BSS_Ellie_front9
BSS_Ellie_front9BSS_Ellie_3DBSS_Ellie_4strona

Był sobie szczeniak: Ellie

24,99 19,99

taniej o: 5,00 (20%)

W. Bruce Cameron
4.75 out of 5 based on 4 customer ratings
4 opinie klienta
  • tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
  • liczba stron: 224
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Szczeniaczki doskonale Ci znane z książki Był sobie pies dają głos! Poznaj historię Ellie, bardzo mądrej psinki, która ma bardzo ważne zadanie do wykonania.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

AUTOR BESTSELLEROWYCH KSIĄŻEK BYŁ SOBIE PIES ORAZ PSIEGO NAJLEPSZEGO ODDAJE GŁOS SZCZENIAKOM!

Seria Był sobie szczeniak to opowiedziane na nowo i ilustrowane historie psiaków, znanych z książki Był sobie pies.

Ellie to bardzo mądra suczka, z bardzo odpowiedzialnym zadaniem. Od szczeniaka była trenowana na psa ratownika i potrafi teraz odszukać zagubione w lesie dziecko albo wskazać zasypanego przez gruzy człowieka. Ta psina ma nosa! Znajduje ludzi. Ratuje ich. To jej misja.

Jednak Ellie ma też bardzo ważne zadanie w domu. Jej opiekunowie — Jakob, który stracił żonę i bardzo samotna Maya — również są zagubieni. Jednak w zupełnie inny sposób niż ktoś, kto chciał sprawdzić, co jest po drugiej stronie placu zabaw. Teraz Ellie musi wykorzystać wszystkie swoje sztuczki, aby dotrzeć do swoich opiekunów i ich uratować.

Historia Ellie to piękna opowieść dla młodych miłośników zwierząt, a urocze czarno-białe ilustracje, sprawiają, że jej przygody ożywiają na Twoich oczach!

 

O autorze:

W. Bruce Cameron– autor bestsellerowej książki Był sobie pies. Dwukrotnie został wybrany najlepszym felietonistą przez National Society of Newspaper Columnist. Obecnie mieszka w Kalifornii. Bardzo bliska relacja z ukochaną suczką Cammie spowodowała, że pisarz zafascynował się najbardziej przyjaznymi czworonogami. Jest autorem licznych powieści o uroczych wyszczekanych bohaterach.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

W. Bruce Cameron

ISBN

978-83-65601-91-9

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

224

Tłumaczenie

Edyta Świerczyńska

Tytuł oryginału

Ellie’s story (A dog’s purpose novel)

Ean

9788365601919

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 4 o Był sobie szczeniak: Ellie

  1. Oceniony 4 na 5.

    KasiaKatarzyna

    Pies. Moje wielkie niespełnione marzenie. Zawsze chciałam go mieć i nigdy go nie miałam. Dlaczego? Powody były różne. Być może nadejdzie kiedyś dzień, gdy u mego boku znajdzie się pies, najwierniejszy z przyjaciół, darzący mnie bezgraniczną miłością, którego będę mogła kochać, rozpieszczać i tulić. Zanim jednak to nastąpi, o psach mogę czytać książki i oglądać programy telewizyjne, bo jak się nie ma, co się lubi, to… Jestem pewna, że znacie to powiedzenie 🙂

    Wielbiciele psów, mam dla Was dobrą wiadomość! Już 23 maja na półki polskich księgarń trafi niezwykła powieść. Kolejna historia z czworonogiem w roli głównej, która z miejsca zachwyci zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Po „Był sobie pies” i „Psiego najlepszego” nadszedł czas na jeszcze słodszą opowieść – tym razem osnutą wokół losów Ellie, małego owczarka niemieckiego, który rozpoczyna karierę w policji jako pies ratownik. „Był sobie szczeniak. Ellie” to nowe dzieło znanego z tworzenia książek ukazujących świat oczami psa W. Bruce’a Camerona. Wzbogacona czarno-białymi ilustracjami autorstwa Richarda Cowdreya powieść rozpoczyna serię, która będzie kontynuowana historiami innych znanych z książki „Był sobie pies” szczeniaków. Jestem pewna, że większość z Was nawet jeśli nie czytała książki „Był sobie pies”, to na pewno nie raz o niej słyszała. I nic w tym dziwnego, skoro pierwsza powieść Camerona o przygodach naszych czworonożnych przyjaciół na liście bestsellerów „New York Timesa” spędziła aż 52 tygodnie! Na jej podstawie powstał film w reżyserii Lasse Hallströma, dla którego nie był to pierwszy projekt dotyczący tematyki psiej. To właśnie dzięki tej wzruszającej ekranizacji – adresowanej przede wszystkich do najmłodszych widzów i mającej za zadanie pokazać cienie i blaski posiadania psa, radość z jego obecności oraz rozpacz po jego stracie – miałam okazję poznać golden retrievera imieniem Bailey, który przechodząc kolejne reinkarnacje, budził się w ciele psów różnych ras. Jednym z nich była właśnie służąca w policji suczka rasy owczarek niemiecki, której niezwykłe zdolności wielokrotnie ratowały ludziom życie.

