Winna_front_72dpi
Winna_front_3DWinna_front_72dpi

Winna

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

Alicja Sinicka
4.80 out of 5 based on 5 customer ratings
5 opinii klienta
  • liczba stron: 416
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Dotychczas mężczyźni w życiu Wendy dawali jej tylko powody do cierpienia. Gdy kobieta spotyka Jima, tajemniczego wojskowego, czuje, że ten mężczyzna odmieni jej życie i wreszcie będzie szczęśliwa. Los jednak szykuje dla niej inne niespodzianki. Kobieta staje w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Ona jest zawsze winna…

Wendy jest wyczerpana. Otaczają ją toksyczni ludzie: ojciec, który obwinia ją o wypadek z przeszłości i były ukochany, który ją zdradził. Kobieta nie może odciąć się od byłego partnera, ponieważ ten pracuje dla jej ojca. Czuje, że pętla wokół jej szyi z każdym dniem coraz bardziej się zaciska.

Gdy poznaje Jima, pociągającego wojskowego, ma nadzieję, że to mężczyzna, który w końcu odmieni jej życie. Jednak szybko się przekona, że mężczyzna nie jest tym, za kogo się podaje i ma wobec niej zupełnie inne zamiary.

Myśląc, że robi krok w stronę szczęśliwego życia, Wendy pakuje się w wielkie kłopoty. Okazuje się, że jej dotychczasowe problemy są błahostkami w obliczu nadchodzącego niebezpieczeństwa.

Alicja Sinicka, autorka Oczu wilka powraca z długo wyczekiwaną powieścią!

 

O autorce

Alicja Sinicka młoda, polska autorka, która zadebiutowała bardzo dobrze przyjętym w Polsce tytułem Oczy wilka. Fani są ciekawi, czy i tym razem ich zaskoczy i czy jej powieść okaże się równie wielkim bestsellerem, jak jej debiut. Autorka na co dzień poświęca się roli matki i żony, jest też miłośniczką psów. Zawodowo jest inżynierem i ekonomistką, a każdą wolną chwilę poświęca pisaniu, które jest jej wielką pasją. Pochodzi z Oławy.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Alicja Sinicka

ISBN

978-83-66134-79-9

Rok wydania

2019

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

416

Ean

9788366134799

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 5 o Winna

  1. Oceniony 5 na 5.

    zaczytana_opisana

    Wydarzenia z przeszłości wpłynęły na jej teraźniejszość. Bowiem coś co wydarzyło się kilka lat temu do dziś daje o sobie znać w najmniej oczekiwanych momentach. Wendy wiele przeszła w swoim życiu. Mimo traumatycznych wydarzeń stara się iść do przodu. Ma pracę, kochającego chłopaka, tylko stosunki z rodzicami od wypadku jej brata niestety nie należą do najlepszych. Mimo wszystko bohaterka stara się żyć i funkcjonować. Próbuje sprawić, aby wszystko szło w lepszym kierunku. Jednak jedna wiadomość burzy jej szczęście i wprowadza zamęt do częściowo poukładanego życia. Mimo złych chwil i kryzysu, Wendy poznaje tajemniczego Jima, który wzbudza w niej mieszane uczucia. Intryguje ją, a z drugiej zaś strony irytuje swoim aroganckim zachowaniem. Czy ich spotkanie to zwykły przypadek?

    Książka, która od pierwszych stron wzbudza wiele emocji. Bohaterowie, którzy są świetnie wykreowanymi postaciami. Autorka idealnie stopniuje napięcie, tak aby na końcu nas zaskoczyć.

    „Winna” to rewelacyjna książka, która pokazuje jak niezwykle ważne są stosunki z najbliższą rodziną. Jak krytyka jednego z rodziców może zaburzyć w dziecku postrzeganie własnej wartości. Jak osoba, którą wydawałoby się, że znamy potrafi uderzyć w nasz czuły punkt i sprawić, że nasz świat się rozpada.

    Niebanalna historia, którą bardzo polecam. Na pewno nie będziecie się przy niej nudzić.

