Racer_front_72dpi
Racer_front_3DRacer_front_72dpi

Racer

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

Katy Evans
3.57 out of 5 based on 7 customer ratings
7 opinii klienta
  • tłumaczenie: Lucyna Wierzbowska
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami
szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Bad boy, który chce coś udowodnić.
Kobieta z misją.
Wyścig, od którego zależą ich losy.
Jego rodzicom zapewne nawet nie przeszło przez myśl, że nazywając syna Racer Tate, wyznaczą jego życiową ścieżkę. Od momentu, w którym poczuł przypływ adrenaliny, siedząc za kółkiem, popadł w uzależnienie. Jest najszybszym, najdzikszym kierowcą wyścigowym.
Obowiązki zawodowe doprowadzają Lanę na próg jego domu, a uśmiech, z jakim otwiera jej drzwi, sprawia, że miękną jej kolana. Seksowny, tajemniczy Racer Tate nie jest typem mężczyzny odpowiednim dla dziewczyny takiej jak Lana. Jest skryty, lekkomyślny, nieuchwytny. Ale w jego obecności cały jej zdrowy rozsądek znika. A po jego pocałunku…
Nadchodzący wyścig F1 jest ostatnią szansą na wygraną dla rodziny Lany. A Racer to ich jedyna nadzieja. Lana musi go tylko dopilnować, aby nie wpakował się w żadne kłopoty. Okazuje się jednak, że ona sama wpada w tarapaty. W przyprawiające o szybsze bicie serca, rozmiękczające kolana, miażdżące duszę kłopoty. Bo kiedy się kogoś kocha, to jego prawdy stają wspólnymi prawdami, a jego tajemnice mogą się okazać zbawieniem albo doszczętnie zniszczyć.
Mówi, że kocha, i że ona jest tą jedyną. Ale ma też pewność, że złamie jej serce, kawałek po kawałku.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Katy Evans

ISBN

978-83-66611-46-7

Rok wydania

2020

Format

135 x 205 mm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Tłumaczenie

Lucyna Wierzbowska

Tytuł oryginału

Racer

Ean

9788366611467

Wersja

1

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 7 o Racer

  1. Oceniony 2 na 5.

    Zaczytana1001_

    Początek fajny wciąga aż do momentu 1 spotkania …
    O jeju na dzień dobry motylki w brzuchu i loffki czuć na każdej kartce .
    Nielegalne wyścigi uliczne … 1 wyścig który trwał moment .
    Zero jakichkolwiek momentów które trzymały nas w napięciu.

    Postać Lany nijaka.

    Postać Racera również nic tutaj nie odczułam jedynie czego był pewien to że Lana zostanie jego żona no i że jest najlepszym kierowcą.
    O tym że ma on niebieskie oczy autorka przypominała nam co chwila .

    Historia mnie nie wciagnela nie dała mi żadnych uczuć. Namiętności nie ma bo on na dzień dobry myśli o rucha**** . I tak jest ciągle ale jak już do tego dojdzie wiele jest scen erotycznych które zajmują na prawdę dużo stron z opisem tego .
    Więc jak ktoś lubi książkę z lekkim Romansem i dużo sek*u może po książkę sięgnąć .
    Spodziewałam się po tym całkiem czegoś innego no ale niestety nie każda książka musi mi się podobać. Może ona jest akurat dla Ciebie. Na pewno warto po nią sięgnąć i wyrobić sobie własne zdanie.
    Ja jednak wolę jak w książce się coś dzieje i są momenty zaskoczenia tu jest wszystko przewidywalne .

  2. Oceniony 4 na 5.

    Who That Girl

    Jest to moja pierwsza książka z motywem F1 i powiem szczerze, że nie sądziłam, iż tak bardzo mi się spodoba. Nie jest to jednak mega super historia, warta pięciu gwiazdek. Autorka mogła się do niej o wiele bardziej przyłożyć. W dodatku odnosi się wrażenie, że nie dokonała porządnego research’u, co nie tylko ja zauważyłam.

