Zwilczona
ZwilczonaZwilczonazwilczona

Zwilczona

32,90  21,90 

taniej o: 11,00  (33%)

Adrianna Trzepiota
4.46 z 5 na podstawie ocen 13 klientów
13 opinii klienta
  • liczba stron: 288
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Magiczna powieść o odkrywaniu przeznaczenia i szczęścia. Kobieca intuicja, mazurska magia i ogromna miłość. W tej książce znajdziesz wszystko, o czym w głębi serca marzy każda kobieta.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Czasami pozornie nic nieznaczące wydarzenia wywołują w naszym życiu kaskadę niezwykłych przeżyć…

Bohaterka książki, Jaśmina, mieszka w malowniczym mazurskim miasteczku, w otoczeniu przepięknych lasów i jezior. Ma cudownego męża i córeczkę. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zburzyć jej poukładanego, spokojnego życia.

Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia. Grozi jej utrata pracy. Mąż ma wypadek motocyklowy, po którym staje się nieznośnym, apodyktycznym mężczyzną. Ich małżeństwo zaczyna przeżywać głęboki kryzys. Jaśmina, za sprawą niezwykłych wydarzeń, które zaczynają mieć miejsce w jej życiu, doznaje przebudzenia i przechodzi totalną metamorfozę swojego wnętrza.

To dzięki niej na nowo odnajduje tę cząstkę siebie, o której już dawno zapomniała. W przepięknych mazurskich i podlaskich krajobrazach Jaśmina wchodzi w przestrzeń znajdującą się na przecięciu dwóch światów: realnego, który widzi przed swoimi oczami, oraz na poły magicznego, do którego wstęp możemy mieć jedynie za pomocą intuicji i głębokich przeczuć. Wstępuje na drogę prowadzącą do głęboko skrywanego „ja”, by w końcu odnaleźć odpowiedzi, których tak długo szukała.

Choć życie nigdy nie jest takie, jakie się nam wydaje, to jednak warto wierzyć, że szczęście i tak w końcu się do nas uśmiechnie, a my odnajdziemy sens swojego istnienia.

Opinie o książce


To opowieść o kobietach z prowincji, przesycona zapachem ziół i legend, ciężka od magii. Dzięki takim książkom wierzy się jeszcze bardziej w niecodzienność codzienności.

– Katarzyna Enerlich

Nawiązująca do „Biegnącej z wilkami” Clarissy Pincoli Estez powieść Adrianny Trzepioty to potężny zastrzyk inspiracji i energii dla wszystkich, którzy chcą żyć odważnie, twórczo, zgodnie z głosem własnego serca i powołania. Dla kobiet, których głos i siły przytłumione są przez zbyt restrykcyjne i  pacyfikujące je normy społeczne lektura „Zwilczonej” może stać się momentem przełomu i wyzwolenia, powrotu do najgłębszych pragnień i do poczucia mocy. Nie chodzi tu tylko o samorealizację, ale o godne, świadome, pełne miłości do siebie i innych, odpowiedzialne życie, które mnoży dobro, a nie krzywdę i zło. Zwłaszcza w dzisiejszym świecie, który tak przyśpieszył tempo i wymaga od nas dostosowania się do tak wielu narzuconych nam ról, który odbiera nam możliwość zatrzymania się, refleksji i posłuchania własnej intuicji – lektura bezcenna.

– Brygida Helbig-Mischewski

Patronat medialny:

businesswomanlife   imperium kobiet  wrozka  gwiazdy mowia 

 

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Adrianna Trzepiota

Podtytuł

O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłości

ISBN

978-83-65170-03-3

Rok wydania

2015

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

288

Stan

nowa, pełnowartościowa

13 reviews for Zwilczona

  1. 5 z 5

    :

    Czytając „Zwilczoną” mogłam wędrować po lasach, dostrzegać elementy przyrody, czuć zapachy, krople deszczu i doświadczać dziwnych zjawisk. W tych odkrywczych wędrówkach towarzyszyłam nie tylko Jaśminie, ale również wilczycy, która była jej wewnętrznym przewodnikiem. Otoczona przyrodą, dostrzegałam piękno codzienności. Opisy tak barwne i pachnące pobudzały do życia struny mojej fantazji, chłonęłam chwile ulotne, magiczne, a czasem abstrakcyjne i szokujące. Dowiadywałam się prawdy o głównej bohaterce, ale także i o sobie samej – co prawda w mniejszym stopniu, ale jednak. O czym jest więc ta opowieść? O dobrym egoizmie. O odrodzeniu własnego ja, o kobiecości i harmonii z samym sobą. Dostrzeganiu chwil ulotnych i szukaniu sensu w małych rzeczach. Jakich? W przyrodzie, porannej kawie, miłości do dziecka czy w marzeniach. Warto poświęcić sobie samemu czas, wniknąć do swojego wnętrza i rozprawić się z przeszkodami. Oczyścić umysł i nie nastawiać się na konsumpcję, wyścig szczurów czy brak akceptacji. Kobieta to odrębna jednostka, może i musi funkcjonować bez partnera, choć łatwiej oczywiście w duecie. Należy dbać o siebie i nie chować się za maską pozorów i kompleksów. Zasmakować wolności i zaakceptować siebie.

    „Zwilczona” to książka o kobietach i przeznaczona dla kobiet. Połączenie powieści obyczajowej z nutką filozofii i wątków oderwanych od rzeczywistości. To historia o codzienności ukazana w niecodzienny sposób. To taka bajka dla dorosłych, która ma przypomnieć, co w życiu jest ważne. To harmonia przez duże „H”. Autorka w piękny sposób pokazuje to, co ulotne, za pomocną gry słów, metafor, poezji czy ludzkiej czułości. Maluje obraz kobiecego wnętrza. Czaruje magią rozsypaną na stronicach tej książki. Cenię sobie książki, które w jakiś sposób na mnie wpływają, poruszają wewnętrzne struny i zostają w pamięci – ta właśnie to takich należy. Drogie Panie, pozwólcie przebudzić się wilczycy drzemiącej w waszym wnętrzu! Spójrzcie na świat z innej perspektywy i poukładajcie swoją codzienność.

