Souless_front_72dpi
Souless_front_3DSouless_front_72dpi

King. Soulless

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

T. M. Frazier
4.50 out of 5 based on 8 customer ratings
8 opinii klienta
  • tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
  • liczba stron: 304
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Czwarty tom serii King o losach Beara. Nie ma rzeczy, której Bear nie zrobiłby dla swojej ukochanej. By ją chronić, wziął na siebie winę za przestępstwo, którego nie popełnił. Ucieczka z więzienia jest jedyną rzeczą, o której marzy przystojny i mroczny motocyklista. Aby miłość Beara i Thii mogła przetrwać, oboje będą musieli pójść na wojnę z Choppem, groźnym szefem gangu motocyklowego.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Mroczny i seksowny finał historii Beara

Bear siedzi w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił. Ucieczka jest jedyną rzeczą, o jakiej marzy przystojny i niebezpieczny motocyklista. Wie, że musi się wydostać z więzienia, bo jego ukochana jest tam, gdzie nie może jej chronić.

Thia  ukrywa się, pozostając pod opieką przyjaciół Beara. Stara się być cierpliwa i czekać, ale miesiące bez kontaktu z nim są jak tortura. Nadszedł czas, by zawalczyć o powrót ukochanego mężczyzny.

Jedynym sposobem na przetrwanie tych dwojga będzie pójście na wojnę z Choppem, niebezpiecznym przywódcą gangu motocyklowego.

Bear i Thea stoczą walkę na śmierć i życie o swoje prawo do miłości.

 

O autorce

T.M. Frazier to bestsellerowa autorka USA Today, której sławę przyniosła seria King. Obecnie jej nazwisko znajduje się na liście 12-stu najwyżej ocenianych autorów literatury fiction (beletrystyka) na Goodreads.com tuż za J.K. Rowling. Autorka od dziecka chciała być pisarką, ale w wyniku różnych życiowych zawirowań praktycznie przez pierwsze 10 lat kariery zawodowej pracowała jako pośrednik nieruchomości. Dopiero później za namową męża zdecydowała, że chce w końcu pójść za głosem swojej pasji pisarskiej i efektem tego była jej debiutancka książka The Dark Light of Day (2013). Jej książka Preppy (seria King) znalazła się wśród finalistów Goodreads Choice Award 2016 Romance, czyli najlepszych książek roku wybieranych przez czytelników i recenzentów z całego świata. Autorka do dzisiaj ciągle szczypie się w ramię, żeby upewnić, się, że jej życie to nie sen.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

