MMA_szansa_okladka(1)
MMA_szansa_okladka(1)

MMA Fighter. Szansa

39,90  25,90 

taniej o: 14,00  (35%)

Vi Keeland
4.69 out of 5 na podstawie ocen 13 klientów
13 opinii klienta
  • tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
  • liczba stron: 368
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Liv Michaels jest na najlepszej drodze do szczęścia. W końcu otrzymała fantastyczną ofertę pracy i czuje, że spełnia się niemal na każdym polu. Vince „Niezwyciężony” Stone jest fantazją niejednej kobiety… Przystojny, niezwykle seksowny i pociągający zawodnik MMA wzbudza niemałe pożądanie. Choć nie wierzy w miłość, potrzeby kobiet przedkłada nad swoje… Przynajmniej w łóżku. Kiedy drogi Vince’a i Liv przecinają się, trudne do określenia napięcie wisi w powietrzu. Nieufność i zaskoczenie miesza się z niepohamowanym pożądaniem. Czy dziennikarka da seksownemu fighterowi szansę?

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

KLASYCZNY FIGHTER? ZADZIORNY, ZABORCZY I SZALENIE SEKSOWNY. CZY DAĆ MU SZANSĘ?

Przeszłość pozostawia trwały ślad w naszej osobowości, choć czasami usilnie staramy się o niej zapomnieć.

Liv Michaels jest na najlepszej drodze do szczęścia. W końcu otrzymała fantastyczną ofertę pracy i czuje, że spełnia się niemal na każdym polu. Co prawda nie znalazła miłości, ale nauczona przykrym doświadczeniem nie ma w planach romantycznych uniesień.

Vince „Niezwyciężony” Stone jest fantazją niejednej kobiety. Przystojny, niezwykle pociągający zawodnik MMA wzbudza powszechne pożądanie. Choć nie wierzy w miłość, potrzeby kobiet przedkłada nad własne – przynajmniej w łóżku. Zbliża się najważniejsza walka w jego karierze, więc nie może się rozpraszać.

Tak się składa, że ta para miała już ze sobą do czynienia. Kiedyś łączyły ich nietypowe stosunki, ale zostały bezprecedensowo przerwane. Jednak niektóre sprawy pozostały niedokończone. Kiedy drogi Vince’a i Liv przecinają się ponownie, trudne do określenia napięcie wisi w powietrzu. Nieufność i zaskoczenie miesza się z niepohamowanym pożądaniem. Ale jak można zapomnieć o starych ranach, skoro blizny są jeszcze widoczne?

NAJBARDZIEJ SKRAJNE EMOCJE, IŚCIE ZWIERZĘCE INSTYNKTY, GENIALNE PANOWANIE NAD CIAŁEM W DZIKIEJ WALCE W KLATCE

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Vi Keeland

Cykl

MMA FIGHTER

ISBN

978-83-65506-72-6

Rok wydania

2017

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

368

Tłumaczenie

Sylwia Chojnacka

Tytuł oryginału

MMA fighter. Worh the chance

Ean

9788365506726

Stan

nowa, pełnowartościowa

13 reviews for MMA Fighter. Szansa

  1. 5 z 5

    Vince to znany bokser, a Olivia to dziennikarka szukająca swojej szansy. Ta dwójka spotyka się ponownie po latach, ale czy nadal są tacy sami jak dawniej? A może jednak się zmienili?

    Według mnie jest to historia pełna pasji, a przede wszystkim uczuć. Dzięki nim przenosimy się w wir szalonych emocji, które ciągną zarówno bohaterów jak i czytelników. Książka tym sposobem zapiera dech w piersi, co jest rzadko spotykane, gdyż nie wiele z nich to potrafi.
    Podsumowując jest to dla mnie rewelacyjna książka, a przede wszystkim wciągająca od pierwszej aż do ostatniej strony. Jednak najbardziej za serce ujmuje fakt pogodzenia się z przeszłością, która dotyczy na pewno nie jednego z nas.
    Tą historię mogę polecić każdemu, ale na pewno porwie w swoje objęcia czytelniczki marzące o posiadaniu na własność takiego boksera jak Vince.

    Moja ocena: 10/10

  2. 5 z 5

    Vince dorósł i stał się mężczyzną o którym śni niejedna kobieta. Jako zagorzały bokser, pobudza serce każdej kobiety. Vince wie, że żadna z jego fanek mu nie odmówi, przez co bawi się nimi i je porzuca. Niespodziewanie do jego życia powraca dziewczyna z przeszłości.
    Olivia, na drodze Vince, pojawia się tak niespodziewanie, że ją samą to zadziwia. Dawne uczucie do chłopaka odradza się, przez co dziewczyna popada w nowe tarapaty. Sieć, którą zarzucił na nią seksowny bokser, nie w sposób jest łatwo rozerwać.
    Czy para odnajdzie się na nowo? Czy przeszłość pozwoli im żyć w teraźniejszości? Czy pomiędzy tym dwojgiem, może być coś więcej niż tylko sex?

    „Czasem życie daje ci drugą szanse dlatego,
    że za pierwszym razem nie byłeś gotowy.”

    Pierwszą część serii czytałam z wielkim zaangażowaniem, ponieważ szczerze mnie porwała, bohaterzy zafascynowali a cała otoka tajemniczości, zapewniła mi dobrą zabawę. Autorka pisze lekko, przyjemnie i przede wszystkim nie ubarwia akcji. Jej historie są płynne i rzeczywiste. Brak w nich jest jakiegokolwiek niezrozumienia i zamieszania. Druga część o zawodnikach MMA, nie odstaje od swojej poprzedniczki. Czytanie jej zajęło mi niewiele czasu, którego szczerze nie żałuję. Osobiście uważam, że powieści tak przyjemne i przejrzyste, czyta się szybko i płynnie.

    Ta część opowiada o charyzmatycznym Vincu, który mierzy się z widmem przeszłości jakim jest Liv, oraz bagno narkotyczne. Jego jedyną pociechą i zarazem przyjacielem, jest boks, któremu szczerze się poświęca. Vince musi spojrzeć ponownie na przeszłość i przekonać do siebie Olivię, która już od czasów licealnych mieszka w jego sercu. Dziewczyna skrywa jednak tajemnicę, przed którą za wszelką cenę pragnie uchronić boksera. Niewinny sekret doprowadza tę dwójkę do ostatecznej próby. Czy im się powiedzie?

    „Pewnego dnia ktoś pojawi się w twoim życiu i zrozumiesz, dlaczego nigdy nie wychodziło ci z kimś innym.”

