Mysl_front_72dpi
Mysl_do_przytulania_3DMysl_front_72dpi

Myśl do przytulania

36,90  23,90 

taniej o: 13,00  (35%)

Anna Szczęsna
4.43 out of 5 na podstawie ocen 7 klientów
7 opinii klienta
  • liczba stron: 352
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Błoga opowieść o myśli do przytulania, czyli najskrytszym marzeniu duszy. Idylliczne krajobrazy są tłem dla doświadczeń Hanki, która decyduje się postawić wszystko na jedną kartę. Jak radykalna zmiana stylu życia i pracy oraz przeprowadzka do sielankowych Różanych Dołów wpłynie na jej życie?

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

BAŚNIOWA OPOWIEŚĆ O KOBIECIE, KTÓRA POSTANAWIA RADYKALNIE ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE 

Hanka Popławska prowadzi stateczne życie. Znudzona jego prozą i zmęczona liczeniem każdego grosza pozwala ponieść się chwili i odpowiada na niezwykle powściągliwe i tajemnicze ogłoszenie z propozycją pracy. Kierowana impulsem udaje się w podróż do siedziby firmy zielarskiej HerbMint, która zmieni jej całe życie. Trafia na przysłowiowy koniec świata, czyli do sielankowych Różanych Dołów.

Hanka rozpoczyna pracę w lokalnej bibliotece i w końcu czuje się spełniona. Delektując się błogim widokiem lokalnej natury oraz rozsmakowując w zagadkowej relacji z pewnym intrygującym brodaczem, zdaje się wreszcie szczęśliwa.

Kiedy wydaje się, że już lepiej być nie może, rzeczywistość jak z bajki zostaje obdarta z pozorów, a Różane Doły pokazują swoje mroczne oblicze.

Czy tytułowa „myśl do przytulania” da Hance siłę do pokonania przeciwności losu?

Czy kobieta odkryje jej najważniejsze znaczenie?

MYŚL DO PRZYTULANIA TO GŁĘBOKO SKRYWANE MARZENIE. CZY JESTEŚ GOTOWA JE ODKRYĆ?

__

ANNA SZCZĘSNA – bibliotekarka i absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Obecnie szuka szczęścia na Pomorzu. Całe życie jest związana z książkami. Wegetarianka, siostra czterech braci, miłośniczka dobrego filmu i literatury. W swoich tekstach lubi wracać do miejsc, z którymi jest związana. Początkowo romansowała z horrorem, z czasem fascynacja mrocznymi historiami osłabła, a swoje zainteresowanie skierowała na jaśniejszą stronę życia. Teraz pisze dla kobiet i o kobietach.


PATRONI MEDIALNI

   

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Anna Szczęsna

Podtytuł

Baśniowa opowieść dla kobiet, które potrafią marzyć

ISBN

978-83-65740-01-4

Rok wydania

2017

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

352

Ean

9788365740014

Stan

nowa, pełnowartościowa

7 reviews for Myśl do przytulania

  1. 5 z 5

    Dziś pragnę polecić Wam najnowszą powieść Anny Szczęsnej – „Myśl do przytulania”. Książka ma swoją premierę 30 czerwca. Moim zdaniem miłośniczki literatury kobiecej zdecydowanie powinny zapisać tę datę i ten tytuł w swoich notatnikach!

    Hanna Pniewska (na okładce Popławska – niestety, muszę wytknąć brak konsekwencji w egzemplarzu recenzenckim) mieszka i pracuje w stolicy. Zmęczona prozą codzienności postanawia zmienić swoje życie i… trafia na tajemnicze ogłoszenie o pracę. Wyrusza na Podlasie.

    Praca w lokalnej bibliotece, bajkowe krajobrazy i życzliwi ludzie – Hania ma poczucie, że wreszcie znalazła swoje miejsce na ziemi. Spokój jednak nie trwa wiecznie – gdy topnieje śnieg, na jaw wychodzą gorzkie tajemnice mieszkańców Różanych Dołów. Jaki wpływ będą miały na główną bohaterkę powieści? Czy znajomość z intrygującym brodaczem ma szansę się rozwinąć? Odpowiedzi na te pytania przyniesie Wam lektura powieści.