T. M. Frazier

Cykl

King

ISBN

978-83-66074-80-4

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

304

Tłumaczenie

Sylwia Chojnacka

Tytuł oryginału

King. Soulless #4

Ean

9788366074804

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 8 o King. Soulless

  1. Oceniony 5 na 5.

    katherine_the_bookworm

    Recenzja pochodzi z instagrama @katherine_the_bookworm

    Nawet bezduszny, zdeprawowany i bezwzględny motocyklista ma prawo do miłości. Miłość potrafi zburzyć każdy mur, zmienić człowieka i rozmiękczyć nawet najtwardsze serce. ,,Soulless” to druga część historii Beara, byłego członka klubu motocyklowego, który zrzucił swoją klubową kamizelkę, w akcie obrony wyznawanych wartości, a tym samym ściągnął niebezpieczeństwo na siebie i swoich bliskich. W ,,Soulless” bez przerwy coś się dzieje. Akcja nawet na moment nie zwalnia tempa, ani nie traci dynamizmu. Co i rusz na drodze Beara i Thii pojawiają się nowe przeciwności, niebezpieczeństwa oraz wrogowie. Powracają duchy przeszłości, które teraz wprowadzają do historii spory zamęt. W ,,Soulless” pojawia się wiele nowych, nieznanych dotąd faktów na temat bohaterów serii. Na jaw wychodzą głęboko skrywane, mroczne sektety, odkryte zostają pokrewieństwa, a przyjaciele zmieniają się we wrogów. Zabawne jest to, że czasem też miałam wrażenie, że czytam książkę z wątkiem paranormalnym. Kto czytał poprzednie części serii, na pewno orientuje się co mam na myśli. Muszę powiedzieć, że bardzo polubiłam bohaterów tej książki. Bear to twardy, nieustraszony motocyklista, który ma swoje zasady i wartości. W przeszłości doświadczył wiele złego, co w jakimś stopniu ukształtowało to, kim się stał. Jakaś jego część umarła w skutek doznanej traumy, ale jednocześnie za sprawą Thii odkrył swoją inną stronę. Stał się zdolny do miłości i zapragnął rzeczy, o których nigdy wcześniej nawet nie myślał. Thia nie miała w życiu lekko. Niby miała rodziców, ale to była rodzina tylko z nazwy. Bohaterka zawsze musiała radzić sobie sama, aż do momentu, gdy w jej życiu pojawił się Bear. Thia jest zdeterminowana i przejawia silną wolę przetrwania oraz gotowość do poświęceń w imię miłości do jedynego człowieka, który wyciągnął do niej rękę i który ją chroni. ,,Soulless” to brutalna, nieprzewidywalna, pełna płomiennej namiętności historia z wątkiem gangu w tle. To zagmatwana opowieść o miłości, która przetrwa nawet najgorsze, przyjaźni, dla której warto walczyć, braterstwie, które należy podtrzymywać niezależnie od okoliczności, prawdziwej rodzinie, która jest najważniejsza oraz o poświęceniu w imię pewnych wartości.

  2. Oceniony 5 na 5.

    Książkowa Pasja

    Z każdą kolejną książką z serii King moja ekscytacja szybuje coraz wyżej i wyżej! T.M. Frazier już pierwszym tomem podbiła moje serce, a kolejne tytuły utwierdzają mnie w przekonaniu, że ta autorka jest jedną z moich ulubionych! Niedawno premierę miało „Soulless”, o którym dzisiaj Wam opowiem 🙂

    Druga część historii Beara, czwarty tom serii King. O rany, co za emocje! Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z choćby jedną częścią, to zapewne ciężko będzie wam zrozumieć mój zachwyt. I co ciekawe, taki zachwyt jest po każdym tomie! Frazier tworzy bohaterów, których wprost uwielbiam, a ich historie są pełne emocji, uczuć, zaskoczeń i gorącego seksu!

    Choć moje serce pozostaje trwale przy Kingu, Beara obdarzyłam bardzo dużą dozą sympatii. Twardy, przystojny i wytatuowany mężczyzna, walczący zaciekle o to, co jest dla niego ważne – wydaje mi się, że nie ma bardziej pociągającej wizji głównego bohatera, a idealną partnerką dla niego jest dziewczyna stawiająca czoło przeciwnościom losu i patrząca z nadzieją w przyszłość.

    Jednak Bearowi i Thii chciałabym poświęcić dosłownie chwilę. Jako narratorzy pozwalają nam na bieżąco śledzić sytuację rozgrywającą się na dwóch „frontach”. Lekkość zarówno żeńskiej, jak i męskiej narracji pozwala nam wciągnąć się w historię, lecz nie pozwala się oderwać, aż do samego końca. Sceny seksu są przepełnione pożądaniem, pragnieniem, pierwotną żądzą bycia, jak najbliżej drugiej osoby. Można śmiało rzec, iż są fascynujące, choć momentami zdarzają się być lekko .