    Bardzo pozytywnie odebrałam wplecenie do akcji poprzednich bohaterów, jakimi są Nico i Elly. Mimo jednak ponownego kontaktu z nimi, nie musimy wcale znać I części, aby móc przeczytać Szansę. Jednakże dobrze jest być na bieżąco z wydarzeniami, a więc polecam zawsze zaczynać od początku serii. Mnie ta seria bardzo ujmuje swoją prostotą i już nie mogę się doczekać finalnego tomu.
    Książkę polecam fanom erotyków, romansów ale i książek obyczajowych. Lektura pozytywnie was zaskoczy i miło urozmaici czas. Gorąco polecam.

  3. 4 z 5

    W drugim tomie MMA Fighter główne skrzypce gra Vince – postać, którą Nico postanowił wziąć pod swoją opiekę w poprzedniej części. Kojarzycie tego bezpośredniego, wychowującego się pod dachem matki narkomanki trzynastolatka? To właśnie on. Lecz tym razem powraca nie jako młody chłopiec, a doświadczony, przystojny, pożądany przez wiele kobiet mężczyzna z krwi i kości, przygotowujący się do decydującej o jego karierze walki.

    Tymczasem Olivia Michaels walczy ze swoją konkurentką o dostanie wymarzonej posady. Dziewczyna jest pisarką, której wkrótce szef przydzieli zajęcie się niewygodnym dla niej artykułem, mogącym całkowicie pokrzyżować plany w jej życiu prywatnym.

    Tak się składa, że dwójka naszych bohaterów zna się jeszcze z czasów szkolnych. Los ponownie krzyżuje drogi Vince’a i Liv, aby za chwilę znów sobie z nich zadrwić.

    Pióro VI Keeland jest niesamowicie lekkie w czytaniu, choć równocześnie dojrzałe w odbiorze. Tym razem oprócz kuszącego erotyku dostajemy porządną dawkę wrażeń, które zapewnią nam liczne niespodzianki związane z przeszłością bohaterów, jak i te napotkane podczas posuwającej się bardzo szybko akcji. Ponownie narracja prowadzona jest na przemian przez Liv i Vince’a, co dodatkowo pomaga nam ich lepiej poznać od środka. Mamy tutaj ciekawie uzupełniające fabułę retrospekcje, lekkie zbliżenie na środowisko narkomanów i tym samym trudną przeszłość Stone’a oraz postacie, które coraz bardziej komplikują przedstawianą sytuację, wywołując na naszej skórze niemały dreszczyk emocji. Możliwość ponownego spotkania Elle i Nico była prawdziwą frajdą wywołującą ogromny uśmiech na mojej twarzy. Podczas gdy w poprzednim tomie obu postaciom brakowało nieco mocniejszego wyrazu, w tym mamy już do czynienia z barwnymi, niedającymi się nie lubić osobami, stanowiącymi świetne tło dla całej historii.

    Uwierzcie, ,,Szansa” nie jest kolejnym, tanim romansem przeznaczonym tylko i wyłącznie na wolne popołudnie, po który sięga się z braku lepszego zajęcia. To naprawdę bardzo dobrze napisana książka dostarczająca czytelnikowi podniesionego ciśnienia, łez i pikanterii w jednym. Dużym plusem jest także sportowa atmosfera wirująca w powietrzu podczas treningów i walk zawodników. MMA nie jest zbyt często spotykanym tematem w literaturze, zastępowanym zazwyczaj przez futbol czy koszykówkę, co stanowi następny plus tej książki.

    Pozostaje pytanie: Czy ,,MMA Fighter: Szansa” można przeczytać bez znajomości pierwszego tomu? Według mnie, o dziwo, tak. Wszelkie potrzebne do zrozumienia historii szczegóły zostały tutaj zgrabnie wplecione w tekst tak, by każdy mógł odnaleźć się w sytuacji. Wiadomo, lepiej abyśmy zachowali chronologię obu części, ale bez sięgania po ,,Walkę” mogłoby się obejść.

    Bardzo duże i przede wszystkim pozytywne zaskoczenie. Książka godna polecenia!

    P.S. Okładki prezentują się…Aj, sami oceńcie! Kuszące, prawda? 😀

  4. 5 z 5

    Niedawno otrzymałam tajemniczą paczkę, a w niej znajdowała się druga część bestsellerowej serii o seksownych zawodnikach MMA „Szansa” Vi Keeland od wydawnictwa Kobiecego. Z Vi Keeland miałam już styczność podczas czytania „Gracza” czy „Walki” i mimo iż książki tej autorki nie są wybitne, to czyta się je bardzo przyjemnie, a czy nie tego oczekuje od książek? Są idealne na odstresowanie podczas wieczornego odpoczynku z herbatą czy lampką wina po ciężkim dniu. Więc jeśli szukacie książki, która pozwoli wam się odprężyć i zabierze was w świat pełen pożądania i niepohamowanych uczuć, to ta pozycja sprawdzi się idealnie.
    W drugiej części możemy bliżej poznać postać Vinny’ego, który w pierwszej części pojawił się jako trzynastolatek. Teraz jest dorosły i stara się odbudować ponowne zaufanie wobec Nico – swojego trenera, który będzie przygotowywał go do kolejnych mistrzostw. Vinny doświadczył wiele złego ze strony swojej matki, która była uzależniona od narkotyków, przez co sam zaczął brać i wymknęło mu się to spod kontroli. Dopiero walka pomogła mu odciąć się od tego szajsu i Nico, który był wobec niego bezwględny, ale robił wszystko dla jego dobra, by chłopak wyszedł na prostą. Vinny ponownie zdobył zaufanie trenera i stał się pożądny. Miał swoje mieszkanie, codziennie chodził na treningi, a Nico sparwdzał czy jest czysty. I tak życie Vinniego wróciło na dobre tory. Myślał, że miał wszystko czego potrzebował do szczęścia, jednak gdy podczas zajęć z samoobrony, które prowadził spotkał Olivie, zrozumiał, że czegoś mu brakuje. To spotkanie sprawiło, że poczuł ponownie dawno zapomniane uczucie wobec dziewczyny z przeszłości, która wiele dla niego znaczyła.
    Olivia Michaels to kobieta sukcesu. Młoda, bystra i pełna determinacji, by zdobyć swoją wymarzoną pracę w dziennikarstwie. Była na dobrej drodze, by osiągnać swój cel, ale na jej drodze pojawił facet, który w przeszłości złamał jej serce, a ponowne spotkanie ożywiło tłumione uczucia.

    Liv i Vince już się kiedyś poznali, co nie skończyło się najlepiej. Kiedy ich drogi przecinają się ponownie, zaskoczenie i nieufność mieszają się z niepohamowanym pożadaniem. Czy zapomną o starych ranach, skoro blizny są jeszcze widoczne?

