Wydawnictwo Kobiece

Ada Tulińska: Towarzyszy mi muzyka, kawa z mlekiem i poranna mgła.

Związana z mafią – czwarta część popularnej serii Ady Tulińskiej trafiła do księgarń na początku grudnia. Autorka zamyka rok 2021 z aż sześcioma premierami na koncie, ale wcale nie zamierza spocząć na laurach. Zapytaliśmy Adę o  najnowszą powieść oraz plany na przyszłość – jedno jest pewne – będzie się działo!

 

Właśnie ukazała się czwarta część Twojej serii Bracia Vedetti. Co Twoje czytelniczki znajdą w tej historii?

Ada Tulińska: Czytelniczki mogą się spodziewać burzliwego romansu; jeszcze gorętszych scen, zdecydowanie bardziej brutalnej i niebezpiecznej fabuły niż wcześniej. Ostatni tom zawiera nie tylko historię Marcella i Poli, ale również rozwiązanie wszystkich otwartych wątków z poprzednich części.

Który z Vedettich jest Twoim ulubionym?

AT: Najbliższy mojemu sercu jest Marcello. Jest gniewny, surowy i zdeterminowany. Los go nie oszczędzał, dorastał w próżni emocjonalnej. Trochę mu współczuję, bo nie potrafi odnaleźć się w relacjach z ludźmi.  Wydaje mi się, że jest najciekawszą postacią z całej czwórki. Dopóki nie napisałam IV tomu, najbardziej lubiłam Aleksandra, ale ostatnio zmieniłam zdanie.

 

Czy bohaterowie mają swoje pierwowzory w rzeczywistości?

AT: Przed rozpoczęciem pisania każdej książki szukam zdjęć, z których stworzę moodboard i sylwetki bohaterów. Bracia Vedetti mają pierwowzory w rzeczywistości, ale tylko jeśli chodzi o wygląd. Jeśli chodzi o cechy charakteru, nie inspirowałam się nikim konkretnym. 🙂

 

Jak wygląda praca na książkami? Jak przeprowadzasz research? Masz jakieś pisarskie nawyki?

AT: Często historia przez pewien czas układa mi się w głowie. Mój research opieram głównie na rozmowach ze znajomymi i poszukiwaniach w sieci. Na przykład, kiedy wpadłam na pomysł na Ja tu jestem szefem, zadzwoniłam do mojej przyjaciółki, która przez pewien czas pracowała w korporacji alkoholowej. Opowiedziała mi o swojej pracy i podczas tej rozmowy wpadłyśmy na kilka zabawnych plot twistów. Gdy miałam jakąś wątpliwość, czy coś jest prawdopodobne, to też ją o to pytałam. 🙂 Lubię też oglądać filmy i seriale z fajną scenografią, żeby wczuć się w klimat. Pisząc Braci Vedettich, czytałam artykuły i książki oraz oglądałam filmy o mafii (też dokumentalne). Spisuję pomysł w formie dokumentu pełnego zdjęć. Wstaję codziennie dwie godziny przed pracą i wtedy piszę. Towarzyszy mi muzyka, kawa z mlekiem i poranna mgła.

 

Co nowego ukaże się w kolejnym roku z Twoim nazwiskiem na okładce?

AT: Mam w sercu kilka ciekawych historii. W styczniu w ręce Czytelników trafi romans biurowy Ja tu jestem szefem, po nim wyczekiwana druga część W ciemnościach.  W okolicach wakacji romans przemieszany z kryminałem osadzony w realiach Podlasia. Możliwe, że właśnie też piszę coś świątecznego. 😉 Poza tym fani mojej debiutanckiej serii doczekają się wreszcie finałowego tomu. Rok zamknę kolejnym romansem w biurowcu Charlotty.

 

Może zdradzisz nam swoją receptę na święta idealne?

AT: Myślę, że trzeba trochę wyluzować i umieć powiedzieć sobie, że nawet jeśli nie będzie idealnie (bo wyjdzie zakalec albo rozkleją się pierogi), to najważniejsze jest to, że rodzina pojawia się przy naszym stole.  Ja gotuję jak Ami z Kucharza. Na ostro – w kuchni panuje chaos i wcale nie jest perfekcyjnie, ale za to chyba całkiem smacznie. Nasza rodzina mieszka w innych miastach, więc z utęsknieniem czekamy na ten tłok i gwar.  Uwielbiam też dekoracje i świąteczne gadżety – kubki, skarpety i swetry z reniferami. Myślę, że ważne jest to, by człowiek trochę wyhamował, zapomniał na moment o pracy i skupił całą swoją uwagę na tym, co dla niego najważniejsze. W moim przypadku to jest rodzina, dla innych może to być aspekt duchowy albo zwyczajnie odpoczynek i naładowanie baterii.


Skomentuj

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*