Lzy_Tess_front_72dpi
Lzy_Tess_front_3DLzy_Tess_front_72dpi

Łzy Tess

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

Pepper Winters
4.30 out of 5 based on 10 customer ratings
10 opinii klienta
  • tłumaczenie: Emilia Skowrońska
  • liczba stron: 496
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Tess ma idealne i spokojne życie. Ze swoim chłopakiem świętują dwuletni związek na romantycznych plażach Meksyku. Wszystko dobrze się układa, dopóki dziewczyna nie zostaje odurzona, porwana i sprzedana jako zabawka dla francuskiego milionera. Czy Brax odnajdzie ją, zanim Tess zostanie zniszczona przez swojego nowego właściciela?

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Pierwszy tom mrocznej serii, w której pożądanie miesza się ze strachem


Dwudziestoletnia Tess Snow prowadzi spokojne życie. Jest o krok od rozpoczęcia kariery na rynku nieruchomości, a jej chłopak to idealna mieszanka czułości i odpowiedzialności. Aby świętować ich drugą rocznicę, Brax robi jej niespodziankę i zabiera na wycieczkę do Meksyku.

Romantyczne plaże, gorący seks i świetna zabawa — tego spodziewa się Tess. Dziewczyna nie wie, że zostanie uprowadzona, odurzona narkotykami i sprzedana. Siłą wepchnięto ją w mroczny świat prostytucji i zdegradowano do roli zabawki. Jej nowy pan, tajemniczy Q, nie lubi się dzielić.

Czy Brax odnajdzie i uratuje Tess, zanim jej nowy właściciel całkowicie ją zniszczy? Czy dziewczyna odnajdzie w sobie siłę, aby walczyć o swoje bezpieczeństwo i wolność?

 

O autorce

Pepper Winters to pełnoetatowa pisarka, która swój warsztat szkoliła w „New York Times” i „Wall Street Journal”. Wielokrotnie nagradzana za najlepsze Dark Romance, najlepszego Bohatera czy serię BDSM. Wydała już dwadzieścia książek, a Łzy Tess to pierwsza z nich. Urodzona i wychowana w Hongkongu czerpie ze swoich angielskich korzeni podczas pisania. Jej bohaterowie to złożone osobowości, które charakteryzują się autentycznością i głębią. Pisarka ma fanów na całym świecie, a jej książki zostały przetłumaczone na wiele języków. Uwielbia czytać, pisać i biegać. Przyznaje się do uzależnienia od podróży i crème brûlée.

 

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Pepper Winters

Cykl

Potwory z ciemności

ISBN

978-83-66074-77-4

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

496

Tłumaczenie

Emilia Skowrońska

Tytuł oryginału

Tears of Tess

Ean

9788366074774

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 10 o Łzy Tess

  1. Oceniony 3 na 5.

    Katarzyna

    ,,Ty może nie jesteś moja, ale ja szybko staję się twój”

    Tess Snow to dwudziestoletnia dziewczyna, która razem ze swoim chłopakiem wyjeżdża na wycieczkę do Meksyku. Piękne krajobrazy tego kraju ją zachwycają. Niestety, ta wycieczka odmieni też jej życie na zawsze. Tess zostaje porwana i sprzedana. Dostaje ją tajemniczy Q – mężczyzna równie przystojny co tajemniczy. Więzi ją, chce ją złamać, ale ona poprzysięga sobie nigdy do tego nie dopuścić. Kobieta staje się jego niewolnicą i z czasem zaczyna rozumieć, że jej pan ma w sobie mrok i zarazem wiele światła. Czy Tess uda się uciec ?

    Autorka napisała opowieść w narracji pierwszoosobowej i bardzo mi się to podoba, bo to sprawia, że razem z główną bohaterką odkrywamy tajemnice Q. Niestety, na końcu, na jeden rozdział narratorem jest Q i zostają właściwie wyjaśnione prawie wszystkie jego tajemnice, które autorka mogła jakoś inaczej stopniować, np. sprawić by jedna z służących Q jej je wyjawiła. Moim zdaniem byłoby to lepsze wyjście, ale nie będę się do tego zbytnio do tego przyczepiać. W książce jest też wiele błędów logicznych, ale to również pozostawię, bo w romansach chodzi bardziej o odczuwane emocje, więc wielu czytelników może tych błędów nawet nie zauważyć albo nie skupiać się na nich.

    Muszę przyznać, że mimo wszystko tę książkę czytało mi się bardzo lekko, za sprawą języka, jakim posługuje się autorka. Podobało mi się również to, że autorka postanowiła poprowadzić tak akcję, że z jednej strony kibicujemy Tess w ucieczce, a z drugiej chcemy poznać tajemnice Q, więc jeśli lubicie książki, w których dużo się dzieje, to ,,Łzy Tess” będą dobrym wyborem. Na pewno nie ma w tej powieści miejsca na nudę.