    „Szansa” podobała mi się dużo bardziej od „Walki”. Od samego początku książka zaskakuje. Jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji, co utrzymuje czytelnika w ciągłym napięciu, a co za tym idzie? A to, że nie sposób się od niej oderwać. Historia tej pary jest pełna namiętności, głębokiego uczucia, a nawet zazdrości. Gdy zaczynałam czytać pierwsze rozdziały, myślałam, że ta książka to kolejny Grey… Trochę mnie ten fakt odpychał, ale na szczęście Vi bardziej skupiła się na pokazaniu rosnącego uczucią wobec Liv i Vinca, a także na rozwiązaniu spraw z przeszłości. Więc scen erotycznych był mało, co jak dla mnie było na plus. Bo jednak co za dużo to nie zdrowo.

    „Szansa” jest naprawdę dobrze napisana. Vi Keeland po raz kolejny zabiera nas w świat dwójki kochanków, którzy rozpalają nasze serca do czerwoności. Absolutny must have każdej kobiety!

  5. 5 z 5

    Recenzja pochodzi z bloga ButFirstCoffee.pl |

    Fanką Vi Keeland jestem już od jej pierwszej powieści jaka się ukazała w Polsce. A seria MMA Fighter sprawiła, że stałam się jej jeszcze większą fanką. Szansa jest już drugim tomem tej serii.

    Olivia – to bardzo mądra, młoda kobieta, przed którą świat stoi otworem. Dziewczyna długo pracowała, aby osiągnąć sukces w zawodzie dziennikarza, a teraz jest o krok od otrzymania pracy swoich marzeń.

    Vince – jest uosobieniem marzeń każdej kobiet, które praktycznie same padają mu do stóp, co jest mu na rękę, bo Vince uważa, że seks to lekarstwo na wszystko. Chłopak bardzo ciężko pracował na swój sukces, mimo tego, że życie go nie oszczędzało. Na jego szczęście Nico (bohater Walki) pomógł mu wyjść z bagna w jakim był.

    Olivia i Vince poznali się siedem lat temu. Dziewczyna udzielała mu korepetycji. Niestety Vince z obawy przez jej zranieniem odciął się od niej zupełnie. Jednak po latach ich drogi się ponownie przecinają, a ich uczucie zaczyna się odradzać.

    Nagle pojawia się pewna komplikacja. Olivia musi napisać artykuł, który ma stać się przepustką do jej wymarzonej pracy, ale bohaterem tego artykułu ma być Vince – czy Olivia postawi ich miłość na jednej szali z karierą, czy ich na nowo rodzące się uczucie to przetrwa? Musicie przeczytać sami 🙂

    Vi Keeland z każdą książką coraz bardziej podsyca emocje i każda książka jest coraz lepsza. Jej powieści to perfekcyjne połączenie męskiego, brutalnego świata i delikatnym, kobiecym. Czytając Szansę odnosi się wrażenie, jak by było się jednym jej bohaterów. Szansa dostarcza wielu emocji, ale nie tylko bazujących na erotyce i namiętności, jest w niej zawarta także nutka niebezpieczeństwa i tajemnicy, która tylko jeszcze bardziej podsyca ciekawość tego co będzie dalej.

    Vi Keeland nie zawiodła mnie, a Szansa okazała się jeszcze lepsza od swojej poprzedniczki, a to sprawia, że z jeszcze większą chęcią sięgnę po następny tom serii MMA Fighter pt. Przebaczenie, którego bohaterami są Jax, który również pojawia się w Szansie oraz Lily.

  6. 5 z 5

    Czy można zapomnieć o tym, co wydarzyło się w przeszłości, aby w końcu powrócić do tego, co sprawiało, że staliśmy się lepszymi ludźmi? Wyobraźcie sobie, że kiedyś, kilka lat temu, będąc praktycznie w otchłaniach piekła, nie mając nadziei na coś lepszego, nie wierząc w cel własnego istnienia, poznaliście osobę, która ukazała wam prawdziwe piękno świata. Istoty, która zmieniła sposób postrzegania przez was świata. Nigdy nie mieliście okazji poznać czegoś tak niewinnego i cudownego. Sądziliście, że nie zasługujecie na tę istotę. Mieliście wrażenie, że jesteście zbyt mroczni. Z czasem wasza relacja się zagęściła – zrozumieliście, że tylko ta osoba może sprawić, iż w końcu poczujecie się spełnieni, ale jak to w życiu bywa, wasze plany potoczyły się całkowicie inaczej. Wmówiliście sobie, że nie zasługujecie, by spędzić życie z tą osobą. Odeszliście, pozostawiając bolące rany zarówno w swoim sercu, jak i tym drugim. Próbowaliście zapomnieć o tym, co się stało, ale nigdy wam się to nie udało. Po wielu latach znów zobaczyliście tę osobę. Los dał wam drugą szansę. Czy znajdziecie w sobie odwagę, aby ją wykorzystać? Czy stare blizny można zaleczyć? Ostatnio na blogu dzieje się bardzo mało. W ciągu tego miesiąca skupiłam się na nauce, ostatnich zaliczeniach i przygotowaniu do kwalifikacji. Postanowiłam na chwilę zwolnić oddech i z pełną parą zabrać się za solidne przyswajanie wiedzy. Opłacało się, ponieważ póki co jestem zadowolona ze swoich wyników – w poniedziałek czeka mnie tylko część praktyczna i powracam do was z mnóstwem recenzji i innych postów. W lipcu pojawi się konkurs, w którym będziecie mogli wygrać ,,Przebudzenie Morfeusza” K. N. Haner, którego jestem ambasadorką. Książka, o której chciałabym wam dziś opowiedzieć to niesamowita, intrygująca, seksowna historia jednej z najbardziej rozpoznawalnych (w ostatnim czasie) autorek – Vi Keeland, której pozycje pochłania się błyskawicznie. ,,Szansa” zachwyca od pierwszej strony, sprawia, że serce bije szybciej, a czytelnik z wielką niecierpliwością przewraca kolejne kartki, aby poznać zakończenie. Czy mogę powiedzieć, że tak pozycja mnie uwiodła? TAK. Zakochałam się w niej i mam wrażenie, że szybko o niej nie zapomną, a tymczasem… Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

