preview-full-Egomaniac_front_72dpi
Egomaniac_front_3dpreview-full-Egomaniac_front_72dpi

Egomaniac

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

Vi Keeland
4.50 out of 5 based on 12 customer ratings
12 opinii klienta
  • tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
  • liczba stron: 392
  • oprawa: 978-83-65442-35-2

Zadziorne love story bestsellerowej autorki „Gracza” i serii MMA Fighter. Nietypowa relacja między terapeutką małżeńską i cynicznym prawnikiem rozwodowym.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Zadziorne love story bestsellerowej autorki „Gracza” i serii MMA Fighter

Emerie Rose poznaje Drew Jaggera w nietypowych okolicznościach. Bierze go za przestępcę, który włamał się do jej biura. Okazuje się jednak, że przystojniak jest właścicielem lokalu, a Emerie została oszukana przez człowieka, który wynajął go jej bezprawnie.

Po kilku godzinach spędzonych na posterunku Drew lituje się nad dziewczyną i składa ofertę nie do odrzucenia. W zamian za pomoc w biurze pozwala jej zostać w lokalu, dopóki nie znajdzie własnego. Terapeutka małżeńska i cyniczny prawnik rozwodowy zostają skazani na pracę obok siebie.

Pełna temperamentu Emerie powinna być wdzięczna i nie komentować pracy Andrew. Nie może się jednak powstrzymać. Para wdaje się w potyczki słowne i dokucza sobie na każdym kroku. Z każdym dniem przyciąganie między nimi jest coraz większe.

 

Gdybym mogła wybrać jedno życzenie, które miałoby się spełnić to chciałabym, aby Vi Keeland wydawała nową książkę tygodniowo. Egomaniac jest bez wątpienia jedną z najlepszych książek 2017 roku.

– Book Babes Unite

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Vi Keeland

ISBN

978-83-65442-35-2

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

978-83-65442-35-2

Liczba stron

392

Tłumaczenie

Sylwia Chojnacka

Tytuł oryginału

Egomaniac

Ean

9788365442352

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 12 o Egomaniac

  1. Oceniony 4 na 5.

    whothatgirl.blogspot.com

    Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com

    Nasi główni bohaterowie, Emerie i Drew poznają się w nietypowych okolicznościach. Mężczyzna po urlopie wraca do biura na Manhattanie, gdzie zastaje w nim piękną kobietę, a jest nią Emerie. Ta zaś z kolei bierze go za włamywacza i grozi mu policją oraz swoimi umiejętnościami. Może Drew wziąłby to na poważnie, gdyby nie to, co zobaczył (nie zdradzę, o co konkretnie chodzi, ale muszę przyznać, że to było śmieszne w jaki sposób się poznali :D). Jednak po krótkiej rozmowie okazuje się, że Emerie została oszukana przez człowieka, który wynajął biuro Drew bezprawnie. Kobieta dała się nabrać i straciła całe swoje oszczędności. Drew jednak postanawia jej pomóc. Nie tylko z policją (gdzie dowiaduje się o niej kolejnej „kompromitującej” rzeczy), ale również z biurem. Proponuje jej miejsce u siebie. Dwójka bohaterów świetnie się ze sobą dogaduje, w między czasie coś zaczyna się między nimi dziać, ale przecież o to chodzi w tej historii :).

    Trzeba też zaznaczyć, że ich zawody są przeciwieństwami. Ona jest terapeutką małżeńską – ratuje małżeństwa. Zaś on prawnikiem, który specjalizuje się w rozwodach – kończy je. Kto by pomyślał, że pomimo odmiennych poglądów na związki, coś się zrodzi pomiędzy tą dwójką.

    Emerie jest trochę łatwowierna. Wystarczy spojrzeć na to, w jaki sposób dała się oszukać. W ofercie wynajmu nie widziała nic podejrzanego – nie przyszło jej do głowy, że cena jak na okolicę jest za niska, że nieznajomy chciał gotówkę i w ogóle. No dała się biedna wrobić. Jest za to wrażliwa i bardzo uczuciowa. Wierzy w to, że jeszcze na pewnym etapie da radę uratować małżeństwo, jeśli obie strony tego chcą. W dodatku przez kilka lat była zakochana w swoim przyjacielu. Baldwin przewija się również przez całą historię. Emerie nigdy nie wyznała mu swoich uczuć. Wydaje mi się, że on czegoś się domyślał, ale sam nie do końca wiedział, czego chce. Próbował się umawiać z innymi (a Emerie i tak dalej się w nim bujała), ale nigdy mu nie wychodziło, więc coś musiało być na rzeczy.

    Zaś Drew jest pewnym siebie facetem, który nie boi się poświntuszyć i otwarcie potrafi przyznać, że podoba mu się kobieta i ma ochotę coś jej zrobić. Jest żartobliwy, czasami z niego jest niegrzeczny świntuch. On z kolei nie wierzy w ratunek dla małżeństw. Woli je kończyć z korzyścią dla mężczyzn – warto tutaj wspomnieć o tym, że jego klienci to wyłącznie płeć brzydka.
    Boi się też uczuć. Wolał przygodny seks niż pakować się w jakiś związek, dopóki właśnie nie poznał Emerie. I oczywiście jego zachowanie i przekonania są uzasadnione, dźwiga za sobą pewne doświadczenie, ale to musicie doczytać :).