  2. 4 z 5

    :

    „Zwilczona” opowiada losy trzydziestopięcioletniej Jaśminy, która jest nauczycielką języka polskiego. Jej życie przestaje układać się jak należy. Dzięki wypadkowi męża otwiera oczy na rzeczywistość. Zaczyna dostrzegać, że nieustannie zajmuje się innymi, a nie sobą. Jej małżeństwo przeżywa kryzys. Okazuje się, że dom w malowniczym mazurskim miasteczku, córka, praca, nie wystarczają jej do pełni szczęścia. Wyzwala w sobie uśpioną naturę, a gdy na jej drodze staje Władek, zaczyna tracić głowę.

    Chyba każda z nas – kobiet, ma w swoim życiu taki okres, gdy wśród nawału obowiązków, biegania między domem, a pracą zaczyna zastanawiać się nad tym co właściwie robi ze swoim życiem. Po wielu latach małżeństwa, gdy pierwsza ekscytacja i zauroczenie mija, ze smutkiem patrzy wstecz na to co było dawniej. Gdzie się podział wzajemny szacunek, ciepło i czas na rozmowę. To tylko od nas zależy co będzie dalej. Czy zechcemy zmienić coś w swoim życiu, usłyszeć wewnętrzne wołanie i naprawić to co uległo zepsuciu czy popaść w rutynę, romans na boku lub w zobojętnienie.

    Książka ma w sobie coś interesującego, co sprawia, że chce się ją czytać dalej. Towarzyszy jej urok i dziki klimat. Całość owiana jest swoistą magią ze szczyptą tajemnicy. Autorka łączy realistyczny świat z nieco baśniowym. Fabuła posiada długie opisy, przepełnione barwnymi zwrotami oraz pięknym słownictwem. W jej treść wkomponowane zostały legendy i przepisy zarówno na potrawy jak i na napary. W książce znalazło się również parę ilustracji, które są odzwierciedleniem dzieł jednej z bohaterek. Każdy rozdział opatrzony został w tytuł zapowiadający o czym będą kolejne strony powieści. Bardzo polubiłam się z tą pozycją, choć niekiedy przytłaczał mnie jej nazbyt filozoficzny charakter. Zabrakło według mnie dialogów. Żałuję też, że treść potoczyła się bardziej w kierunku wewnętrznych rozterek i rozdarcia pomiędzy tym co prawidłowe i tym co zakazane niźli magii, enigmatycznych zagadek, pochodzenia. Nie mniej jednak jestem pełna podziwu dla umiejętności literackich pani Trzepioty. Szkoda, że ja tak pięknie nie potrafię przelewać słów na papier. Dzięki niej również wyzwoliłam swoje uśpione drugie oblicze.

    Podsumowując: „Zwilczona” to typowa kobieca pozycja, która porusza ważne kwestie. Należą do nich: wzajemny szacunek, szara codzienność, wypalenie w związku, zdrada, rodzicielstwo. Daje do myślenia i ukazuje, że w każdej z nas siedzi wilczyca, tylko trzeba ją obudzić. Polecam serdecznie zarówno książkę jak i nowe „Wydawnictwo Kobiece”, które stworzone zostało przez kobiety – dla kobiet. Wśród ich oferty można znaleźć poradniki, bestsellery, książki kreujące kobiecość.

  3. 5 z 5

    :

    Adrianna Trzepiota pochodzi ze Szczytna, obecnie mieszka w Warszawie. Jest autorką wydanej w 2015 roku powieści Zwilczona. Książkę wydało Wydawnictwo Kobiece.
    Jaśmina mieszka w pięknej mazurskiej miejscowości. Ma dobrą pracę, kochanego męża, dziecko i przyjaciółki, na które zawsze może liczyć. Jednak pewnego dnia wszystko zwala jej się na głowę – mąż ma wypadek, ląduje w szpitalu, przyjaciółka przyjeżdża z dziećmi i złamanym sercem. Jaśmina musi zdecydować, komu powinna pomóc. ponieważ małżonek leży nieruchomo i ma zapewnioną opiekę lekarską, Jaśmina rusza z przyjaciółką i pomaga jej urządzić się w nowym miejscu. Tu poznaje Władka – inteligentnego, błyskotliwego i ciekawego mężczyznę. Postanawia poznać go bliżej, choć jest tu trudne – mieszkają z dala od siebie i nie mają jak się komunikować. Jaśmina słucha jednak swojego wewnętrznego głosu, swojej wilczycy, która pomaga jej w trudnych chwilach.
    Jaśmina jest narratorką powieści. Jednak nie tylko ona pokazuje nam, co się dzieje w książce. Mamy też maile, które są niczym dialogi między nią a Władkiem. To ciekawe uzupełnienie tego, co widzi sama Jaśmina, choć oczywiście można uznać, że to nadal narracja prowadzona przez nią – w końcu to ona czyta te wiadomości. Są one jednak zapisane innym krojem pisma, wyróżniają się z całości i są ciekawym uzupełnieniem.
    Głównym tematem powieści jest odnajdywanie siebie. Jaśmina do tej pory była podporządkowana życiu małżeńskiemu, powoli zapominała o tym, że jest młodą kobietą, która też ma potrzeby. Dopiero zaczyna odkrywać, dzięki swojej wewnętrznej wilczycy, że też ma prawo do swoich pragnień. Dlatego nawiązuje znajomość z Władkiem, stawia się mężowi, startuje w konkursie, chociaż potem ma problemy z jego wynikami… Jest sobą.
    Ważna jest też wewnętrzna intuicja, która towarzyszy głównej bohaterce i czasem odzywa się w trakcie powieści, jakby była równoprawnym bohaterem. Ta wilcza natura, którą wyobraża sobie Jaśmina, jest naprawdę ciekawym pomysłem.
    Magia to kolejna część powieści. Nie są to jakieś spektakularne czyny – są zioła, tajemnicze obrazy, sny… I historia z przeszłości, która wraca do Jaśminy. Dobre połączenie, nie na wyrost, nic na siłę. To magia natury, pięknego klimatu, atmosfery mazurskiej wsi. Czytelnik wprost czuje tę niezwykłość na każdej stronie powieści.
    W książce znajdziemy kilka ilustracji. Są to obrazy pokazujące kobiety. Ich piękne twarze z przenikliwymi oczami sprawiają, że nie sposób się na nich nie zatrzymać podczas czytania. To miły dodatek, który pasuje do treści – często wspomina się o obrazach, które wykonuje jedna z przyjaciółek Jaśminy.
    Ogólnie książka jest dobra, choć miałam czasem wrażenie luk. Niektóre rzeczy działy się dla mnie za szybko, jak choćby rozwój znajomości Jaśminy i Władka. Jednak to tylko moje odczucie. Książka mi się podobała, bo uświadomiła mi, że kobieta, która jest żoną i matką, może spełniać się także w innych rolach, które dopiero odkrywa – kochanki, pisarki, eterycznej istoty. I co ciekawe – może to tylko moja obserwacja – wcale jej jedynym szczęściem nie musi być miłość i mężczyzna. Najważniejsza jest lojalność wobec siebie.
    Polecam tym paniom, które chcą przeczytać powieść o miłości i przyjaźni, o odkrywaniu siebie, ze szczyptą magii i intuicji. Nie jest to jednak lekkie czytadło – często zmusza do refleksji nad naszym życiem, za co bardzo dziękuję tej książce.

