Wydawnictwo Kobiece

Wakacje w Wydawnictwie Kobiecym

Lipiec i sierpień to okres miłego rozluźnienia — nasza wydawnicza ekipa korzysta akurat z zasłużonych urlopów. Wymieniamy się w obrębie naszych zespołów, by w trakcie nieobecności kolegów, cała praca przy książkach nieustannie posuwała się do przodu.

 

 

 

Mimo że koronawirus większości z nas pokrzyżował plany zagranicznych podróży, postawiliśmy na zwiedzanie równie pięknych i malowniczych zakątków Polski;)

 

Magda, nasza kierowniczka do spraw marketingu relaksuje się właśnie na południu Polski, oddając się też swojej wielkiej pasji — wspinaczce. Agnieszka, nasza dyrektor wydawnicza wyjechała odpocząć nad polskie morze, by wraz z rodziną podziwiać zachody słońca, przesiadując na piaszczystych plażach Bałtyku.

 

Ci z nas, którzy urlop mają dopiero w perspektywie, już snują wizje romantycznych wędrówek po szlakach Puszczy Białowieskiej czy kąpieli w czystych mazurskich jeziorach.

 

Marta, nasza redaktor prowadząca na samą myśl o powrocie na łono natury rozmarzyła się:

 

— Mimo, że w tym roku żadnych spektakularnych wojaży nie planuję, cieszy mnie sama myśl powrotu w rodzinne strony, do Dąbrowy Białostockiej. Stamtąd jest już bardzo blisko do augustowskich mazur! Swój urlop spędzę u rodziców na zielonej trawce. Planuję się trochę wyciszyć na łonie natury, opalać nad jeziorem i oczywiście zająć suszeniem ziół na zimę. Na początek mięta, melisa i dziurawiec, ale będą też inne zbiory darów natury!

 

Judyta z działu marketingu żartuje, że pomimo iż urlop z małymi dziećmi, to tak naprawdę żaden wypoczynek, a jedynie zmiana lokalizacji, na pewno wybierze się z rodziną na Mazury:

 

— W tym roku bez żalu przyjęłam fakt, że nie ruszymy za granicę. Może to i lepiej, bo moje córki chyba rozniosłyby samolot – zbuntowana (prawie) dwulatka i wygadana przedszkolaczka to mieszanka wybuchowa, której nie chciałabym serwować współpasażerom. Cieszy mnie jednak myśl, że będziemy razem na łonie natury, blisko jezior i lasów. Jedyne, o czym jako zapracowana mama marzę, to hotel z opcją sprzątania i pysznymi śniadaniami, których nie muszę sama szykować.

 

Gosia, która w wydawnictwie pełni rolę redaktor prowadzącej spędzi czas wolny z drugą zaprzyjaźnioną redaktorką, Agnieszką:

 

— W planie mamy już wspólne weekendy z Agą w Dusznicy, nad pięknym Jeziorem Gaładuś — nasze dzieci mają tam fermę ślimaków, a my możemy się kąpać w nocy pod gwiazdami w jednym z najczystszych jezior w Polsce 🙂 Poza tym przed nami perspektywa rodzinnych wycieczek po Podlasiu, zbieranie grzybów, a na dłuższy urlop, o ile nie zamkną granic, obierzemy kierunek Litwa-Łotwa-Estonia i Tallin (wyprawa z namiotem). To w Tallinie chcemy jeść lody agrestowe i te z maliny moroszki, za którymi tęsknimy od kilku lat. Będziemy siedzieć na przystani dla żaglówek, oglądać zachód słońca nad estońskim wybrzeżem Bałtyku i rozmawiać o tym, jak dziwnym wynalazkiem są estońskie torty kanapkowe.

 

Jeśli chodzi o Agatę, naszą redaktorkę i specjalistkę od wyszukiwania bestsellerowych romansów, najpierw spędzi tydzień w Augustowie, a potem wraz z narzeczonym ruszą do Puszczy Białowieskiej – jak mówi, koronawirus trochę pokrzyżował ich plany, bo mieli jechać do Korei Południowej.

 

A co w te wakacje słychac u redaktor Eweliny?

 

– Czerwcowy urlop i wczasy w nadmorskim Dźwirzynie już za mną, a teraz trwa typowe korzystanie z dobroci lata w mieście, czytanie książek na balkonie, patrzenie, jak bujnie rosną mi na nim pomidory w doniczkach, i nastawianie ogórków małosolnych 😉 Natomiast we wrześniu chciałabym, żeby udał się kolejny urlop na zorganizowanie wesela i porządną podróż poślubną 😀

Kochani, niezależnie, od kierunku, jakie obierzecie w te wakacje, polecamy Wam wakacyjny romans „Syreny” Anny Langner – idealny do czytania m.in. na gorącej plaży! 


Skomentuj

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*