    Ellie od szczeniaka była szkolona na psa ratownika. Ma łapy pełne roboty. Szuka zaginionych w lesie dzieci, pomaga ludziom zasypanym pod gruzami. Każdego dnia bierze udział w trudnych akcjach ratowniczych i… sprawdza się na medal. Wkrótce odkrywa, że pomocy potrzebują także jej najbliżsi – opiekunowie Jakob i Maya. On – cierpi po stracie żony, ona – nie może pogodzić się z samotnością. Sprytny pies – jak mało kto – wyczuwa nastroje swoich ludzkich przyjaciół i pomaga im przetrwać trudne chwile. Czy uda mu się przywrócić uśmiech na ich twarzach?

    „Był sobie szczeniak. Ellie” to pełna ciepła i humoru wzruszająca opowieść o wyjątkowej suczce, której życiową misją jest ratowanie ludzi – dosłownie i w przenośni. To swego rodzaju hołd dla czworonogów, których rolą jest nie tylko sprawianie, by nasze życie nabierało kolorów, darzenie nas bezwarunkową miłością, jaką tylko pies potrafi obdarzyć człowieka, ale również pomaganie ludziom wychodzić z opresji. Opowiedziana z tak rzadko spotykanej perspektywy psa historia Ellie, skierowana głównie do młodych miłośników zwierząt, daje jasny przekaz: nigdy nie należy się poddawać, zawsze trzeba walczyć do końca. Upór, determinacja i wiara we własne możliwości mogą okazać się zbawienne – jeśli poznacie momentami dramatyczną i smutną opowieść Ellie, zrozumiecie, co mam na myśli. Najnowsza książka Camerona udowadnia, że nie tylko zwierzęta powinny słuchać swoich opiekunów, ale i ludzie powinni próbować wsłuchiwać się w głos swoich pupili. Z czystym sumieniem polecam wszystkim miłośnikom psów. Nie ma znaczenia, czy czytaliście poprzednie książki Camerona. Po tę musicie sięgnąć, bo naprawdę warto!

    https://zliteraturazapanbrat.wordpress.com/

  2. Oceniony 5 na 5.

    AgaZaczytana

    Od zawsze kocham psy, a od dziecka jakiś był w domu. Można więc powiedzieć, że wychowywałam się w towarzystwie tych cudownych stworzeń. Nic więc dziwnego, że chciałam sięgnąć po kolejną książkę autora, który o psach pisze w fenomenalny sposób.

    ‚Co za ludzie! Czemu nie byli w stanie zrozumieć, że psy mają być przy nich? A nie same w mieszkaniu, gryząc mdłą gumową kość.’

    Chyba każdy słyszał o historii ‚Był sobie pies’. Ellie to jedno z ‚wcieleń’, w które przeszedł Bailey. Ellie jest owczarkiem niemieckim, któremu towarzyszymy już od czasów szczenięcych. Z całego miotu to właśnie ona została wybrana po to, aby zostać psem ratownikiem.

    ‚ Nie bałam się. Wyglądało na to, ze pistolety to część Pracy. A Praca nie była niczym strasznym.’

    Jakob jest pierwszym właścicielem suczki. Uczy ją wszystkiego, co potrzebne, aby Ellie mogła w pełni wykorzystać swoje umiejętności do odnajdywania zaginionych osób. Jak się okazuje, jest do tego wręcz stworzona.

    Psy to moim zdaniem najmądrzejsze stworzenia, z jakimi obcuje człowiek. Są ogromnie przywiązane do swojego właściciela, nigdy go nie zdradzą. Jednocześnie starają się zrobić wszystko, aby właściciel był z nich dumny. Takim psem jest Ellie. Od małego wie, że po wykonaniu zadania czeka ją czas na zabawę i wdzięczność ze strony człowieka. Szukanie zaginionych staje się jej celem w życiu.

    ‚Wtedy właśnie zrozumiałam swoje prawdziwe zadanie: miałam nie tyle odnajdywać ludzi, ile ich ratować.’

