Wydawnictwo Kobiece

z książką kobiecie do twarzy

Wywiad z autorką „Dyskretnego szaleństwa”

Pięć randomowych informacji o Tobie?

  • Mam wielki kłąb kciuka. To ta część pod palcem, która biegnie do nadgarstka. Jest ogromny.
  • Przeraża mnie brokat. Totalnie. Z czego to w ogóle jest zrobione?
  • Nie maluję paznokci, bo wydaje mi się, że duszą się pod warstwą lakieru.
  • Mam cechę podobną jak koty. Kiedy mierzę sobie temperaturę, od razu zasypiam.
  • Oglądając komedię Tootsie nauczyłam się, jak chodzić na obcasach.

Co jest trudniej napisać – pierwsze czy ostatnie zdanie?

Może to dziwne, ale zawsze doskonale wiem, jakie będzie pierwsze i ostatnie zdanie. To raczej słowa pomiędzy nimi sprawiają więcej trudności.

Co zainspirowało Cię do napisania tej książki?

Z zafascynowaniem czytałam o lobotomiach i musiałam gdzieś umieścić te wszystkie informacje, które zbierałam w głowie. To nie jest motyw do pogaduszek (próbowałam zagaić na ten temat, ale spotkałam się z dziwnym przyjęciem), więc musiałam pokonwersować z moim laptopem, tworząc tę książkę.

Główna bohaterka Grace jest zdrową na umyśle osobą otoczoną ludźmi z problemami psychicznymi. Jednak trauma z przeszłości utrudnia jej postrzeganie świata – czy trudno było przedstawić tak delikatne kwestie w książce?

Doskonałe pytanie! W wielu wątkach przeplata się jedno przesłanie: wszyscy jesteśmy na swój sposób owładnięci szaleństwem. Wielu pacjentów zakładów dla obłąkanych w tamtych czasach nie było tak naprawdę chorymi ludźmi – po prostu społeczeństwo nie akceptowało ich w swoich szeregach. Każdy z nas – dosłownie każdy – ma cechy, które nie są NORMALNE, ale uczymy się je tłumić w sobie, aby się dostosować. Traumy wyrastają z różnych szaleństw i patologii, a każdy bohater mojej książki ma swoją, trudną historię.

W jaki sposób tworzysz czarne charaktery?

Pozwalam im tworzyć się samodzielnie. W mojej głowie są oni realnymi ludźmi, więc pozwalam im swobodnie przelać na papier to, co by chcieli. Zazwyczaj to działa i odwalają większą część roboty. W sumie nie jestem tak nawet tak bardzo potrzebna.

Raczej byłabyś książką czy komputerem, gdybyś miała wybierać?

Raczej książką, bo komputery byłyby już przestarzałe po dwóch latach 🙂 .

Dzięki!

Wywiad z http://www.hypable.com/mindy-mcginnis-madness-so-discreet-interview/


Skomentuj

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Solve : *
9 + 8 =