  2. Oceniony 5 na 5.

    dorotbook

    „Winna” Alicji Sinickiej namieszała mi w głowie. Spodziewałam się powieści z przewagą wątku romantycznego. Zaskoczeniem okazał się bardzo dobrze rozwinięty motyw sensacyjny, który moim zdaniem uratował całą książkę.

    Dwudziestopięcioletnia Wendy ma za sobą traumatyczne wydarzenie. Dziewczyna czuje się winna, bo dziewięć lat temu brała udział w wypadku, w którym zginął jej młodszy brat. Od tego momentu relacje z jej ojcem uległy pogorszeniu, gdyż on obwinia ją za ten wypadek. Sposobem na poradzenie sobie z traumą miał być związek z Warrenem. Po roku bycia ze sobą mężczyzna pewnego dnia wyznaje Wendy, że ją zdradził, a jej serce ponownie zostaje złamane. Aby zapomnieć o mężczyźnie, którego wciąż kocha, wiąże się z nowo poznanym Jimem. Przystojny wojskowy okazuje się wszystkim, czego Wendy potrzebuje. Dziewczyna powoli odzyskuje wiarę w siebie i wierzy, że może być jeszcze szczęśliwa, może nie czuć się winna. Jednak Jim skrywa pewną tajemnicę i może wcale nie mieć tak dobrych zamiarów, jak mogłoby się to wydawać. Ludzie, których kochała, znajdą się w niebezpieczeństwie i jedynie Wendy będzie mogła ich obronić. Czy jej się to uda?

    Pierwsze strony książki aż kipią od emocji. Wendy, choć uporała się z traumą, to wciąż czuje się winna za wypadek, za śmierć brata i rozbicie własnej rodziny. Przy każdym spotkaniu ojciec daje jej odczuć, że wszystko to jej wina. W chwili, gdy poznajemy bohaterkę, doktorantkę psychologii, wybranek jej serca właśnie zawiódł jej zaufanie i ją zdradził. Czy to także wina Wendy? Jak na zawołanie dziewczyna w całkiem niespodziewanych okolicznościach poznaje Jima. Powoli przestaje myśleć o Warrenie, próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Choć Jim wydaje się idealnym kandydatem na męża, to nie polubiłam go. Nie jestem w stanie podać racjonalnego wytłumaczenia, ale przez całą książkę mnie drażnił i jak się okazuje, miałam powód, by go nie lubić.

    Autorka bardzo sprytnie uśpiła moją czujność, właściwie czytało mi się prawie całą książkę bardzo leniwie, nawet sennie. Choć były tu emocje, nie znalazłam w książce niczego odkrywczego. Zdradzona i obarczona winą kobieta próbuje ułożyć sobie życie u boku opiekuńczego Jima. Jest kilka kłótni między Wendy a Warrenem i Jimem, ale wszystko właściwie zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu u boku nowego partnera. I tu wyraźnie widać przewagę wątku romantycznego z małymi wstawkami sensacji. Nie mogłam się wciągnąć w historię i wydawało mi się, że nawet jeśli nie doczytam książki, porzucę ją w połowie, to i tak niewiele stracę, bo przecież zakończenie jest przewidywalne. Wtem wydarzyło się coś, co zmieniło zdecydowanie postrzeganie tej książki i sprawiło, że czytałam książkę na przyspieszeniu, z wypiekami i z ogromnym niedowierzaniem. Autorka zaserwowała na sam koniec taką petardę, że aż brak mi słów! Cała historia ułożyła się w jedną całość, wszystkie moje wcześniejsze zapytania i wątpliwości zostały wytłumaczone. Wyjaśniło się, kto tak naprawdę jest tutaj dobry, a kto jest złym bohaterem.

    „Winna” jest książką z rozbudowanymi wątkami psychologicznymi, ale nie martwicie się, nie znajdziemy tu psychologicznego bełkotu. Uświadomi nam natomiast, jak ważne są relacje rodzinne oraz jaką rolę odgrywa poczucie winy. Jeśli podczas lektury przyjdzie Wam do głowy, by przerwać czytanie, nie róbcie tego, zakończenie rekompensuje wszystko!