    Owszem, nie znam się na Formule F1, ale gdzieś ciągle za mną chodziło przekonanie, że to wcale tak nie wygląda. Jak to możliwe, że Racer ot tak łatwo dostał się do drużyny i w ogóle zaczął jeździć takimi samochodami? No bo nie ukrywajmy, w nielegalnych wyścigach nie jeździł przecież takimi samochodami. A został wzięty do drużyny dosłownie z ulicy.
    I o ile na początku faktycznie było sporo o tych wyścigach, tak z czasem zaczęły one schodzić na dalszy plan. Stały się w sumie takim dodatkiem, a całość skupiła się na relacji głównych bohaterów i ich seksie. W pewnym momencie tego seksu było już naprawdę za dużo. Zupełnie jakby ten motyw stał się głównym wątkiem. Sam Racer również był strasznie irytujący. Owszem, był pewny siebie, ale aż za bardzo i przez to odnosiło się wrażenie, że jest dupkiem. Ich relacja stała się taka trochę mało wiarygodna, jakby Autorkę poniosła wyobraźnia.

    No i jeszcze ta tajemnica Racer’a. Nie zdradzę, o co dokładnie chodzi, ale sądziłam, że będzie z tego większe halo. A tak naprawdę był może jeden epizod? W dodatku czytałam gdzieś, że podobno Autorka źle to oddała, nie dowiedziała się podstaw, co z czym się je.

  3. Oceniony 4 na 5.

    (Nie)czytam_w_papierze

    Racer to chłopak ulicznych wyścigów. Napędza go adrenalina, ryzyko, ale to też jedyny sposób, jaki zna, na okiełznanie wewnętrznych demonów. Lana za to jest bohaterką, która ma w sobie tyle dobra i chęci pomocy zwłaszcza rodzinie, że nie widzi innej możliwości niż podniesienie podupadającej drużyny F1. Gdy tych dwoje staje ze sobą twarzą w twarz, powstaje iście gorący duet.

    Ta historia jest niesamowicie wciągająca i niebezpieczna, przesiąknięta erotyzmem i niesamowitym dynamizmem wydarzeń. Od razu po zamknięciu ostatniej strony, chciałam bardzo wrócić do poprzednich części i niestety okazało się to praktycznie niemożliwe, ponieważ, jest to seria, która nie ma dodruku. Bynajmniej na razie.

    Ale tę część da się spokojnie czytać bez znajomości pozostałych. Ja jestem kupiona tą historią i jedno wiem na pewno, zamierzam nadrobić wszystko inne, co jest dostępne autorki, chociażby na legimi. Ma ona lekkie pióro, a sceny między bohaterami są przesiąknięte emocjonalnością i masą uczuć. Uwielbiam takie historie, gdzie czuję się więzi między bohaterami, a słowa nie są pustym zbiorem liter, a wyrażają coś więcej. Tę książkę oceniam bardzo wysoko i myślę, że w dobie gdzie rządzi ostatnio mafia, to jest świetna odskocznia i powrót do klasyki gatunku. Stuprocentowy romans, który trzyma w napięciu, a bohaterowie są do polubienia i zapamiętania.

  4. Oceniony 3 na 5.

    Literatura Zmysłów

    Katy Evans to bestsellerowa autorka, takich tytułów jak „Manwhore” czy „Real”. To jedna z moich ulubionych autorek. Dlatego wymagam od niej więcej i oczekuje historii oryginalnych i zapierających dech w piersi. Dlatego właśnie „Racer” rozczarowuje. Jest błyskotliwie, ale przewidywalnie. Brakuje dreszczyku emocji i nutki tajemniczości.

    Lana razem z rodziną prowadzi zespół, który ściga się w Formule 1. Choć ściga to zbyt wielkie słowo. Obecnie zespół nie ma kierowcy i nieuchronnie stacza się na samo dno. Lana nie może do tego dopuścić. Ten zespół to jej rodzina. Te wyścigi to jedyne marzenie jej umierającego ojca. Dlatego Lana wyrusza w podróż i postanawia za wszelką cenę znaleźć najlepszego kierowcę na świecie. Racer Tate to zuchwały bady boy, który już przy pierwszym spotkaniu wyprowadza Lane z równowagi. W jego zuchwałości i bezczelności jest jednak coś czarującego. Jeśli Racer jest tak samo pewny na torze jak w przekomarzaniach z nią to jej rodzina ma wygraną w kieszeni. Lana ryzykuje wiele, ale ostatecznie składa Racerowi propozycję nie do odrzucenia. Mężczyzna wystartuje w Formule 1. Stawką jest życie, marzenia, miłość. Racer nie będzie walczył z przeciwnikami tylko na torze ale również stoczy walkę z samym sobą, bowiem mężczyzna skrywa pewną tajemnicę. Tajemnicę, która wszystko zaprzepaścić. Czy Lana odkryje sekret seksownego bad boya? Czy zdoła przed nim uchronić swoje serce?