    Przejdźmy teraz do głównego wątku, o którym chcę opowiedzieć. F A B U Ł A.
    Nic dodać, nic ująć, fabuła wypełniona akcją, napięciem, bólem, walką, krwią i ścielącym się gęsto trupem. I nie ma w tym nic dziwnego, dodam nawet, że stało się to uzależniające! Kolejne potyczki, wystrzelone kule, bohaterowie, o których szybko się zapomni oraz tacy, których będziemy opłakiwać. To wszystko składa się na całokształt fenomenu pióra Frazier. Ja jestem w nim zakochana i nie wyobrażam sobie nie sięgnąć po jej wszystkie książki! Uwierzcie mi, wszystkie tajemnice, zaskoczenia, cliffhangery na końcach książek czy to rozdziałów – to wszystko jest wręcz niebywałe. Nie spotkałam się jeszcze z autorką, która tak zręcznie łączyła by tyle wątków i wydarzeń w tak znakomitą całość.

    „Soulless” to must read dla osób, które gustują w książkach wypełnionych po brzegi akcją, jej zwrotami oraz niesamowitymi zaskoczeniami. Przy tym tytule nie można się nudzić! Jeśli nie mamy do czynienia z bolesnymi starciami z gangiem motocyklowym, nie opłakujemy kolejnych strat, to mamy do czynienia z gorącymi i seksownymi scenami zbliżeń. Na trzystu kartach tej książki dzieje się więcej, niż można by się spodziewać, a wszystkie wydarzenia trzymają nas w napięciu!

    Historia Beara i Thii dobiegła końca, jednak przed nami kolejne tomy ekscytującej serii. Wprost skaczę z radości i nie mogę się doczekać, aż w Polsce pojawi się część poświęcona Preppy’emu. Jestem wprost zakochana w jego postaci odkąd tylko miałam okazję go poznać, a w kolejnych częściach dawał mi kolejne powody do trzymania miejsca w sercu, do czasu, gdy dostanę w ręce jego opowieść! Mam nadzieję, że Wydawnictwo Kobiece nie każe nam długo czekać, aby przekonać się, co tym razem przygotowała dla nas Frazier. Bowiem nie ma lepszego podsumowania zakończenia „Soulless” niż stwierdzenie – T.M. Frazier tworzy cliffhangery, jak nikt inny!

  3. Oceniony 4 na 5.

    kati131993

    Autorka z przytupem zakończyła „Lawless” pozostawiając czytelnika z targającymi go emocjami i ogromną niewiadomą, która zachęcała do sięgnięcia po kolejny tom serii. Bear przebywa w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił. Mówi się, że z miłości człowiek robi niewyobrażalne, czasem i szalone rzeczy. Bear właśnie tak postąpił. W więzieniu nie jest bezpiecznie o czym młody motocyklista przekonuje się już na samym początku. Chop pragnie jego śmierci, ale nie zadowoli się tylko tym. Śmierć poniosą także jego najbliżsi, dlatego Bear musi jak najszybciej wyjść z więzienia, aby zapewnić swojej ukochanej bezpieczeństwo. Thia wbrew pozorom nie jest tak delikatna, jakby mogło się wydawać. Życie potraktowało ją wystarczająco brutalnie, aby stała się twardą sztuką. Dziewczyna ma dość czekania, aż przyjaciele Beara wyciągną go z więzienia. W końcu decyduje się zawalczyć o jego powrót. Jednak więzienie to nie jedyna przeszkoda do szczęścia Beara i Ti. Na ich drodze stoi także Chop – ojciec Beara i szef gangu motocyklowego.