  3. Oceniony 5 na 5.

    Czyt-NIK

    13 lutego nakładem Wydawnictwa Kobiecego do księgarń trafi nowa powieść Alicji Sinickiej zatytułowana „Winna”. Dlaczego powinniśmy sięgnąć po tę powieść? Powodów jest wiele. Historia dwudziestopięcioletniej Wendy poruszy serca każdego z nas. Główna bohaterka niestety nie ma szczęścia do mężczyzn. Z jednej strony nadmiernie kontrolujący ją ojciec, którego ciągłe krytykowanie zaburza poczucie wartości kobiety. Z drugiej zaś mężczyzna bliski jej sercu, który ją zranił. Zdrada boli najbardziej. Ciężko zaufać na nowo. Czy Wendy będzie miała na tyle sił, by dać szansę Jimowi, nowemu wybrankowi jej serca? Czy w jej sercu znajdzie się miejsce na nową miłość? Czy przystojny, wojskowy ofiaruje jej poczucie bezpieczeństwa, na tyle by mogła ponownie zaufać? A może jednak mężczyzna ten będzie kolejną życiową porażką kobiety? Czy ulokowane uczucia znajdą ujście w szczęściu i pomyślnej miłości? Jakie konsekwencje będzie miała dla niej ta znajomość? Czy znów wpadnie w kłopoty? Czy wreszcie Wendy znajdzie w sobie na tyle siły, by walczyć z traumą przeszłości? Wreszcie warto zadać pytanie – czy powinna być winna temu wszystkiemu? Pytań rodzi się wiele. A historia, którą poznajemy dzięki tej powieści porywa nasze emocje. Na domiar złego Wendy żyje w ciągłym poczuciu winy za śmierć jej brata, który przed dziesięciu laty zginął w wypadku z jej udziałem. Autorka stworzyła wciągającą i intrygującą fabułę, która ekscytuje z każdą kolejno przewracaną stroną. Trzeba przyznać, że tą książką autorka zmusza nas do refleksji nad własnym życiem, naszymi wyborami życiowej drogi. Powieść tę nie tylko możemy zaliczyć do literatury obyczajowej. Obok romantycznych wątków, wiele w niej elementów sensacyjnych, a uknuta tajemnica potęguje chęć zagłębienia się w tę historię. Takie połączenie literatury kobiecej z sensacją na wysokim poziomie, gwarantuje nam obcowanie z powieścią z górnej półki. Słowa uznania należą się pisarce za skonstruowanie tak intrygującej fabuły, która rozbudza nasze namiętności jak i zarazem rozgrzewa nasze zmysły wątkami sensacyjnymi. Zatem po książkę sięgnąć powinny kobiety jak i również mężczyźni. Każdy z nas znajdzie w niej coś dla siebie. Połącznie w jednej powieści dwóch gatunków urozmaica ją – to fakt niezaprzeczalny. A jeśli dokonuje się tego w tak utalentowany sposób jak czyni to Alicja Siwicka wówczas książką jest gwarancją niezapomnianych wrażeń. I nie raz już po przeczytaniu książki, zerkając na nią w swej biblioteczce, będziemy uśmiechać się do wspomnień wyjątkowej lektury. Nie ukrywam, że nie zazdroszczę Wendy tego jak doświadczyło ją życie. Jednak zazdroszczę Alicji Sinickiej kreatywności w tworzeniu intrygującej fabuły oraz niebywałego talentu przelewania tej pomysłowości na papier. Nie da się ukryć, iż język autorki jest lekki i przyjemny w odbiorze. Przyznam szczerze, że z wielką radością spija się takie słowa, które połączone w jedną całość tworzą powieść fenomenalną, zaskakującą i wciągającą niczym tornado. A śmiem twierdzić, że z szybkością tornada również tak samo jak wcześniejsza powieść autorki „Oczy wilka” tak i „Winna” migiem wskoczy na listę bestsellerów. Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu, a Pani Alicji Sinickiej jestem winien ukłony względem Jej pisarskiego talentu. Kłaniam się nisko!