  4. 4 z 5

    :

    Zwilczona to książka o wielu potrzebach kobiet. Mówiąca o tym, jak ważne jest, odnalezienie siebie pomiędzy obowiązkami, zmuszająca nas do zatrzymania się i przeanalizowania własnego życia. Zmusza nas do refleksji i dyskretnie podsuwa drobne rozwiązania. Polecam osobą pragnącym na moment się zatrzymać i przemyśleć dotychczasowe życie.
    Więcej na—>
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2015/12/zwilczona.html

  5. 5 z 5

    :

    http://facebook.com/StanZaczytany

    Już na początku muszę zaznaczyć, że nie jest to kolejna lekka lektura, którą pochłoniecie w jeden wieczór. Adrianna Trzepiota wprowadza nas w swój świat pełen magii, poezji, legend, zapachu natury, tajemnic i… wewnętrznych problemów. Książka jest napisana o kobietach i tylko one mogą sięgnąć po tę pozycję. Mężczyźni mogą również spróbować, ale… Jeśli nie rozumieją kobiet, lektura również może być dla nich niezrozumiała. A jaki sens jest przeczytać powieść, nie znając kompletnie jej znaczenia?
    Jaśmina prowadzi spokojne, ułożone życie w mazurskiej, malowniczej miejscowości, wraz z mężem i córeczką. Dopiero po tym, jak jej życie powoli zaczęło tracić kolory, zdaje sobie sprawę, że już dawno stała się wilkiem zamkniętym w klatce. Odkrywa swoje drugie ,,ja” – te wolne i nieujarzmione – i dopiero wtedy poznaje prawdę o sobie. Poznajemy siłę swojej duszy, siłę przyjaźni, siłę miłości i siłę przygód.
    Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie w czasie teraźniejszym, przez co trochę trudno mi się czytało – jednak to tylko kwestia gustu i przyzwyczajenia. Niemniej jednak muszę przyznać, że już od pierwszych stron wciągamy się w życie głównej bohaterki. Prolog jest zdumiewający, a kolejne strony tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że to nie jest lektura, z jaką często się stykamy. Nie. Próbuję jakoś obrać to w jakieś jedno słowo, ale jedyne, co przychodzi mi do głowy, to jest ,,bajka dla dorosłych kobiet”. Czemu? Już wyjaśniam.
    Mam wrażenie, że fabuła książki, wykreowanie jakiejś – niesamowitej – bohaterki i jej historii, to tylko jakiś dodatek. Dodatek, bo po przeczytaniu lektury, kiedy myślę na temat ,,drugiego dna”, po prostu mam w głowie same morały. ,,Zwilczoną” można ułożyć pod gatunek literatury psychologicznej oraz pod przewodnikiem turystycznym po Mazurach. Możemy dowiedzieć się nieco o kartach Tarota, poznać piękne wiersze i obrazy. Dołącz do tego fabułę, sklej w całość i zobaczysz, że powstanie pakiet z tytułem ,,Zwilczona. O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłości”. Po prostu tyle w tej książce tego, że podziwiam autorkę za niecodzienny pomysł.
    Największym zdziwieniem było, kiedy zobaczyłam na stronicach książki miniaturowe obrazy. Teraz rzadko spotyka się takie okazy. Byłam, a zresztą nadal jestem!, zafascynowana takim pięknem. Ilustracje są po prostu… Tak samo zagadkowe, jak sama książka. I uwierzcie: nadal chcę jeden z tych obrazów na ścianie swojego mieszkania. Tylko czekałam na moment, aż jej przyjaciółka znów zacznie malować, aby zobaczyć na stronie kolejne obrazy.
    Nie da się ukryć, że głównym motywem jest ,,wilczyca”, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Jest tak naprawdę rozumem, intuicją Jaśminy, który podpowiada jej jak ma postąpić słusznie. Jeśli bardziej się w to zgłębimy, wilczyca jest autentycznie naszym odpowiednikiem duszy, która chce zostać wolna. Przez życie niekiedy jesteśmy zbyt przywiązani do klatki i wcale nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy w sztucznym rezerwacie natury. Gdyby tak usunąć wszystkie opory? Podążyć za własnym sercem, a nie nakazaniem drugiej osoby?
    Książka uczy, a przy okazji oczarowuje nas swoją pełną w magię historią. Jak już wcześniej wspomniałam, nie jest to lekka lektura o zwykłej kobiecie, która po prostu na nowo poznaje swoją osobę. Nie. To jest powieść o niezwykłej historii kobiecej intuicji i wewnętrznych pragnieniach. O tym, jak kobieta tkwi w klatce i dopóki się nie uwolni nigdy nie jest pewna, że postępuje słusznie.
    Idealna dla kobiet, które gonią za własnymi marzeniami i pragnieniami, choć nic tak naprawdę nie robią w tym kierunku. Kochane czytelniczki, gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę. Wątpię, aby istniała jakakolwiek osoba, która nie wyciągnęłaby z tej książki jakiegokolwiek morału. Ja sama mam burzę mózgu, rozmyślam nad tematami, których wcześniej nawet nie poruszałam.
    Każda z nas ma wewnętrznego zwierzaka. Każda z nas błądzi, nie będąc pewną, czy obieramy dobry kierunek. Zdaj się na intuicję, a ono ci odpowie…
    To nie lektura na jeden wieczór. To powieść, którą czytasz ze smakiem i delektujesz się powoli jej wpływem na twoje myśli. Stanowczo dla kobiet! Wydawnictwo Kobiece wie, co jest dla nas najlepsze.
    Każda z nas znajdzie w tej książce jakieś ważne i mniej ważne aspekty. Ja podążyłam akurat drogą psychologiczną, jednak nawet dla miłośniczek obyczajówek znajdzie się także coś interesującego.