    Walka o miłość

    T. M. Frazier po raz kolejny i już ostatni powraca z opowieścią o seksownym i niebezpiecznym Bearze i zagubionej Ti. Autorka zabiera czytelnika w świat przepełniony przemocą, gdzie łatwo zaskarbić sobie wrogów, ale o wiele trudniej przeżyć. W świecie motocyklistów nie ma miejsca na dyplomację. Wszelkie spory załatwia się walką i krwią, o czym autorka nie pozwala zapomnieć czytelnikowi. Całe życie Beara toczyło się wokół klubu motocyklowego Beach Bastards. Od dziecka pragnął być jedynie jego członkiem. Jeszcze wtedy nie zdawał sobie sprawy, że niegdyś przyjdzie dzień, kiedy porzuci kamizelkę klubu i stanie się wrogiem numer jeden swojego ojca Chopa. Teraz Bear musi stawić czoło osobie, którą przez wiele lat stawiał sobie za wzór. Wojna z Chopem to niebezpieczna gra dostarczająca czytelnikowi napięcia zwłaszcza w drugiej części powieści. Niebezpieczny, brutalny, groźny – taki jest świat Beara i tacy są bohaterowie. Mogłoby się wydawać, że nie ma w nim miejsca na miłość, jednak ona przychodzi niespodziewanie i zmienia wszystko.

    Potęga uczucia

    To co wyróżnia serię „King” to emocje, które towarzyszą czytelnikowi z każdą przeczytaną kartką. Bohaterowie Frazier cierpią, kochają, nienawidzą i pragną. W „Lawless” obserwowaliśmy Beara, który spadł na samo dno, załamany i bez celu w życiu, z poczuciem bezwartościowości topił smutek w alkoholu i jedno nocnych zabawach. Dopiero gdy w jego życiu pojawiła się Thia, mężczyzna odrodził się niczym feniks z popiołu. Miłość stała się jego uzależnieniem, dla której był gotów na ogromne poświęcenie. To właśnie miłość jest w serii Frazier motorem napędowym bohaterów. To dzięki niej niebezpieczni, groźni mężczyźni będący wyrzutkami przechodzą metamorfozę, stając się już tylko lojalnymi przyjaciółmi i „groźnymi misiami” chroniącymi swoje kobiety (mam nadzieję, że autorka nie utknęła w tym motywie i w następnych częściach pojawi się jakiś powiew świeżości). A skoro miłość jest głównym motywem to nie mogło zabraknąć w serii scen erotycznych. Rozumiem, że seria Frazier jest typową literaturą erotyczną, jednak zabrakło mi w tej historii równowagi pomiędzy akcją a romansem, która istniała w Kingu i sprawiała, że nie miałam czasu na nudę.

    Podsumowanie

    „Soulless” to dobra kontynuacja cyklu o Bearze i Ti, jednak książka nie stała się moją ulubioną powieścią w serii King. „Soulless” opowiada o miłości, walce i poświęceniu. W historii Frazier jest tyle samo zemsty i przemocy, co szacunku i braterstwa oraz pożądania. To wybuchowe połączenie, które tym razem trochę mnie przytłoczyło. Zabrakło mi balansu pomiędzy akcją a erotyzmem, a Bearowi niestety nie udało się zdobyć mojego serca, w którym nadal pozostaje King. Autorka kończąc serię King, pozostawiła czytelnika z niezwykle intrygującym twistem na zakończenie. Serię polecam osobą, które cenią sobie wyrazistych i niepowtarzalnych bohaterów, lecz nie boją się czytać o brutalnym świecie pełnym narkotyków, broni i klubowych porachunków oraz intensywnych scen pełnych pożądania.

    https://www.mowmikate.pl/2018/09/soulless-tm-frazier-recenzja.html

  4. Oceniony 5 na 5.

    werka777

    MROCZNI, ZAKOCHANI
    Bear, choć względem swojej wybranki troskliwy i gotowy do wszelakich poświęceń, to nie łagodny rycerz na białym koniu. Potężny, waleczny, nieprzebierający w słowach, działający poza granicami prawa. Thia staje się coraz bardziej zaradna. Złakniona kontaktu z Bearem, świadoma swoich uczuć, w końcu wychodzi z roli szarej myszki. Choć oboje mają możliwość prowadzenia narracji pierwszoosobowej i mam wrażenie, że to rozdziałów zatytułowanych „Thia” pojawia się więcej, męska kreacja głównego bohatera zdecydowanie przyćmiła tą żeńską. Nie żeby wytatuowany motocyklista był moim stu procentowym typem ideału, ale Bear ma w sobie to coś.

