Dandelion_front_72dpi
Dandelion_front_3DDandelion_front_72dpi

Dearest. Tom 2. Dandelion

36,90 29,90

taniej o: 7,00 (18%)

Lex Martin
4.33 out of 5 based on 3 customer ratings
3 opinie klienta
  • tłumaczenie: Agnieszka Kalus
  • liczba stron: 336
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Gwiazda futbolu Jax Avery poznaje studentkę Dani Hart na swojej imprezie urodzinowej. Między parą od razu iskrzy, ale w wyniku nieprzewidzianych okoliczności, ich drogi się rozchodzą. Spotykają się ponownie, kiedy okazuje się, że Dani to nowa współlokatorka  siostry Jaxa.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Czasami warto zaryzykować, żeby dać szansę miłości

Jax Avery to gorący przystojniak, który jest gwiazdą piłki nożnej. Kiedy na imprezie poznaje Dani Hart, między nimi od razu iskrzy. Spędzają ze sobą upojne chwile, myśląc, że już więcej się nie spotkają.

Wkrótce okazuje się, że nową współlokatorką Dani jest siostra Jaxa, która nie cierpi brata z powodu jego podbojów. Sprawę komplikuje fakt, że chłopak ze względu na wypadek kompletnie nie rozpoznaje Dani.

Chociaż Jax ma mgliste pojęcie o tym, co zaszło między nim i Dani, to czuje do niej niesamowite przyciąganie. Nie potrafi trzymać się z dala, nawet jeśli oznacza to złamanie wszystkich zasad.

Czy chłopak poświęci swoją przyszłość, aby być z dziewczyną, którą zranił?

 

O autorce

Lex Martin to bestsellerowa autorka serii Dearest,  All about the D oraz Shameless. Jest utalentowaną pisarką i nauczycielką języka angielskiego. Uwielbia wywoływać czarno-białe zdjęcia, słuchać muzyki z płyt winylowych i zatracać się w doskonałych książkach. Obecnie wraz z mężem i córkami mieszka w Los Angeles.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Lex Martin

Cykl

Dearest

ISBN

978-83-65740-40-3

Rok wydania

2019

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

336

Tłumaczenie

Agnieszka Kalus

Tytuł oryginału

Finding Dandelion

Ean

9788365740403

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 3 o Dearest. Tom 2. Dandelion

  1. Oceniony 5 na 5.

    Świat Romansów

    Pełna recenzja na blogu: http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2019/01/lex-martin-dearest-dandelion.html

    Jax jest bratem Clementine i już w pierwszej części trochę go poznajemy. Autorka już wtedy zaciekawiła mnie jego kreacją na kobieciarza, który bierze wszystkie dziewczyny, jakie się na niego rzucają – a było ich bardzo dużo. Nie ukrywam, że jego postawa trochę mnie zniechęcała, ale z drugiej strony byłam też ciekawa co mógł w sobie skrywać. W tej książce wreszcie poznałam jego myśli i doświadczenia z przeszłości, które Clem i Jax przepracowali już wcześniej, ale dowiedziałam się też o innej ważnej rzeczy, dzięki której spojrzałam na jego osobę z innej perspektywy. Okazał się on być bardzo kochanym i troskliwym mężczyzną, który trochę pogubił się w życiu przez problemy rodzinne i osobiste. Kilkakrotnie zdążył mnie też czymś zirytować. Jax to jeden z tych bohaterów, nad którym mogę się zachwycać i którego z łatwością pokochałam, a jednocześnie miałam ochotę rzucić go kapciem w głowę za jego beznadziejne i idiotyczne zachowanie względem Dani, kiedy pojawiły się problemy. Mimo wszystko rozumiałam jego pobudki i zachowania, i koniec końców potrafiłam dostrzec czemu robił to, co robił. Udowodnił we wspaniały sposób, że zasługuje na Dani i jej miłość, a ja nie potrafiłam się już dłużej złościć.