    KLASYCZNY FIGHTER? ZADZIORNY, ZABORCZY I SZALENIE SEKSOWNY. CZY DAĆ MU SZANSĘ?
    Przeszłość pozostawia trwały ślad w naszej osobowości, choć czasami usilnie staramy się o niej zapomnieć.
    Liv Michaels jest na najlepszej drodze do szczęścia. W końcu otrzymała fantastyczną ofertę pracy i czuje, że spełnia się niemal na każdym polu. Co prawda nie znalazła miłości, ale nauczona przykrym doświadczeniem nie ma w planach romantycznych uniesień.
    Vince „Niezwyciężony” Stone jest fantazją niejednej kobiety. Przystojny, niezwykle pociągający zawodnik MMA wzbudza powszechne pożądanie. Choć nie wierzy w miłość, potrzeby kobiet przedkłada nad własne – przynajmniej w łóżku. Zbliża się najważniejsza walka w jego karierze, więc nie może się rozpraszać.
    Tak się składa, że ta para miała już ze sobą do czynienia. Kiedyś łączyły ich nietypowe stosunki, ale zostały bezprecedensowo przerwane. Jednak niektóre sprawy pozostały niedokończone. Kiedy drogi Vince’a i Liv przecinają się ponownie, trudne do określenia napięcie wisi w powietrzu. Nieufność i zaskoczenie miesza się z niepohamowanym pożądaniem. Ale jak można zapomnieć o starych ranach, skoro blizny są jeszcze widoczne?
    NAJBARDZIEJ SKRAJNE EMOCJE, IŚCIE ZWIERZĘCE INSTYNKTY, GENIALNE PANOWANIE NAD CIAŁEM W DZIKIEJ WALCE W KLATCE

    Vince Stone – seksowny, mroczny, zaborczy mężczyzna, który zna swoją wartość. Nic nie może go pokonać. Przetrwanie nie stanowi dla niego problemu. Od dziecka musiał radzić sobie sam, aż pewnego dnia poznał zawodnika MMA, który pomógł odnaleźć mu cel w życiu. Nico Hunter , stał się jego trenerem, a teraz, w końcu, po wielu miesiącach przymusowego zawieszenia w zawodach, Vince ,,Niezwyciężony” Stone wraca do gry. Mężczyzna, który doprowadza kobiety do krzyku, zawodnik, którego nikt nie pokona, a pod tym wszystkim chłopiec, który pragnie czegoś więcej…
    Liv Michaels po skończeniu studiów dziennikarskich, stara się o pracę w prestiżowej firmie. Kobieta wie, że to jej najlepsza szansa – gdy zwycięży i zgarnie tę posadę, w końcu odnajdzie szczęście. Liv czuje się spełnianą kobietą. W młodości była nieśmiałą nastolatką, która nie wierzyła w siebie, a dziś reprezentuje kobity sukcesu, których nic nie powstrzyma. Kiedy Liv otrzymuje propozycje napisania artykułu o najbardziej pożądanym zawodniku MMA ostatnich miesięcy, nie spodziewa się, że te mężczyzna aż tak zawróci jej w głowie…
    Pierwsze spotkanie, pierwszy szok, pierwsza namiętność…
    Liv i Vince znali się w przeszłości. On złamał jej serce, ona odebrała mu nadzieję. Czy kiedy znów się spotkają, będą potrafili wybaczyć sobie dawne błędy? Czy dadzą sobie drugą szansę? Jakie tajemnice skrywają? Czy złamane serce można wyleczyć? Czy nadzieja nie umiera ostatnia? Jedno jest pewne, Vince nie odpuści!

    ,,Szansa” jest niczym wytrawne wino – zachwyca swoją głębią, intryguje kolorami, pozwala odpłynąć myślami w inne rejony duszy. Vi Keeland wie, jak przeciągnąć czytelnika na swoją stronę – bohaterów jej powieści, nie łatwo zapomnieć, wgryzają się w najgłębsze skrytki książkowego serca, uzależniają i sprawiają, że chce się więcej. ,,Szansa” to historia o tym, jak trudno przychodzi nam wybaczenie, o losie, który często z nas drwi, miłości, która jest niezwykle bolesna, przeszłości, która zawsze nas nawiedza – uzależnienie od narkotyków, które niszczy życie zarówno uzależnionych, jak i ich bliskich, odgrywa tu dużą rolę. Autorka nie boi się poruszać tematów, o których się wie, ale nie chce słyszeć. W swoje historie umiejętnie wplata tematy tabu, nie boi się krytyki oraz pochwał. ,,Szansa” to opowieść o nieograniczonych możliwościach, sile człowieka, miłości, która może zranić, ale również uzdrowić. A wszystko to wplecione jest w historię kipiącą zmysłowością. Namiętna, temperamentna, ostra – ,,Szansa” sprawia, że serce bije szybciej, a oddech przyśpiesza!

    Vince ,,Niezwyciężony” Stone sprawia, że kobiety krzyczą z rozkoszy. Pewny siebie, przystojny, mroczny – czy ktokolwiek może mu się oprzeć? Wydawałoby się, że mężczyzna ma cudowne życie, a problemy omijają go z daleka, ale nic bardziej mylnego – opiekowanie się matką, która jest narkomanką, walka z własnymi uzależnieniami, kłopoty, które wiszą nad nim niczym ciemne chmury. Vince nie ma łatwo w życiu. Dawno temu pewna dziewczynka sprawiła, że zyskał nadzieję na lepsze jutro, ale kiedy postanowił ją opuścić, wszystko się zmieniło. Zraniony, zgryźliwy, zaborczy – Vince nie boi się ubrudzić sobie rąk, a dla bliskich jest gotów zrobić wszystko. Gdy w jego życiu znów pojawia się Liv, postanawia wykorzystać szansę, którą zyskał od losu. Czy mu się to uda? Liv nie jest już nieśmiałą nastolatką, która boi się wyróżniać. Przeszła długą drogę, aby stać się osobą, którą teraz jest – kobieca, pewna siebie, inteligentna. Kobieta nie boi się wyzwań i walczy o swoją przyszłość ze wszystkich sił. Dawno temu, pewien chłopiec bardzo ją zranił. Nigdy nie sądziła, że jeszcze kiedykolwiek go zobaczy, aż tu pewnego dnia, dostaje nowe zlecenie – przeprowadzenie wywiadu z Vince’m Stone’m, wschodzącą gwiazdą MMA. Gdy Liv spotyka oczy tego seksownego mężczyzny, jej świat wywraca się do góry nagami. Vince się zmienił, ale ona również nie jest taka sama. Czy pozwolą sobie na przebaczenie? Czy wykorzystają swoją kolejną szansę?

    ,,Szansa” to powieść, którą można się delektować – każda strona jest pułapką, z której nie ma wyjścia. Dopiero zakończenie całej historii, może ukazać nam wyjście, ale wtedy czytelnik nie ma ochoty odchodzić. Vince i Liv to bohaterowie, którzy na długo zapadną mi w pamięci. Pasjonująca, gorąca, pełna namiętności powieść, od której nie można się oderwać. Czy jesteście gotowi wyjść naprzeciw historii, która może wciągnąć was bez końca do swojego świata? Jeśli tak, biegnijcie czym prędzej do księgarni i szukajcie najnowszej książki Vi Keeland!