  6. 5 z 5

    :

    To wprawdzie debiut na polskiej scenie literackiej, ale za to z jakim rozmachem popełniony. Chwilami nawet ma się wrażenie, że jest to dojrzała proza, tworzona przez autorkę o uznanej pozycji na rynku wydawniczym. Lektura Zwilczonej potwierdza, że mamy do czynienia z twórczością niezwykłą, trudną do zaszufladkowania i wymykającą się jasnym podziałom. Realizm miesza się tu z magią, by za chwilę przenieść nas w zupełnie inne przestrzenie, do których dostęp uzyskać można jedynie poprzez całkowite zanurzenie się w stworzonym przez autorkę świecie.

    Pozornie mamy do czynienia z przewidywalną fabułą i dobrze ukształtowanymi w historii literatury sylwetkami bohaterów. Znaleźć tu bowiem można wszystko, co dla prozy kobiecej charakterystycznej: emocje, różne odcienie uczuć, zdrady, problemy, smutki i łzy.
    Zwilczona jednak, choć z opisu może wydawać się tradycyjną powieścią dla kobiet, jest jednak czymś więcej. To przede wszystkim magiczna opowieść z wieloma bohaterami, zazębiającymi się wątkami i wyrazistym obyczajowym tłem. Takie książki stanowią nie lada gratkę dla wszystkich fanek literatury kobiecej.

    Ale powieść Zwilczona to także do bólu poruszająca lektura, skłaniająca kobiety do głębszej refleksji nad własnym życiem, nad miejscem kobiety w społeczeństwie, nad tym, na ile realizujemy własny potencjał. Tę niesamowitą opowieść można także określić mianem magicznego arrasu utkanego z przepięknych motywów jakby nie z tego świata. Mamy tu bowiem i Tarota Marsylskiego, i zioła, i przepisy kulinarne i zwierzęta, które stają się ludzkimi mentorami, umożliwiającymi totalną metamorfozę życiową i przebudzenie do bardziej świadomego egzystowania – wszystko to, co dopełnia aurę i tak już na poły magiczną. Całkiem sporo jak na jedną powieść.

  7. 5 z 5

    :

    „Myślę o tym, że na kobiety od wieków urządza się polowania – to zaczyna się od dnia porodu,
    a kończy zazwyczaj na śmierci.
    Stosuje się rozmaite techniki polowań, w zależności od rodzaju ofiary i terenu.
    Wmówiona wina, poczucie karności, poddaństwo, strach, przesadna pokora, presja rodzicielska, „upupienie” we własnym domu.
    Najpierw się kobietę tropi, węszy, czy jest odpowiednia do udomowienia,
    potem sama zagania się w kozi róg.
    Naganiacze płoszą ją, wmawiając, że taka jej rola, tak jest od wieków.
    Trzeba wiedzieć, czego się chce. Najtrudniejsze to sprecyzować cel.
    Wtedy jest do czego dążyć i wewnętrzna harmonia pojawia się sama.”

    „Zwilczona” to książka, którą chciałam przeczytać, jak tylko ją ujrzałam. Przede wszystkim w oczy rzuca się przepiękna okładka, na której na tle lasu ukazana jest kobieta z wilkiem. Widać, że łączy ich silna więź, oboje patrzą przenikliwym wzrokiem. Następnie uwagę zwraca tytuł, który jest odzwierciedleniem samej okładki ( bądź odwrotnie ), a także opis. Wszystko to wzbudza ogromną ciekawość historii przedstawionej w książce. Jest to opowieść o kobiecie, która czuje się samotna w związku, pragnącej poznać historię tajemniczego listu napisanego przez babcię, o przyjaźni ( nie tylko kobiecej ), miłości, intuicji, odkrywaniu własnych pasji, umiejętności, realizowaniu marzeń. Od początku miałam wrażenie, że ta powieść mi się spodoba. Intuicja mnie nie zawiodła, jestem zachwycona tą książką i na pewno zajmie ona najlepsze miejsce na półce w mojej biblioteczce.