    Historię, opowiadaną przez wszechwiedzącego narratora, podzielono na rozdziały. Piękna polszczyzna oraz szczegółowe i poetyckie opisy bajkowej wręcz przyrody uruchamiały każdy mój zmysł. Autorka pełnym metafor i porównań językiem dzieli się z czytelnikami życiowymi wskazówkami i przypomina o magicznej mocy marzeń. Podczas lektury miałam wrażenie, że wraz z Hanią przeniosłam się do sielankowego świata Różanych Dołów.

    „Myśl do przytulania” to baśniowa opowieść nie tylko ze względu na język, przesłanie czy opisy przyrody. Anna Szczęsna wykreowała również niezwykłych bohaterów – zarówno młodych, zagubionych, jak i tych starszych, doświadczonych. Choć każdy ma jakieś wady, nie da się ich nie lubić i w moim odczuciu wszyscy zasługują na miano pozytywnych postaci.

    Sielankowa rzeczywistość, idylliczne otoczenie – te słowa klucze pochodzą z noty wydawniczej. Doskonale oddają klimat powieści. Podobnie jak szata graficzna. Wydawnictwo Kobiece przygotowało piękną, przyciągającą wzrok okładkę. Zadbano również o ozdobniki wewnątrz książki. Tytuł każdego rozdziału ozdabia wzorek z motywem kwiatowym.

    „Myśl do przytulania” rzeczywiście jest do przytulania. Do wytchnienia po ciężkim dniu na uczelni lub w pracy. Do zapomnienia o troskach codzienności. To książka idealna na gorące popołudnie, by skryć się w cieniu na huśtawce w ogródku. To książka idealna na zimowy wieczór pod kocem. Ta historia pachnie różami i ziołami. Pełna emocji. Idealna dla marzycielek.

    http://www.dropsksiazkowy.blogspot.com

  2. 5 z 5

    „Myśl do przytulania” Anny Szczęsnej, zachwyca od razu tytułem. Kojarzy się on z czymś miłym, sielankowym, puchatym. Prawda?
    Jest to powieść bardzo ciepła, zachwyca swoim pięknem. Akcja powieści toczy się w przepięknym baśniowym zakątku Różane Doły.
    Główna bohaterka to Hania, dziewczyna a właściwie kobieta, która mimo swoich 30 lat, jest zmęczona życiem, niezadowolona z pracy, z mieszkania. Pewnego dnia trafia ona na tajemnicze ogłoszenie o pracę. Jest tak zaintrygowana, że odpowiada na nie. Po kilku dniach dostaje zaproszenie na rozmowę o pracę. Tak nasza Hania trafia do malowniczego i przecudnie położonego miasteczka o wdzięcznej nazwie Różane Doły. Przyjmuje pracę, która będzie polegała na stworzeniu od podstaw biblioteki dla mieszkańców.
    Dziewczyna poznaje ludzi i zaprzyjaźnia się z nimi, z niektórymi nawet zaczyna się bardziej przyjaźnić. No ale wiadomo, że nie może być za pięknie, okazuje się bowiem, że Różane Doły też mają swoje tajemnice. Czy Hanka zaaklimatyzuje się w nowej rzeczywistości?
    Czy zostanie na stałe w miasteczku?
    Od razu polubiłam wszystkich bohaterów powieści. Są bardzo sympatyczni i świetnie wykreowani przez autorkę. Mamy wrażenie, że to znajomi z sąsiedztwa. Są wśród nich i tacy pozytywnie nastawieni do życia, są i oczywiście czarne charaktery, tych jednak jest tu zdecydowana mniejszość. I dobrze, bo książka jest bardzo optymistyczna. Moją sympatię skradła od początku Maciejowi, taka prawdziwa babcia, u której pachnie ciasto, zawsze jest coś ciepłego do zjedzenia, jest zawsze pomocna, a jej dobre rady pomagają przy kłopotach.
    W książce autorka stara się pokazać nam, jak ważne jest to, żeby spełniać swoje marzenia. Ba przede wszystkim, żeby je mieć, bo to już tylko malutki krok do ich spełnienia. Warto czasami zmienić swoje życie, żeby było ono lepsze i bardziej nasze. Wiadomo przecież nie od dziś, że człowiek jest kowalem swego losu, potrzebuje tylko odrobinę odwagi, no i czasami małego kopniaka, żeby nabrać rozpędu.
    Autorka ma bardzo lekkie pióro. Książkę czyta się bardzo szybko i bardzo przyjemnie. Opisy pobudzają naszą wyobraźnię i zmuszają do wyobrażania sobie tych pięknych krajobrazów. Możemy się odprężyć, spacerując po Różanych Dołach, ba nawet zaczerpnąć głęboko mroźne zimowe powietrze.