  7. 4 z 5

    Pamiętacie trzynastoletniego chłopca, który przewijał się w historii o Nicu i Elle ?

    Teraz Vinny jest już dorosłym i absolutnie przystojnym facetem, który jest całkiem dobrym bokserem. Przez jego łóżko przewija się mnóstwo panien, o których zapomina już na drugi dzień. Traktuje je wręcz przedmiotowo i dlatego Nico przymusza go, aby ten poprowadził zajęcia z samoobrony w Centrum Dla Kobiet. Ma to mu pomóc zmienić swoje zachowanie w stosunku do płci pięknej.

    Liv zależy na swojej pracy dziennikarki, ale o nią stara się również jej przeciwniczka. Obie dostają od swojego szefa zadanie. Kobieta ma przeprowadzić wywiad z zawodnikiem mieszanych sztuk walki. Wszystko było by piękne gdyby nie był to mężczyzna, którego kiedyś znała, a który złamał jej serce.

    Liv i Vinny spotykają się po latach. Obydwoje są już dojrzali, zmienieni przez czas, ale wspólne przyciąganie pozostało. Wiedzą czego chcą, a czego się wystrzegać, jednak z czasem odkrywają, że ich serce i rozum zaczynają się buntować. Vinny uświadamia sobie, że nie potrafi przestać myśleć o koleżance ze szkolnych lat, ale ona z kolei nie potrafi mu zaufać. Mężczyzna krok po kroku burzy mury, którymi ona się owinęła, aby go do siebie nie dopuścić. Jednak w końcu mu się to udaje. Jednak nic nie trwa wiecznie. Liv dostaje kolejne zadanie, a w nim napisanie artykułu, który ma wyjawić sekrety o Vinny.
    Czy kobieta postawi swoją pracę na pierwszym miejscu? Co z tego wszystkiego wyniknie?

    Vi Keeland to taka autorka, po której nie spodziewam się wiele. Może to nie jest dobre określenie. Po prostu chodzi mi o to, że jeśli sięgam po jej książkę to wiem, że będzie ona lekka i miła. Chociaż schemat jest taki sam jak w większości to o dziwo mi to nie przeszkadza. Myślę, że póki, co żadna jejksiążka nie podbiła ”Gracza”, ale ta na pewno okazała się lepsza od historii o Nico i Ellie. Polubiłam wspólne dogryzania pomiędzy bohaterami, ten zadziorny styl bycia boksera. Myślę, że ja sama bym nie mogła mu się oprzeć. Chociaż niekiedy drażnił mnie swoim zaborczym zachowaniem.

    Vinny to mężczyzna, który wie czego chce i nie zawaha się użyć siły swojego uroku aby to zdobyć. Jest silny, męski i władczy, co nie raz dał odczuć w stosunku do Liv.
    Przeżył mnóstwo bólu w swoim życiu. Jego matka ćpała i to on się nią zajmował, chronił ją. Nawet po tylu latach, kiedy usamodzielnił się. Moim zdaniem pokazuje to jego lojalność i nie tylko w stosunku do matki, ale również do swoich przyjaciół.

    Liv to taki typ romantycznej marzycielki. Jednak jest jednocześnie inteligentna i zdecydowania. Nie brakuje jej też ambicji i dążenia do wyznaczonego sobie celu jakim jest zdobędzie pracy marzeń.

    ”MMA. Fighter. Szansa” to historia o dwójce ludzi, których kiedyś połączyło uczucie. Jednak pełne zawirowania w ich życiu rozdzieliły ich. Autorka stworzyła lekką i przyjemną w odbiorze powieść. Niekiedy jest zabawna, czasem smutna i nostalgiczna. Sceny seksu są pełne namiętności i szacunku do drugiej osoby. Nie jest to wybitna książka, ale pokazuje jak trudne dzieciństwo odbija się na nas samych. Momentami czegoś mi brakowało, czułam jakiś dziwny niedosyt i do teraz nie wiem, co to mogło być. Książki Vi Keeland czyta się szybko, wciągają czytelnika i nie trudno im się oprzeć. Zawsze, kiedy zaczynam kolejną książkę tej autorki pochłaniam je w parę godzin.

    Jeśli nie szukacie niczego ambitnego, coś co można przeczytać w jeden wieczór to gorąco polecam. Ja już nie mogę doczekać się kolejnej części i kolejnego przystojniaka.

  8. 5 z 5

    „Szansa” to drugi tom sportowej serii Vi Keeland. To dla mnie całkiem nowy gatunek, bo rzadko zdarzało mi się czytać romanse z dużą nutą sportu, jednak jest to bardzo pozytywna odmiana. Taka nutka świeżości dla czytelnika, który ma już dość przesłodzonych i romantycznych historii miłosnych.
    Książka opowiada historię młodego i gniewnego Vince’a, którego poznajemy już w poprzednim tomie oraz Olivię, dziennikarkę, która dopiero poznaje świat pracy w zawodzie i konkuruje o stanowisko w redakcji z młodą Summer, córeczką tatusia, często nazywaną przez nią księżniczką. Autorka dobrze wplotła w tę historię przeszłość tych dwojga ludzi. Spotkali się ponownie po latach, on odmieniony teraz startuje w zawodach MMA, spełnia się zawodowo i oczekuje na walkę życia, a ona nadal taka, jaką on pamięta. Niewinna, piękna, zdystansowana do świata. Czuje, że to właśnie na nią czekał całe życie, chociaż nadal jest zagubiony. Dodatkowo ma problemy ze swoją matką, która wpędza siebie i syna w niemałe kłopoty. Liv, kiedy myśli, że jej życie się układa, tworzy artykuł życia, dzięki któremu wie, że zdobędzie pracę marzeń, dostaje całkowicie inne zadanie. Po tym artykule ma również pracę gwarantowaną, jednak nasza bohaterka stanie przed trudnym wyborem. Sytuacja zmusi ją do tego, aby wybrała czy woli pracę i wymarzone stanowisko, czy jednak wybierze miłość i rodzinę. Cała książka, pomimo momentami przewidywalnego toku zdarzeń porusza, moim zdaniem, dość ważny problem, a mianowicie to, że z człowieka porządnego, łatwo w wyniku nierozwiązanych problemów, stać się całkowicie kimś innym. Vinny miał problemy z alkoholem, narkotykami, pomimo tego, że dorastał w podobnych warunkach. Historia ta unaocznia to jak wiele złego może wyrządzić kłamstwo, niedomówienia i brak zaufania do ludzi, których kochamy oraz to jak łatwo jest ich skrzywdzić. To takie proste i wydaje się, że każdy z nas powinien być tego świadomy, jednak takie historie pozwalają spojrzeć na życie przez „czyjeś okulary”. Chyba to najbardziej podoba mi się w takich książkach.
    Jeśli jeszcze nie czytałeś pierwszej części, a druga jeszcze przed Tobą, nie marnuj czasu. Sądzę, że w tej historii każdy z Was znajdzie coś dla siebie. Szczególnie polecana na długie, ciepłe letnie wieczory. Idealna do poczytania by oderwać się od rzeczywistości.