    ZASKOCZENIE NA DRUGIM PLANIE
    W tle jakże istotne, wychodzące na pierwszy plan sylwetki postaci drugoplanowych. Jest King i Ray, okrutny Chop stanowiący symbol czarnej owcy, ale i napędzający akcję powieści, jest i jeszcze ktoś, kto wprawił mnie w stan totalnej dezorientacji. Chwilowo naprawdę zgłupiałam. Ale… żeby nie zdradzić Wam przypadkiem zbyt wiele, w tym miejscu bezpiecznie zakończę ów temat.

    BEZ KOMPROMISÓW
    To nie jest powieść łagodna, mozolna, na pewno nie romantyczna. Autorka funduje mocne uderzenie w każdej sferze życia bohaterów. Jest namiętność, pożądanie, ciała złaknione swojej bliskości – stanowiące jednak niedominujący procent akcji. Pojawia się walka na życie i śmierć. Jest starcie Beara z jego własnym ojcem. Świst kul, odważne i wystawiające nerwy na próbę krwawe opisy walki. Klimat jest brutalny, mocny, ale prawdziwy. U T.M. Frazier nie ma półśrodków, nie ma kompromisów. Miało być „hard” i jest. Albo w pełni akceptujesz kontrowersyjny akcent środowiska bohaterów, albo po prostu daj sobie z nim spokój.

    DARK ROMANCE
    Zakończenie na pewno odbiega od wizji przewidywalnych. Otóż epilog można by podzielić na dwie części, jedną stonowaną, zwyczajną, spodziewaną, drugą fundującą totalną petardę. Tak, jak w książce nie brakuje zaskoczeń, tak ostatnie strony utwierdziły mnie w przekonaniu, że po autorce można spodziewać się naprawdę wszystkiego. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Nie żałuję, że dałam szansę tej serii i liczę na to, że „Soulless” nie będzie moim ostatnim spotkaniem z nią. Jeśli Wy jesteście gotowi na dark romance, na erotyk z dużą dawką krwawych emocji i dynamiką zdarzeń, wiecie po co sięgać.

    https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/soulless-tm-frazier-tom-4-seria-king.html#more

  5. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Bear siedzi w więzieniu właściwie za niewinność. Poszedł tam by chronić swoją ukochaną. Jedyne, o czym marzy, to aby stamtąd uciec i wrócić do kobiety, którą kocha i móc ją chronić. Thia natomiast dzięki pomocy przyjaciół Beara stara się ukrywać tak, aby nikt jej nie odnalazł. Brak kontaktu z mężczyzną to dla niej istna tortura. Thia pragnie, aby Bear wreszcie wrócił do domu i zamierza mu pomóc…

    Wybaczcie mi tak krótki i niezbyt dobry opis fabuły, ale starałam się napisać coś na postawie opisu, który znajduje się z tyłu książki, gdyż nie chcę zdradzać Wam zbyt wiele, a obawiam się, że mogłabym się rozpisać i powiedzieć za dużo.

    Sama nie wiem, od czego mam zacząć tę opinię. Tak właściwie boję się, że powiem coś, co okaże się spojlerem. Ciężko mi więc zebrać myśli i napisać wszystko z sensem, a jednocześnie tak, aby nie zdradzić zbyt wiele.

    Jak już wspomniałam w mojej opinii o poprzednim tomie strasznie polubiłam tego wielkiego misia zwanego Bear. Już w drugim tomie zawładną moim sercem i tak już pozostało, dlatego niezmiernie cieszę się, że autorka poświęciła mu aż dwa tomy.

    Thia i Bear muszą zmierzyć się z wieloma przeszkodami i przeciwnościami losu. Dziewczyna musi się ukrywać, a Bear też nie ma łatwo siedząc w więzieniu. Czeka na nich mnóstwo przeciwności losu, które będą musieli pokonać razem lub osobno.

