Sekretna zima Jasminy 72
Sekretna zima Jasminy 3DSekretna zima Jasminy 72

Sekretna zima Jaśminy

34,90  22,90 

taniej o: 12,00  (34%)

Adrianna Trzepiota
4.92 out of 5 na podstawie ocen 12 klientów
12 opinii klienta
  • liczba stron: 296
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Ciepła i wdzięczna historia, w której ośnieżone drzewa mazurskich lasów i podlaskie pola pokryte zimowym puchem są tłem dla przeżyć kobiety o podwójnej naturze – kobiety i… wilczycy

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

OPOWIEŚĆ, W KTÓREJ PŁATKI ŚNIEGU SĄ TŁEM DLA OGROMNEJ KOBIECEJ SIŁY I PRZENIKLIWEJ INTUICJI 

 

Sekretna zima Jaśminy to przeniesiony na stronice powieści czar urokliwych, przykrytych zimowym puchem, mazurskich zakątków. Tytułowa Jaśmina to kobieta o podwójnej naturze. Obdarzona niezwykłą intuicją bohaterka od zawsze czuje, że mieszka w niej duch tajemniczej Wilczycy. Dzięki swoim umiejętnościom Jaśmina widzi i słyszy więcej niż zwykli ludzie, co pozwala jej podążać drogą dyktowaną przez serce.

Ta świąteczna opowieść zaczyna się w chwili, kiedy Jaśmina znajduje się na zakręcie życia, w którym nic nie układa się po jej myśli. Nie radzi sobie z mężem, własnymi emocjami i trudnymi konsekwencjami wyborów podjętych w przeszłości. Wkrótce wyrusza na spotkanie z charyzmatyczną szeptuchą do podlaskiej wsi, gdzie liczy na pomoc w rozwiązaniu swoich problemów.

Na miejscu zanurza się w magiczny świat ludowych rytuałów, które przynoszą jej ukojenie i nadzieję. Pewniejsza i bogatsza w pozazmysłowe doświadczenia wyrusza ku nieuniknionej konfrontacji z rzeczywistością. Aby odnaleźć spokój, którego tak bardzo pragnie, Jaśmina będzie musiała zmierzyć się nie tylko ze śnieżycą, ale i demonami przeszłości. Na jej drodze niespodziewanie pojawi się tajemniczy leśniczy Bojan, który pod maską oziębłości skrywa przejmującą historię. Między dwojgiem zranionych ludzi narodzi się magiczna nić porozumienia.

Mimo zimowej zawieruchy coraz bardziej zagubiona Jaśmina rozpaczliwie usiłuje poukładać życie na nowo. Nadzieja przyjdzie do niej w Wigilijną Noc, kiedy pod mazurskim roziskrzonym niebem Jaśmina odnajduje wreszcie klucz do prawdy ukrytej w najgłębszych zakamarkach jej serca.

 

Wspaniała i klimatyczna opowieść przywołująca świąteczną atmosferę i pokazująca, że na szczęście nigdy nie jest za późno.

 

 PATRONI MEDIALNI

       

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Adrianna Trzepiota

Podtytuł

Mazurska opowieść pewnej wilczycy

ISBN

978-83-65506-95-5

Rok wydania

2016

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

296

Stan

nowa, pełnowartościowa

12 reviews for Sekretna zima Jaśminy

  1. 5 z 5

    W kwietniu bieżącego roku miałam okazję przeczytać i tym samym zrecenzować pierwszą książkę autorki „Zwilczona” (recenzja tutaj), która wywarła na mnie ogromne wrażenie, nie tyle ze względu na samą fabułę, ale przede wszystkim piękny, magiczny i niepowtarzalny nastrój. Wiedziałam, że losy głównej bohaterki – Jaśminy będą kontynuowane w kolejnej książce pisarki, na którą niecierpliwie czekałam. Zatem, gdy tylko pojawiła się zapowiedź książki „Sekretna zima Jaśminy” w przecudownej oprawie, to już się nie mogłam doczekać dnia, kiedy ją otrzymam i będę mogła rozpocząć lekturę. Czy i tym razem powieść Adrianny Trzepioty mnie oczarowała? Zapraszam na recenzję 🙂

    Jaśmina jest mężatką i szczęśliwą mamą niespełna trzyletniej Marysi. Mieszkają w pięknym domku w małym mazurskim miasteczku otoczonym lasami. Kobieta nadal pracuje w szkole jako nauczycielka języka polskiego (pomimo incydentu z jej książką). Przyjaźni się z Leną – artystką, malarką oraz Zosią – rozwódką i matką dwójki dzieci, mieszkającą w Warszawie. Odkąd Joachim (mąż Jaśminy) uległ wypadkowi, nie układa im się najlepiej, nie potrafią się porozumieć, nie spędzają wspólnie czasu, coraz bardziej oddalają się od siebie. Mężczyzna coraz częściej wybywa z domu i wraca późnym wieczorem pod wpływem alkoholu. Po powrocie z pracy zasiada na kanapie z piwem w ręku i albo ogląda filmy albo zatraca się w grach komputerowych. Nie interesuje się za bardzo swoją rodziną, żoną i córką. Jaśmina ma już dość jego zachowania, usługiwaniem mu, gotowaniem dla niego i sprzątaniem pozostawionego każdego dnia przez niego bałaganu. Na dodatek kobieta nie może poradzić sobie z natrętnymi telefonami i wiadomościami od Władka (byłego kochanka), któremu zależy na spotkaniu. Pewnego dnia Jaśmina postanawia wyjechać na jakiś czas. Wraz z córką jadą do Babuszki – Szeptuchy oraz jej wnuczki Marzeny. Tam miło i w spokoju spędzają czas. Szeptucha stara się pomóc Jaśminie, służąc jej radami oraz szykując specjalną miksturę na pozbycie się nachalnego kochanka. Jednak któregoś dnia Babuszka namawia kobietę na powrót do domu, twierdząc, że wydarzyło się tam coś złego. Jaśmina pełna obaw decyduje się zatem pojechać do Joachima i przekonać się, czy Szeptucha ma rację…

