajnie się czyta to i można nauczyć się gotować niektórych potraw. Polecam

  6. Oceniony 4 na 5.

    Martyna Klawikowska (ryszawa.blogspot.com)

    Twórczość Marie-Morgane le Moel poznałam już do tego stopnia, że wiedziałam, iż w „Sekretach francuskiej kuchareczki” znajdę lekki język, mnóstwo ciekawych anegdot oraz poczucie humoru bijące niemal z każdej strony. Nie myliłam się, ani trochę. Autorka uchyla czytelnikowi rąbka tajemnicy i pozwala zagłębić się w opisywane przez nią wspomnienia z własnego życia. Każdy rozdział kończy się przepisem. W sumie jest ich, aż dwadzieścia cztery, więc biografia łączy się z książką kucharską. Z taką mieszanką nie miałam jeszcze nigdy do czynienia. Przyznam, że bardzo spodobało mi się to połączenie zwłaszcza, że uwielbiam gotować i już teraz wiem jak zrobić ratatouille, ciasto królów czy też omułki w białym winie. Najlepsze w książce jest to, że każda receptura związana jest z poprzedzającą ją historią.

    Całość czyta się szybko i przyjemnie, choć muszę przyznać, że były zarówno ciekawe fragmenty, jak i te trochę mniej mnie absorbujące. Przygody Marie-Morgane le Moel czytałam z zapartym tchem, lecz niekiedy opisy zaczynały mnie nużyć. Minus ten rekompensuje sama bohaterka, która wydaje się bardzo sympatyczna. Jej entuzjazm i poczucie humoru sprawiają, że nie sposób jej nie lubić. Czytając tę intrygującą pozycję mamy okazję na moment przenieść się do Francji i poznać ją z nieco innej perspektywy, od tej którą widzimy na ekranach telewizorów.

    Mi osobiście książka pachnie latem, do którego po lekturze odbiegają moje myśli. Zatęskniłam za podróżami i smakami obcych krajów, które niemal czułam swymi zmysłami. We Francji jeszcze nie miałam okazji być, ale po przeczytaniu dwóch dzieł autorki zapragnęłam kiedyś wybrać się i tam.

    „Sekrety francuskiej kuchareczki”, to historia o młodości, relacjach między bliźniakami, pierwszych miłościach, wzlotach i upadkach, a także o życiu codziennym podobnym do życia każdego z nas. Myślę, że bardziej przypadnie do gustu żeńskiej części pasjonatów literatury, zwłaszcza dla tych, które interesują się Francją. Nie jest to typowa książka o gotowaniu, choć tytuł może nieco mylić. Przepisu służy raczej jako dekoracja poszczególnych rozdziałów i dodatek do biografii. Polecam pozycję w ramach obowiązkowego relaksu.

  7. Oceniony 5 na 5.

    Blondie

    Nie przepadam za książkami kucharskimi, ale takiej potrzebowałam. Chciałam zabłysnąć przed narzeczonym. Wolę powieści.
    I wiecie co? Znalazłam idealny złoty środek. To przepiękna historia o miłości i codziennych troskach przeplatana przepisami.
    Przepis na szczęście odkryłam na kartach tej książki! Super!

Dodaj opinię