    Jaśmina jest trzydziestoczteroletnią kobietą, nauczycielką języka polskiego, mężatką i szczęśliwą mamą dwuletniej córki Marysi. Mieszkają w pięknym domku w małym mazurskim miasteczku otoczonym lasami. Kobieta od lat przyjaźni się z Leną – artystką, malarką, samotnie mieszkającą w Janowie Podlaskim oraz Zosią – mężatką i matką dwójki dzieci, bizneswoman mieszkającą z rodziną w Warszawie. Przyjaciółki świetnie się ze sobą porozumiewają, zawsze mogą liczyć na wzajemną pomoc i wsparcie. Jaśmina, mimo, iż ma zdrowe dziecko, wspaniały domek, lubianą przez siebie pracę i wspaniałe koleżanki, nie jest tak do końca szczęśliwa, co uświadamia sobie dopiero po jakimś czasie. Pewnego dnia na strychu znajduje list napisany przez jej babcię oraz księgę z 1893 roku liczącą pięćset stron. Z listu dowiaduje się o pochodzeniu swego imienia. Natomiast księga zawiera wiele zapisków dotyczących roślin oraz legend i zaklęć. W jej zakładce natomiast wraz z przyjaciółkami dostrzega kawałek papieru, a na nim nakreśloną mapkę. Kobiety postanawiają odczytać wskazówki umieszczone na mapce i podążyć wyznaczoną przez nią drogą. Tymczasem okazuje się, że Zosia zdradzana jest przez męża i przez kilka dni będzie mieszkać wraz z dziećmi u Jaśminy. Ta natomiast dowiaduje się, że jej mąż – Joachim miał wypadek motocyklowy i ze złamaną nogą wymagającą operacji pozostanie w szpitalu przez kilka tygodni. W tym samym czasie Jaśmina zaczyna słyszeć napływające do jej wnętrza słowa Wilczycy, której zawierza i podejmuje decyzję o zmianie swojego dotychczasowego życia. Stawia zatem pierwsze kroki. Postanawia pomóc Zosi, pragnie poznać przeszłość w związku ze znalezioną księgą, zaczyna pisać opowiadania przelewając tym samym swoje myśli na papier.

    Co kobiety odnajdą po przemierzeniu drogi wskazanej na mapce ? W jakim celu w życiu Jaśminy pojawi się Wilczyca i co będzie próbowała jej przekazać ? Kogo kobieta spotka jeszcze na swojej drodze ? Czy ta osoba odmieni jej życie ? Czy Jaśmina zazna szczęścia i spełnienia w życiu ? Czy uda jej się zrealizować swoje dotąd skrywane marzenia ?

    Książka „Zwilczona” opowiada przede wszystkim o kobietach, które chcą walczyć o siebie, swoje marzenia i swoje miejsce w życiu. Jaśmina przez kilka lat była oddaną i kochającą żoną, a później również matką. Z wielkim zaangażowaniem pracowała w szkole jako nauczycielka języka polskiego. A gdy wracała do domu, czekała na nią dwuletnia córeczka oraz mnóstwo domowych obowiązków. To ona tak naprawdę opiekowała się córką i ją wychowywała, prowadziła dom, dbała o ogród. Ponadto spełniała zachcianki swojego męża i poświęcała jemu swój cenny czas. Zapominała w tym wszystkim o sobie, swoich uczuciach, potrzebach i marzeniach. Nigdy nie odmawiała prośbom męża, który zawsze stawiał na swoim. Chciała go w pewnym sensie zadowolić, ale wiedziała, że nie tędy droga. Wewnętrzny głos Wilczycy uświadomił jej, że tak naprawdę nie jest szczęśliwa, że chce zacząć żyć dla siebie i robić to, co sprawia jej radość i daje satysfakcję. Chce być kochana, atrakcyjna, dowartościowana, a przede wszystkim zauważana. Wówczas postanawia odmienić swoje życie, odnajdując motywację i siłę do działania. Zaczyna realizować swoje pasje i marzenia, które gdzieś głęboko się w niej skrywały. Odnajduje w sobie prawdziwą, silną kobietę – Wilczycę.

    „Zwilczona” to przepiękna, refleksyjna i magiczna powieść, łącząca rzeczywistość z elementami metafizyki. Ja ją wręcz pochłonęłam i nie chciałam się od niej odrywać nawet na chwilę. Ta książka niesamowicie wciąga już od pierwszej strony. Zawiera w sobie bardzo głęboką treść, która zostaje na długo w pamięci. Napisana jest pięknym, poetyckim, bogatym, a jednocześnie lekkim językiem. Cytatami w niej zawartymi można by ozdobić wszystkie ściany w każdym pomieszczeniu w domu. Przybliża życie kobiet w mazurskich i podlaskich miasteczkach, przedstawia legendy pochodzące ze wschodniej części Polski, zawiera opisy mazurskich miejscowości m.in. Szczytna, po których przeczytaniu nabiera się ochoty na wycieczkę w tamte rejony. Ponadto w powieści ukazane są właściwości lecznicze np. pyłka kwiatowego, macierduszki, czy arcydzięgla. Główna bohaterka dzieli się także swoimi przepisami na przepyszne dania. A ponadto w książce cytowane są wiersze np. M. Komornickiej, W. Szymborskiej oraz teksty do piosenek m.in. A. Osieckiej, Kabaretu Starszych Panów.

    Reasumując, jestem pod ogromnym wrażeniem książki „Zwilczona”. Wprowadziła mnie swoją piękną, intensywną i dogłębną treścią w magiczny nastrój, oderwała od rzeczywistości mnie otaczającej. Dostarczyła wielu cudownych wrażeń, które utkwiły bardzo głęboko w moim sercu i pamięci. To książka, którą się czyta z ogromną przyjemnością i spokojem. Smakowałam każdą kolejną kartkę tej powieści, każde zdanie i każde słowo. To niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju i niezwykły debiut. Zapewne będę do niej wracać, ponieważ to bardzo wartościowa powieść, wprowadzająca czytelnika w czarujący klimat i zmieniająca jego nastawienie do życia.