    ,,Łzy Tess” to dark erotyk, którego wielkim atutem jest klimat. Jest mroczno i brutalnie, ale autorka zachowała umiar. Mamy tutaj również podobne motywy, co we wspomnianej wcześniej serii ,,The Dark Duet”, tylko okoliczności są inne. Na pewno będzie to dobra lektura dla osób lubiących darki, ale nie jest też aż tak mroczna jak się na początku wydaje, więc jeżeli lubicie od czasu do czasu przeczytać coś mocniejszego, to ta książka powinna Wam przypaść do gustu. Ja jestem ciekawa dalszych losów Tess i Q i z pewnością będę czekała na kolejną część.

    Fragment recenzji pochodzi z bloga https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2018/08/pepper-winters-zy-tess-recenzja.html

  2. Oceniony 5 na 5.

    katherine_the_bookworm

    Recenzja pochodzi z instagrama @katherine_the_bookworm

    Potwory nie są tylko wytworem wyobraźni. One istnieją naprawdę i czają się na każdym rogu, gotowe by wyrządzić ci krzywdę, by Cię zranić, zniszczyć, złamać, upodlić… Istnieją różne rodzaje potworów. Najgorsze są te, które pod maską normalności skrywają swe mroczne żądze. Jednakże nie wszystkie potwory są na wskroś złe. Pozory mylą. ,,Łzy Tess” to powieść którą uwielbiam za mroczny klimat i tematy tabu. Brutalność, intensywność, ekspresja, dzika namiętność, niebezpieczeństwo – to tylko niektóre cechy, jakimi charakteryzuje się ta książka. ,,Łzy…” mają ode mnie ogromny plus za fabułę, która jest dynamiczna i nieprzewidywalna oraz wciąga bez reszty. Drugi plus to kreacja bohaterów. Tess to dziewczyna pełna sprzeczności. Jakaś jej głęboko skrywana, perwersyjna część pragnie bycia zdominowaną, jednocześnie walcząc z lękiem przed bólem. Tess ma niewiarygodny chart ducha i silną wolę przetrwania. Z imponującą odwagą potrafi się postawić i walczy o swoje. Q to bohater skomplikowany i wielowymiarowy. Z jednej strony jest bezwzględny, brutalny i dominujący, jednakże jego druga strona nie jest wcale zła. Q zdaje się odczuwać takie samo cierpienie z zadawania bólu, jakie odczuwa jego ofiara z przyjmowania go. Q to jedna wielka enigma opakowana w drogi garnitur. Pod maską wyrachowanego Pana mroczne sekrety, które determinują jego obecne poczynania. Podczas lektury tej książki odczuwałam wielkie emocje oraz napięcie. ,,Łzy…” to silnie erotyczna, uzależniająca, ostra, pełna tajemnic i bardzo specyficzna powieść, która z całą pewnością nie przypadnie do gustu wielu czytelnikom. Ja natomiast jestem w tej książce zakochana już od pierwszej strony. ,,Łzy… ” to historia o tym, że świat jest niebezpiecznym miejscem, w którym roi się od ludzi, którzy dla zysku gotowi są odebrać ci dotychczasowe życie i skazać na egzystencję w zamkniętej klatce. To opowieść o tym pozory są mylące, a potwory mogą czaić się o wiele bliżej, niż mogłoby się wydawać. To również historia o tym, że aby móc odkryć siebie i dać upust swoim głęboko skrywanym pragnieniom, należy natrafić na odpowiednią osobę – kogoś kto nie będzie oceniał, ale zrozumie czego potrzebujemy i będzie gotów nam to dać.

  3. Oceniony 4 na 5.

    pospolitaola

    Zdecydowałam się na tę książkę, gdy dowiedziałam się, że jest ona podobna do serii „Laleczki”. Lubię mroczne powieści z wątkiem miłosnym, erotycznym. Zacznę od tego, że nie jest to książka dla każdego! Zawiera wiele brutalnych i kontrowersyjnych momentów. Bardzo dokładnie zostały opisane sceny gwałtów i przemocy. Jeżeli nie jesteście czytelnikami o mocnych nerwach, to raczej Wam się to nie spodoba.
    Bohaterzy są ciekawi, Tess mimo tego wszystkiego, co się wydarzyło, walczy. Nie daje się złamać, pokazuje, że jest silna. To bardzo w niej polubiłam. Jeżeli chodzi o pana Q, to to jest najlepsza postać w całej tej książce. Jest mroczny, stanowczy, ale też brutalny. Mężczyzna skrywa wiele tajemnic. Poznawanie jego historii jest ciekawe i wciągające. W końcu dowiadujemy się dlaczego kupuje sobie niewolnice i co z nimi robi… Byłam troszkę zaskoczona takim obrotem spraw 😀
    Powieść jest pisana w formie pierwszoosobowej, co sprawia, że czyta się ją przyjemnie. Razem z bohaterką stopniowo odkrywamy tajemnice jej pana. W ostatnim rozdziale to Q opisuje całą swoją historię, co rozwiewa wszystkie nasze wątpliwości.
    Podsumowując, „Łzy Tess” to brutalna powieść, w której nie brakuje opisów przemocy, gwałtów i scen erotycznych. Myślę, że spodoba się tylko fanom gatunku dark erotic. Mi się podobała, mimo tego, że całość była troszkę naciągana 🙂
    http://pospolitaola.blogspot.com/2018/09/recenzja-ksiazki-zy-tess-pepper-winters.html

