preview-full-Womanizer_front
preview-full-Womanizer_front

Womanizer

36,90 23,90

taniej o: 13,00 (35%)

Katy Evans
4.33 out of 5 based on 3 customer ratings
3 opinie klienta
  • tłumaczenie: Monika Wiśniewska
  • liczba stron: 280
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Ostatni tom z cyklu Manwhore. Kiedy brat młodej i ambitnej Olivii załatwia jej staż w firmie swojego najlepszego przyjaciela, dziewczyna jest zachwycona. Sprawy się komplikują, gdy poznaje swojego szefa. Od razu wpadają sobie w oko. Zawierają prosty układ – nocne schadzki bez zaangażowania. Z czasem romans staje się coraz trudniejszy do ukrycia.

OSTATNI TOM BESTSELLEROWEJ SERII MANWHORE!

Młoda i ambitna Olivia Roth jest absolwentką prestiżowej uczelni i marzy o wielkiej karierze.  Kiedy brat załatwia jej staż w firmie swojego najlepszego przyjaciela, dziewczyna jest zachwycona. Jednak gdy poznaje swojego nowego szefa, wszystko zaczyna się komplikować.

Callan Carmichael jest zabójczo przystojnym mężczyzną, który nie ma czasu na związki. Dla niego liczą się tylko firma i przygody na jedną noc. Śliczna stażystka od razu wpada mu w oko. Wie, że Olivia jest siostrą jego najlepszego kumpla, ale nie może się powstrzymać, aby jej nie poderwać.

Choć wiedzą, że powinni zachować dystans, dzikie instynkty wygrywają i zawierają układ, o którym nikt nie może się dowiedzieć. Gdy zaczyna im bardziej na sobie zależeć, brudny sekret okazuje się być coraz trudniejszy do utrzymania w tajemnicy przed pozostałymi pracownikami firmy, a w szczególności bratem Olivii.

__

Katy Evans znowu przeszła samą siebie. Ta niedająca się odłożyć książka jest nieskrępowaną przyjemnością. To wyraz czystej perfekcji!

Karen McVino z literackiego bloga Bookalicious Babes Blog

Ta książka jest gorrrrąca. Tak super-hot-gorąca! Najgorętsza, jaką do tej pory Katy napisała. Sceny, od których kartki aż iskrzą, zdają się nie mieć końca. To tak rozogniona powieść, że musiałam się wachlować podczas czytania.

– Angie’s Dreamy Reads, blog literacki

____

Katy Evans mieszka w południowym Teksasie z mężem, dwojgiem dzieci oraz trójką leniwych psów. Uwielbia piesze wycieczki, książki, pieczenie ciast, a także spędzanie czasu z rodziną i z przyjaciółmi. To bestsellerowa autorka serii REAL. Więcej informacji o Katy Evans można odnaleźć na jej stronie internetowej: KatyEvans.net.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Katy Evans

ISBN

978-83-65740-51-9

Rok wydania

2017

Format

13.5 x 20.5 cm, 9788365740519

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

280

Tłumaczenie

Monika Wiśniewska

Ean

9788365740519

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 3 o Womanizer

  1. Oceniony 5 na 5.

    jules.bloguje

    Womanizer to czwarty i zarazem ostatni tom serii Manwhore. Do tej pory wszystkie poprzednie mi się podobały, niektóre mniej, inne bardziej. Szczególnie Ladies Man, według mnie bezkonkurencyjna. Po jej skończeniu z niecierpliwością czekałam na opis losów ostatniego z grona przyjaciół, Callana. Liczyłam, że jego historia również mnie zachwyci i będę ją mogła Wam z czystym sumieniem polecić. Jeśli jesteście ciekawi, czy książka sprostała moim wymaganiom zapraszam do dalszego czytania…

    Womanizer jest zdecydowanie bardziej dopracowany od poprzednich tomów tej serii. Po jego skończeniu nie miałam wrażenia, że któryś z wątków nie został wyjaśniony. Jednocześnie wydaje mi się, że było ich tutaj po prostu niewiele. Autorka skupiła się na relacji głównych bohaterów, a akcja kręciła się praktycznie tylko wokół ich romansu. W książce jest wiele scen erotycznych. Na początku relacja głównych bohaterów bazuje właściwie tylko na seksie bez zobowiązań. Na szczęście opisy Katy Evans mimo, że bardzo „gorące”, w żadnym stopniu nie są gorszące.