    Książkę zaczęłam czytać pierwszego dnia urlopu. Powiem Wam, że było to świetnie zaczęty urlop. Książkę czyta się super. Polecam gorąco na letnie upały, letnie deszcze i co Wam się jeszcze wymarzy z książką Anny Szczęsnej.

  3. 5 z 5

    To moje pierwsze spotkanie z prozą Anny Szczęsnej i powiem szczerze, że jestem mile zaskoczona. Czas poświęcony tej książce, był dla mnie niezwykle przyjemny i dający okazję do wypoczynku, zarówno ciała, jak i skołowanej głowy. Sięgnęłam po tę książkę skuszona jej tytułem. Niezmiernie mocno potrzebuję zamienić swoje rozbiegane, czasem katastroficzne myśli, na takie do przytulenia. Ta książka trochę mi na to pozwoliła.

    „Myśl do przytulania” zachwyca nie tylko tytułem. Jednak spełnia obietnice, które sugeruje. To miękka, miła, dająca wrażenie bezpieczeństwa i sielskości lektura. Nie brakuje w niej jednak zwrotów akcji. Hania, trzydziestoletnia bibliotekarka, wyjechała do Warszawy by się usamodzielnić. Ledwo wiąże koniec z końcem, jej znajomi w których miała wsparcie, nagle dokonują zmian w swoich życiach i rozjeżdżają się po świecie. Dziewczyna zostaje sama. Niby ma perspektywę powrotu w rodzinne strony, do wspierającej rodziny, ale nie bardzo ma na to ochotę. Okazuje się jednak, że los daje jej szansę na spełnienie fantazji, które nieśmiało snuła. Dostaje propozycję pracy przy urządzaniu biblioteki w sielskiej miejscowości, niemalże na końcu polskiego świata. Dziewczyna postanawia iść za swoimi marzeniami i przyjmuje pracę. Czy Hani uda się zaaklimatyzować w Różanych Dołach? Czy mieszkańcy utopijnej miejscowości przekonają się do młodej bibliotekarki? Czy sielanka jaka na pierwszy rzut oka emanuje z wioski nie jest utopią?

    Nie potrafię wytłumaczyć do końca fenomenu tej książki, jednak od razu polubiłam jej klimat, jak również bohaterów powieści. No przynajmniej większość :). Mają w sobie coś, z takich wymarzonych sąsiadów. Są serdeczni, pomocni, gościnni, dbający o siebie nawzajem, działający na rzecz społeczności. Choć oczywiście są wyjątki.
    Kolejnym plusem książki jest niesamowicie lekkie pióro Anny Szczęsnej. Piękna polszczyzna, poetyckie opisy, brak popadania w łzawe sceny, ciekawa fabuła, to największe zalety tej powieści. Książkę dzięki temu czyta się szybko (mam wrażenie że zbyt szybko) i niezmiernie przyjemnie. Opisy otoczenia i uczuć, są jak te myśli, wprost do przytulenia.
    Jedyny dysonans jaki doznałam, że większość akcji dzieje się w okresie zimowym, co nie bardzo mi współgrało z wakacyjną lekturą. Ale to moje takie fanaberie. W końcu latem również bywa chłodno, a ta książka idealnie pasuje do ulubionego fotela, koca i kubka z kawą lub herbatą. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest po prostu dobra. Mam wrażenie że styl autorki jest kobiecy, ale bardzo ambitny, bez epatowania górnolotnymi uczuciami, wartościami i tego typu rzeczami, jak niestety często w literaturze kobiecej się zdarza.