    Co Jaśmina zastanie po powrocie do domu? Kto wyciągnie do niej pomocną dłoń? Czy kobieta wróci do Szeptuchy? Czy małżeństwo Jaśminy i Joachima przetrwa? A może podejmą decyzję o rozstaniu? Czy Władek przestanie w końcu nękać kobietę? Co jeszcze wydarzy się w życiu Jaśminy? Jak potoczą się jej dalsze losy?

    Jaśmina jest bardzo ciepłą, sympatyczną, przyjazną i wrażliwą osobą, która w ostatnim czasie zwyczajnie się pogubiła, stała się nerwowa i drażliwa. Od jakiegoś czasu nie czuła się szczęśliwa i kochana. Joachim stał się kompletnie innym człowiekiem, pozbawionym empatii, chłodnym, nie wykazującym zaangażowania w życie rodzinne. Zachowywał się tak jakby był panem świata, a jemu należały się wszystkie przywileje. Po powrocie z pracy po prostu odpoczywał, a obowiązki domowe schodziły na dalszy plan, a nawet go w ogóle nie obchodziły. Jaśmina natomiast pracowała w szkole, zajmowała się córką oraz domem i zwierzętami, które przygarnęła. Ponadto usługiwała mężowi i mimo, iż była świadoma tego, że źle postępuje, to robiła to nadal. Chciała, aby w domu panował porządek i aby córka nie zauważyła, że między jej rodzicami dzieje się coś niedobrego. Joachim nie wykazywał zainteresowania ani córką ani tym bardziej żoną, nawet nie zauważył, że ta wdała się w romans, a jej były kochanek nie dawał jej spokoju i ciągle próbował odnowić z nią kontakt (mimo, iż Jaśmina ostatecznie zadecydowała o zakończeniu tej znajomości).
    Kobieta starała się nad tym wszystkim jakoś zapanować, poukładać myśli w swojej głowie, odpowiedzieć sobie na dręczące ją pytania, ale w pewnym momencie po prostu się poddała i postanowiła wraz z córką opuścić dom na jakiś czas. Pragnęła zaznać spokoju, pragnęła znów usłyszeć słowa wilczycy, które niegdyś napływały do jej wnętrza i pomogły w podejmowaniu trudnych decyzji oraz dokonywaniu wyborów. Pragnęła znów dostrzec wilczycę i poczuć w sobie siłę, która miała jej pomóc w zmianie swojego życia na lepsze. Tylko, czy jej się to uda? Czy zazna szczęścia i poczucia bezpieczeństwa? Czy odzyska upragniony spokój?

    Książka rozpoczyna się kilkustronicowym streszczeniem, a może lepiej przypomnieniem historii zawartej w powieści „Zwilczona”. Uważam to za bardzo dobry pomysł, który ułatwia nam kontynuowanie dalszych losów głównej bohaterki, bez ponownego wracania do lektury poprzedniej części. W moim przypadku to akurat było zbędne, ponieważ dokładnie pamiętam opowieść ukazaną w książce „Zwilczona”. Mimo wszystko jest to według mnie naprawdę trafiony zabieg, który stosowany jest zdecydowanie rzadko. Powieść podzielona jest na kilkanaście krótkich rozdziałów, co oczywiście ułatwia jej czytanie. Po zakończeniu któregoś z nich możemy zatem przerwać lekturę i wrócić do niej w wolnej chwili. Historia przedstawiona jest z perspektywy Jaśminy, która opowiada o swoich przeżyciach, problemach, rozterkach, emocjach, uczuciach i refleksjach, ale momentami kierując swe słowa bezpośrednio do czytelnika, zadając nawet pewne pytania bądź udzielając mądrych i cennych rad. Odniosłam wrażenie, jakbym siedząc przy kominku, na kanapie słuchała opowieści najbliższej przyjaciółki, która nie tylko pragnie podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami, ale również stara się mi coś uświadomić lub skłonić do przemyśleń i przeanalizowania wypowiadanych przez nią słów. I rzeczywiście tak było. Mianowicie powieść bogata jest w mnóstwo pięknych i cennych cytatów i myśli, przy których zatrzymywałam się na dłużej i zastanawiałam się nad ich sensem. Nie ukrywam, że większość z nich mogłabym oprawić i rozwiesić na ścianach w całym domu, bowiem są niezwykle głębokie i wartościowe oraz niosą ze sobą niejedno istotne przesłanie. Autorka w książce wspomniała również utwór Krzysztofa Klenczona „Jest taki dzień” oraz zacytowała fragment wiersza Adama Ziemianina.