  4. Oceniony 4 na 5.

    Patrycja Kuchta

    Czasem wystarczy znaleźć się w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwym czasie, by życie bezpowrotnie zmieniło swój bieg. Wystarczy jedno życzenie, które zaczyna się spełniać w nieodpowiedniej chwili i zupełnie nie tak jak sobie wyobrażaliśmy. Tess marzyła o tym, by wakacje w Meksyku stały się przełomem w jej spokojnym i stabilnym związku z Braxem. Choć chłopak jest dla niej jedynym stałym punktem rzeczywistości i jedyną osobą, która kocha ją bezwarunkowo, Tess, chce czegoś więcej. We wnętrzu tej spokojnej i cichej dziewczyny kryje się mrok, którego sama jeszcze nie odważyła się poznać. Coś złego, a jednocześnie przyprawiającego o dreszcze. Nagle romantyczna wycieczka przybiera jednak zupełnie nieoczekiwany obrót. Chwila nieuwagi wystarczyła, by dać się złapać w pułapkę. Tess zostaje porwana i zdegradowana ze statusu człowieka, do towaru z wytatuowanym kodem kreskowym na nadgarstku. To, co miało być przełomem staje się końcem. A wszystko zamknąć można w dwóch sowach: „Zostałam sprzedana”.

    Porwanie, by stać się żywym towarem, brzmi jak początek końca. Smutnego, przepełnionego bólem i łzami. Tess mogła trafić wszędzie- do jednego z meksykańskich burdeli, w ręce sadysty, albo do jeszcze gorszego piekła. Splot wypadków decyduje jednak, że trafia do ekskluzywnej rezydencji tajemniczego Q, który staje się jej panem i z dnia na dzień przejmuje nad nią coraz większą kontrolę. Choć jej więzienie jest pełne przepychu, to nadal klata, a jej złote pręty wypalają piętno na dziewczynie. Tess chce być wolna, wrócić do swojego nudnego i monotonnego życia i zapomnieć, że kiedykolwiek pragnęła czegoś mrocznego i niebezpiecznego. Czyżby porwanie i wszystko czego doświadczyła miało być karą za grzeszne myśli? A może to wcale nie kara? Może czas i miejsce były właściwe? Może, to wszystko musiało się wydarzyć, by Tess mogła odkryć prawdziwą siebie? Znaleźć w sobie wojowniczkę, dziewczynę, której nie da się złamać, ale też która wie czego pragnie. Tylko jak walczyć, jak uciekać, kiedy nowy pan przejmuje władzę nad wszystkimi zmysłami?

    Opowieść Tess jest wciągająca i szokująca, seksowna i obrzydliwa, pełna światła i mroku, zakazanych pragnień i niechcianych uczuć. Ta książka Was zszokuje. Oburzy, przyprawi o dreszcze, zbulwersuje i zdezorientuje. Nie jest to ani kolejny sprośny erotyk, ani oparta na faktach historia porwanej i więzionej dziewczyny. To miks jednego i drugiego, doprawiony taką ilością mroku, że zakręci się Wam od niego w głowach. Historia Tess przepełniła mnie skrajnymi emocjami. Z jednej strony współczułam, porwanej dziewczynie, która musiała znieść więcej okrucieństwa, niż prawdopodobnie dotknie nas wszystkie razem kiedykolwiek w życiu. Z drugiej jednak, oburzało mnie jej zachowanie, jej fascynacja mrokiem, bólem i dominacją. To jak reagowała na Q, jak go nienawidziła i pragnęła jednocześnie było całkowicie dezorientujące. W tej samej chwili, jej umysł chciał sprawić by Q zginął w okrutnych męczarniach za to, co jej robi, ale ciało stawało się uległe i błagało, by to on zrobił z nią co zechce. To było chore i intrygujące za razem. Czy ciało może do tego stopnia zdradzić swojego właściciela? Czy można kogoś nienawidzić i pragnąć aż tak bardzo? I co z sercem? Co ono ma do powiedzenia?