    Autor po raz kolejny przedstawił historię z perspektywy psa. Czasami humorystyczne przemyślenia suczki sprawiają, że książka trafi zarówno do młodszych jak i starszych czytelników. Ponadto, w książce znalazły się ilustracje, odpowiadające opowiadanej historii.

    ‚Pewnie uważała, że kotów nawet nie warto próbować czegoś nauczyć. Po popołudniu spędzonym z tymi trojgiem całkowicie się z nią zgadzałam.’

    Po książkę można sięgnąć, nie znając poprzedniej historii. Znajdziemy kilka nawiązań do historii Baileya, jednak nie to jest przedmiotem historii. Całość związana jest z Ellie i to jej życie poznajemy. Jest niesamowicie mądra i ambitna, wykonuje swoją pracę w sposób perfekcyjny. W tym momencie widoczna jest wyższość psa nad człowiekiem. Gdyby nie psi ratownicy, ludzie z pewnością nie odnaleźliby wielu z zaginionych osób, ich węch zdecydowanie im na to nie pozwala.

    ‚Wiedziałam, jaki jest stan rzeczy. Psy nie wybierają sobie domu. To ludzie o tym decydują.’

    Książkę polecam absolutnie każdemu. Jest momentami śmieszna, a momentami bardzo emocjonalna. Byłam pod ogromnym wrażeniem umiejętności Ellie tym bardziej, że to nie była historia wyssana z palca. Psy ratownicy pracują w policji na co dzień. Warto poznać tę historię, gwarantuje sporą dawkę psiej rozrywki.

    ‚Konie wydawały mi się tak samo bezużyteczne jak koty. Zastanawiałam się, czemu ludzie zamiast nich nie mają psów.’

  3. Oceniony 5 na 5.

    dorotbook

    „Ten, kto nie kocha zwierząt, nie potrafi kochać ludzi”

    ‘Był sobie szczeniak: Ellie” W.Bruce’a Camerona to lektura, która w najgorszy dzień poprawi nam nastrój. Reklamowana wprawdzie jest jako książka dla dzieci, ale przecież każdy z nas jest dzieckiem. Gdy tylko dowiedziałam się, że wyjdzie kolejna książka związana z psami, mimo że dzieckiem nie jestem już parę lat, musiałam ją mieć. Przyznaje się, jestem psiarzem, kocham psy i mam psa. To jak miałabym nie przeczytać o książki o malej Ellie i powspominać czas, gdy mój pies był mały.

    Ellie ma bardzo ważne zadanie. Jest psem ratownikiem i pomaga odnajdować zagubionych ludzi. Jej opiekunem najpierw jest Jakob, później mała trafia do domu Mayi. Do domu, w którym mieszkają już 3 koty. Ellie oprócz swojej pracy jako pies ratownik ma jeszcze jedną, ważną misję do wykonania. Musi pomóc odnaleźć swoim opiekunom szczęście. Dlaczego? Tego Wam nie zdradzę 🙂

    Książka, jeśli znacie już wcześniejsze książki Camerona – „Był sobie pies” oraz „Psiego najlepszego, czyli był sobie pies na święta” na pierwszy rzut oka nie wnosi niczego nowego. Malkontenci powiedzą, że to kolejne wcielenie Bailey’a. Moim zdaniem nie. Dzięki książce możemy poznać sposób, w jaki funkcjonuje pies, jak ważną rolę w jego życiu, a zwłaszcza w życiu psa ratownika, odgrywa węch. Będziemy mogli lepiej poznać nasze psy. Ellie jest bardzo mądrym i ambitnym psem, dzięki jej pracy i wielu innych psów niemożliwe byłoby odnalezienie zagubionych ludzi. To bardzo odpowiedzialna rola.

    Książka ma także urocze ilustracje. Przygody Ellie zostały przepięknie przedstawione. Obrazki na pewno spodobają się dzieciom. Autorowi po raz kolejny udało się napisać ciepłą książkę z psami w roli głównej. Nie mogło tu zabraknąć także humoru, tak podzielam niekiedy zdanie Ellie o kotach. Mimo iż jest skierowana do dzieci uważam, że i dorośli powinni ją przeczytać. Miłośnicy psów muszą sięgnąć po nią koniecznie! Poprawa humoru gwarantowana!

    „W Pracy chodzi właśnie o to: żeby dzięki niej było lepiej.”

  4. Oceniony 5 na 5.

    Jania

    To chyba najlepsza książka o psie, jaką czytałam 🙂 bardzo wzruszająca i piękna historia. Dla młodszych i starszych czytelników. Polecam wszystkim! 🙂

Dodaj opinię