    Historia Jaśminy przeplata się z legendami związanymi z wilkami, które pokochałam i jestem nimi zafascynowana od momentu, kiedy w moje ręce trafiła książka Adama Wajraka. Przyznaję, że jednym z moich marzeń jest spotkanie tych pięknych i mądrych zwierząt (może kiedyś). W każdym bądź razie, ukazane w powieści Adrianny Trzepioty legendy o wilkach na tyle mnie zaciekawiły, że nawet zaczęłam troszkę szperać na ten temat (póki co) w internecie. W książce są zawarte bowiem podania: o szlachciance i wilczycy, o wilku i karibu, o Matce Boskiej od Wilków oraz legenda Szoszonów.

    Ponadto, zarówno w poprzedniej, jak i w najnowszej powieści autorki poznajemy poniekąd życie kobiet w mazurskich i podlaskich miasteczkach, znaczenia legend, mikstury mające pomóc w rozwiązywaniu problemów oraz właściwości lecznicze: oleju z lnu i orzechów, kozłka lekarskiego, czarciego ziela czy bulwy żywokostu lekarskiego. Prawdę mówiąc, za każdym razem, gdy pojawiała się wzmianka na temat ziół, a niekiedy również przepysznych potraw (np.: pierników, torciku marchewkowego) to zwyczajnie czułam ich zapach i zarazem smak (mimo, iż nie miałam ich pod ręką). Coś wspaniałego. Autorka posiada naprawdę niezwykłą umiejętność pisania o tym w taki sposób, że po prostu ma się ochotę nabyć, przygotować, zasmakować i skosztować różnych potraw oraz wykorzystać zastosowanie mieszanek ziołowych.

    „Sekretna zima Jaśminy” to powieść napisana plastycznym, chwilami poetyckim, a jednocześnie lekkim językiem. Książkę pochłonęłam z wielką przyjemnością, oddaniem i zainteresowaniem. Zwyczajnie nie mogłam się oderwać od lektury, od pierwszej strony zostałam wciągnięta w magiczny, niesamowity, zimowy, a przede wszystkim świąteczny klimat. Szczerze powiedziawszy, mam ochotę pojechać na Mazury lub Podlasie, zaszyć się w drewnianym domku, spotkać wilki i udać się do prawdziwej Szeptuchy. Faktem jest też, że po przeczytaniu książki, udzieliła mi się świąteczna atmosfera, powyjmowałam z pudełek świąteczne, choinkowe ozdoby, a także wybrałam się na zakupy, z których wróciłam z kilkoma zestawami bombek.

    „Sekretna zima Jaśminy” to urzekająca, ujmująca i fascynująca powieść, po którą niewątpliwie warto sięgnąć. Jak wspomniałam na początku, publikacja ta stanowi kontynuację losów głównej bohaterki – Jaśminy, dlatego też sugerowałabym najpierw przeczytać debiutancką książkę autorki „Zwilczona”. Ja jestem pod wrażeniem obu powieści, które krótko mówiąc mnie oczarowały i do których zapewne będę jeszcze nie raz wracać. Tymczasem z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnych książek Adrianny Trzepioty, mając jednocześnie nadzieję, że takowe się pojawią.