    W całej tej historii podobał mi się jej humor. Owszem, sceny seksu są, ale dopiero gdzieś w drugiej połowie książki. Czyli dla odmiany bohaterowie nie zakochują się w sobie od razu i nie lecą do łóżka. Seks nie gra tutaj pierwszych skrzypiec, mamy okazję poznać też ich życie prywatne. Styl autorki jest prosty i łatwy w odbiorze. Książkę czyta się naprawdę szybko. Jak dla mnie świetna książka na weekend.

    Ludzie nie odchodzą gdy kogoś kochają. Są ze sobą na zawsze.

  2. Oceniony 4 na 5.

    katherine_the_bookworm

    Vi Keeland jest jak kameleon – jej styl z każdą kolejną książką przybiera inny ton. Każda historia jest jeszcze lepsza od poprzedniej. „Egomaniac” to na pierwszy rzut oka schematyczna i mało oryginalna książka, jednakże im bardziej zagłębiamy się w lekturę tym dalej jesteśmy od tego stwierdzenia. „Egomaniac” to najlepsza jak do tej pory powieść w literackim dorobku pani Keeland. Książka jest lekka, pełna poczucia humoru i niebywale seksowna. Przedstawiona historia (która wcale nie jest przewidywalna) ma świetny klimat oraz tajemnicę, która czyni opowieść bardziej atrakcyjną. Autorka w genialny sposób potrafi budować napięcie. W „Egomaniacu” spodobał mi się przede wszysykim pomysł na fabułę tak komiczny, absurdalny i paradoksalny, że aż genialny – w ramach nieporozumienia prawnik rozwodowy i terapeutka specjalizująca się w ratowaniu małżeństw zmuszeni są dzielić wspólnie biuro. Podobała mi się wyśmienita kreacja bohaterów, których najzwyczajniej w świecie nie da się nie uwielbiać (Drew to arogancki dupek, ale przecież taki typ bohaterów najbardziej kochają fanki erotyków). Styl pisania autorki – lekki, niezobowiązujący – również bardzo przypadł mi do gustu. „Egomaniac” to nieskomplikowana, wypełniona zabawnymi sytuacjami oraz wywołującymi szczery uśmiech na twarzy dialogami, opowieść o tym, że czasem miłość przychodzi zupełnie niespodziewanie i nieważne jak skrajne przeciwieństwa połączyła, jeżeli tylko bohaterowie bardzo tego pragną mogą wspólnie, pomimo wielu przeciwności i diametralnie różnych poglądów odnaleźć wspólny happy end. W „Egomaniacu” za sprawą przedstwienia historii z perspektywy dwojga bohaterów mogliśmy poznać myśli zarówno Emerie jak i Drew, a włączenie do fabuły retrospekcji zdecydowanie dodało książce charakteru. Powiem krótko – ta książka była świetna!
    Moja ocena to 9/10.

    https://www.instagram.com/katherine_the_bookworm/

  3. Oceniony 4 na 5.

    Our piece Of books

    Tej nocy kiedy poznałam Drew Jagger’a, on po prostu włamał się do mojego nowego biura. Wybrałam numer 911, zanim zastosowałam na Nim nowo nabyte umiejętności Krav Magii. Szybko mnie powstrzymał, a zaraz po tym śmiejąc się stwierdził, ze mój atak był przezabawny. Oczywiście ten oto intruz musiał być arogantem. Jednak okazało się, że w ogóle on nie jest intruzem. Drew jest właścicielem „mojego” biura, które zostało mi wynajęte bezprawnie i jednocześnie zostałam oszukana na 10 000. Następnego dnia, po kilku godzinach spędzonych na posterunku policji, Drew zrobiło się przykro z mojego powodu i złożył mi ofertę, której nie mogłam odrzucić. W zamian za odbieranie jego telefonów podczas nieobecności sekretarki, pozwolił mi zostać do momentu, aż znajdę nowe miejsce na swoje biuro. Prawdopodobnie powinnam zachowywać się jak osoba wdzięczna i trzymać buzię zamkniętą, gdy słyszałam rady których udzielał swoim klientom, ale nie mogłam się powstrzymać i podzieliłam się z Nim swoją opinią. Nigdy się nie spodziewałam tego, jak moje ciało reaguje na niego podczas każdej naszej sprzeczki…

    ” Emerie Rose to dziewczyna pochodząca z Oklahomy, która niedawno przeprowadziła się do Nowego Jorku, podążając za swoim długoletnim przyjacielem. Pozytywnie patrząca na życie pani psycholog specjalizująca się doradztwie małżeńskim.

    Drew Jagger to bezwzględny adwokat zajmujący się rozwodami. W swoim nie tak długim życiu, zaznał już wiele krzywdy ze strony płci przeciwnej.

    Na pierwszy rzut oka są zupełnymi przeciwieństwami, ale jak wiadomo te lubią się wzajemnie przyciągać. Czy tak będzie w tym przypadku? Akcja pomiędzy bohaterami rozwija się w dość powolnym tempie. Kiedy wydaje się, że przeznaczenie ich złączyło, w życiu Drew znowu się pomieszało. Musi dokonać wyboru co jest najważniejsze – miłość czy rodzina, a przede wszystkim musi zmierzyć się ze swoim lękiem przed zaufaniem drugiej osobie. Czytając tą książkę miałam dość sprzeczne odczucia, może dlatego, iż książki tej autorki zazwyczaj bywają „inne”, jednak czekałam z ostateczną opinią do ostatniej strony. Jakże myliłam się gdzieś w połowie mówiąc – flaki z olejem.