    Bardzo potrzebowałam takiej książki.i bardzo gorąco ją Wam polecam.

  4. 4 z 5

    Hanka Popławska prowadzi zwyczajne, stateczne życie. Znudzona tym, że jej życie wygląda cały czas tak samo, że wiele się w nim nie zmienia, zmęczona tym, że musi liczyć każdy grosz, że nie stać ją na lepsze warunki… w końcu postanawia ponieść się chwili, odpowiedzieć na tajemnicze ogłoszenie z propozycją pracy. Ta niby mała zmiana okazuje się być czymś znacznie większym, siedziba firmy mieści się w odległym miejscu, w sielankowych Różanych Dołach. To przysłowiowy koniec świata dla Hanki, ale kobieta właśnie tam rozpoczyna pracę w lokalnej bibliotece i czuje, jakby jej życie w końcu wypełniło więcej szczęścia niż dotychczas. Jednak nie może być zbyt pięknie, bo miejsce w którym się znalazła również ma swoje sekrety, tajemnice, oraz słabe strony. Jednak przeciwności losu znajdują się w życiu każdego z nas. Jak poradzi sobie z nimi Hanka?

    Myśl do przytulania, czyli myśl, która będzie trwała przy nas nawet gdy pojawią się w naszym życiu przeciwności losu, słabsze chwile. Dzięki tej myśli będziemy w stanie sobie poradzić, przezwyciężyć to co złe. Główna bohaterka to kobieta, która nie czuje się jeszcze spełniona, wciąż szuka swojego miejsca na świecie. Od dłuższego czasu Hanka stoi w miejscu, nic się nie zmienia, czasami tak właśnie jest… potrzeba odwagi aby coś mogło ruszyć z miejsca, aby coś w naszym życiu mogło się zmienić. Czasami wystarcza jeden krok i tak właśnie było w jej przypadku, ogłoszenie z propozycją współpracy zmieniło jej sytuację materialną, miejsce zamieszkania i wiele innych. Jednak życie na zmianę podsuwa nam raz to, co dobre, innym razem to, co złe. Najważniejsza jest nasza odwaga, chęć do zmian i zapas pozytywnych myśli, które uratują nas w tych gorszych chwilach.

    To książka idealna na letnie dni. Dawno nie czytałam tak przyjemnej książki. Początkowo tytuł mnie zastanawiał, jednak teraz mogę stwierdzić, że idealnie pasuje do tej książki, jest ona taka… przytulna. Brzmi to dziwnie, jednak czytając ją miałam uśmiech na twarzy, czułam że spędzam miło czas, podobało mi się wykreowanie bohaterów. Hanka, jej rodzina, oraz znajomi – nie są to osoby wyróżniające się czymś specjalnym, to ludzie zwyczajni, którzy cały czas szukają siebie, chcą aby spotkało ich coś dobrego w życiu, jednak jak u każdego z nas – zdarzają się w ich życiu słabsze momenty. Ten realizm w tej książce mnie urzekł, a jednocześnie to, że daje ona nadzieję. Nawet gdy jest źle, możemy wykonać jakiś ruch, który przybliży nas w stronę dobrych wydarzeń.