  2. 5 z 5

    Biegnąca z wilkami
    Natura wilków fascynuje nas od dawna, a uosabiane z dzikością, ale i pięknem zwierzęta, są przedmiotem wielu badań. Studiujemy ich zachowania, podział ról w stadzie, zwanym watahą, gdzie dominuje para alfa, czyli najsilniejsze w stadzie dorosłe wilki, mające możliwość rozmnażania się. Ten ścisły podział obowiązków i konstrukcja grupy sprzyja przetrwaniu, dlatego też – z uwagi na bezpieczeństwo – trzymają się one z daleka od ludzi. Wbrew powszechnej opinii, wilki nie stanowią zagrożenia, to raczej one muszą wystrzegać się zakusów nieodpowiedzialnych przedstawicieli naszego społeczeństwa.
    O dzikości i mistycznym pięknie wilków wspaniale pisze Adrianna Trzepiota, znana już czytelnikom z niezapomnianej powieści „Zwilczona”. W książce „Sekretna zima Jaśminy:, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Kobiecego, również występują te majestatyczne zwierzęta, choć są one raczej symbolem wolności, dzikości, powrotu do natury, do realizacji własnych pragnień. Bohaterka powieści dawno już przestała czuć się wolna, miota się raczej niczym zwierzę w klatce, której pręty stanowi przysięga małżeńska. Jak zakończy się to dążenie do wyzwolenia?
    Po powieść sięgnąć mogą wszyscy czytelnicy, oczekujący od lektury pewnego przesłania, określonej wartości, a także jakości. W książce Trzepioty wszystko to znajdziemy, począwszy od wspaniałej, wciągającej fabuły, poprzez konstrukcję niejednoznacznych postaci, po wspaniałe legendy o wilkach, wplecione w opowiadaną historię. Ta zaś jest niełatwa, bowiem wiele z czytelniczek odnajdzie w niej wątki autobiograficzne, wiele dzielić będzie pragnienia i tęsknoty, a także ograniczenia z Jaśminą.
    Bohaterkę spotykamy w momencie, kiedy przyszło jej ponieść konsekwencje swoich czynów. Zmęczona wciąż narzekającym mężem, Jaśmina wyjeżdża do koleżanki do Warszawy, tam zaś daje się ponieść pożądaniu. Znajomość z Władkiem, z założenia jednonocna przygoda, przeradza się w obsesję ze strony mężczyzny. Nie ma dla niego znaczenia fakt, iż ma rodzinę, że swoim postępowaniem może unieszczęśliwić co najmniej kilka osób. Pisze, dzwoni, a nawet zjawia się na Mazurach osobiście, potęgując jeszcze wyrzuty sumienia Jaśminy. Nie przyszło jej na myśl, że mogłaby dla niego zostawić męża, bowiem źle pojęte poczucie obowiązku i małe dziecko, skutecznie wiążą ją z Joachimem.
    Jednak ostatnie ekscesy mężczyzny, zmuszają ją do weryfikacji swoich planów. Nie dość, że Joachim coraz częściej zagląda do kieliszka, wymaga nieustannego usługiwania, to jeszcze Jaśmina nakrywa go w łóżku z … jego rehabilitantką. I choć Joachim zarzeka się, że nie pamięta, jak to się stało, to jednak obraz pary wdarł się w myśli i w serce Jaśminy. To zapewne było przyczyną wypadku, jakiemu uległa kobieta i tylko przypadek sprawił, że ratuje ją leśniczy Bojan. Unieruchomiony samochód zmusza ją do spędzenia czasu w chacie nieznajomego, a także motywuje do odkrycia jego tajemnicy. Bo każdy z nas, również mężczyzna, chowa jakąś w sercu. Niestety leśniczy nie może poradzić sobie z dręczącym go poczuciem winy, czemu daje wyraz sięgając po coraz większe ilości alkoholu…
    Jak zakończy się ta wspaniała opowieść rozgrywająca się wśród mazurskich jezior i lasów, gdzie swoje usługi oferują jeszcze wszechstronne szeptuchy? Czy Jaśmina zawalczy o swoje marzenia i zacznie pisać wymarzoną książkę? Co kryje się za smutkiem Bojana i dlaczego wspomnienia wyzwalają jego agresję? Jak potoczą się losy małżeństwa Jaśminy? Na te wszystkie pytania odpowiedzi poszukiwać będziemy w metafizycznej niemal książce o bogatej symbolice, z której czerpać możemy wskazówki na przyszłość. Dzięki przywołanym legendom, jak choćby tej o Matce Boskiej od Wilków, o szlachciance i wilczycy czy opowieści o siostrze słynnego kompozytora Feliksa Mendelssohna, historia nabiera innej wymowy, wypełnia nas niezwykłą, niemal magiczną atmosferą. „Sekretna zimna Jaśminy” kryje w sobie poetyckość i delikatność, choć bohaterowie będą musieli znaleźć w sobie siłę do walki. Nagrodą może być wolność, tak jak wolne są wilki czujące podmuch powietrza na swoim pysku i szum wiatru w uszach, kiedy niczym nieskrępowane przemierzają lasy.

  3. 5 z 5

    „Sekretna zima Jaśminy” autorstwa Adrianny Trzepioty to druga część niesamowitej „Zwilczonej”. „Zwilczona” wywarła na mnie ogromne wrażenie, dlatego sięgając po jej kontynuację spodziewałam się kolejnej porcji bardzo dobrej, kobiecej, ale też dość nietypowej literatury. Czy spełniła moje oczekiwania? Czy znów dałam się oczarować pięknu mazurskich lasów i jezior?

    Autorka rozpoczyna od przypomnienia historii Jaśminy. Uważam, że to bardzo dobry zabieg – dzięki niemu nawet osoby, które nie miały styczności z pierwszą częścią, powinny bez problemu się odnaleźć (choć osobiście polecam czytanie „po kolei”, lepiej zrozumiemy główną bohaterkę). Jaśmina jest mężatką i mamą kilkuletniej Marysi, mieszkającą w malowniczej mazurskiej miejscowości. Z natury ciepła, serdeczna i wrażliwa, na skutek licznych problemów i dylematów staje się coraz bardziej nerwowa i nieszczęśliwa. Najbardziej cierpi z powodu zachowania męża – Joachim nadużywa alkoholu, wszczyna awantury, nie interesuje się swoją rodziną, odmawia pomocy w domu. Ponadto Jaśmina nie może poradzić sobie z natarczywym byłym kochankiem, który wciąż nęka ją telefonami i niechcianymi wizytami. Kobieta pragnie jedynie spokoju… chce ukończyć swoją debiutancką książkę i wychowywać córkę w poczuciu bezpieczeństwa i miłości. Pod wpływem impulsu pakuje się i wyjeżdża wraz z Marysią na jakiś czas, obie zatrzymują się w chatce Szeptuchy. Starsza pani służy Jaśminie radą, szykuje tajemniczy eliksir, pomaga poukładać myśli. Nagle Babuszka oznajmia, że Jaśmina koniecznie musi wrócić do domu, bo dzieje się tam coś złego. To, co kobieta zastaje na miejscu, staje się przysłowiowym gwoździem do trumny w relacjach pomiędzy nią i mężem.