    Tak jak w poprzednim tomie, tak i w tym autorka wspomniała też o bohaterach z „King” oraz „Tyran” co bardzo mi się podoba, bo dowiedziałam się również co słuchać u mojego kolejnego ulubieńca, czyli Kinga. Uwielbiam, jak autorzy wspominają o postaciach, o których pisali wcześniej.

    Oczywiście akcja książki wciąż się toczy. Cały czas coś się dzieje i autorka praktycznie ani na chwilkę nie daje nam odetchnąć. Wciąż pojawiają się jakieś zwroty akcji, walki, krew, ból, cierpienie. Ta książka jest wręcz przesycona takimi sytuacjami. Muszę przyznać, że to naprawdę dobrze, bo się nie nudziłam i dzięki temu nie miałam ochoty odkładać książki na półkę-wręcz przeciwnie zarwałam dla niej nockę!

    Muszę też wspomnieć, że zakończenie jest zaskakujące. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałam się czegoś takiego w najpiękniejszych snach. Jako iż kończyłam tę książkę grubo po północy, to stronę, o której mówię musiałam przeczytać ze trzy razy, aby porządnie zrozumieć co tam się właśnie wydarzyło. Ale ciii… Nic więcej Wam nie powiem. Ci, co czytali wiedzą, o co mi chodzi a ci co nie, to muszą dowiedzieć się sami.

    W tej pozycji nie znajdziecie słodkiego romansu. To historia, w której zawarty jest ból, emocje, mnóstwo przeciwności losu, bójki, a także brutalność. Autorka stworzyła naprawdę świetny erotyk z wątkiem kryminalnym, w którym pojawia się też wątek gangu motocyklowego.

    Jak na prawdziwy erotyk przystało, pojawiają się tutaj również sceny seksu. Nie będę Wam kłamała, że są one słodkie, delikatne i tak dalej. Nie są one też jakoś mocno zgarszające. Po prostu T.M. Frazier posługuje się nieco mocniejszym językiem.

    Seria „The King” i pióro T.M. Frazier zdecydowanie spodoba się osobom, które lubią erotyki z wątkiem kryminału, które lubią czuć podczas czytania dreszczyk emocji. Jeśli to ty, to nie zastanawiaj się ani chwili tylko sięgnij po tę serię!! Ja ze względu na zakończenie tego tomu już niecierpliwie czekam na kolejny (który swoją drogą mam nadzieję, że zostanie wydany, bo gdzieś na jakimś blogu lub instagramie obiło mi się o uszy, że to ostatni wydany w Polsce tom i że więcej ich nie będzie… Oby nie!!).

    ~Zaczytana Anielka~
    http://www.zaczytanaanielka.blogspot.com

  6. Oceniony 4 na 5.

    Justyna coffee_cup90

    Pełna wersja recenzji na: https://coffee-cup90.blogspot.com/2018/09/tm-frazier-soulless.html

    Kiedy skończyłam czytać Lawless siedziałam, jak na szpilkach zastanawiając się, jak zostanie zakończona historia Thii i Beara. Powiem Wam, że byłam w lekkim szoku, gdy zaczęłam czytać Soulless, ponieważ ta książka nie zaczyna się w miejscu, w którym kończyła się jej poprzedniczka. Jednak nie chcę Wam za dużo zdradzać dlatego, teraz już się zamknę.

    Zdaję sobie też sprawę, że T. M. Frazier często przesadza w opisach pewnych wydarzeń, ale mi to osobiście nie przeszkadza. Chociaż muszę się przyznać, że czasem myślałam sobie, że to jest niedorzeczne albo mało realne. Akurat na ten aspekt twórczości tej autorki zwracałam uwagę w poprzednich recenzjach i chyba nie ma po co dalej drążyć tematu.