    Nie jest to typowy romans, bo nie ma w nim krztyny romantyzmu. To ostra, drapieżna i arogancka książka dla czytelniczek, które nie boją się wkroczyć w mrok i dać się pochłonąć czemuś niebezpiecznemu, szokującemu i pełnemu sprzeczności. Autorka zabiera nas w podróż po najmroczniejszych zakamarkach duszy. Przedstawia nam bohaterów, w których mieszka ciemność i okrucieństwo, ale też ogromna siła i determinacja. Bardzo imponowała mi zadziorność i wola walki Tess, mimo iż nie będę udawała, że rozumiem czy akceptuję, to co siedziało w jej wnętrzu. Q z kolei bardzo mnie fascynował, ale też przerażał i denerwował. Ta postać to enigma, absolutnie nie do rozgryzienia. Nie sposób go pokochać, bo nie daje nam do tego żadnego powodu, ale też nie pozostawia czytelnika obojętnym, bo jego motywy, tajemnice i pełne mroku wnętrze aż proszą się, by odkryć, kim jest tak naprawdę. Do końca nie mogłam przewidzieć jak ta historia się potoczy, nie mogłam nadążyć za dzikimi i nieokiełznanymi pragnieniami bohaterów, ale i oni do końca nie wiedzieli co się dzieje w ich duszach i umysłach. Ta historia mnie oburzyła, zaskoczyła i wywołała we mnie całą gamę uczuć, ale jedno jest pewne- długo jej nie zapomnę.

    O CZYM? „Łzy Tess”, to z jednej strony książka o porwaniu, handlu żywym towarem, gwałtach i upodleniu kobiet- istna przestroga dla wszystkich osób, które myślą, że świat jest przyjaznym miejscem, gdzie akurat nas nie może spotkać nic złego. Bo może, a świat jest pełen demonów w ludzkich skórach. Z drugiej strony, historia Tess, to pełne namiętności i bólu studium mrocznej strony ludzkiej natury. Książkę można podzielić na kilka etapów i musicie wiedzieć, że każdy kolejny będzie Was coraz bardziej dezorientował i szokował. W tej historii w każdym cieniu kryją się potwory, jednak nie wszystkie są złe i niechciane. Świat do którego zaprasza nas Pepper Winters, jest chory, popieprzony, surowy i pełen bólu, ale i namiętności. Fascynuje i oburza, wciąga i odrzuca. Istny miks sprzeczności, których nie da się zapomnieć. Bardzo spodobał mi się styl autorki, który choć prosty, jest w odpowiednich proporcjach dosadny, co poetycki. Choć Pani Winters opisuje perwersyjne sceny, na szczęście nie przesadza z wulgarnością i potrafi zahipnotyzować mimo sadystycznej mgiełki, która spowija jej powieść. Ciężko mi ocenić tą książkę, bo choć nie mogłam się od niej oderwać i z bijącym mocno sercem przewracałam kolejne strony, nie mogę powiedzieć, że mi się podobała. To nie jest odpowiednie słowo, dla historii tak mrocznej i złej. Może lepiej jeśli napiszę, że ta opowieść mnie zaintrygowała i zapewniła wiele godzin bardzo intensywnych emocji. Jeśli nie boicie się potworów skrytych w mroku i chcecie przeżyć, niesamowicie ostrą literacką przygodę, to zdecydowanie książka dla Was.

  5. Oceniony 5 na 5.

    Książki takie jak my

    Bardzo czekałam na tę książkę, gdyż thriller to ostatnio mój ulubiony gatunek.

    Tess wraz z swoim chłopakiem, Braxem, lecą na wymarzone wakacje do Meksyku. Dziewczyna jest bardzo szczęśliwa i liczy, że jej ukochany da się w końcu ponieść fantazji i zacznie w niektórych sytuacjach być „niegrzecznym chłopcem”. Brax jednak nie zamierza zmieniać swoich przekonań, woli czułość od gorącej namiętności.

    Tess nie wie, że jej pragnienia wkrótce okażą się jaj największym koszmarem.

    Młoda kobieta zostaje porwana przed handlarzy ludźmi, gdzie trafia do pracy jako prostytutka, a w konsekwencji do domu Q, który nie zamierza się nią dzielić z innymi.

    Q jest intrygującym bohaterem, przystojny mężczyzna o mrocznej osobowości. Sam siebie określa jako potwora, chociaż dla mnie nie jest to w pełni trafnym określeniem, ale nie zdradzę Wam dlaczego. Jego osobowość ma głębsze podłoże, które musicie sami odkryć.