    „Sekretna zima Jaśminy” to dla mnie powieść o nauce radzenia sobie z trudną rzeczywistością. O szukaniu swojej drogi, otwieraniu się na zmiany, wsłuchiwaniu we własne potrzeby. I przede wszystkim – o podążaniu za głosem intuicji. Serce podpowiada Jaśminie, że powinna odejść od Joachima, który powoli zamienia jej życie w piekło. Z drugiej strony wciąż pojawiają się myśli, że „jak to tak, zabierać dziecku ojca?”. Próbuje podjąć decyzję, opowiada o swoich rozterkach, emocjach, refleksjach, analizuje swoją sytuację. W międzyczasie zawiera znajomość z intrygującym leśniczym Bojanem i jego psem, suczką rasy husky. Bierze rok urlopu i wpadając w wir świątecznych przygotowań, stara się na nowo odnaleźć radość w codzienności. Zaprasza do siebie przyjaciółkę wraz z dziećmi, która również niedawno przeżywała niełatwe chwile i doskonale rozumie Jaśminę. Przez cały czas towarzyszy jej Wilczyca – wewnętrzny głos, który dodaje jej odwagi, inspiruje i podsuwa mądre rozwiązania.

    Uwielbiam język, jakim posługuje się pani Trzepiota; poetycki, pełen metafor, urzekających opisów, a przy tym wciąż lekki i przyjemny w odbiorze. Autorka rozbudza wyobraźnię, czaruje słowem, tworzy niesamowity, magiczny klimat. Gdy czytałam o śnieżnych nawałnicach, pieczeniu pierniczków, przygotowywaniu świątecznych ozdób, sama nabrałam chęci na przystrajanie domu i dosłownie poczułam atmosferę nadchodzących Świąt. Gdy czytałam o cudownych leczniczych czy kosmetycznych właściwościach ziół, również miałam ochotę je wypróbować. Ale to jeszcze nie wszystko – w historię Jaśminy wplecione zostały liczne, bardzo ciekawe legendy związane z wilkami. W każdym zdaniu widać, że autorka jest zafascynowana tymi niezwykłymi zwierzętami, stanowią dla niej źródło inspiracji. Przyrównując kobiecą intuicję do Wilczycy pokazuje, jak wielka siła i mądrość drzemie w kobietach. Pozwalając prowadzić się wewnętrznemu głosowi i wybierając to, co jest dla nas dobre, możemy osiągnąć właściwie wszystko. Bo Wilczyca siedzi w każdej z nas, musimy tylko ją odkryć i nauczyć się jej słuchać.

    „Sekretna zima Jaśminy” totalnie mnie oczarowała. Pewnie wiecie, że mam słabość do cytatów, lubię je sobie notować. W tej książce znalazłam tak wiele pięknych i wartościowych „złotych myśli”, że nie sposób wszystkie spisać. Dlatego jeszcze do niej wrócę i to na pewno więcej niż raz. Polecam wszystkim kobietom, a szczególnie tym znajdującym się na życiowych zakrętach, potrzebującym zmian. Powieść idealnie nadaje się na grudniową lekturę, cudownie wprowadzi w świąteczny nastrój, stworzy okazję do refleksji. Gwarantuję, że po przeczytaniu natychmiast zapragniecie wybrać się na samotny spacer do lasu, spojrzeć w rozgwieżdżone niebo i zawyć do księżyca, wyrażając całą swoją wdzięczność, obawy, troski, marzenia. Zapragniecie spotkać się ze swoją Wilczycą.

  4. 5 z 5

    Jaśmina przeżywa w swoim życiu kryzys. Z jednej strony czuje niechęć do swojego męża lecz z drugiej, ze względu na dziecko, pragnie spokoju oraz miłości. Szalę jej irytacji przepełnia jego zdrada oraz alkoholizm. Przed kobietą stoi ważna decyzja. Jaśmina musi zdecydować czy powinna rozejść się ze swoim mężem i pozbawić tym samym swoją córkę pełnej rodziny, czy raczej zostać przy nim i żyć w nieszczęściu.
    Z pomocą w rozwiązaniu tej zagadki przychodzi jej pewna wilczyca, którą kobieta skrywa w głębi siebie. Czy kobietę czeka szczęście?

    „Czuję od niego powolne gnicie i obumieranie ducha. Nie chcę, żeby mnie tym zaraził, żebym stała się tak toksycznie zrzędząca, nie chcę cały czas uprawiać tych potyczek słownych.
    Ale przecież to nie ty – odezwała się zwilczona psychika.
    – Nie zjadaj się od środka. Wymyśl sposób, dzięki, któremu będziesz ponad tym wszystkim. Wyobraź sobie, że jest wokół ciebie przezroczysta ochronna tarcza, która odbija każde jego słowo”

    Książkę czyta się miło. Choć jest to drugi tom – a pierwszy wciąż jeszcze przede mną – mimo wszystko nie miałam kłopotu z jej poznaniem. Lekturę czyta się płynnie, przejrzyście i przede wszystkim klimatycznie. Miałam to szczęście, że gdy chłonęłam tę powieść, za oknem padał śnieg co potęgowało moje emocje. Pięknie jest czytać książkę o tak barwnych uczuciach. Wszystko co zawarte jest w tej pozycji obezwładnia oraz porusza.