    „Racer” miał potencjał na naprawdę dobry romans erotyczny. Niestety tym razem Evans moim zdaniem przedstawiła historię powierzchownie i nie dała rozwinąć się bohaterom. Książka jest zabawna i lekka. Jest dobrą odskocznią na wieczór, ale niestety nic poza tym. Brakuje pikanterii i zaskakujących zwrotów akcji. Jest wiele powtórzeń i jeszcze więcej oklepanych scen. Uwielbiam Katy Evans, ale z bólem serca stwierdzam, że „Racer” jest po prostu przeciętny. Spodziewałam się więcej. Może następnym razem autorka zaskoczy czymś nowym.

  5. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana_optymistka

  6. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana_optymistka

    Teraz chciałabym się podzielić z Wami recenzją na temat książki „Racer” Katy Evans. Za egzemplarz do recenzji bardzo dziękuję @wydawnictwo.kobiece

    „Wszystko, czego warto się podejmować, wiąże się z pewnym ryzykiem i jest to ryzyko, które jestem gotów podjąć…”

    „Utrata ukochanej osoby zostawia w nas ślady, których rozmiar zauważamy dopiero w pokłosiu tego zdarzenia, kiedy próbujemy uleczyć ziejącą pustkę…”

    Kiedyś wspominałam, że historie zawierające motory nie są dla mnie to w wyścigach rajdowych chyba też się nie odnalazłam.

    Poznałam Racera, który był dzikim kierowcą wyścigowym🙈 Dziewczyny piszczą na jego widok, a on sam czerpie z tego nieziemską przyjemność… Dopóki na jego drodze nie staje Lana…

    Lana po śmierci swojej mamy zakłada wspólnie ze swoim ciężko chorym ojcem i braćmi zespół wyścigowy. Wszystko byłoby idealne ale… brakuje im kierowcy. Dziewczyna postanawia przebyć kilkadziesiąt kilometrów by znaleźć odpowiedniego zawodnika do wyścigów.. i znalazła! Racera Tasta, który jest mistrzem ulicznych wyścigów oraz uzależniony od adrenaliny.

    Hmn… od rana myślałam jak tę książkę ugryźć.

    Niby czytało się szybko…

    Wątek miłosny był…

    Nawet pojawiła się choroba u jednego z głównych bohaterów – choroba afektywna dwubiegunowa. (mnie osobiście takie wątki bardzo łapią za serducho🙈) Wiecie co to za choroba?

    Tylko chyba tym razem dla mnie było za dużo „miłości” i sexu między naszym kierowcą a Laną. I to mnie trochę odrzucało.
    Miałam trochę wrażenie, że czytam „50 twarzy Greya”🙈

    Reasumując: historia potencjał miała. Może gdyby tak pociągnąć bardziej te wątki poboczne to miałabym większą satysfakcję z przeczytania tej książki, a tak jest jak jest😅
    Aczkolwiek okładka skradła moje serducho💚

  7. Oceniony 4 na 5.

    Life_substitute

    „Jest we mnie coś, co krzyczy jej imię. Coś, co sprawia, że czuję się tak, jakbym znał ją całe życie. Coś, co odezwało się we mnie w chwili, gdy pierwszy raz na nią spojrzałem, co cichym głosem oznajmiło mi: „Ożenisz się z tą dziewczyną. Ty będziesz należeć do niej, a ona do ciebie. I tyle.” ”
    Przyznaję bez bicia, że nie czytałam żadnej z poprzednich części tej serii, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało podczas lektury. Lana i Racer spotykają się przypadkiem i od razu rodzi się miedzy nimi uczucie, ona potrzebuję jego pomocy by ocalić rodzinny biznes, a on z kolei, jest bardziej niż chętny aby jej pomóc. Wiem co pomyślicie, klasyczna i schematyczna historia jakich wiele, i oczywiście będziecie mieć rację, ale jednocześnie ta historia jest tak urocza i słodka, że trudno jej się oprzeć, podobnie jak i bohaterom. Fabuła, która kręci się wokół wyścigów Formuły 1 jest ciekawa i dobrze poprowadzona, i nie ma w niej dłużyzn, jedyny minus to bardzo pobłażliwie potraktowany wątek choroby Racera, który moim zdaniem powinien być bardziej rozwinięty. Poza tym „Racer” to bardzo przyjemna i lekka książka, którą czyta się z uśmiechem na ustach.

Dodaj opinię