    „Taki jest mój cel.
    Intuicyjnie, ze spokojem dążyć do prawdy, nikogo nie krzywdzić, rozdawać dobro i ciepło,
    a jeżeli los obróci się przeciwko mnie, pamiętać, że każde cierpienie ma swój kres.
    Na każdą zbrodnię przyjdzie kara. Nie od razu.
    To się nie dzieje natychmiast, to jak kropla drążąca skałę – niszczy zdrowie,
    sprowadza ciężkie wypadki, uzależnienia, zanieczyszcza zgnilizną serce.
    Depresja tylko może zabrać kawał życia, a jeśli dopuszczę ją do siebie, to tak,
    jakbym na własne dziecko wydała wyrok.
    Jestem celem samym w sobie, nie tylko dla siebie, ale i dla innych.
    Jestem panią myśli i zdarzeń.
    To ze mnie Bóg zbudował świat i zaufał mi, że jak Hiob nie poddam się tej odwiecznej walce.
    Czy będę buddystką, katoliczką, czy prawosławną, muszę żyć w zgodzie ze sobą,
    jedynie wtedy będę szczęśliwa.
    Nawet jeżeli podejmowane przeze mnie decyzje będą błędne, będą moje, a nie cudze, wymuszone.”

    Serdecznie polecam !

    http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com/

  8. 4 z 5

    :

    „Nie wolno godzić się na pełzanie, jeśli marzy się o lataniu”.

    Jaśmina ma wszystko, o czym może marzyć kobieta: kochającego męża, cudowną córeczkę, wspaniały, odziedziczony po przodkach dom i satysfakcjonującą pracę. Ten idealnie poukładany świat zaczyna się jednak zmieniać: ukochany kobiety ma wypadek, a jej najbliższa przyjaciółka dowiaduje się o zdradzie męża. Tych kilka niefortunnych zdarzeń sprawia, że rutyna odchodzi w zapomnienie, ustępując miejsca zagłuszanej dotąd ciekawości i niesfornej chęci poznania własnego ja.

    „Człowiek, który nie ma jedności duszy, nigdy nie zazna spokoju. Nie zrealizuje się w życiu, bo cały czas będzie mu czegoś brakowało”.

    Podczas wieczornej przechadzki przyjaciółki zapuszczają się do lasu, w którym Jaśmina znajduje tajemnicze pudełko. Skryte wewnątrz karty tarota stają się kluczem do przemiany, istnym zaproszeniem do świata magii. Jaśmina, zaciekawiona losem swojego dziadka i spragniona wewnętrznego spokoju, szuka ukojenia także w księdze spisanej przez jej przodków. W tym samym czasie do ogrodu kobiety zaczyna przychodzić wilczyca. Wygłodniałe zwierzę znajduje u niej pożywienie i ciepło. Ten spokojny, wyznaczany rytmem przyrody błogostan trwałby tak pewnie dalej, gdyby nie nagły wyjazd do Warszawy, podczas którego Jaśmina poznaje Władka – tajemniczego mężczyznę, którego obecność budzi w niej nieznane dotąd, dzikie emocje.

    „Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że przeprowadzka do domu babki była jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęliśmy. Ogród zarósł. Jabłonie obrodziły na potęgę, gałęzie aż uginają się pod ciężarem owoców. Siedzę na schodach mojego domu z twarzą zwróconą ku niebu i wsłuchuję się w ciszę”.

    Książka o poszukiwaniu siebie – tak w kilku słowach można by opisać „Zwilczoną“, opowieść nie tyle o Jaśminie, co o każdej z nas. Kobieco, lekko i nieco filozoficznie poprowadzona fabuła zaprasza czytelnika do medytacji nad samym sobą, która stanowi jedyną drogę do poznania swoich mocnych i słabych stron, do odkrycia własnej ścieżki. Główna bohaterka jest obrazem kobiety zagubionej w rzeczywistości, istoty charakterystycznej dla współczesnych czasów. Pozorne wrażenie spełnienia i szczęścia przysłania wewnętrza gorycz – owoc niespełnionych marzeń, porzuconych ambicji i celów. Trzepiota pokazuje, że każdy moment życia jest doskonały, kiedy w grę wchodzi walka o samą siebie. Chwilami odnosiłam jednak wrażenie, że „Zwilczona” jest w jakiś sposób naznaczona zgorzkniałym feministycznym spojrzeniem, które bycie matką przedstawia niekiedy jako przykry, kobiecy obowiązek, a z kochającej żony czyni posługaczkę. Jestem też nieco zawiedziona motywem zdrady, który w książce gra rolę swoistego katharsis, odskoczni, jaka pomaga poznać samą siebie i uporządkować wewnętrzną psyche, choć w zasadzie jest zupełnie odwrotnie – robi ogromny bałagan.

    Przepiękna okładka zaprasza do wstąpienia w magiczny świat książki i choć w środku nie spotkamy już tak wiele lasów i zapomnianych przez ludzi puszczy, być może odkryjemy jakąś ważną, drogocenną naukę. „Zwilczona” powinna trafić szczególnie w ręce tych kobiet, które czują wewnętrzne rozdarcie lub boją się zawalczyć o lepsze jutro. Jaśmina z pewnością wypełni Wasze serca zapałem i pomoże Wam podjąć właściwe decyzje.