    Książka Soulless potrafiła trzymać mnie w napięciu, składała się ona z mnóstwa zwrotów akcji oraz emocjonującej fabuły. Jednak czasami nie przemawiało to do mnie i przez to nieco się nudziłam podczas jej czytania.

    W Soulless nie mogło zabrakło śmierci, wojny gangów, strzelanin i porwania. Dzięki temu nie będziecie się nudzić podczas czytania tej książki. Zaskakujące zwroty akcji oraz pewne odkrycia, zmieniają wszystko, co zakładacie sobie na początku Soulless. Właśnie wtedy, gdy byłam pewna, że nastał happy end dla Beara i Thii, autorka serwuje taki epilog, który zwala z nóg. Teraz tym bardziej nie mogę się doczekać kolejnego tomu tej serii, a ta książka zyskuje tylko w moich oczach.

    Oczywiście serię The King uważam za jedną z lepszych serii, jakie miałam przyjemność czytać w tym roku kalendarzowym. Moim skromnym zdaniem T.M. Frazier pisze jedne z lepszych dark romansów, jakie do tej pory miałam przyjemność czytać. Dlatego też, jeżeli szukacie słodkich i miłych historii miłosnych, to prawdopodobnie nie są to książki dla Was.

  7. Oceniony 5 na 5.

    karolinamarek88

    No i już po raz czwarty miałam okazję zajrzeć do świata erotyczno-kryminalnego według Frazier. Muszę przyznać, że już od pierwszej części cyklu The King wciągnęłam się dość mocno i każda kolejna książka była wyczekiwana z niemałym napięciem. I chyba tylko pierwsza połowa drugiej części trochę mnie zawiodła, co na szczęście zrekompensowała połowa druga. Potem szło już z górki i jedno czego jestem pewna to, że chcę więcej. Chyba nie przyszło by mi do głowy, że aż tak mogę polubić czarne męskie charakterki. Ale jestem tylko kobietą…

    Bear właśnie odsiaduje wyrok za zbrodnię, której nie popełnił. Wziął na siebie winę ukochanej, bo czuł, że w przeciwieństwie do niego, ona w więzieniu sobie nie poradzi. Poza tym on i tak planuje ucieczkę i to jak najszybciej. Jest świadomy tego, że stąd gdzie jest, nie ochroni dziewczyny przed niebezpieczeństwem ze strony swojego byłego już klubu.

    W tym samym czasie Thia nie jest w stanie spokojnie wysiedzieć, wiedząc, że Bear siedzi przez nią i że to wszystko jej wina. Pod opieką jego przyjaciół czuje się dobrze i bezpiecznie, ale miesiące bez kontaktu z nim i na dodatek w totalnej bezsilności, powodują, że pewnego dnia chce zawalczyć o niego ze zdwojoną siłą.

    Zakochani świadomi są tego, że żeby przeżyć muszą pójść na wojnę. Najpierw on musi się wydostać z więzienia, w czym ona usilnie chce mu pomóc. Potem czeka ich wojna. Wojna z nie byle kim. Ojciec Beara chce go dopaść za zdradę klubu. Młody motocyklista choć jest świadom chęci zemsty Chopa, to nie rozumie, co tak na prawdę zrobił ojcu, by zasłużyć na aż taką nienawiść. Choć sam tylko nią darzy mężczyznę, który kazał mu się do niego zwracać szefie zamiast tato, gdy Abel miał zaledwie naście lat to chyba liczył na coś zupełnie innego ze strony rodzica.

    Bear i Thia będą musieli stoczyć walkę na śmierć i życie o prawo do miłości. O możliwość posiadania rodziny i przyjaciół. O szansę życia bez strachu, bez oglądania się za siebie i bez nienawiści ze strony tych, którzy powinni stać po ich stronie.

    Czy walka się odbędzie? Kto stanie po stronie zakochanych? Czy wszyscy przeżyją? Czy uda się wywalczyć szczęście i bezpieczeństwo?