  4. Oceniony 4 na 5.

    Wrotka Czyta

    „Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy jej się nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś”

    Alicja Sinicka to polska autorka pochodząca z Oławy, która zadebiutowała w 2017 roku bardzo dobrze przyjętą przez czytelników powieścią „Oczy wilka”. Tej książki co prawda nie czytałam, ale jej druga powieść „Winna”, która niedawno miała swoja premierę nie tylko sprawiła, że z ogromna przyjemnością sięgnę również po pisarski debiut autorki, ale i z niecierpliwością będę wyczekiwać jej kolejnych powieści.

    Wendy ma 25 lat i od prawie dekady czuje się winna. Winna wypadku samochodowego, w którym zginął jej młodszy brat, winna pogorszeniu się relacji rodzinnych po tym wydarzeniu, winna temu, że została zdradzona przez mężczyznę, którego nadal kocha i temu, że naiwnie wierzy, iż nowa miłość diametralnie odmieni jej los. Jest doktorantką na wydziale psychologi, córką wpływowego i bogatego restauratora i byłą dziewczyną Warrena, najbliższego współpracownika jej ojca. Po tym wszystkim co ja spotkało, Wendy nie wierzy już, że jest warta tego by ktoś ją pokochał, więc gdy pewnego dnia poznaje Jima, przystojnego żołnierza piechoty morskiej (akcja bowiem dzieje się w San Francisco), zupełnie nie wiąże z tą nową znajomością przyszłości. Mężczyzna jednak nie daje za wygraną. Powoli oczarowuje dziewczynę, chcąc sprawić by uwierzyła w to, że jest on jedynym mężczyzną którego ona tak naprawdę potrzebuje. I wszystko wskazuje na to, że ten plan udaje mu się zrealizować. Do czasu.

    Z początku myślałam, że będę miała do czynienia z typowym obyczajowym romansem zawierającym w sobie wątki sensacyjne. Tragiczna przeszłość, nowa miłość, uleczone rany i zakończenie wypisane wielkimi złotymi literami „I żyli długo i szczęśliwie”. Nic z tego. Autorka wyskoczyła z mojego schematu myślenia już po pierwszych rozdziałach. Oczywiście nie brak tutaj ani miłości ani sensacji, jednak wszystko przedstawione zostało w taki sposób, że od początku do końca książki towarzyszyło mi uczucie wyczekiwania na to co miało się niedługo wydarzyć. Autorka z ogromnym wyczuciem podsycała moja czytelniczą ciekawość a pierwszoplanowa narracja doskonale jej w tym pomagała. Od samego początku do końca widzimy świat oczami Wendy. Dzieli się ona z nami swoimi uczuciami, emocjami i myślami. Jesteśmy świadkami jej rozterek, zagubienia, strachu czy emocjonalnego bólu. Po prostu przez chwile żyjemy jej życiem.

    „Winna” jest książką, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Intrygująca, tajemnicza i niebanalna, z ciekawie skonstruowanymi postaciami i z naprawdę dobrym zakończeniem. Nic w tej powieści nie jest takie jakim się wydaje na pierwszy rzut oka. I to jest ogromną jej zaletą.

    „Granica poczucia winy leży we mnie, to ja ją wyznaczam. Nie można za każdym razem wpadać do rwącej rzeki wyrzutów sumienia”

  5. Oceniony 5 na 5.

    Patrycja

    Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2019/03/winna-alicja-sinicka.html

    Wendy od kilku lat uważa się za winną. Mało tego – zostaje wpędzona w poczucie winy przez własnego ojca. W dzień odebrania przez Wendy prawa jazdy, wybiera się na przejażdżkę ze swoim bratem. Niestety, dochodzi do wypadku, z którego z życiem uchodzi tylko ona.