    /Poddasze Literata

  9. 3 z 5

    :

    Jaśmina mieszka w małym mazurskim miasteczku.Ma męża,kochaną córkę i dwie przyjaciółki.Kobieta marzy,aby napisać książkę.Niestety jej życie w pewnym momencie zaczyna się walić.Jej mąż ma wypadek i z dnia na dzień staje się inny dla małżonki,nieobecny w jej życiu.Na horyzoncie pojawia się jeszcze ktoś,kto może ją zrozumieć…
    Książka od pierwszych stron wydaje się ciekawa.Przyznam szczerze,że na początku czytało mi się ją błyskawicznie,a potem trochę się przeciągnęło.Myślę,że to dlatego,że jest teraz tak ciepło i mniej czasu przebywam w domu,a więcej na świeżym powietrzu.
    Niestety muszę przyznać,że główna bohaterka momentami działała mi ostro na nerwy,szczególnie na końcu.Ale miała też swoje plusy.Podobała mi się jej determinacja,odkrycie własnej kobiecości ,stawianie na swoim i nie we wszystkim słuchania męża.
    Zdecydowanie najbardziej podobał mi się wątek z historią głównej bohaterki.Karty tarota i ogólnie pochodzenie Jaśminy jest bardzo interesujące.Kobieta zastanawia się nad sensem swojego życia.Nie chce nadal słuchać swojego męża i nie móc się wypowiedzieć.Czuje się jak w klatce i w sumie nie dziwię się jej.Po wypadku męża kobieta jest zawsze na jego zawołanie,a on całymi dniami gra albo przesiaduje z przyjacielem.
    W książce znalazło się parę ilustracji,które są odzwierciedleniem dzieł przyjaciółki Leny.Jest ona zdecydowanie moją ulubioną bohaterką.Śliczna kobieta,za którą każdy mężczyzna się ugania,ale ona woli być singielką i cieszyć się wolnością.Kochanek jest dla niej niepotrzebny.Czuje się ona szczęśliwa bez nikogo i jej miłością jest malarstwo.Podoba mi się jej nastawienie do świata.
    Autorka stworzyła książkę,która jest tylko i wyłącznie dla kobiet.Powieść ta podobała mi się,lecz zakończenie mnie zdenerwowało.Jeśli macie dużo wolnego czasu to przeczytacie to błyskawicznie,chyba,że tak jak ja będziecie częściej na podwórku.Dowiecie się z tej pozycji jak wygląda życie kobiet,ich postrzeganie na świat i to,w jaki sposób są traktowane. Każda kobieta,dziewczyna powinna się zaznajomić z tą książką.

  10. 4 z 5

    :

    Mazurskie miasteczko, a w nim Jaśmina. Gdzie jezioro łączy się z lasem i gubi swoje wody za horyzontem, mieszka ona. Otoczona piękną tęczą miłości. Mąż oddany i kochający. Mała córka pragnąca miłości i bliskości. Wypadek męża zmienia wszystko. Ten oddany przeradza się w marudę, żadną posługi. Grozi jej zwolnienie z pracy. Czy Jaśmina pociągnie, to wszystko? Ona należy do dwóch światów. W jednym chce być matką, żoną i kochanką, a w drugim odkrywa prawdę o sobie… Magia ujrzy światło dzienne. Ona Jaśmina, ona wilczyca.

    Bohaterów w tej powieści nie zabrakło. Trzy przyjaciółki Jaśmina, Zośka i Lena. Zestaw kluczowy, żona, przyszła rozwódka i singielka. Trzy dojrzałe kobiety, które mają pasje, pracują i spędzają czas razem. Postać Jaśminy szeroko rozwinięta. Czułam jej głębsze przemyślenia i rozważania. Idealny obraz matki. Idealna nauczycielka, która chce czegoś więcej od życia. Ona jest husky girl. Zmysłowa, drapieżna o czujnym spojrzeniu. Chce być wolna! Polubiłam ją. To kobieta o dwóch twarzach. Zośka i Lena postacie poboczne, ale ważne. Razem łączy je siła, tymczasem każda z nich boryka się ze swoim bagażem. Pojawił się kochanek Władek i namieszał…

    Romans się rozwijał. Czytałam cudze listy, a jakie piękne były! Poezja i dalekosiężne plany. Uczucie rodzące się w ukryciu. On ją rozumiał i doceniał. To on głaskał ją czułymi słowami w listach. Rozbudzał jej kobiecość i muskał jej twarz. Jaśmina kobieta niedoceniona. Ona szuka wsparcia, a on ją wspiera. Autorka pozwoliła sobie na uknucie romansu. Sam obraz romansu mnie nie przekonał. Przekonały mnie listy. Pięknym słowem pisane.

    Dostałam zapach ziół, piękną przyjaźń i głębsze przemyślenia autorki. Codzienność niedoceniona, lecz przeżyta. Po tej książce chcę doceniać codzienność. Żyć dla siebie nie dla innych. Autorka stworzyła dzieło krzyczące: kobiety zróbcie coś dla siebie! Mąż ma ręce? Kolację zrobi sobie sam! Jednak to robimy. Usługujemy, gotujemy, a na końcu słyszymy: mamuśka, podaj piwko! Ręce opadają. Autorka nakreśliła znaczenie słów: mamuśka podaj… Jak mężczyzna zwraca się do kobiety słowem mamuśka, w tym momencie upada nasza kobiecość. Mamuśka! To wam smarki wycierała…

    Zwilczona to typowa powieść kobieca. Uświadamia, ale nie poucza. Wciągnęła mnie w swoje jęzory ogniste. Uświadomiła, że trzeba walczyć, a nie być biernym podglądaczem swojego życia. Zabrało mi tej magii. Autorka nakreśliła temat tajemnicy, ale było mi mało. Stara szeptucha i tarot. Magia kart i ucieczka w inny świat. Tarot absolutnie mnie nie przekonał. Łączy się z wyborami i życiem, ale to nie dla mnie. Ta strona książki nie wywołała u mnie emocji. Oddałam się stronie głębszych przemyśleń. Autorka pisze i dobiera słowa tak, aby miały moc przekazu.

    Adrianna Trzepiota napisała o życiu, kobietach i magii ziół. W powieść wplątała historię. Otoczyła, to wszystko niesamowitym przekazem. Uświadamia, że jest druga ona. Ona chce wyjść z ukrycia i wyć z zachwytu. Inne wcielenie nas samych. Każda z nas ją ma, lecz nie każda chce, aby ona wyszła z ukrycia.