    Czytelnicy, którzy gustują w książkach przepełnionych akcją i trzymających w napięciu – mogą czuć się zawiedzeni. Jednak jeśli szukacie czegoś spokojnego, idealnego na te letnie dni, urlop, to trafiliście idealnie. Nastawiałam się dokładnie na to, co otrzymałam. Po przeczytaniu książki uśmiech nie schodził mi z twarzy i nastroiła mnie ona pozytywnie.

  5. 4 z 5

    Główną bohaterką najnowszej książki Anny Szczęsnej jest Hanna Pniewska – młoda bibliotekarka, która ostatnio ze zdwojoną siłą zaczęła odczuwać silną presję upływającego czasu, brak perspektyw, a także jałowość swojej egzystencji. Ponadto wokół siebie zaczęła dostrzegać coraz mniej radości. Z pozoru nic się nie zmieniło w życiu Hani, aby smutek mógł się rozgościć i przypominać o sobie nieustająco, niemniej jednak Hania coraz częściej utwierdzała się w przekonaniu, że jej dorosłe życie jest kiepskie. Na domiar tego, jej najlepszy przyjaciel Tomek – wyjeżdża do Irlandii, najlepsza przyjaciółka Misia – wychodzi za mąż i spodziewa się dziecka, a Hanna stoi w miejscu…

    Wyczerpana prozą życia kobieta, pragnie zmiany. Marzy o czymś, dzięki czemu znowu w jej życiu zaświeci słońce. Los chyba jednak był łaskawy dla Hani, ponieważ kobieta niespodziewanie trafia na ogłoszenie o pracę, a jej intuicja podpowiada, iż to właśnie może być zalążek ku zmianie, której tak bardzo pragnie. Kiedy otrzymuje pozytywną odpowiedź, nie waha się ani chwili. Idąc śladami swojej intuicji udaje się do Różanych Dołów, gdzie jej głównym obowiązkiem będzie prowadzenie lokalnej biblioteki.

    Oczarowana spokojny, beztroskim i kojącym miejscem, decyduje się na zamieszkanie w Różanych Dołach. Hania bierze sprawy w swoje ręce. Postanowiła zmienić swoją dotychczasową egzystencję, która za sprawą swojej jałowości, nicości, spowodowała, iż kobieta powoli traciła sens życia. Różane Doły dają poczucie Hani, iż w końcu odnalazła swoje miejsce na ziemi. Coraz śmielej nawiązuje nowe znajomości, integruje się z mieszkańcami, a także kształtuje znajomość z przystojnym Łukaszem, który jest jednocześnie jej szefem. Znajomość nabiera pięknych barw. Lecz kiedy Hania jest przekonana, że już lepiej być nie może i, że czuje się jak w niebie, to rzeczywistość daje o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie… Na drodze bibliotekarki pojawiają się problemy, a miasteczko wyjawia i odsłania swoje nieprzyjemne tajemnice…

    ***

    Bardzo ciepła, refleksyjna powieść, która nie tylko zachwyca magiczną scenerią, idyllicznym klimatem, efektowną akcją, ale także zachwyca plejadą różnorodnych bohaterów, plastycznym i lekkim językiem autorki. Ta historia uświadamia, iż warto dążyć do poszukiwania właściwej drogi. Drogi, która uszczęśliwia, daje poczucie sensu życia, sprawia, iż uśmiech pojawia się na twarzy. Zawsze warto dążyć do spełniania własnych marzeń, mimo przeciwności losu. Jeżeli odczuwamy, iż życie nas przytłacza swoją monotonią, schematycznym porządkiem dnia, i że tak naprawdę jesteśmy w tym sami, to warto wziąć sprawy w swoje ręce i zmienić to, co jest dla nas ciężarem. Zmiana tak naprawdę nie jest bolesna, bolesne jest bowiem opieranie się przed zmianą.

    „Zadziwiające, jak zwykłe codzienne zdarzenia potrafią wyrwać człowieka w otchłań rozpaczy.”