    Z czystym sumieniem polecam Egomaniac’a.

    Weronika
    https://ourpiecesofbooks.blogspot.com/

  4. Oceniony 5 na 5.

    werka777

    DWA ŻYWIOŁY W SŁOWNEJ BITWIE
    Trafiła kosa na kamień. Pewny siebie adwokat w końcu spotyka kobietę, która najwyraźniej potrafi postawić go do pionu. Egoistyczny i wyrachowany facet vs nieco naiwna, ślepo wierząca w miłość romantyczka. Specjalista od rozwodów kontra terapeutka, która zwaśnionym małżonkom pomaga otworzyć nowe drogi komunikacji. Co z tego wynika? Intrygujące starcie. Na ringu zwanym książką nie ma jednak fizycznej wymiany ciosów, a bitwa na słowa. I nie ma też przegranych i wygranych – jest za to spektakl uczuć, któremu naprawdę miło się przygląda.

    DIALOGI, JAKO NAJWIĘKSZY ATUT POWIEŚCI
    Dzięki naprzemiennej narracji pierwszoosobowej poznajemy Drew, który tak naprawdę szybko okazuje się być facetem o wielkim sercu. Sam fakt zlitowania się nad Emerie świadczy o tym, że to nie ten typ, który po przebytej drodze pełnej trudnych doświadczeń zapomniał o uczuciach. Daleko mu do bad boya, chociaż ma swoje grzeszki, które w obliczu głównej bohaterki nabierają korzystnego dla fabuły wydźwięku i kolorują akcję. Jeśli liczycie na to, że Emerie okaże się szarą myszką, jesteście w błędzie. To odważna kobieta, optymistka, ale i romantyczka, która miewa swoje wpadki. Zarówno on, jak i ona z pewnością należą do tych, którzy zawsze wiedzą co powiedzieć. W efekcie książka może poszczycić się chwytliwymi dialogami, według mnie stanowiącymi największy atut tej powieści. Tego w poprzednich lekturach Vi Keeland nie odnalazłam.

    EGOMANIAC vs POPRZEDNIE KSIĄŻKI AUTORKI
    „Egomaniac „ to historia pisana lekkim piórem. Nie brak tutaj humoru powracającego zawsze wtedy, kiedy Emerie i Drew przebywają razem w jednym pomieszczeniu. Druga połowa jest zdecydowanie bardziej poruszająca, choć to oczywiście nie jest książka, która niesie ze sobą jakiś głębszy przekaz. Jest pikanteria, są zwierzenia, chowane w rękawie asy i nienarzucające się, choć wiarygodne tło związane z życiem zawodowym głównych postaci. Dla mnie wystarczająca mieszanka, bym mogła uznać Egomaniaca za najlepszą spośród wydanych dotychczas w Polsce książek autorki. Może nie wybitnie oryginalną i ostatecznie przewidywalną, choć utrzymaną na takim poziomie, że polecę ją wielbicielkom „szybko-czytających się” i cisnących uśmiech na usta romansów.

    https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/04/egomaniac-vi-keeland-intruz-na-etacie.html#more

  5. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Drew Jagger jest cenionym adwokatem. Po powrocie z urlopu w swoim biurze na Manhattanie zastaje nieproszoną lokatorkę, której się nie spodziewał. Kobieta bierze go za włamywacza i grozi wezwaniem policji. Niestety okazuje się, że wynajęła biuro od oszusta, a właścicielem jest Drew. Kobieta jest wściekła, ponieważ straciła wszystkie oszczędności, a jednocześnie ośmieszyła się przed przystojnym prawnikiem. Drew postanawia pomóc Emerie i pozwala jej korzystać z biura w zamian za pomoc w pracy.

    Drew i Emerie to przeciwieństwa. Ona stara się ratować upadające małżeństwa. Jest terapeutką małżeńską zajmującą się właśnie ratowaniem upadających związków. Wierzy w miłość i związki. Z każdej sytuacji stara się znaleźć jakieś sensowne wyjście. Drew natomiast nie wierzy w związki i miłość. Jest prawnikiem specjalizującym się w rozwodach. Kończy małżeństwa i nie uważa, że coś może je ratować. Kończy je najczęściej z korzyścią dla strony męskiej. Dwa zupełnie inne poglądy na związki w jednym biurze… Czy to może się udać?

    Niestety Emerie trochę przez swoją głupotę straciła oszczędności swojego życia, wynajmując biuro od oszusta. Po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów wiele czynników wskazywało na to, że została zwyczajnie oszukana. Po przyjeździe do Nowego Jorku myślała, że wszystko zacznie dobrze się układać. Była zafascynowana nową sytuacją i nie myślała jasno. Powiedzmy wprost. Dała się zrobić w balona i już.

    Przez całą książkę przewija się również Baldwin-najlepszy przyjaciel dziewczyny, dla którego po części Emerie przyjechała do Nowego Jorku. Dziewczyna przez kilka lat była w nim zakochana.