    Autorka ma dobry warsztat pisarski. Lekturę czyta się szybko oraz sprawnie. Jedynie zbyt rozległe opisy działały na mnie nieco drażniąco, lecz nie na tyle abym książkę porzuciła. Moja natura jest bardzo leniwa na rozległe opisy – nigdy za nimi nie przepadam.
    Jak dla mnie, jest to jedyny minus. Innych się nie dopatrzyłam. Lektura doszczętnie mnie zaintrygowała i sprawiła, że zaczęłam jaśniej myśleć o życiu. Jaśmina jest kobietą, która nie boi się ryzykować i walczyć o swoje życie. Ma ducha walki i własną „wilczycę”, która popycha ją do działania. Ta wewnętrzna duchowość wspaniale wtapia się w charyzmę bohaterki.
    Dodatkowym atutem są dla mnie baśnie/legendy uwikłane w akcji. Są to cenne podania ludowe, które umilają czytanie. Każdy czytelnik je doceni.

    „Ze stadem wilków jest łatwiej. Kiedy zasłabniesz, to obronią, kiedy jesteś głodna, przyniosą pożywienie. Przyjmują hierarchię wartości, która przechodzi z pokolenia na pokolenie, nigdy nie zostawią ciebie samej.”

    Pozycja wnosi do życia wiele cennych lekcji. Na przykładzie Jaśminy, my kobiety, możemy pozyskać wiele pozytywnych informacji. Przede wszystkim każda z nas utożsamia się z nią jako bohaterką mającą wiele niełatwych sytuacji w życiu. Każdą z nas może spotkać podobne zdarzenia. Dzięki zaangażowaniu autorki w stworzenie bardzo emocjonalnej bohaterki, czytelnicy nie mogą jej nie lubić. Kobieta jest szczera, ambitna i mocno zaangażowana w życie swoje oraz córki.

    Polecam lekturę zwłaszcza w te piękne dni, które niesie nam grudzień. W raz z pierwszym śniegiem, warto jest poznawać lektury klimatyczne, nawiązujące do pory roku. Dzięki temu klimat książki doszczętnie w nas przesiąknie oraz opamięta. Polecam.

  5. 5 z 5

    „Sekretna Zima Jaśminy” jest książką opisującą dalsze losy Jaśminy z malowniczego mazurskiego Szczytna. W porównani do poprzedniej części („Zwilczonej”) , jest w niej dużo więcej magii. Można by sądzić, że w tak pięknym zakątku Polski wszystko będzie spokojne i sielankowe. Jednak pod pozorami ułożonego życia bohaterka zmaga się z nawarstwiającymi się problemami.

    Jaśmina próbuje pozbyć się zaborczego Władka, a jej własny mąż Joachim coraz bardziej się od niej oddala. Zmaga się z problemami w pracy, w domu, w małżeństwie i wychowując malutką Marysię. Bohaterka czuje się zagubiona i bezradna, a w końcu zawędrowała do Szeptuchy. Czy odnajdzie w życiu szczęście i harmonię?

    Spora część akcji dzieje się właśnie w domu Szeptuchy na Podlasiu. Stała się ona dla Jaśminy wskazówkę jak dalej żyć oraz źródłem wiedzy zapomnianej prze współczesnego, nowoczesnego człowieka. Bardzo podobały mi się fragmenty opisujące recepty na dolegliwości ciała i ducha. Mocno zaznaczone są również elementy białoruskiej kultury włącznie z prawosławiem i pielgrzymkami na Świętą Górę Grabarkę. Elementy magiczne splatają się z rzeczywistością i generują nastrój tajemnicy i mistycyzmu. Pojawiają się też liczne legendy nie tylko ze wschodu, ale również z dalekiej północy.

    Istotne znaczenie ma również symbol wilka, który jest motywem przewodnim powieści. Jaśmina ma swoją duchową wilczą opiekunkę, wilczyca zachodzi czasami pod jej dom, spotyka się nawet za pośrednictwem leśniczego z całą wilczą watahą. Bardzo wyraźnie widać, że autorka inspirowała się Biegnącą z wilkami.

    W poprzedniej części nieco przygniotła mnie ta cała poetyckość książki i bardzo wyszukany język. Tym razem jest go trochę mniej, a i wydarzenia są bardziej dramatyczne, niesprzyjające pisaniu wierszy. Jednak język jakim posługuje się autorka jest naprawdę wspaniały, pełen metafor i subtelności, ale trzeba się do niego przyzwyczaić, bo przy całym swoim pięknie jest też bardzo specyficzny. Książka na pewno wyróżnia się pośród literatury kobiecej.
    Powieść jest idealna na długie zimowe wieczory zwłaszcza, że jest pełna śniegu i przygotowań do Świąt. Jaśmina poszukuje swojej drogi oraz uczy siebie i nas jak się szanować i żyć ze sobą w zgodzie i harmonii.