    Moją ulubioną bohaterką zdecydowanie jest Tess, młoda, waleczna kobieta. Zdziwiłam się, że tak szybko „stanęła na nogi” i zaczęła walczyć o siebie, o swoją wolność. Spodziewałam się iż w jakimś stopniu się podda, ale przyznam szczerze, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

    Ciężko stwierdzić, że ta książka mi się podobała, chociaż tak było. Bo jak może podobać się brutalność, przemoc i handel ludźmi? Ale od razu sprostuję – te elementy mi się nie podobały i zaznaczam, że jest to fikcja literacka. Niemniej, podobała mi się książka jako powieść, jako dzieło Pepper Winters, twórczość jej wyobraźni.

    Historia wykreowana przez autorkę jest naprawdę świetna, oddaje wiele emocji, uczuć i cały ten mrok. Nie jest przesłodzona, urocza czy ckliwa. Jest właśnie taka, jaka powinna być.

    Polecam fanom mroczniejszych klimatów, którzy nie boją się bolesnej tematyki i trudnych emocji.

  6. Oceniony 5 na 5.

    Anna Kaczor

    Tess ma dość poukładane życie. Zaczyna karierę na rynku nieruchomości, ma mężczyznę z którym chce związać się na całe życie. Pozornie szczęśliwa, choć w głębi serca marzy o ostrych zabawach w łóżku, jednak Brax ma inne zdanie na ten temat. Na pierwszą rocznicę zabiera ją do Meksyku. Ma być wspaniała przygoda, odkrywanie nowych trenów, godziny miło spędzone w łóżku – jest strach, poniżenie, ból. Tess zostaje porwana i to początek jej koszmaru.

    Ma bardzo silną osobowość, nie chce się poddać co po części jej pomaga, ale i przysparza wielu problemów. Stawia się swojemu porywaczowi, jest agresywna, bije go, a dzięki temu nie udaje mu się jej zgwałcić. Zostaje jednak wielokrotnie dotkliwie pobita. Zostaje sprzedana, a dokładniej dana w prezencie bogatemu mężczyźnie, szuka możliwości ucieczki, zakończenia koszmaru. W nowym domu poznaje dziewczynę z którą się zaprzyjaźnia, nie rozumie dlaczego „służąca” tak dobrze mówi o swoim panu, dlaczego go broni. Tess nie rozumie własnego ciała, choć mózg krzyczy że chce od Q trzymać się jak najdalej, jej ciało reaguje na niego. W pewnym momencie udaje jej się uciec, jednak ucieczka okazuje się koszmarem w którym zostaje brutalnie zgwałcona, a jej „pan” przychodzi jej na ratunek. Q skrywa tajemnicę, a dziewczyny które dostaje w prezencie nie traktuje jak inni – jak swoją własność, chce im pomóc, naprawić.

    Czy można zakochać się w człowieku, którego uważa się za swojego oprawcę? Czy Q odda wolność Tess? Czy dziewczyna wróci do „normalnego” życia? Jaki sekret skrywa Q?

    (recenzja również u mnie na blogu http://anka8661.blogspot.com/2018/09/wydawnictwo-kobiece-ksiazka-pt-zy-tess.html)

  7. Oceniony 5 na 5.

    Literatura Zmysłów

    Pepper Winters napisała książkę pełną mroku i emocjonującą. W czasie jej lektury doświadczałam wachlarzu sprzecznych emocji. Od stracha po współczucie i niezrozumienie. „Łzy Tess” to książka trudna i brutalna.
    Tess Snow jest dziewczyną, która spędza ze swoim chłopakiem wakacje w Meksyku. W jednym z barów spełnia się jej najgorszy koszmar. Zostaje uprowadzona. Wywieziona do nieznanego budynku zostaje pobita, oznaczona, jako towar i sprzedana. Od tej pory traktowana jak przedmiot zostaje pomału obdzierana z nadziei i człowieczeństwa. Trafia do tajemniczego mężczyzny, który każe nazywać się Q. Zostaje jego „esclave”, czyli niewolnicą. Q osacza dziewczynę i wzbudza w niej sprzeczne emocję. Obchodzi się z nią brutalnie i wręcz ją gwałci, ale… dziewczyna odkrywa, że podoba jej się to. Jej ciało pragnie bólu i brutalnego seksu, ale umysł broni się przed akceptacją takich pragnień. Przecież to zakazane, złe, ohydne… a jednak z każdym spotkaniem z Q jej ciało ulega jego brutalnym potrzebom. Z dnia na dzień dziewczyna odkrywa swoje pragnienia i sekrety swojego Pana. Okazuje się, że nie wszystko wygląda tak jak okazało się na pierwszy rzut oka. Może Tess nie jest krzywdzona, lecz uzdrawiana?
    Mimo bardzo trudnego tematu, jakim jest handel kobietami oraz seksualne niewolnictwo książkę czyta się lekko. Autorka w wywarzony sposób przedstawia historię Tess i Q. Z równowagą dawkuje emocje i okrywa tajemnice. Książka jest bardzo ciekawa i wyróżnia się na tle lektur erotycznych. Zdecydowanie polecam czytelnikom, którzy szukają mrocznych i mocnych wrażeń.