    Pewnie uznacie, że to kolejny typowy erotyk, tak samo schematyczny, jak reszta. Tak, po części tak, ale jednak ja uważam, że każda książka tego typu ma coś w sobie i uwielbiam poznawać kolejne historie. Nawet jeśli fabułą przypominają jakąś inną powieść. Po prostu lubię romanse i na razie nie zamierzam tego zmieniać.

    Spokojnie mogę powiedzieć, że Vi Keeland nadal trzyma poziom w swoich lekturach. Uwielbiam jej styl pisania i humor, jakim obdarowuje swoich bohaterów. Drew bez owijania w bawełnę mówił, czego oczekuje od kobiety. Po udanym „Graczu” i serii „MMA Figher” spodziewałam się właśnie czegoś takiego. Liczę na to, że doczekamy się większej ilości książek tej autorki na polskim rynku wydawniczym.

    Więc jeśli ktoś tak jak ja lubi książki tego typu serdecznie Wam ją polecam. Vi pisze lekkim, przyjemnym i nieskomplikowanym językiem. Jeśli podobały Wam się, jej poprzednie historie to myślę, że i ta znajdzie miejsce w waszej biblioteczce.

    Zaczytana Anielka

  6. Oceniony 5 na 5.

    Anna Kaczor

    Drew – prawnik od rozwodów, skuteczny, z poczuciem humoru, lubiący kobiety, ale nie związki, a jednocześnie z dużym bagażem, nieprzyjemną przeszłością.

    Emerie – psycholog ratująca związki, za wszelką cenę uciekająca od przeszłości, łatwowierna, żeby nie stwierdzić naiwna.

    Tych dwoje połączył przypadek. Emerie za oszczędności życia wynajmuje biuro, jak się okazuje nie od właściciela. Właścicielem okazuje się Drew, który niczego nieświadomy wraca z wakacji i zastaje obcą kobietę w dziwnej sytuacji w swoim biurze, która na dodatek nazywa go włamywaczem i straszy policją. Gdy sytuacja się wyjaśnia mężczyzna pozwala jej korzystać z biura w zamian za odbieranie telefonów. Prawnik od rozwodów i psycholożka ratująca związki w jednym biurze. No cóż są swoim przeciwieństwem, każde ma inne wartości w życiu, inne cele, inne doświadczenia. Jednak im dłużej przebywają z sobą, tym bardziej się do siebie zbliżają. Odkrywają, że łączy ich więcej niż się początkowo wydawało, jednak przeszłość potrafi wrócić nieoczekiwanie. Czy ich rodząca się miłość ma szansę? Czy pokonają zmory przeszłości?

    Egomaniac nie należy do grzecznych książek . Jest pełna humory, często ciętego, ale również scen erotycznych. Jednak moim zdaniem nie one przeważają, a historia, która ma głębszy sens.

    Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony i po ostatnią czytałam w zapartym tchem. Historia, którą w niej znajdziemy jest nieprzewidywalna, ciekawa, wciągająca.

    (recenzja również u mnie na blogu http://anka8661.blogspot.com/2018/04/wydawnictwo-kobiece-ksiazka-pt.html )

  7. Oceniony 5 na 5.

    zaczytanapatka

    Drew Jagger wraca do swojego biura po urlopie i okazuje się, że ma niespodziewaną lokatorkę. Dziewczyna bierze go za włamywacza. Emerie została oszukana. Oszust wynajął jej pomieszczenie w biurze Drew a ona straciła wszystkie oszczędności życia. Emerie Rose jest psychologiem, prowadzi terapię małżeńską. Drew stoi po drugiej stronie barykady. Mężczyzna jest prawnikiem specjalizującym się w rozwodach ale reprezentującym wyłącznie mężczyzn. Nie wierzy w małżeństwo. Lituje się jednak nad Emerie i w zamian za miejsce w jego biurze dziewczyna ma zastępować jego asystentkę, która właśnie jest na zwolnieniu lekarskim. On wierzy, że związek to tylko czas, który ludzie spędzają zanim jedno zdradzi drugie. Ona wierzy w miłość i małżeństwo. Wszystko idzie dobrze do momentu aż nie zrodzi się pomiędzy nimi chemia. Czy zmienią swoje poglądy?

    Emerie przeprowadza się z Oklahomy w ślad za obiektem swoich cichych westchnień Baldwinem. Niestety obiekt tych westchnień zdaje się tego nie dostrzegać. Wszystko miało pójść dobrze – wynajęła biuro, klientów nie brakuje i wszystko idzie w dobrym kierunku do momentu aż nie wraca prawdziwy właściciel biura. Drew to pewny siebie facet. Znajomość z pełną optymizmu Emerie zaczyna się dość zabawnie. Łamie swoje przyzwyczajenia i za sprawą impulsu pozwala jej zostać na dłużej. Z czasem coraz bardziej podoba mu się obecność dziewczyny i sama Emerie. Wspólne przekomarzanie się, żarciki i docinki przeradzają się w namiętność. Jednak Drew nie pozwoli przełamać swojej głównej zasady – żadnego zaangażowania. A może jednak przełamie?