    Moim zdaniem w poprzednich tomach było bardzo niewiele Callana. Owszem, przewijał się on na różnych imprezach, ale pozostawał w cieniu swoich przyjaciół, Sainta i Tahoe. Autorka nie rozwinęła jego charakteru, ani historii. Jedynie było o nim wiadomo, że jest podrywaczem. Dopiero w Womanizer Katy Evans należycie nam go przedstawiła.Przyznam jednak, że równocześnie trochę mnie rozczarowała. Początkowo był taki, jak tego oczekiwałam – przystojny milioner z pazurem. Jednak wraz z rozwojem fabuły Callan tracił na swojej drapieżności i momentami stawał się ciepłą kluseczką. Mimo to dalej budził moją sympatię. Polubiłam go dużo bardziej niż Malcolma z pierwszej części. Jednak nie przebił Tahoe, którego tym razem widzimy w roli opiekuńczego, starszego brata.
    Z kolei Olivia to według mnie najlepiej wykreowana damska postać z całej serii. Zdecydowana, a jednocześnie nieegoistyczna. Katy Evans udało się stworzyć bardzo wiarygodną, nieodrealnioną młodą kobietę. Jestem przekonana, że mogłabym przyjaźnić się z Olivią, mimo tego, że tak szczegółowo planuje swoją przyszłość… Przecież nikt nie jest doskonały.

    Okładka książki Womanizer jest według mnie najładniejszą z całej serii Manwhore. Jeśli moja recenzja jeszcze Was nie zachęciła, to ten przystojniak zdecydowanie powinien…

    Womanizer to książka, którą czyta się z wielką przyjemnością. Jest dokładnie taka, jak oczekuję od tego typu romansu – lekka i zabawna. To powieść na jeden wieczór, aby osłodzić sobie codzienną rzeczywistość i zapomnieć o przykrych obowiązkach. Sądzę, że zarówno osoba, która nie miała jeszcze styczności z tą serią, jak i ta która przeczytała już poprzednie tomy będzie zadowolona. Gorąco ją Wam polecam.

  2. Oceniony 4 na 5.

    booksbymags

    Głównymi bohaterami „Womanizer” są postaci, znane tym z was, którzy czytali wcześniej serię „Manwhore” i książkę „Ladies Man” Katy Evans. To właśnie w nich wspomniani byli lub sporadycznie pojawiali się Callan Carmichael i Olivia Roth. Jednak z czystym sercem możecie przeczytać ich historię bez znajomości wspomnianych wyżej pozycji.

    Callan to przyjaciel Malcolma i Tahoe czyli głównych bohaterów „Manwhore” i „Ladies Man”, który jest właścicielem i dyrektorem generalnym Carma Ink, spółce specjalizującej się w przejęciach podupadających firm. Praca jest tym co napędza go do życia i nadaje mu sens.

    Olivia to zorganizowana dziewczyna, która wszystko zaplanowała począwszy od zdobycia doświadczenia w świecie biznesu, po założenie własnej firmy skończywszy na poznaniu drugiej połówki kiedy skończy dwadzieścia osiem lat, nie wcześniej. Wiecie jak to jest z planowaniem prawda? No właśnie.

    Aby zrealizować swoje plany i otrzymać pracę w wymarzonym miejscu czyli Radisson Investments dziewczyna musi zdobyć doświadczenie – doświadczenie jakie ma zapewnić jej kilkumiesięczny staż w Carma Ink, będącej własnością najlepszego przyjaciela jej brata Tahoe.

    „Może i dostałam tę pracę dzięki bratu, ale to ja będę osobą, która się w niej utrzyma i pokona kolejne szczeble korporacyjnej kariery. Od tej pory koniec z ze specjalnymi względami. Pewnego dnia założę własną firmę i będę pomagać ludziom spełniać ich marzenia.”