    Nie potrafi poradzić sobie z brakiem brata. Po jego śmierci zrozumiała, jak bardzo bliski był jej. Jakby miała mieć mało problemów, jej partner przyznaje się, że ją zdradził z inną kobietą. Świat Wendy się załamuje, bowiem najważniejsi mężczyźni w jej życiu po prostu odchodzą.

    Poznaje jednak Jim’a, który wydaje się być inny w porównaniu do ojca, czy Warren’a. Akceptuje ją taką, jaką jest i uświadamia jej, że nie powinna czuć się winna. Bo cały ten wypadek nie zależał przecież od niej. Kobieta powoli zaczyna obdarzać go uczuciem, ale Warren nie zamierza się poddawać i walczy o swoją ukochaną. Tym bardziej, że Jim mu się nie podoba. A Jim nie przepada za Warren’em.

    Kiedy Wendy sądzi, że wszystko się wkrótce ułoży, odkrywa, że nic nie jest tym, za co się uważa. A wszyscy jej bliscy znajdują się w ogromnym niebezpieczeństwie…

    ***

    Jest to moja pierwsza styczność z twórczością autorki. Nie spodziewałam się, że ta książka może być tak dobra. Naprawdę. Totalnie przepadłam w tej historii i jestem pod ogromnym wrażeniem! Przeczytałam ją w jedno popołudnie!

    Z początku sądziłam, że będzie to romans z dziewczyną, która ma po prostu jakiś problem. A w rzeczywistości dostajemy coś więcej niż romans. Znajdziemy tutaj również wątek sensacyjny oraz intrygę. Autorka w świetny sposób wykreowała bohaterów. Idealnie pokazała ich psychologiczne podłoże. Przez chwilę się zastanawiałam, czy faktycznie sama nie jest psychologiem.

    Pomimo tego, że Wendy jest już dorosłą kobietą, to tak naprawdę jest zagubioną dziewczynką. Śmierć jej brata odbiła się na jej całej rodzinie. Została też zapędzona w róg przez poczucie winy. Wie, że ojciec ją obwinia o śmierć brata. Bo Wendy zawsze robi to, co chce.
    Codziennie walczy z przeszłością, co jest dla niej trudne. A fakt, że jej partner ją zdradził, tylko wszystko pogarsza. Ma po prostu dość. I wtedy właśnie na swojej drodze spotyka Jim’a.

    Pewny siebie drapieżnik, przystojniak z tatuażem. Jest bezpośredni, czasami cyniczny, a nawet cwany. Jednak daje Wendy poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. A tego właśnie potrzebuje najbardziej. Czasami się zastanawiam, na ile prawdziwy był Jim. Co z tego wszystkiego było kłamstwem. Bo tak jak sama Wendy stwierdziła, nie mógł przecież udawać przez całą dobę.

    Z początku nie lubiłam Warren’a. Kto by z resztą lubił gościa, który zdradził swoją partnerkę? W dodatku był uparty, walczył o Wendy. Przez to czasami tracił rozum i popełniał różne głupstwa. Nawet poważne. A na koniec czytelnik się dowiaduje, że to on był najnormalniejszy z nich wszystkich.

    Autorka idealnie manipuluje nami, czytelnikami. Sprawia, że chcemy widzieć to, co mamy widzieć. Świetnie maskuje prawdę, by na koniec zafundować nam niesamowity rollercoster. Reakcja Wendy na całą prawdę była według mnie mało prawdziwa, ale kiedy tak się zastanawiam…Ona po prostu grała. W końcu była po studiach z psychologii. Wiedziała, jak się zachować, by wszystkiego się dowiedzieć. By wyciągnąć okrutną prawdę.

    Ja przepadłam. Dosłownie. I z pewnością przeczytam jej poprzednią powieść, bo dawno żadna polska autorka tak mnie pozytywnie nie zaskoczyła!

    „Ofiarowanie prawdy drugiemu człowiekowi chyba często tym właśnie jest. Pewną formą poddania się lub wiary w to, że poradzimy sobie, nawet gdy zostaniemy odtrąceni.”

Dodaj opinię