  9. 4 z 5

    Przeczytaj całą recenzję, wzbogaconą zdjęciami na: https://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2017/07/138-szansa-ktorej-daam-yyy-szanse-vi.html

    Po „Szansę” sięgnęłam głównie dlatego, że pierwszy tom tej serii o zawodnikach MMA (dla niewtajemniczonych: czytaj. bokserach) przypadł mi do gustu. Chciałam się przekonać więcej o przyszłych losach dwójki bohaterów, więc bez większego zastanowienia, czy wahania – po prostu to zrobiłam. W takich momentach mam ochotę się roześmiać i zacząć nucić piosenkę z jednego z filmów o przygodach Barbie – „No bo czemu nieee…” i pomimo tego, że naprawdę chciałabym mieć jakąś pełną anegdot, piękną historię wstępu…

    Niektóre sytuacje wydawały mi się lekko naciągane i absurdalne. Dziennikarka przychodzi przeprowadzić wywiad, a sławna osoba zaprasza ją od razu na randkę? (I to w dwóch przypadkach, w zaledwie parę dni?) Jeju, ja rozumiem, że dziewczyna mogła być śliczna… Tylko tak przeglądając Internet i trochę interesując się życiem poszczególnych gwiazd, to jeszcze nie widziałam zbyt wielu związków tego typu. Jednak może coś przeoczyłam… Niemniej naprawdę ciężko mi było w to uwierzyć. W przeciwieństwie do bohaterów, którzy są bardzo realistyczni, w przedstawieniu wydarzeń tego realizmu niestety zabrakło. Wniosek nasuwa się od razu, panowała lekka dysproporcja.

    Jednak o kilku zaletach także należy wspomnieć. Najbardziej mi się podobało, że para z poprzedniego tomu nie zanikła. Osoby te nadal się pojawiają, stały się po prostu postaciami drugoplanowymi. Rzadko kiedy zdarza się coś podobnego, zazwyczaj w seriach tego typu szybko przechodzimy do kolejnej pary i zapominamy o poprzedniej, no ewentualnie można Zawsze wiemy, co się u nich dzieje, jak się czują, bardzo często występują w dialogach i sprawiają, że ta książka jest bardziej pozytywna i zabawna. Dzięki nim przyjemniej mi się czytało, ale nawet bez tego nie mogłabym narzekać.

    Książka pomimo tego, że nie jest wysokich lotów – naprawdę wciąga. Nakazuje nam czytać i czytać, bez ustanku. Jest idealna na odprężenie i zrelaksowanie się, szczególnie w wakacyjne wieczory. Styl autorki jest bez zbędnych zawijasów, bardzo prosty, a jednak ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. Podsumowując, dam książce 5/10. Miło mi się ją czytało, ogółem biorąc – bardzo podoba mi się seria o zawodnikach MMA, jednak jestem pewna, że będą osoby, dla których ten tom może się okazać niewystarczający.

  10. 4 z 5

    ONI KIEDYŚ I ONI TERAZ
    Przyznam, że już trochę się przejadłam zadzierającymi nosa bohaterkami, ale… wbrew moim obawom Olivia taka nie jest. Odważna, ale potrafiąca się wycofać, wrażliwa i mająca swoje słabe punkty. Wcale nie taka pewna siebie, jakby się mogło wydawać, może ze względu na przeszłość, kiedy to przyszło jej odgrywać rolę brzydkiego kaczątka. Całkiem sympatyczna postać mająca możliwość współprowadzenia narracji. Z kolei Vince, pomimo wizerunku umięśnionego wcielenia boga, nie stroni od czułych słów. Co do jego kreacji niewiele się pomyliłam, bo na kartach literatury z mężczyznami tego pokroju już nieraz miałam do czynienia. Nie narzekam jednak, gdyż drugi z narratorów, uzewnętrzniając swoje emocje, także przypadł mi do gustu.

    JEST TAK ZWIERZĘCO, JAK ZAPOWIADAJĄ?
    Odrobinę przeraziły mnie zwierzęce instynkty, o których wspomina napis na tylnej okładce. Spokojna głowa, bo nie doszukałam się tutaj żadnych perwersji oprócz oczywiście całkiem dobrze rozpisanych scen zbliżeń. Autorka, jak przystało na książkę tego gatunku, nie stroniła od aury namiętności. Chwała jej za to, że w akcję wepchnęła wątki poboczne, które z powieści z romansem na czele uczyniły całkiem wciągającą historię.

    WĄTKI POBOCZNE
    Rodzinne problemy, uzależnienie, niebezpieczne kontakty i złośliwe kobiety, które nie zawahają się przed wykorzystaniem szansy pogrążenia czyjegoś szczęścia. Taka mieszanka może nie rozbraja emocjonalnie, ale zapewnia ciekawie spędzony czas. Pod tym względem ta część serii MMA Fighter spodobała mi się bardziej, aniżeli poprzedni tom.

    Dla tych, których nurtują losy bohaterów Walki, Vi Keeland przygotowała małą niespodziankę. Elle i Nico właśnie wkraczają w nowy, bardzo ważny etap ich życia. Jaki? Czytając historię Olivii i Vince’a będziecie mieli okazję się przekonać.

    PODSUMOWANIE
    Całkiem przyjemny romans. Jak na książkę tego gatunku, autorka naprawdę wykonała dobrą robotę. Nie spodziewałam się wielkich wrażeń i choć oczywiście nie jest to majstersztyk, czas u boku Szansy minął mi miło i szybko. Na letnie, upalne dni – chociaż czytajcie w cieniu, bo w słonku z taką treścią temperatura może okazać się zbyt wysoka.

    https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com

  11. 5 z 5

    Pamiętacie Nico Huntera i Ellie z poprzedniego tomu? Nico trenował Vinny’ego, małego chłopca, który miał problemy. Vinny już nie jest małym chłopcem, tylko Vincem „Niepokonanym” Stonem. Ale jedno się nie zmieniło. Jego trenerem wciąż jest Nico. Vinny bierze też udział jako ochotnik w Centrum dla Kobiet, gdzie kobiety przechodzą szkolenie w samoobronie. Podczas jednych z zajęć spotyka dziewczynę, która w dzieciństwie skradła mu serce…

    Olivia Michaels udzielała młodemu Vinny’emu korepetycji z języka angielskiego. Podczas wspólnie spędzanego czasu młodzi zbliżyli się do siebie, jednak jeden ruch wszystko zburzył. Teraz Olivia jest wschodzącą gwiazdą dziennikarstwa. Jej zadaniem jest przeprowadzenie wywiadu z „Niepokonanym” bokserem. Postanawia nie tracić czasu i wybiera się na trening dla kobiet, by tam go spotkać i zebrać potrzebne informacje. Nie spodziewa się jednak, że spotykając go, odżyją dawne uczucia, a Vince okaże się tak nieugięty.