    Więcej recenzji na http://www.facebook.com/LiteraturaZmyslow

  8. Oceniony 5 na 5.

    OczarowanaCzytaniem.pl

    Z twórczością Pepper Winters zetknęłam się już kilka lat temu. Gdy tylko na stronie Wydawnictwa Kobiecego pojawiła się informacja, że wydadzą „Łzy Tess”, nie miałam żadnych wątpliwości iż ją zakupię. Czułam, że będą to bardzo dobrze wydane pieniądze. I wiecie co? Miałam rację. „Łzy Tess” to jedna z tych książek, które zostawiają czytelnika z ogromem emocji szalejących w umyśle i pustką w sercu. Nie ma wielu powieści, które wzbudziły we mnie tak różnoraką gamę uczuć.

    Trochę o fabule
    Wycieczka, która miała być przyjemnym i pełnym niezapomnianych chwil w ramionach ukochanego mężczyzny czasem, stała się dla Tess niewyobrażalnym piekłem. Dziewczyna zostaje porwana przez handlarzy żywym towarem. Zostaje przetrzymywana wraz z innymi kobietami w ciemnym i brudnym pomieszczeniu, w którym prócz smrodu dominował zapach przerażenia i bólu. Po kilku dniach trafia w ręce swojego nowego pana, którym jest tajemniczy i niebezpiecznie przystojny „Q”. Mężczyzna ma za zadanie ją złamać, ale Tess nie jest posłuszna i nie zamierza poddać się bez walki. Czy w końcu „Q” uda się poskromić buntowniczą i waleczną Tess?

    „Gdyby ktokolwiek spytał, czego najbardziej się bałam, co mnie przerażało, zapierało mi dech w piersiach i sprawiało, że życie przelatywało mi między oczami, wypowiedziałabym owe dwa krótkie słowa […] Zostałam sprzedana.”

    Tę książkę albo się pokocha, albo znienawidzi. Zdecydowanie nie powinni czytać jej osoby pruderyjne i wrażliwe na ludzką krzywdę. Jest to słodko-gorzka historia z cyklu dark romance. W moim odczuciu znacznie lżejsza i o wiele bardziej emocjonalna niż darki, które znaleźć możemy na półkach naszych księgarni. Spotkałam się z głosami, że Tess jest bohaterką irytującą, co nieco mnie zaskoczyło. Była silna, waleczna i pewna, że prędzej ją zabiją, niż dotkną, w intymny sposób. Nie pozwalała się złamać i dawała tym samym nadzieję innym kobietom. Nawet gdy trafiła do „Q”, nie wiedząc jeszcze, jaki jest i co zamierza, cały czas się buntowała, szukała okazji, by uciec. To jest zachowanie godne szacunku, bo wszystkie przebywające z nią kobiety poddały się w obawie, przed bólem, którego dostarczali im porywacze. Zamknęły się w kapsułach wypełnionych smutkiem i cierpieniem. Pozwoliły zniszczyć im to, kim były, zostając żywymi lalkami. Tess wprost przeciwnie przez cały czas walczyła. Skąd więc irytacja jej osobą? Nie wiem.

    „Wydostanę się z tego. Nikt nie odbierze mi wolności”

    „Q” natomiast jest bohaterem wykreowanym ze znaczną dbałością. Przez większą część książki nie dowiadujemy się o nim niczego konkretnego. Intryguje i uwodzi swoją wstrzemięźliwością. Jest tajemniczy, co powoduje, że czytelnik z większym zapałem i przyjemnością przerzuca kolejne kartki powieści. Przez cały czas mamy w głowie jedną myśl: „Kim jesteś”? Dodam jeszcze, że książka, mimo iż jest przesiąknięta erotycznością, seksem, dominacją i uległością, jaka wiąże się z opisanymi przez Winters sadystycznymi rodzajami zabaw seksualnych, jest również zmysłowa. Wszystko w moim odczuciu zostało wyważone, co uważam za dość istotne w tego rodzaju literaturze, zwłaszcza gdy pojawiają się w niej elementy BDSM.

    „Jestem chory. W moim wnętrzu mieszka samo zło”

    „Łzy Tess” to historia, do której powrócę niejednokrotnie, wywołała we mnie to, czego w powieściach szukam: dreszcz pożądania, strachu, złości, bólu i zadowolenia. Jeżeli i wy jesteście zwolennikami mrocznych klimatów, to ta książka jest zdecydowanie tym, czego szukacie. Pokręcona, erotyczna i zaskakująca. Potrafi wzruszyć, wywołać niesmak, lęk i podniecenie. To historia, która na długo zostaje w głowie, nie dając o sobie zapomnieć. Jest w stanie zaspokoić głód, jaki odczuwa każdy czytelnik i to zdecydowanie jest jej sukcesem.