    „Egomaniac” to powieść przepełniona ogromnym poczuciem humoru. Bohaterowie są fantastyczni. Ona romantyczka, on przezabawny o wielkim sercu i ego. Ich uczucia zostają wystawione na poważną próbę. Książkę czyta się lekko i przyjemnie a historia bohaterów wciąga już od początkowych stron. Uwielbiam przekomarzanie i docinki w dialogach bohaterów i w „Egomaniacu” ich nie zabrakło. Wiele razy się uśmiałam choć zdarzają się i sceny łapiące za serce. Ta książka nie jest typowym erotykiem, kipiącym od łóżkowych scen. Najważniejsza w niej jest relacja pomiędzy bohaterami. Ich droga od przyjaźni aż do zalążków większego uczucia. Przeciwieństwa lubią się przyciągać.

    „Egomaniac” to zabawna, lekka i przyjemna lektura o dwóch zupełnie różnych światach, które zaczynają się przyciągać. Ta historia nie pozwoli nam się nudzić. To bardzo intrygująca i świetnie skonstruowana historia miłosna, którą ogromnie polubiłam. Jestem zachwycona. Właśnie taką książkę chciałam przeczytać. Polecam!

    https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/05/egomaniac-vi-keeland.html

  8. Oceniony 5 na 5.

    zfascynacja

    „Najlepsze chwile naszego życia rodzą się ze złych pomysłów.”

    Gdy Drew Jagger wraca z zasłużonego urlopu do swojego biura, nie ma pojęcia, jak wielka czeka go niespodzianka. Co ciekawsze, ma to niewiele wspólnego z remontem, jaki odbył pod nieobecność prawnika. Przerażony czyjąś nieuzasadnioną obecnością w jego królestwie, doznaje prawdziwego szoku, gdyż to on sam zostaje uznany za włamywacza. Spanikowana kobieta początkowo nie daje mu dość do słowa, odgraża się policją, a nawet znajomością technik krav magi. Przystojniak jednak szybko udowadnia jej, że wykazała się niesamowitą naiwnością i ktoś w perfidny sposób ją oszukał. Cena za łatwowierność jest ogromna, bo dziewczyna na wynajem gabinetu wydała wszystkie swoje oszczędności. Prawnik pragnie jej pomóc, wkrótce zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, gdyż zgadza się przez jakiś czas dzielić biuro z nową znajomą, która oprócz swojej pracy, zastępuje jego sekretarkę. Mimo całkowicie odmiennych charakterów i systemów wartości, stopniowo stają się bliżsi, a ich bezustanne słowne potyczki rozbudzają w nich coraz intensywniejsze emocje.

    Czy przeciwieństwa naprawdę wzajemnie się przyciągają?

    Czy niepoprawną romantyczkę, przekonaną, że każdy związek da się naprawić, może połączyć prawdziwe uczucie z egocentrycznym, zadufanym w sobie przystojniakiem, który nie wierzy w miłość i nie potrafi zaufać żadnej kobiecie?

    Są takie książki, które porywają od pierwszych stron, gdy już po wstępie czytelnik wie, że to będzie fascynująca, niezapomniana przygoda. Zwykle rozpoznajemy to po fakcie, że planowaliśmy tylko zerknąć, by dowiedzieć się czego dotyczy historia, a nagle cały świat przestaje istnieć, ignorujemy wszelkie obowiązki i bez pamięci zatracamy się w opisanej literackiej rzeczywistości. Tak właśnie w moim wypadku było z pozycją „Egomaniac”, przepadłam w niej całkowicie i póki nie dotarłam do finału, nic nie było w stanie mnie od niej oderwać.

    Jest to bez wątpienia zasługa niezwykle przyjemnego i lekkiego stylu autorki, dzięki któremu po prostu oczarowani płyniemy po kolejnych stronach. Vi Keeland potrafi zarówno zaintrygować czytelnika, jak i rozbawić go do łez. Nie znajdziemy tu żadnych nużących, niepotrzebnych opisów, więc nie ma mowy o nudzie ani przez chwilę. Powieść natomiast jest przesycona intensywnymi emocjami, wyrażonymi niesamowicie sugestywnie, oraz zabawnymi dialogami czy komicznymi sytuacjami, które wywołują liczne, niekontrolowane wybuchy śmiechu. Lektura to bajeczna przyjemność, jaką chciałoby się z jednej strony delektować jak najdłużej, a z drugiej nie można przerwać czytania ani na moment.

    Ogromną zaletą tej książki są świetnie nakreśleni bohaterowie, dzięki którym mamy przyjemność obserwować zderzenie dwóch odmiennych światów. Emerie jest młodą, romantyczną, trochę naiwną kobietą, walczącą o swoje ideały. Pracuje jako terapeutka małżeńska, emanuje dobrocią, pragnie pomagać, wierzy, że miłość i rozmowa są w stanie przezwyciężyć wszelkie zło. Jak na ironię, choć specjalizuje się w ratowaniu związków, sama nie panuje nad swoim życiem uczuciowym. Początkowo może wydawać się delikatną, kruchą osóbką, ale słowne potyczki z prawnikiem udowadniają, że cechuje ją temperament i bojowość.

    Drew Jagger to natomiast arogancki, władczy, zadufany w sobie przystojny facet, który bez namysłu mówi, co myśli. Biorąc pod uwagę, że kobiety traktuje przedmiotowo i żyje w przekonaniu, iż nie można im ufać, jak łatwo się domyślić są niewielkie szanse, by zaskarbił sobie sympatię terapeutki. Kolejną przeszkodą jest fakt, iż specjalizuje się on w rozwodach, dba, by jego klienci nie zostali obrabowani przez niewierne żony.