    No i nadszedł koniec losów Beara i Thii. Pokochałam ich oboje, ale to mroczny motocyklista skradł me serce. Tak jak wspomniałam, czarne charaktery podbiły mój świat. W moim ich brak, więc czemu nie nacieszyć się tymi z książek. Jednego nie wybaczę Frazier. Przez zakończenie wywróciła mój świat do góry nogami. Nie ma problemu z czytaniem ze zrozumieniem, a ostatnią stronę czytałam kilka razy, by zrozumieć jej sens. Co Pani narobiła?! Teraz to tylko czekać na ciąg dalszy, bo inaczej nie przeżyję! Polecam całą serię The King, bo warto poświęcić jej trochę czasu – szybko i przyjemnie się czyta, więc naprawdę nie stracicie go wiele.

    Więcej na:
    http://Www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

  8. Oceniony 4 na 5.

    1991monika

    Bear znalazł się w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił. Wydostanie się z tego miejsca oraz dołączenie do kobiety, którą kocha to jedyne, o czym marzy. Ma świadomość, że z tego miejsca nie jest w stanie zapewnić Thii bezpieczeństwa, więc próbuje ją ukryć z pomocą swoich przyjaciół. Miesiące bez kontaktowania się ze sobą są dla nich prawdziwą udręką, jednak nadchodzi moment, kiedy będą mogli zawalczyć o swoje szczęście.
    „Soulless” to czwarty tom serii „The King”, jednak drugi, w którym głównym wątkiem są losy Beara i Thii. W dwóch pierwszych tomach mogliśmy losy Kinga i Doe. Poprzednia część zakończyła się w takim momencie, że wyczekiwałam dalszych wydarzeń, bo koniecznie chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej. Nadszedł wreszcie moment, że mogłam zaspokoić ciekawość.
    Frazier w tej książce utrzymała podobny styl jak w poprzednich tomach. Występuje tutaj narracja pierwszoosobowa przeplatająca się w poszczególnych rozdziałach raz z perspektywy Thii, a innym razem z perspektywy Beara. Dodatkowo autorka wplotła tu sporo retrospekcji, głównie z przeszłości mężczyzny, kiedy to był jeszcze dzieckiem, czy zaledwie nastolatkiem. Pokazała czytelnikom, w jakich warunkach był wychowywany, a także jego relacje z ojcem od najmłodszych lat, kiedy to zabraniał mówić do siebie „tato”, a kazał się nazywać „szefem”.
    W tej części Thia zrobiła na mnie gorsze wrażenie niż w poprzedniej. Tam miałam wrażenie, że jest bardzo zaradna, pracowita i walczyła o siebie, a tutaj mając u boku Beara stała się bardziej potulna i bardziej polegająca na innych niż na sobie. Być może stało się tak, dlatego, że dał jej bezpieczeństwo i wypełnił jakąś część straty po rodzicach, ale i tak jakoś to do mnie nie przemawiało. Bear natomiast pokazał, że nie cofnie się przed niczym, aby ocalić siebie i swoją ukochaną, nawet przed wypowiedzeniem wojny własnemu ojcu i gangu motocyklowemu, do którego niegdyś należał.
    W tej części ponownie pojawią się King oraz Ray, a także duch Preppy’ego. Ciekawą i intrygującą postacią jest także Rage, która działa na zlecenie tych, którzy akurat zapłacą jej więcej. Książkę czyta się bardzo szybko, a zakończenie może zaskoczyć i sprawić, że po kolejny tom będzie się chciało sięgnąć od razu.
    „Souless” to połączenie romansu, erotyka oraz kryminału, jednak przed sięgnięciem po tę książkę trzeba zapoznać się z poprzednimi częściami. Niewymagająca lektura, która idealnie sprawdzi się na jeden wieczór. Mi pozostaje teraz jedynie niecierpliwie czekać na kolejny tom.

Dodaj opinię