    latajace-ksiazki.blogspot.com

  6. 5 z 5

    „Sekretna zima Jaśminy” to kontynuacja losów głównej bohaterki z powieści „Zwilczona”, którą również małam przyjemność recenzować, kilka słów o tej historii możecie znaleźć tutaj. W drugiej części z pewnością nie brakuje magii, miłości i trudnej drogi w poszukiwaniu prawdziwego szczęścia.
    Adrianna Trzepiota umiejętnie i konsekwentnie trzyma się obranego magicznego klimatu swoich książek. Ten fantastyczny zabieg jakim się posługuje mnie osobiście porwał tak, że nie mogłam się oderwać od czytania. Ta powieść to dowód na to, że są w naszym kraju zakątki takie, w jakich mieszka Jaśmina. Mazury same w sobie są przepiękne, a ukazane oczami Jaśminy, jej wilczycy i tych czarodziejskich ludzi z nią przebywających sprawia, że czytelnik przenosi się do innego świata. Ciekawe było również to, że Szeptucha, która udzieliła pomocy głównej bohaterce w głównym momencie jej życia, a mianowicie wtedy, kiedy nie mogła już liczyć na męża, kochanka, rodzinę i przyjaciół a została jej tylko wewnętrzna wilczyca. Głos jej wnętrza, który skłania ją do podejmowania ważnych życiowych decyzji. Książka wzrusza, zmusza do przemyślenia i refleksji. Rzadko kiedy zdarza mi się, że zaznaczam ważne fragmenty średnio co drugą stronę. A tutaj tak jest. Odnoszę wrażenie, że Jaśmina jest metaforą każdej kobiety, która musi zmagać się z rzeczywistością. Jej problemy, z pozoru błahe, a wraz z upływem czasu i coraz większymi niedomówieniami z mężem, stają się nie do pokonania. Wychowanie dziecka, utrzymanie domu, praca, opieka nad mężem, który staje się coraz bardziej oziębły i bezuczuciowy. Cała czarodziejska otoczka przenosi czytelnika w inny wymiar. Adrianna Trzepiota ma niezastąpiony i niepowtarzalny talent do tworzenia niezwykłej aury w swoich powieściach. Sądzę, że nikt z Was nie będzie zawiedziony tym, co znajdzie wewnątrz tej wspaniałej powieści. Myślę, że każdy z Was odnajdzie jakieś ważne dla siebie elementy, uczucia, emocje i przepadniecie wraz z nimi tak jak ja.
    Zimowa okładka i tytuł z pewnością zachęcają do przeczytania tej powieści akurat w grudniu. Jeśli jeszcze nie masz żadnych planów, a chciałbyś sobie zrobić prezent. Nie czekaj, ta powieść to zapewnienie baśniowego klimatu w te chłodne zimowe wieczory.

  7. 4 z 5

    Jaśmina przeżywa w swoim życiu kryzys. Od wypadku, jej mąż staje nieznośny w rezultacie czego ona zostaje jego służącą. Na szczęście nie trwa to zbyt długo, bo Jaśmina nie jest kobietą, którą można pomiatać, ale prawdziwą wilczycą…

    Nie wszystko jest jednak takie proste, bo Jaśmina poza mężem ma także wspaniałą córeczkę, która również potrzebuje ojca. Kobieta w końcu staje na rozdrożu dróg i musi wybrać, w którą stronę pójść. Czy wybrać męczące życie u boku męża dla dobra ukochanego dziecka, czy może powalczyć o własne szczęście bez mężczyzny. W dokonaniu wyboru oczywiście pomoże jej wewnętrzny głos wilczycy…

    Sekretna zima Jaśminy to idealna lektura na zimowe wieczory. Autorka przeniosła na karty swej powieści czar urokliwych, pokrytych białym puchem mazurskich głuszy. Na dodatek mamy tu także magię, szeptuchy, tajemnice, wszechobecną magię i oczywiście wilki. Ponadto Adrianna Trzepiatowska oddała klimat wigilii. Co prawda wigilii innej od tej jaką znałam, bo trochę dzikiej i surowej, ale za to magicznej i pełnej tajemnic.

    Dodatkowym elementem książki są cudowne opowieści o kobietach związanych z wilkami. Fragmenty te bardzo urozmaicają powieść i nadają niespotykany klimat.

  8. 5 z 5

    Święta to czas spotkań z rodziną i przyjaciółmi. To czas na odpoczynek i naładowanie akumulatorów. Magiczna atmosfera sprzyja relaksowi z książką w domowym zaciszu. Jeśli wciąż nie macie pomysłu, z jaką powieścią spędzić te wyjątkowe grudniowe dni, pragnę Wam polecić Sekretną zimę Jaśminy Adrianny Trzepioty.

    Wydawnictwo Kobiece po raz kolejny przysłało mi prawdziwą skarbnicę pięknych cytatów. Prostych, a zarazem głębokich. O życiu, miłości i poszukiwaniu samego siebie. W recenzji przytoczę tylko dwa, ale uwierzcie – każdy rozdział kryje w sobie prawdziwą perełkę. Tym razem mądrością i doświadczeniem podzieliła się ze mną Jaśmina – wilczyca, bohaterka mazurskiej opowieści.

    Zdziwiliście się, czytając, że Jaśmina jest wilczycą? Nie przepadacie za powieściami fantasy? Spokojnie, ja też nie! Jaśmina to piękna, młoda kobieta. Szczęśliwa matka kilkuletniej Marysi i zdecydowanie mniej szczęśliwa żona Joachima, który po wypadku motocyklowym zaczyna traktować ją jak służącą. Zastanawiacie się, w czym przejawia się wilcza natura Jaśminy?

    „Jak wygląda zwilczona kobieta? Przede wszystkim słucha. (…) Słucha siebie. Bo to w niej cały czas drzemie duchowa wilczyca, która wie, czego chce. (…) Zwilczona kobieta słucha, ale jest niepokorna”.