    Bardzo mi się spodobała postać głównej bohaterki – Hani. Prócz łączącego mnie z nią imienia i miłości do książki, miałam poczucie, iż w rzeczywistości, złapałybyśmy dobry kontakt. Cieszę się również, iż Autorka nie skupiła się tylko i wyłącznie na samej Hani, ale wkomponowała w powieść wiele, wyraziście wykreowanych bohaterów. Znaczącą osobowością w tej historii jest również Ola – siostra Hani, która przyjeżdża do siostry do Różanych Dołów i pomaga jej przy otwarciu biblioteki, lecz to co ją spotyka później nie do końca jest przyjemne… Poznajemy również rodziców głównej bohaterki, od których bije niesamowite ciepło. Tak jak wcześniej wspomniałam, pojawia się wiele różnorodnych bohaterów, gdzie każdy z nich jest inny i wyjątkowy na swój sposób, a także ujmuje czytelnika swoimi zaletami i wadami.

    „Czasami wydaje się, że nie wszystkie puzzle w naszym życiu pasują do siebie. Staramy się układać je na siłę, szukamy i nie dajemy za wygraną, a wystarczy poczekać, aż wszystko się samo ułoży.”

    Faktem jest również to, iż treść fabuły toczyła się jednostajnym rytmem, a czytelnik nie odczuwa, aby coś było naciągane. Jednostajny rytm z pewnością spowodowany jest tym, iż (tak jak wyżej nadmieniałam) Autorka posługuje się bardzo lekkim, plastycznym i przyjemnym w odbiorze językiem, dzięki temu całość czyta się w ekspresowym tempie. Ponadto Anna Szczęsna częstuje czytelnika pięknymi, barwnymi, ekspresywnymi opisami otaczającej rzeczywistości, które przykuwają uwagę czytelnika, a także powodują, iż wyobraźnia czytelnika wzbija się na stopień wyżej. Dzięki temu, mamy poczucie, jakbyśmy sami znajdowali się akurat w Różanych Dołach.

    Moją uwagę również przykuły same rozdziały, gdzie każdy z nich ma nadany inny tytuł, który odnosi się do treści kolejnych wydarzeń.

    Reasumując: Myśl do przytulania to historia, która zachwyca swoim przesłaniem. Zawsze warto mieć marzenia i dążyć do ich realizacji, mimo przeciwności losu. Należy nie bać się zmian, tylko chwytać garściami to, co Nas prowadzi ku lepszemu. To baśniowa historia z happy endem, która świetnie wkomponuje się wakacyjny klimat, mimo poruszanych wątków świątecznych. Serdecznie polecam.

  6. 5 z 5

    RECENZJA DOSTĘPNA NA BLOGU https://mybooksharmony.blogspot.com/2017/07/anna-szczesna-mysl-do-przytulania.html

    „Myśl do przytulania” to opowieść o życiu Hani, trzydziestoletniej kobiety, której udało się osiedlić w stolicy, od pięciu lat pracuje w jednej z warszawskich bibliotek, posiada prawdziwych przyjaciół (Tomka i Misie) oraz prowadzi (w miarę😁) ustabilizowane życie jako singielka. Wszystko jednak zmienia się, gdy Tomek decyduje się na przeprowadzkę do Irlandii, a Misia informuje przyjaciół, że jest w ciąży i wychodzi za mąż. Hania zaczyna czuć się opuszczona, jest zła, że życie innych idzie do przodu, natomiast ona stoi w miejscu. Wcześniej była dumna ze stabilności jaką osiągnęła w życiu, ale to właśnie ta stabilność podcięła jej skrzydła, Hania pragnie osiągnąć więcej, a jednocześnie boi się jakichkolwiek zmian. Podążając za intuicją odpowiada na tajemnicze ogłoszenie w sprawie pracy, które jak się później okazuje jest ofertą prowadzenia lokalnej biblioteki w Różanych Dołach. Kobieta decyduje się na przeprowadzkę i to właśnie życie w sielankowej podlaskiej krainie stanowi główną część powieści Anny Szczęsnej.