    Danielle jest współlokatorką Clementine i ją również znamy z pierwszej książki. Niewiele dowiedziałam się wtedy o niej, jako o postaci, ale tutaj wreszcie autorka daje nam na to szansę. Dani to bardzo sympatyczna dziewczyna, z ogromnym sercem i ciężarem świata na barkach. Jej samotna matka walczy z rakiem i przerażona dziewczyna żyje ze świadomością, że kiedyś może jej zabraknąć. Na dodatek wszystko idzie nie tak z Jaxem – chłopakiem, który wpadł jej w oko na imprezie i z którym przeżyła kilka namiętnych chwil, a który zdaje się jej w ogóle nie pamiętać. Musi patrzeć jak ten zabawia się z innymi, pięknymi kobietami i czuje się z tym beznadziejnie. Jestem pełna podziwu dla niej i jej cierpliwości, gdy Jax wyprawiał takie głupie rzeczy. Serce mi się dla niej łamało, gdy przez niego płakała. Jedyną bliską jej osobą jest jej przyjaciel, Travis, a w końcu także jej współlokatorki, Clem i Jenna. Travis popychał ją do wyjścia ze swojej bezpiecznej skorupy i podjęcia ryzyka. Bardzo podobało mi się to, że nie była wyidealizowana – kiedy sytuacja tego wymagała, potrafiła pokazać zęby i stanąć w swojej obronie. Była postacią bardzo realistyczną i podoba mi się zmiana, jaką przeszła w ciągu tej książki.

    Relacja Jaxa i Dani jest pełna nieporozumień i niedopowiedzeń, które przez większą część książki mnie frustrowały. A mimo wszystko z łatwością można dostrzec intensywność ich przyciągania i rosnącego uczucia. Co prawda wszystko zaczęło się od kilku chwil seksu, ale tak naprawdę zupełnie nie o to chodziło w ich relacji. Podobało mi się to, że potrafili ze sobą porozmawiać na wszystkie tematy i że czuli się tak dobrze w swoim towarzystwie. To było takie świeże wśród tylu romansów, które obracają się wokół seksu. Wielka szkoda, że szybciej nie porozmawiali ze sobą o tych najistotniejszych sprawach, które w końcu doprowadziły ich do upadku i cierpienia. Gdyby tylko ludzie szczerzej ze sobą rozmawiali, moglibyśmy uniknąć wielu nieporozumień.

    „Dearest Dandelion” to bardzo dobry romans, z realistycznymi postaciami, które popełniają błędy i się na nich uczą. W jednym momencie śmiałam się z żartów i powiedzeń bohaterów, w innym bolało mnie serce i miałam ochotę rzucić tą książką. Zdecydowanie przeżyłam rollercoaster emocji, ale pomimo momentów irytacji, bardzo dobrze się bawiłam. Zakochałam się w relacji Dani i Jaxa, w tym świecie, jaki stworzyła autorka i pomimo kilku wad, są to książki, do których z pewnością jeszcze kiedyś wrócę. To historia pełna śmiechu i łez, ze świetnymi bohaterami głównymi i pobocznymi, gdzie każdy z nich ma swoją własną historię. Już nie mogę się doczekać trzeciego tomu!

  2. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Między głównymi bohaterami pojawia się masa niedopowiedzeń, dzięki czemu w książce ciągle coś się dzieje. Fajne były ich sprzeczki i ganianie jak kotek za myszką. Nie wiem właściwie, dlaczego, ale bardzo mi się to spodobało. Dodatkowo autorka postawiła na przyjaźń między Dani i Jaxem. Oboje mogli ze sobą porozmawiać naprawdę o wszystkim i to naprawdę bardzo mi się spodobało.

    „Dandelion” kryje w sobie momenty, w których możemy się śmiać oraz takie, w których mamy ochotę rzucić książką o ścianę. Naprawdę! W jednym momencie śmiałam się, a za chwilkę chciałam ją odłożyć. Po skończeniu historii potrzebuję zdecydowanie więcej. Mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się wydać trzeci tom naprawdę niedługo i że będzie on tak samo dobry, jak dwa pierwsze.