    Małżeństwo przypominające poligon wojskowy oraz krótki romans z fascynującym i zarazem nieprzewidywalnym informatykiem stają się dla Jaśminy impulsami do zmian. Mimo wyrzutów sumienia i strachu przed samotnym macierzyństwem decyduje się na rozwód oraz na roczny urlop w szkole, gdzie pracuje jako nauczycielka. Pragnie poświęcić się pisaniu wymarzonej książki. Na nowej drodze życia może liczyć na wsparcie szeptuchy, która wierzy w potęgę Boga i ziół; leśniczego Bojana, który nie potrafi poradzić sobie z tragiczną przeszłością, oraz przyjaciółki Zosi, której małżeństwo także się rozpadło. W wigilijną noc do grona bliskich sercu Jaśminy osób dołącza jeszcze jedna istota…

    „Jeżeli czujesz, że twoja intuicja wzywa cię do podjęcia bardzo ważnej decyzji, czy do jakiejś formy tworzenia – idź i zrób to! Osiągniesz wewnętrzne poczucie spełnienia i wszechogarniający spokój, poczujesz się bezpiecznie sama ze sobą (…) My, w wolnej Europie, nie mamy sztywnych ram, one są wyłącznie w naszych głowach. Jedynymi zagrożeniami dookoła są głosy, które nie należą do duchowej wilczycy: strach przed opinią, przed tym, że mnie się nie uda (nawet nie próbuję), zrobię to jutro, nie mam czasu”.

    Warto podkreślić, że w książce wilki pojawiają się nie tylko w człowieczej duszy. Jako zwierzęta – członkowie watahy, mieszkańcy lasu są bohaterami opowieści Jaśminy. Kobieta dokarmia wilczycę, a walka o życie wilczego szczeniaka staje się początkiem niezwykłej znajomości.

    Główna akcja powieści rozgrywa się na Mazurach. Autorka opisuje zimowe krajobrazy północy Polski, pobudzając wyobraźnię oraz wszystkie zmysły czytelnika – czuje się zapach iglastych drzew, słyszy się wycie wilków i skrzypienie śniegu pod podeszwą butów oraz widzi spadające z nieba płatki. Z nutką zazdrości czytałam o białych i mroźnych Świętach Jaśminy…

    Narratorką powieści jest główna bohaterka. Dzieli się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami. Historię tworzą nie tylko refleksje Jaśminy, ale także legendy, opowieści szeptuchy oraz niezwykły głos wewnętrzny wilczycy.

    Sekretna zima Jaśminy to idealna książka na zimowe wieczory. Zaparz pyszną, gorącą herbatę, dodaj goździki i pomarańcze, usiądź wygodnie, okryj się kocem i poznaj historię Jaśminy. Na pewno usłyszysz głos własnej wilczycy…

    Wydawnictwu Kobiece dziękuję za egzemplarz do recenzji!

  9. 5 z 5

    Na początku byłam sceptyczna… Imię Jaśmina kojarzyło mi się z Dżasminą z Alladyna i ta wilcza natura… Nie byłam pewna.
    Dopiero kiedy zaryzykowałam i oddałam się przesłaniu tej książki – splotowi wersetów, które niosą TAK GŁĘBOKIE przesłanie, byłam pewna, że to mój kierunkowskaz.
    Kobiety, nie wahajcie się.
    Czytajcie Jaśminę.
    Będzie Waszą mentorką, nie tylko na Święta.
    Ach, pani Trzepioto, kawał dobrej, jaśminowej roboty…
    Ałuuuuu!

  10. 5 z 5

    Sekretna zima Jaśminy- skrywa niejeden sekret! Urzekająca, czarująca, pochłaniająca i trzepiocząca niewidocznymi skrzydłami. Niech was nie zmyli tytuł, ta książka jest dobra nie tylko na zimę!

  11. 5 z 5

    Sekretna zima Jaśminy nie trzyma poziomy pierwszej części, ona przerasta ją o głowę! Jest wręcz perfekcyjnie dopracowana, wciąga, nie powiela schematów, intryguje i przekazuje ważne wartości. Zachwyci najbardziej wymagających czytelników szukających nowych szlaków czytelniczych.
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/12/drugi-tom-bywa-najgorszym-z-cyklu-jak.html

  12. 5 z 5

    Sama pochodzę z podlaskiej wsi (na pograniczu z Mazowszem), więc książka przyciągnęła mnie do siebie od razu. A z główną główną bohaterka powieści poczułam silna więź (wiele też cech mamy wspólnych). Jaśmina to kobieta wrażliwa i silna (tą wewnętrzną siłą), bardzo kocha zwierzęta (mamy przewijający się m.in. motyw wilka/wilczycy) i hołduje wartościom rodzinnym…

    W powieści nie zabrakło też płci brzydkiej – różnych charakterów zresztą. Są zdrady, zazdrości, czułość (braki czułości), zakochane i odwrotnie.

    Jest magicznie, zimowo, śniegowo i z klimatem, są bajania i legendy, jest wiele ludowych mądrości – ta książka oczarowuje. Warto w jej towarzystwie nieco przyhamować w codziennym pędzie, odpocząć i zastanowić się nad tym wszystkim co w nas i wokół nas… poszukać w sobie tej wewnętrznej wilczycy…

Dodaj opinię

Solve : *
17 + 18 =


Masz coś do przedyskutowania?