    Vince Stone, to seksowna bestia. Jest ucieleśnieniem marzeń niejednej kobiety. Nic dziwnego, że może w nich przebierać i co noc sypiać z inną. Kiedy na jego drodze staje Liv, pragnie zmienić swoje życie, pragnie pozostać wierny tylko jednej kobiecie. Dzięki niej patrzy z nadzieją w przyszłość. Olivia wciąż jednak chowa dawne urazy i boi się, że Vince skrzywdzi ją podobnie jak przed siedmioma laty. Bokser ma nie lada zadanie, by przekonać kobietę swojego życia, że to ona jest dla niego najważniejsza, by ponownie nie zniknęła z jego życia. Niestety Liv skrywa tajemnicę, która może go zniszczyć. Niewinny sekret może zniszczyć zarówno ich jak i ich miłość.

    Vi Keeland po raz kolejny przeniosła mnie do cudownego świata pełnego erotyzmu i zmysłowości, gdzie nieufność przeplata się z pożądaniem. Można śmiało sięgnąć po nią bez czytania poprzedniej części, ale gorąco zachęcam do zapoznania się z historią Nico i Ellie, bo ona wydaje mi się odrobinkę lepsza.

    Autorka trochę schematycznie pisze opierając się na dwóch zranionych osobach, które budują wokół swego serca mur, by nie pokochać już nikogo więcej, a uparta miłość i tak do nich dotrze. Właściwie to nie będę tego krytykować, bo to właśnie na tym opierają się tego typu książki i to za to je właśnie kochamy. Vi Keeland wprowadziła w ten schemat trochę nowości, bo nie serwuje nam milionera, właściciela korporacji, ale sportowca, mężczyznę niesamowicie umięśnionego i oddanego swojej pasji. Jedyne co mogę zarzucić, to to, że autorka nie wprowadziła wiele nowości w porównaniu z poprzednim tomem.Trochę szkoda, bo wiele można było przewidzieć.

    Szansa to powieść na pograniczu erotyku i new adult. Autorka świetnie odnalazła się w tym. Z wielkim zaciekawieniem czytałam fragmenty opisujące przeszłość lub rozmowy bohaterów na ten temat. Historia Ellie i Nico była dosyć trudna. Z kolei perypetie Liv i Vince’a wydają się bardziej lekkie. Autorka wprowadziła do nich niezwykły powiew świeżości, dzięki któremu cudownie zagłębiłam się w powieści i nie chciałam jej kończyć.

  12. 5 z 5

    „Panie i panowie, w czerwonym narożniku mierzący metr osiemdziesiąt dwa i ważący osiemdziesiąt trzy kilogramy kandydat na mistrza świata wagi średniej, z rekordowym wynikiem dwanaście do zera, chcący dziś zaliczyć szczęśliwą trzynastkę, uwielbiany przez kobiety, postrach każdego faceta… Przedstawiam Vince’a „Niepokooooooonanego” Stone’a!”

    Czy nie każda z nas przeważnie marzy o silnym i dużym mężczyźnie, któremu możemy zaufać i przy którym możemy czuć się bezpiecznie? Taki, który będzie dbał o nas i troszczył się, aby żadna krzywda się nie stała. Jeśli chcecie poznać taki ideał to musicie sięgnąć po książkę „MMA Fighter. Szansa” a resztę już sami się dowiecie. Zapraszam serdecznie do przeczytania recenzji.

    „MINĘŁO SIEDEM LAT, ALE ONA POZNA GO WSZĘDZIE. NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO – MIĘŚNIE POD OPIĘTĄ KOSZULĄ, OCZY I UŚMIECH. WSZYSTKO TO, O CZYM WOLAŁABY ZAPOMNIEĆ.”

    Olivia Michaels to młoda i ambitna dziewczyna, która wyznaczyła sobie za cel pracę w redakcji „DAILY SUN TIMES” i jest na najlepszej drodze do osiągnięcia celu. Dostaje zlecenie przeprowadzenia wywiadu z bokserem. Postanawia nie tracić czasu i dowiadując się, że jako ochotnik uczy kobiety samoobrony i idzie na trening, aby zebrać wiadomości. Tylko, że ten bokser okazuje się być jej koszmarem sprzed siedmiu lat, który ją ośmieszył i złamał serce.
    Vince Stone to chodząca bomba seksualna, fantazja niejednej kobiety. Ciężkie doświadczenia z dzieciństwa pozwoliły uwierzyć mu, że emocje to słabość a miłość ciągnie człowieka na dno. Tylko jedna kobieta mogłaby go z tego wyciągnąć, ale bał jej się skrzywdzić. On potrzebował wtedy dużo więcej.
    Kiedy po latach ich drogi znów się krzyżują ona jest nie ufna wobec niego. On, zatem postanawia nie stracić może ostatniej szansy i działa szybko bardzo szybko. Pożądanie, które i napięcie seksualne, jakie jest tymi dwojga jest widoczne a stare uczucie wraca. Tylko, co zrobić, gdy blizny jeszcze się nie zagoiły?

    „Jeśli chce grać ze mną w jakąś grę, to niedługo się dowie, że nie jestem już tą samą małą dziewczynką, za jaką mnie uważa. Dojrzałam od czasów liceum, kiedy to złamał mi serce.”

    Autorka książki po raz kolejny przeniosła nas do niesamowitego świata pełnego erotyzmu i zmysłowości. Dzięki temu książkę czyta się lekko, przyjemnie i szybko. Grzechem jest nie wspomnieć o okładce książki, która aż krzyczy do nas, aby ją wziąć w ręce i nie odkładać na półkę. Fabuła książki o seksownych zawodnikach MMA i ich demonach z przeszłości z lekką nutą romansu to coś, co lubię czytać u tej autorki. Vi Keeland poruszyła w swojej książce bardzo trudne tematy z życia codziennego o narkotykach i ludziach już uzależnionych. Lecz najbardziej podobało mi się to że pisarka bardzo dokładnie opisała nam co czuł i z czym się zmagał Vinny jako trzynastolatek i już jako dorosły Vince’a.

    „Jadąc do hotelu, przez całą drogę myślę, że najwyższy czas podziękować Nicowi za to, co kiedyś dla mnie zrobił.”