    Lex Martin cechuje się lekkim i przyjemnym, a jednocześnie zrozumiałym dla każdego językiem. Jej książek nie da się nie lubić. Pewnie musicie sprawdzić sami, aby się przekonać, ale naprawdę polecam! W moim odczuciu pióro Lex jest bardzo podobne do pióra Colleen Hoover czy Brittainy C. Cherry, więc jeśli lubicie ich książki, to polecam sięgnąć również po twórczość Pani Martin.

    Pełna opinia o książce znajduje się na moim blogu! Zapraszam!
    http://www.zaczytanaanielka.blogspot.com
    ~Zaczytana Anielka~

  3. Oceniony 4 na 5.

    Paulina

    Całkiem niedawno recenzowałam dla Was „Dearest Clementine”, teraz natomiast przyszła pora na drugą część – „Dearest Dandelion”. Tym razem poznajemy historię Jaxa, brata bliźniaka Clementine oraz Danielle… współlokatorki Clementine. Co z tego wyniknie?

    Jaxa i Dani mieliśmy okazję poznać już w poprzedniej części, nie wiem jak wy, ale ja miałam pewne zdanie na ich temat, więc byłam bardzo ciekawa ich historii, tego, jacy tak naprawdę się okażą. I faktycznie, w rzeczywistości, po poznaniu ich z ich własnych punktów widzenia okazali się nieco inni, bardziej złożeni. Owszem, polubiłam tę dwójkę już w trakcie czytania historii Clem, ale co nieco mi w ich postaciach zgrzytało. Cieszę się, że Lex poświęciła im ich własne pięć minut i dzięki temu możemy poznać ich bliżej tak, jak na to zasługują.

    Jax to typ uczelnianego playboya, dziewczyny zmienia jak rękawiczki, a jednocześnie ma zasadę, że nie tyka współlokatorek swojej siostry. Zazwyczaj myślał dość rozsądnie, ale nie ukrywam, że czasem zdarzyło mi się przewrócić oczami na jego rozumowanie. No cóż…. Z kolei Dani to jego przeciwieństwo, cicha dziewczyna, która nie lubi się nikomu narzucać i ma wielkie serce. Wpadają na siebie zupełnie przypadkowo i żadne z nich nie wie, kim jest to drugie. Po drodze występuje jeszcze zanik pamięci i malutkie nieporozumienia. Bardzo ciekawie autorka podeszła do tematu ich znajomości, niby tak zwyczajnie, ale jednak nieco… inaczej. Nie rzucają się na siebie zaraz przy pier… przy drugim i kolejnym spotkaniu, a zaczynają się zaprzyjaźniać. Nie mówiąc już o ich niezbyt przyjemnym zderzeniu, co było zupełnie niespodziewaną odmianą.

    Występują tutaj oczywiście nie tylko Jax i Dani, przewijają się też bohaterowie, których znamy z pierwszej części, jest i Travis – przyjaciel Danielle. Hej, co jak co, ale strasznie polubiłam tego chłopaka! Był taki serdeczny, przyjacielski i zawsze starał się pomagać przyjaciółce. Wiedział co powiedzieć lub zrobić, by poprawić jej humor. Ot… tak po prostu. Autorka pięknie ukazała to, że na prawdziwych przyjaciół zawsze i wszędzie można liczyć. Nie zawsze w życiu jest kolorowo, czasem pojawiają się ból i łzy, ale grunt to mieć obok te najważniejsze osoby.

    Tak naprawdę fabuła „Dearest Dandelion” opiera się głównie na znajomości Jaxa i Dani. Jak w pierwszej części Lex wprowadziła urozmaicenie w postaci delikatnego wątku kryminalnego, tak tutaj czegoś takiego nie ma. Nie powiem, że mi to jakoś bardzo przeszkadzało, bo nie, ale coś mogło się pojawić. Ale, ale. Ja nie mówię, że skoro nie ma tego wątku to jest nudno… nie! Właśnie mimo to, że kręci się wokół jednego wątku, ta książka jest bardzo ciekawa. Jest taka… lekka! Bardzo szybko się wciągnęłam i czytało mi się naprawdę przyjemnie. Dodatkowo Lex ma leciutki styl, dzięki któremu czyta się całkiem szybko. […]
    Ciąg dalszy na blogu – http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/01/dandelion-lex-martin-recenzja.html

Dodaj opinię