    „Nie jest łatwo mieć pozytywną opinię na temat związków, jeśli ciągle spotykasz się z kłamstwami, zdradami, kradzieżami i ludźmi, którzy kiedyś się kochali, a teraz tylko się krzywdzą.”

    Mimo że Drew i Emerie pochodzą z dwóch odmiennych światów, pragną od życia zupełnie czegoś innego i wyznają sprzeczne ideały, powoli zaczyna ich coś do siebie przyciągać. Im więcej czasu spędzają razem, tym bardziej się poznają i dostrzegają w sobie więcej zalet, już sama obecność działa na nich ożywczo. Pojawiającą się między nimi chemię wyczuwamy niemal od samego początku, ale oni sami starają się jej zaprzeczyć, bronią się, czym fundują czytelnikowi naprawdę ekscytujące widowisko, które wielokrotnie wywołuje uśmiech, ale również wypieki na twarzy.

    Książka jest przepełniona notorycznym przekomarzaniem się postaci, czym zarówno rozbawia, jak i podsyca atmosferę, rozpalając do granic. Jesteśmy świadkami przemiany bojowych kłótni w intensywny flirt, wzbudza to wiele silnych emocji, a przede wszystkim trzyma w ogromnym napięciu i sprawia, że z fascynacją kroczymy po kolejnych rozdziałach. Bohaterów pokochałam niemal od pierwszych stron. Obie postacie mają w sobie niespotykany magnetyzm, błyskawicznie stali się mi bliscy, dlatego rozstanie z nimi było wyjątkowo bolesne.

    Co istotne, całą sytuację poznajemy zarówno z perspektywy Emerie, jak i Drew, dzięki czemu mamy nad nimi przewagę, bo doskonale zdajemy sobie sprawę, jakie emocje nimi targają, czego się obawiają i jakie są motywy ich postępowania. Nie sposób im nie kibicować, nie przeżywać trudnych wyborów, z jakimi muszą się zmierzyć. Szczególnie intrygujące jest zachowanie mężczyzny, dostrzegamy w nim sprzeczność i uświadamiamy sobie, że ktoś, kto wzbrania się przed miłością, musiał zostać kiedyś bardzo zraniony. Połykamy z entuzjazmem kolejne rozdziały, by dowiedzieć się, czy prawnik pozbędzie się w końcu maski nieczułego twardziela i zburzy mur, którym szczelnie się otoczył, jednak to, czym nas zaskoczy autorka w dalszej części, wywołuje szok i niedowierzanie.

    W książce nie zabrakło oczywiście gorących scen erotyczne. Są one napisane w sposób niezwykle sugestywny, czyta się je z wypiekami na twarzy, rozbudzają wyobraźnię, rozpalają zmysły. Nie są jednak elementem dominującym, który przytłacza interesującą fabułę.

    „Ludzie nie odchodzą, gdy kogoś kochają. Są ze sobą na zawsze.”

    „Egomaniac” jest niezwykłą książką, która was zarówno rozbawi do granic, jak i poruszy do łez, przepełniając wasze serce romantyczną atmosferą, ale też zadziornością, nadającą życiu pikanterii. Powieść Vi Keeland to przede wszystkim wspaniała, emocjonująca rozrywka, zapewnia niesamowity relaks, ukojenie, pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości. Doskonale nakreśleni bohaterowie, wyróżniający się silnymi charakterami, przezabawne dialogi, przesycone sarkazmem i ciętym językiem, interesująca, wciągająca fabuła, a przede wszystkim ekscytujące zderzenie dwóch odmiennych światów, tworzą razem fascynującą, doprawioną szczyptą magii opowieść, która pochłonie was bez reszty i nie pozwoli o sobie zapomnieć jeszcze długo po lekturze. Zatraćcie się w tej gorącej, pełnej miłości, konfliktów i namiętności historii i przekonajcie się, czy przeciwieństwa rzeczywiście mogą się dopełniać. Mam nadzieję, że „Egomaniac” zachwyci was równie mocno jak mnie! Polecam gorąco!

    „Może, ale tylko może, żadne z nas nie spotkało jeszcze tej właściwej osoby… bo wcześniej nie spotkaliśmy siebie.”

  9. Oceniony 4 na 5.

    white.kalmen

    Recenzja z bloga –> https://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

    Vi Keeland to autorka, którą bardzo sobie cenię, jeszcze nie trafiłam na książkę od niej, która nie sprostałaby moim oczekiwaniom. Każda kolejna jest lepsza od poprzedniej. Teraz, kiedy tylko wchodzi coś nowego, nie waham się nawet sekundy i bez czytania opisu, myślenia nad plusami i minusami mojego wyboru, po prostu ją biorę. A po skończeniu nie żałuję. Każda osoba ma kilku takich autorów, których książki bierze w ciemno, bo wie (jest o tym przekona), że nie zmarnuje swojego czasu. Taką pisarką dla mnie jest Vi Keeland.