    Jest to książka o nas kobietach. Autorka mieszka miłość, intuicję i zdrowy rozsądek. Wyszła z tego powieść, która uświadamia, że jesteśmy ważne. Każda z nas ma prawo walczyć o lepsze jutro…

    Jestem historią siebie samej. Noszę stare trampki, bo lubię! Robię wszystko, aby przeżyć życie godnie. Spełniam marzenia i idę do przodu…. A ty jesteś kobietą o dwóch twarzach? Przeklinasz męża w duchu, a z uśmiechem na twarzy podajesz mu obiad? Pozwól jej wyjść…

  11. 4 z 5

    :

    „Zwilczona” Adrianny Trzepiota to debiut literacki autorki, który miałam okazję zrecenzować dla Was dzięki Wydawnictwo Kobiece.

    Główną bohaterką jest Jaśmina, kochająca mama i zona, która wiedzie szczęśliwe i spokojne życie na Mazurach. Tylko czy taka sielanka może trwać wiecznie? Niestety kończy się ona szybciej niż można się było spodziewać – kłopoty w pracy, wypadek męża, wydarzenia które zmuszają do chwili refleksji. Czy można żyć tylko dla innych zapominając o swoich potrzebach i pragnieniach? Jak zachowa się obudzona w podświadomości Wilczyca? A w nas jaka bestia tak naprawdę drzemie?

    „Zwilczona” to powieść obyczajowa z nutą magii oraz ważnym przesłaniem, iż nie wolno zapominać o potrzebach kobiecości. Lektura tej pozycji może być idealnym zaczątkiem do zmian, do zawalczenia o swoje prawdziwe szczęście i spełnienie, nawet pomimo czekających nas przeciwności losu i trudności. Książka dla każdej kobiety, napisana niezwykle lekko z dużą dawką ciepła i emocji. Zdecydowanie pozycja niebanalna, dla mnie godna polecenia tym bardziej, że jest to debiut autorki. Wciąga od pierwszych stron, zwłaszcza iż z bohaterką może utożsamić się każda z nas.

    Serdecznie polecam, ja z przyjemnością sięgnę po kolejne pozycje autorki.

  12. 5 z 5

    :

    Książka autorstwa Adrianny Trzepioty pt. ‘’ Zwilczona’’ nawiązuje do zwierząt w których kryje się pewnego rodzaju magia – do wilków.
    Magia kryje się również w książce, która troszkę przypomina mi klimaty książkowe Pani Katarzyny Enerlich, bowiem również opowiada o pięknie Mazur.
    Główna bohaterka książki, Jaśmina, jest trzydziestopięciolatką, posiadającą własny dom, pracę, męża i dwuletnią córeczkę. Z perspektywy postronnego obserwatora, wydawać by się mogło, że jej życie jest niemalże idealne, ponieważ spełnia się zawodowo jako nauczycielka oraz prywatnie jako matka i żona oraz przyjaciółka. Pewnego dnia jednak, los musiał się odwrócić, bowiem jak mówi przysłowie ‘’ Nieszczęścia chodzą parami’’.
    Jej ukochany mąż, Joachim miał wypadek, podczas przejażdżki na motocyklu., w wyniku czego złamał nogę, a ten fakt unieruchomił go na kilka miesięcy. W jednej chwili, utrzymanie całej rodziny spadło na barki Jaśminy, a co najgorsze jej mąż, wcale nie miał zamiaru jej ułatwić życia w ciągu tego czasu. Jako mężczyzna i mąż, zmienił się niesamowicie, do tego stopnia, że liczyły się dla niego jedynie jego potrzeby, nie zwracając uwagi na to co czuje i czego pragnie jego żona.

    Jaśmina jest nie tylko dobrą, choć zmęczoną całą sytuacją żoną, ale okazuje się również być taką samą przyjaciółką, która w chwili gdy wychodzi na jaw fakt, że mąż jej przyjaciółki, ją zdradzał, poświęca wszystko i na jej prośbę pojawia się w Warszawie, aby pomóc jej się pozbierać i odnaleźć w nowej sytuacji, która nie należy do najłatwiejszych.
    W pewnym momencie na nią również spada zauroczenie drugim mężczyzną- Władkiem, który odkrywa w niej to co posiada w sobie najlepszego. W tym momencie kobieta odkrywa w sobie głos wewnętrznej wilczycy, która nie tyle, że nie pozwala jej zdradzić ukochanego męża, ale budzi w niej to, co uśpione, pozwalając na podjęcie walki o siebie samą i rodzinę. Pojawiające tajemnice, powodują, że kobieta, chce poznać prawdę o swojej prawdziwej naturze.

    ‘’ Zwilczona’’ bardzo mi się podoba jako pozycja książkowa. Jest to książka przeznaczona moim zdaniem dla każdej kobiety, która czuje się być może zatracona w ferworze codzienności. Moim zdaniem, zdecydowanie każda kobieta powinna ją przeczytać, ponieważ niesie za sobą pouczające motto, że trzeba również umieć pamiętać o sobie samej, a nie całe życie poświęcać się dla szczęścia innych, choć oczywiście, to również jest bardzo ważne.

    Za możliwość zrecenzowania powyższej pozycji książkowej, dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.

    więcej : http://szeptamozeszelestduszy.blogspot.com/2016/08/odkryj-w-sobie-wilczy-instynkt.html

  13. 5 z 5

    :

    Kocham, kocham, kocham.
    Czuję jak moja wilczyca rozmawia z tą autorki.
    Najpiękniejsza relacja, jaką może mieć czytelnik. Ada Trzepiota postacią Jaśminy stworzyła moją mentorkę duchową.
    To nie jest zwykła powieść, uwierzcie…

Dodaj opinię

Rozwiąż : *
26 − 12 =


Masz coś do przedyskutowania?