Wydawnictwo Kobiece

#zŻyciaRedakcji 10 czyli PRZEPROWADZKA

Ale ekscytacja! Z końcem tego tygodnia zmieniamy lokal! Miałam napisać jakiś wstęp o przeprowadzkach i urokach pakowania, ale nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam od grubego akcentu. ALE EKSCYTACJA! Wiem, że nadużywam wykrzykników, ale może powtórzę. CÓŻ ZA SZAŁ!

Już od poniedziałku będziemy mieścić się w nowym lokum. Może nie będzie to przeprowadzka życia, bo przenosimy się o dwa budynki w bok, ale i tak roboty będzie co nie miara. Nawet nie wiem, co mam napisać, tak drżą mi palce z emocji. Cud, że trafiam w klawisze! Okej, uporządkuję trochę myśli i może zrozumiecie, co tu się kroi. Trzy główne aspekty przeprowadzki?

  1. PRZENOSZENIE RZECZY

No wiecie… jakby to ująć delikatnie. Książki to świetne hobby, ale niezbyt… hm, lekkie. A półki z książkami? To właśnie taką półkę powinien Syzyf dźwigać zamiast głazu. Syzyfów u nas nie ma, ale na szczęście w Wydawnictwie jest paru dzielnych panów, którzy pomogą nam się z tym wszystkim zabrać. Jednak spakowanie papierów, kremów do rąk, maskotek, słuchawek, miliona długopisów i zakreślaczy oraz – no dobra, przyznajemy się – łakoci, nie będzie igraszką. Ale kto da radę, jak nie my? (Trochę nie mamy wyboru :).

  1. WALKA O MIEJSCE

 Nowe miejsce, nowe pokoje, nowe… stanowiska! Ależ to będzie walka. Coś jak zaklepywanie łóżek na koloniach. Może myślicie, że wyróżniamy się dostojną dojrzałością i z minami eleganckich dam powiemy: „Wszystko mi jedno, moja praca wszędzie będzie tak samo efektywna, przecież miejsce nie ma nic do rzeczy”. No cóż, nie. Niezbyt. Już się zaczynają szarady, zaklepywanki i małe sprzeczki. Jednakże, drogie Panie, jak głosi jedna z życiowych mądrości: „Kto pierwszy, ten lepszy”. Zobaczymy, co to będzie.

  1. POŻEGNANIE I MIESZANE EMOCJE

Tak, tak, wiemy, przenosimy się, zmiany są dobre, hura! No i faktycznie, przeprowadzamy się jakieś trzy minuty drogi od ostatniego lokum. Nie zmienia to jednak faktu, że dzieliłyśmy budynek z siedzibą alezielonysklep.pl. Trochę smutne, że nie będziemy się już otaczać tym zapachem kosmetyków naturalnych i nie będziemy miały pod ręką nasion chia, jakby się nam przypadkiem skończyły. Bycie fit jest łatwiejsze, gdy ma się pod nosem ekologiczne batony i rzędy innych zdrowotnych specyfików.

Z drugiej strony będzie można zrobić jakąś imprezę… pożegnalną? Powitalną? Nazwijmy to imprezą rytuału zmiany! Brzmi dobrze. W sumie brzmiałoby dalej dobrze, gdyby zostało nawet samo: „impreza”.

Życzcie nam szczęścia. ALE EKSCYTACJA! Czy już to mówiłam?

 

Maja


Skomentuj

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*