    W tej części spotykamy także Elle i Nica. To właśnie Nico jest trenerem Vince’a i to dzięki niemu zawdzięcza wszystko, co do tej pory osiągnął. Choć mają nieco niekonwencjonalny styl żartów to widać, że bardzo się kochają i troszczą się o siebie nawzajem.
    Elle już od kilku lat jest mężatką i na dniach spodziewa się potomka. Jej postawa wobec Vince’a jest niesamowita a momentami odczułam tak jak by traktowała go jak własnego syna. To coś pięknego.

    Jeżeli ktoś z was czytał już pierwszą część to na pewno zauważy w tej części, że pisarka dużo odważniej pisze sceny erotyczne. W poprzedniej książce miałam wrażenie ze nie do końca napisała to, co chciała dokładnie nam przekazać. Tutaj natomiast pisze zdecydowanie odważniej i od razu książka jest dużo lepsza.

    „MMA Fighter. Szansa” jest to książka, która trafiła do mnie swoim tekstem. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu. Historia jest tak niesamowita, że zapisuje się w pamięci a jako wierna fanka autorki już nie mogę się doczekać ostatniej części z tej serii. Książkę mogę polecić każdemu, kto chce spędzić miło wieczór.

  13. 5 z 5

    To nie jest książka, którą zaliczysz do dzieł literackich.

    To też nie książka, którą uznasz za najlepszą z przeczytanych.
    To nie książka, jaką będziesz pamiętać przez długi czas.
    To opowieść, którą przeczytasz ze smakiem.
    Historia niebanalna mimo, że wiesz jakie może być jej zakończenie.
    To opowieść o mężczyźnie idealnym, oblanym potem, na którego widok zmiękną ci kolana.
    To wyłącznie typowa opowieść dla kobiet.
    Przeczytaj, zatrać się, zamknij oczy i wymarz swojego MMA fightera.

    Kobiety, które w dzisiejszych czasach nie myślą o mężczyznach wysportowanych, pełnych klasy, a zarazem seksownych stanowią zaledwie drobny odłamek. Każda z nas chciałaby odnaleźć te jedne, jedyne ciepłe i męskie ramiona, w których zatopi się i poczuje bezpiecznie. Dodatkowo, jeśli jeszcze wykaże się czułością, dbałością oraz troską zafunduje sobie wysoką range w naszym sercu. Ale.. czym byłby mężczyzna bez drobnego szaleństwa, dzikości i namiętności wobec swojej partnerki? Na to pytanie odpowie wam „MMA Figter. Szansa.”

    Tak, jak w każdej tego typu książce jest cicha ona i niegrzeczny on. Olivia to kobieta pełna ambicji, inspiracji i wigoru. Każdego dnia wyznacza sobie nowe cele starając się dążyć do swoich ukrytych potrzeb. Za nowy cel obiera sobie zdobycie pracy w jednej z prestiżowych redakcji. Wszystko wydaje się toczyć dobrym torem do czasy, gdy otrzymuje zlecenie przeprowadzenia wywiadu z nieziemsko przystojnym bokserem. Jak się okazuje to jej dawna miłość, która czasem jeszcze śni się Olivii w najgorszych koszmarach. Vince, samo imię brzmi już intrygująco, inaczej. Mężczyzna ogień ociekający testosteronem. Doświadczenia z dzieciństwa sprawiły, że stał się zamknięty na uczucia, a miłość traktuje, jako uczucie, które nigdy go nie dosięgnie.

    Ona mu już nie ufa, on postanawia naprawić swój błąd w krótkim czasie. Ona ucieka, a on działa szybko. Pożądanie wycieka z każdej kartki, a wypieki na twarzy przybierają różne barwy od czerwonego po purpurowy. Stare uczucie powraca, jednak co powinno uczynić zranione przed laty serce?

    VI Keeland to autorka, która nie pisze idealnie, nowatorsko czy pomysłowo. Powiela typowe szablony dla romansów i erotyków, jednak czytając jej książki można doskonale rozbudzić swoją ospałą wyobraźnie. „Szansa” czyta się szybko, przyjemnie i lekko dzięki przystępnemu językowi i poprawnym dialogom. Fabuła książki o seksownym zawodniku to, to co każda nastolatka chciałaby przeczytać, jednak ja, jako trochę starszy czytelnik nie mówię „Nie” jednak także nie jest to duże „tak”. Książkę traktuje, jak miłą odskocznie. Pierwsza część była czymś nowym, ciekawym, a ta to podobna sytuacja z pozamienianymi osobami oraz scenami. Mimo, że można odnaleźć w niej tematy trudne, ciężkie, jak uzależnienia. Plus na pewno należy się za to, że autorka doskonale opisuje emocje Vince’a, jako młodego chłopaka. Możemy wcielić się w niego, zajrzeć do umysłu i poczuć co sam czuł w tak ciężkich dla niego chwilach. Łatwiej zrozumieć nam, dlaczego przed kilku laty postąpił tak z ukochaną.

    To zabawne, co się dzieje, gdy czujesz, że nie masz już nic do stracenia. Wszystko, co mówisz, jest prawdą. Nie zastanawiasz się, nie owijasz w bawełnę. Gówno cię obchodzi, co ktoś myśli.

    W drugiej części autorka śmielej poczyna sobie w scenach erotycznych. Opisy są śmielsze, gorętsze, bardziej zmysłowe. Z doświadczenia wiem, że taka bezpośredniość przeszkadza odbiorcą, jednak ja lubię, gdy autor pisze to, co ma na myśli nie ukrywa tego za ścianą słów.

    Trudno ocenić mi książkę, ponieważ zbiera ode mnie zarówno wiele plusów, ale także minusów. Pisząc recenzje wypisałam je na kartce by dokonać dogłębnej analizy, jednak obie strony były w ten sam sposób wypełnione. Na pewno nie polecam osobą, które od erotyków oczekują czegoś, co jeszcze nie zostało napisane. Nie znajdziecie tu bowiem nowości, świeżości. Polecam natomiast tym, którzy lubią książki na jeden wieczór, lekkie, nie wymagające. Mam nadzieję, że trzecia część z tej serii okaże się strzałem w dziesiątkę.

    Tak, jak zwykle muszę pochwalić wydawnictwo Kobiece za piękną okładkę, którą pragnie się dotykać z każdej strony i pieścić. Takie wydania powinno eksponować się na najbardziej widocznych miejscach w biblioteczce. Z chęcią poznałabym Pana z okładki na żywo.

    Tytuł: MMA Fighter. Szansa
    Cykl: MMA Fighter (tom II)
    Autor: Vi Keeland
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
    Data wydania: 22 czerwca 2017

    Moja ocena: 6/10

    http://www.molinkaksiazkowa.blogspot.com

Dodaj opinię

Solve : *
28 + 6 =


Masz coś do przedyskutowania?