    Emerie Rose to kobieta, która za dosyć niską cenę kupiła nowe biuro w jednej z głównych dzielnic Nowego Jorku. Pewnego dnia, dosyć późną nocą w swoim biurze zastaje przystojnego mężczyznę, którego bierze za złodzieja. Później okazuje się, że nieznajomy nie jest włamywaczem – jest właścicielem biura, a ona została oszukana. Kobieta robi na Drew niezwykłe wrażenie, więc stawia przed nią ofertę nie do odrzucenia. W zamian za pomoc w biurze, kobieta zajmie gabinet obok, aż do momentu znalezienia przez nią nowego miejsca do prowadzenia swojej działalności. Jak się po pewnym czasie okazuje oboje nie są wcale takimi aniołami, na jakich wyglądają i dokuczają sobie na każdym kroku. Z czasem rodzi się między nimi coś więcej niż przyjaźń, jednak czy ma to szansę przetrwać, jeżeli oni są zupełnie inni?

    Cała powieść jest bardzo zabawna. Każda książka od tej autorki, zaczyna się dosyć nietypowo. Tutaj mamy prawnika, który wraca do swojego biura, gdzie zastaje młodą kobietę, która jak twierdzi – wynajęła jego gabinet. Moment nie tylko niezręczny, ale zabawny. I tak zaczyna się historia niesamowicie pozytywnie nastawionej kobiety i mężczyzny, który nie wierzy w nic, czego nie widział. Dwa różne światy – jedna historia.
    Jedyna różnica, jaka rzuca mi się w oczy pomiędzy tą pozycją, a resztą książek tej autorki to o wiele mniejsza liczba scen sexu. Bohaterowie nie rzucają się na siebie pierwszego dnia – poznają się. Romans, który przez dłuższy czas wisi w powietrzu urozmaica nam fabułę i zachęca do dalszego czytania. Do tego, żeby jeszcze dorzucić do ognia autorka napisała powieść gdzie narracja zmienia się, co rozdział – raz opisuje wydarzenia Drew, a raz Emerie, co pozwala nam poznać obie postacie z różnych perspektyw.
    W książkach Vi Keeland najbardziej podoba mi się to, że tworzy ona niesamowicie realistyczny świat oraz postacie. Nie są papierowe, mają uczucia i głębie psychologiczną, wywołują emocje i co najlepsze – rozkochują nas w sobie. Ta pozycja nie stanowi wyjątku. Kolejną rzeczą, jaka mnie urzekła to klimat prawniczy poruszony przez pisarkę. Jeżeli ktoś z was śledzi moje recenzje na bieżąco to wie, że uwielbiam tego typu wątki w powieściach. Ciekawi mnie ten zawód i bardzo lubię czytać o nim, mimo że nie ma tam nie wiadomo jak wielu szczegółów, bo – zawód bohaterów to tylko tło, które ma ciekawić, nie wybiegając na pierwszy plan. Książki tej autorki są napisane w prosty i zrozumiały sposób, dzięki czemu bardzo szybko się je czyta. Spotkałam się z wieloma opiniami, w których ich autorzy skarżyli się na przewidywalną fabułę – brak zaskoczenia. Osoby, które szukają nie wiadomo jak wielkich zwrotów akcji, skoków ze spadochronem czy innych wielkich przygód, z przykrością muszę pożegnać. „Egomaniac” jest zabawny, intrygujący, pozwala czytelnikowi się przy nim rozerwać, pośmiać – miło spędzić czas. Nie ma intryg godnych CSI czy zagadek a la Holmesa. To prosta, ciekawa książka, której czytanie ma przynieść nam przyjemność.

  10. Oceniony 4 na 5.

    Red Girl Recenzje

    Drew Jagger jest prawnikiem, który specjalizuje się w rozwodach. Gdy po urlopie powraca do swojego biura na Manhattanie, spotyka go niespodzianka. Zastaje w nim rudowłosą piękność, która bierze go za złodzieja. Sprawa jednak szybko się wyjaśnia. Okazuje się, że Emerie Rose, została oszukana i naciągnięta na pieniądze. Wynajęła biuro przystojnego prawnika, nie wiedząc, że jest jego. Kobieta jest załamana. Czuje się upokorzona, a do tego straciła oszczędności życia. Drew proponuje jej, aby zatrzymała gabinet, w którym się urządziła, w zamian za pomoc mu pracy. Obydwoje są swoim totalny przeciwieństwem. Ona, jako terapeutka ratuje rozpadające się związki, a on je zakańcza na dobre. Czy z takiej mieszanki wyjdzie coś trwałego?

    Vi Keeland to autorka, która po raz pierwszy podbiła moje serce książką „Gracz”. „Egomaniac” jest według mnie nieco słabsza, ale moim zdaniem warta uwagi jeśli tworzymy już wakacyjny stosik, uwielbiamy romanse, ale nie tylko. Bo ten wątek to nie jedyne, na co warto zwrócić uwagę. Przede wszystkim w tej książce wybijają się postacie. Drew jest oczywiście: pewny siebie, posiada nutkę arogancki. Ma w sobie odrobinę twardziela, ale również miękkie serce. Idealne połączenie, które sprawia, że podczas czytania można się rozmarzyć. Praca i własny bagaż doświadczeń, sprawiły, że stał się zgorzkniały w kwestii związków, a na zaufanie komuś rzadko sobie pozwalał. Podczas, gdy Emerie wierzy w miłość, on stawia na to, że prędzej czy później, jedna osoba zdradzi drugą.

    Nasza główna bohaterka jest jedną z tych kobiecych postaci, które się uwielbia. Nie daje sobie w kaszę dmuchać, jest rozsądna i szybko staje na nogi, ale z drugiej strony jest też bardzo ufna. Obydwoje mają ogniste temperamenty: są zadziorni i dosadni.