  9. Oceniony 3 na 5.

    booksbymags

    Tess Snow jest dwudziestoletnią australijką, która od dwóch lat jest w zdawałoby się szczęśliwym związku z Braxem. Kochający, delikatny, inteligentny i czuły mężczyzna – czyż nie każda dziewczyna marzy o takim chłopaku? Naszą bohaterkę jednak już od pewnego czasu nachodzą myśli, które nie dają jej spokoju. Tess marzy o byciu zdominowaną, o poczuciu satysfakcji płynącej z seksu, której już dawno nie odczuła w relacji z Braxem, chcę aby ich pożycie wyszło poza nudne schematy. Jej potrzeby są czymś, o czym nigdy nie podzieliła się ze swoim chłopakiem, który w jej odczuciu nigdy by się na coś takiego nie zgodził. Kiedy pewnego dnia Brax z okazji ich rocznicy zabiera Tess na wycieczkę do Meksyku, ta ma nadzieję, że wreszcie przyzna się chłopakowi do swoich ukrytych pragnień. Nie wie jednak, że wycieczka zamieni się w prawdziwe piekło.

    Jedna wycieczka do centrum meksykańskiego miasteczka, jedna wizyta w pobliskiej knajpce, jeden nieodwracalny moment.

    Kiedy Brax udaję się na chwilę do toalety, czekająca na niego przy barze Tess ma złe przeczucie. Przeczucie, które okazuję się uzasadnione, bo gdy tylko postanawia wyjść z knajpki i poczekać na Braxa na zewnątrz, trzej mężczyźni tarasują jej drogę. Bieg do toalety do której udał się jej chłopak, jest spełnieniem jej najgorszych koszmarów, bo widok leżącego i rannego Braxa to scena, która już na zawsze wryję się w umysł naszej bohaterki.

    Tess zostaje porwana. Porwana nie dla okupu. Bo wiecie z czego słynie Meksyk? Już spieszę z wyjaśnieniem. Z handlu „żywym towarem”.

    Dziewczyna zostaję pobita i ląduję w miejscu w którym nie jest jedyną kobietą, którą spotkał taki sam co ją los. To coś w rodzaju „przejściowego więzienia”, gdzie zostaje oznakowana tatuażem, wszczepiono jej chip z nadajnikiem GPS oraz przeprowadzono badanie ginekologiczne. Dokładnie w tym momencie Tess dostaję ostateczne potwierdzenie tego, co ją spotkało – ZOSTAŁA SPRZEDANA.

    Teraz ma dwa wyjścia – poddać się albo walczyć.

    Walczyć zaczyna już z porywaczami, ale prawdziwa walka i to bardziej ta psychologiczna rozpoczyna się kiedy trafia do swojego nowego właściciela. Tajemniczy, opanowany Q. Kim jest? Jej Panem, którego własnością od teraz jest Tess. Ale czasem to co nas najbardziej przeraża, staję jest tym czego najbardziej potrzebowaliśmy.

    „- Są pewne rzeczy, które musisz zrozumieć.
    – Jedyną rzeczą, którą muszę zrozumieć jest to, że jesteś potworem, który mnie kupił. Ukradłeś moje życie. Moich bliskich. Zabrałeś wszystko. I tylko to muszę zrozumieć.”

    „Łzy Tess” to książka, która ma zarówno swoje dobre jak i złe strony. Owszem są w niej sceny wywołujące przerażenie, obrzydzenie, strach, niedowierzanie – czyli teoretycznie to co każdy dark romance powinien mieć. Ale historia Tess i Q zawiera też momenty w których przede wszystkim nie rozumiem niektórych zachowań głównej bohaterki, pewne sceny i opisy są zbyt długie i męczące, w niektórych momentach brakuję tego czegoś.

    To na pewno nie jest książka dla każdego. Zapewne dla kogoś kto nigdy nie czytał żadnego dark romance – pewne sytuacje będą nie do przyjęcia. Będą zbyt brutalne, ze zbyt dużą ilością przemocy. Ale takie właśnie są książki tego gatunku.

    Pepper znana jest z mocnych książek, o czym zdołałam się już przekonać we wspomnianej na samym początku mojej recenzji serii „Indebted”. Tam autorka zaserwowała mi coś wg. mnie genialnego. Czy o „Łzach Tess” powiedziałabym to samo. Niestety nie. Wiem, że to zupełnie inna historia, z innymi bohaterami, ale mimo to zabrakło mi tutaj tego czegoś, tej iskry, która skradałby moje serce. Co wcale nie znaczy, że nie sięgnę po drugą część historii Tess i Q, którą już zapowiedziało Wydawnictwo Kobiece. Dlaczego? Bo liczę, że autorka zdoła jeszcze wykrzesać iskrę z tej historii.