    Przypadkowe spotkanie na tarasie firmowego budynku z pewnym „seksownym palaczem” wywróci jednak poukładane życie Olivii do góry nogami. Tyle, że ona nie ma pojęcia, że mężczyzna z którym dzieliła papierosa i otwarcie flirtowała to sam Callan Carmichael.

    Jak ich znajomość wpłynie na wspólną pracę? Czy zakazana relacja z podwładną i jednocześnie siostrą najlepszego przyjaciela zmieni stosunek Callana do związków? „Womanizer” to idealna książka dla wszystkich, którzy szukają luźnej, zabawnej i szybkiej lektury na zimowy wieczór przy lampce wina.

    P.S. Nie sądziłam, że palenie papierosów przez głównego bohatera może być seksowne, dopóki nie poznałam Callana 😉

  3. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Olivia Roth marzy o wielkiej karierze. Brat załatwia jej staż w firmie swojego przyjaciela, aby dziewczyna mogła się rozwijać. Livvy ma naprawdę ambitne plany. Wszystko idealnie zaplanowane i poukładane. Wie, co chce robić w danym czasie swojego życia. Wszystko podlega wątpliwości, gdy Olivia poznaje Callan’a Carmichaela. Callan to najlepszy przyjaciel jej brata. Jak każdy z trójki przyjaciół jest typowym playboyem i kobieciarzem. Zmienia kobiety praktycznie co noc. Oboje wiedzą, że powinni zachować dystans w stosunku do siebie. Wzajemna fascynacja zwycięża i zawierają ze sobą pewien układ. Romans bez zobowiązań. Ona nie chce się zakochać, póki nie osiągnie, sukcesu zawodowego a on nie ma czasu na związki. Układ okazuje się dobrym rozwiązaniem do czasu, gdy w grę wchodzi prawdziwe uczucie.

    Jako iż jest to już czwarty tom serii „Manwhore” bohaterowie z tej książki są nam znani. Ta część opowiada historię Callan’a najlepszego przyjaciela Tahoe i Saint’a oraz Olivii młodszej siostry Tahoe. Uwielbiam romanse, a ta fabuła całkiem przypadła mi do gustu. Dziewczyna zakochała się w najlepszym przyjacielu swojego brata. Zamysł był naprawdę fajny, jednak ja nieco zawiodłam się na tej części, wykonanie mogło być odrobinę lepsze.Jak już wspomniałam, nie jestem do końca zadowolona z tej części książki. Jak dla mnie parę kwestii mogło być trochę inaczej wyjaśnionych. Jedna z rzeczy, jaka mi nie pasuje albo morze troszkę dziwnie zostało to, wymyślone jest to, że Livvy nie znała Callan’a. W końcu to najlepszy przyjaciel jej brata, dziwne jest dla mnie to, że się nie znali wcześniej. Naprawdę nie wiedziała, jak wygląda? No troszkę mi to tu nie pasuje. Kolejne co mi się nie podobało, to było to, że oni tak długo udawali, kimś kim nie byli. Ona nie znała jego imienia, mimo iż on domyślił się, kim jest dziewczyna. Hmm myślę, że autorka chciała wprowadzić może nutkę tajemniczości, ale my doskonale wiedzieliśmy, kim jest ów mężczyzna.

    „Womanizer” to szybki, spokojny i lekki romans. Słodki, może troszkę za bardzo słodki. Nie brakowało też momentów zabawnych i lekkiego nieporozumienia. Historia mogła być lepsza, ale jednak nie była też najgorsza. Zresztą sami wiecie, że kocham romanse, więc dla mnie ta historia była całkiem przyjemna, jednak nie porywała.

    Niestety zdecydowanie bardziej polubiłam się z częścią o Tahoe czyli „Ladies Man”. Na razie to ona pozostaje moją ulubioną książką tej serii. Tak jak autorka zapowiedziała na końcu, powinniśmy wyczekiwać jeszcze dwóch części! Cieszycie się? Ja w sumie czekam na nie. Jestem ciekawa historii innych bohaterów. Mam nadzieję, jednak że będą odrobinę lepsze niż „Womanizer”.

    Zaczytana Anielka

Dodaj opinię