    „Egomaniac” to książka, w której autorka po raz kolejny stworzyła postacie zapadające w pamięć. Nie są bezpłciowe, a to sprawia, że nie tylko je zapamiętujemy, ale również darzymy sympatią. W tej książce nie zabraknie słownych potyczek, zabawnych momentów, przy których będzie świetnie się bawić, ale również namiętności. Nie zabraknie też drobnych problemów i nieporozumień, które nieco urozmaicają fabułę. Relacja pomiędzy bohaterami rozwija się stopniowo, co wypada nie tylko naturalnie, ale również uroczo. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, przyjemnego, zabawnego, w sam raz na nadchodzące lato to „Egomaniac” w tej roli sprawdzi się świetnie. Jest to oczywiście typowy romans, nie ma tu niczego nowego, a sama książka też nie wyróżnia się na tle innych, ale jeśli tak jak ja, liczycie na świetnie spędzony czas, z książką, która wciągnie Was od pierwszej strony, to warto dać jej szansę.

  11. Oceniony 5 na 5.

    krolewskierecenzje

    Drew Jagger jest cenionym prawnikiem. Od lat zajmuje się sprawami rozwodowymi, a jego klientami są wyłącznie mężczyźni. Chce w ten sposób zemścić się na kobiecie, której nienawidzi. Gdy po urlopie wraca do biura na Manhattanie, zastaje tam piękną lokatorkę, której się nie spodziewał. Kobieta bierze go za włamywacza i grozi wezwaniem policji.

    Emerie Rose jest młodą terapeutką małżeńską. Jest dziewczyną z Oklahomy, dobrą i szlachetną. Okazuje się, że wynajęła od oszusta gabinet, należący do Drew. Kobieta jest wściekła, bo straciła oszczędności życia i ośmieszyła się przed seksownym adwokatem. Drew proponuje Emerie pomoc, a potem układ- pozwoli jej korzystać z biura w zamian za pomoc w pracy.

    Nie spodziewałam się, że ta książka będzie aż tak dobra. Wiedziałam, że będzie dobra, po przeczytałam kilka książek autorki i wiem czego się po niej spodziewać, wiem, że zawsze wszystko mi się podoba, ale nie spodziewałam się aż takiego efektu. Tym razem jej powieść nie jest taka jak poprzednie. Vi Keeland wyszła poza swój schemat i stworzyła na prawdę cudowną powieść, która zarówno mnie wzruszyła jak i rozbawiła, a także zainspirowała.

  12. Oceniony 5 na 5.

    KarolinaM

    Recenzja pochodzi z bloga: http://www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
    Tak, dobrze widzicie. To znów Vi Keeland zawitała w me skromne progi. Tak jak wspominałam już nie raz, jest jedyną autorką literatury kobiecej, którą czytam bez zająknięcia. Co najciekawsze przed poznaniem akurat tej autorki raczej unikałam tego typu literatury. Raz na jakiś czas czemu nie, ale na systematyczne czytanie u mnie się nie nadawały. A tu czuję, że gdybym tylko miała wszystko pod ręką, to po prostu bym czytała, aż się skończy i tyle.

    Drew Jagger wraca do domu po urlopie. Pierwsze co się okazuje to fakt, że we własnym biurze ma nadprogramową lokatorkę, która swoją drogą bierze go za włamywacza. Emerie Rose, bo o niej mowa, jak się okazuje, wynajęła biuro od oszusta. Załamana tym, że nie tylko straciła wszystkie swoje oszczędności, ale i nie ma gdzie pracować, zupełnie nie wie co robić. Mało tego meble i reszta rzeczy do jej gabinetu mają być przywiezione już na drugi dzień. Jak by tego wszystkiego było mało, kobiecie jest wstyd, że przystojny mężczyzna, którego wzięła za złodzieja, okazał się właścicielem lokalu. Drew lituje się nad Em i pozwala jej zostać w gabinecie w zamian za pomoc jako sekretarką do czasu aż znajdzie sobie coś nowego.

    Tym sposobem dwa nie tylko różne charaktery, ale i zawody muszą zacząć ze sobą współpracować. Ona optymistyczna psycholog i terapeutka małżeńska, on cyniczny prawnik specjalizujący się rozwodami. Mieli nie mieszać się nawzajem w swoje prace. Okazuje się to jednak bardzo trudne i dość szybko zaczynają sobie dogadywać na każdym kroku. Co ciekawe wymyka się to poza ramy zawodowe, a ich słowne potyczki zaczynają dotyczyć także życia prywatnego.

    Myślę, że każdy z nas zna przysłowie: „Kto się czubi ten, się lubi”. Vi Keeland w powieści „Egomaniac” właśnie na tym się skupiła. Pokazała jak cienka granica, dzieli awersję oraz sympatię. Między bohaterami jej książki ta pierwsza szybko zamienia się miejscami z tą drugą. To co mi się spodobało to duża dawka humoru, świetnie skomponowane słowne potyczki oraz dwuznaczne żarty. Vi była, jest i zdecydowanie zostanie moją liderką w świecie literatury kobiecej. Oby pisała dużo, szybko i na takim poziomie to będę prze szczęśliwą osobą.

Dodaj opinię