    Aha i jeszcze jedno. Q jest tym, którego (o dziwo) w tej historii polubiłam bardziej, niż główną bohaterkę.

  10. Oceniony 4 na 5.

    pasiutka1906

    https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2018/10/189-pepper-winters-zy-tess.html

    Nie od dziś wiadomo, że miedzy nienawiścią a miłością istnieje cienka granica. Pomimo iż watek miłosny między katem a jej ofiarą jest dość oklepany, to jednak ma w sobie coś, co sprawia, że koniecznie muszę poznać daną historię. Gdy zapoznałam się z zarysem historii „Łzy Tess” wiedziałam, że będzie to mój jesienny „must have”.

    Pierwszy tom mrocznej serii, w której pożądanie miesza się ze strachem.
    Dwudziestoletnia Tess Snow prowadzi spokojne życie. Jest o krok od rozpoczęcia kariery na rynku nieruchomości, a jej chłopak to idealna mieszanka czułości i odpowiedzialności. Aby świętować ich drugą rocznicę, Brax robi jej niespodziankę i zabiera na wycieczkę do Meksyku.
    Romantyczne plaże, gorący seks i świetna zabawa — tego spodziewa się Tess. Dziewczyna nie wie, że zostanie uprowadzona, odurzona narkotykami i sprzedana. Siłą wepchnięto ją w mroczny świat prostytucji i zdegradowano do roli zabawki. Jej nowy pan, tajemniczy Q, nie lubi się dzielić.
    Czy Brax odnajdzie i uratuje Tess, zanim jej nowy właściciel całkowicie ją zniszczy? Czy dziewczyna odnajdzie w sobie siłę, aby walczyć o swoje bezpieczeństwo i wolność?

    „Łzy Tess” zdecydowanie nie jest nastolatkową opowiastką o zakazanym uczuciu. Jest to niezwykle mroczna historia, w której namiętność i pożądanie często idą w parze z bólem i cierpieniem. To odważna, momentami przerażająca opowieść o nietypowym uczuciu, które dla wielu może okazać się zbyt kontrowersyjne.

    Pepper Winters wciągnęła mnie w swoją historię już od pierwszych rozdziałów. Stworzyła intrygujących bohaterów, którzy byli dla mnie nie małą zagadką – zwłaszcza Q. Przeważnie w jakimś stopniu potrafię rozpracować bohaterów, jednak w przypadku Q, miałam nie mały orzech do zgryzienia. Do samego końca był on dla mnie intrygującą zagadką.
    Nie da się jednak ukryć, że psychika bohaterów jest dość wyrazista i nietypowa, przez co nie zawsze może być odebrana pozytywnie przez każdego czytelnika. Tak jak już wspominałam „Łzy Tess” jest historią dość kontrowersyjną i z pewnością nie każdemu się spodoba. Dla wielbicieli klasycznych romansów, z delikatnymi, łagodnymi scenami seksu ta książka może nie być odpowiednia.
    Czytałam wiele erotyków z motywem BDSM, jednak jak na razie „Łzy Tess” było historią zdecydowanie najodważniejszą.

    Spodobało mi się to, że autorka nie uczyniła swoich bohaterów zbyt schematycznymi. Nie idealizowała ona Q, tworząc z niego ucieleśnienie samego Boga, a z Tess nie stworzyła szarej myszki, która nie wie, czego chce w życiu.
    Duży plus dla pani Winters również za to, że potrafiła mnie zaskoczyć. Bywały momenty niebezpieczne, w których spodziewałam się klasycznego rozwoju, tj. : przybycia Q na białym koniu i uratowaniu Tess. A tu bum! Autorka niszczy ten oklepany schemat, charakterystyczny dla tego typu romansów, i pokazuje, że życie to nie bajka – nawet to fikcyjne. Byłam nieco zaskoczona takim obrotem sprawy, ale po zakończeniu lektury wiem, że to sprawiło, że ta historia pozostanie w mej pamięci na dłużej.

    Od każdej strony bije ogromna dawka emocji, która sprawia, że nie mogłam być obojętna wobec niej. Pochłonęłam tą książkę w bardzo krótkim czasie i zdecydowanie czekam na więcej. Z tego co czytałam, kolejny tom jest jeszcze odważniejszy niż pierwszy, przez co moje zainteresowanie nią jest jeszcze większe.

    „Łzy Tess” zdecydowanie nie jest dla nastolatek. To ten typ książki, który albo się pokocha albo znienawidzi. Dla jednych ta historia jest obrzydliwa i zbyt wulgarna, a dla innych uzależniająca i niezwykła. Jeśli jesteście fanami mroku, to koniecznie powinniście sięgnąć po „Łzy Tess”.

    Moja ocena: 8/10

Dodaj opinię