    Z sytuacją w jakiej znalazła się bohaterka może utożsamiać się spora część czytelniczek. Wiele z nas czuje, że ma dobrą pracę, mieszkanie, przyjaciół, jednak do końca nie wie do czego dąży, zastanawia się jaki to ma wszystko sens i co tak na prawdę sprawia, że czujemy się szczęśliwe i spełnione. (W związku z powyższym uważam, że książka przypadnie do gustu dojrzalszym czytelniczkom (25+)😀)
    Jak głosi okładka jest to baśniowa opowieść dla kobiet , które potrafią marzyć, chyba dlatego podczas czytania łapałam się na tym, że myślałam „Nie, nie to nie możliwe, żeby w prawdziwym życiu miało miejsce coś takiego”, jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało. To książka idealna na wakacje, sprawia, że samemu ma się ochotę trochę pofantazjować. Jedną z prawd jaka wynika z tej historii jest to, że jeśli nie będziemy marzyć i nie pozwolimy sobie na ryzyko, nigdy nic się nie zmieni i będziemy stać w miejscu, żyjąc życiem, które nas nie zadowala.

    „Myśl do przytulenia” to przepięknie wydana powieść, którą oceniam bardzo wysoko, jeśli miałabym opisać ją w dwóch słowach to byłyby to spokój i ciepło. Jedyne czego nieco mi brakowało to szybsze zwroty akcji oraz czułam, że historię czytało by się lepiej, gdyby narratorką była Hania.

    SERDECZNIE POLECAM WSZYSTKIM MARZYCIELKOM 💕

  7. 3 z 5

    Książka Anny Szczęsnej trafiła na moją biblioteczną półkę dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego i niemal natychmiast stała się numerem 1 wśród powieści do przeczytania. Przepiękna, cukierkowa okładka, nostalgiczny tytuł i zapowiedź baśniowej historii to dla mnie wystarczająca rekomendacja, aby sięgnąć po taką niecodzienną opowieść.

    30-letnia Hania pracuje w jednej z warszawskich bibliotek, mieszka w wynajętej kawalerce i ledwo wiąże „koniec z końcem”. Ciągle przemęczona i sfrustrowana dziewczyna zdaje się być mocno rozczarowana swoim życiem, a dokładnie tym, co osiągnęła, czy raczej tym, czego się nie „dorobiła” od momentu ukończenia studiów. Dwoje jej najbliższych przyjaciół właśnie podejmuje życiowe decyzje i otwiera się na zmiany, a Hania wciąż boi się zaryzykować i wziąć przysłowiowego „byka za rogi”. Znudzona swoją biernością, pod wpływem impulsu, ale bez większego przekonania odpowiada na jedną z ofert pracy.
    W ten sposób w środku zimy bohaterka trafia do Różanych Dołów na Podlasiu, gdzie czeka na nią umeblowane mieszkanie, wyremontowany budynek przygotowany do stworzenia biblioteki, opiekuńcze ramię i pomocna dłoń szefa Łukasza oraz życzliwość i troska okolicznych mieszkańców.

    Czy Różane Doły to naprawdę takie idylliczne i wolne od codziennych zmartwień miejsce? Jak Hania odnajdzie się w nowym środowisku? Czy organizacja biblioteki spełni jej oczekiwania?

    Tak jak głosi krótka okładkowa zapowiedź „Myśl do przytulania” to rzeczywiście baśniowa, niemalże zaczarowana opowieść, która tchnie optymizmem i wiarą we własne możliwości. To powieść o marzeniach, którym czasem trzeba pomóc, aby się spełniały. To historia o przyjaźni, w którą zawsze warto wierzyć i rodzinie, na którą zawsze można liczyć.
    Powieść czyta się miło, lekko i z zainteresowaniem. Wydarzenia są ciekawe, a melancholijny nastrój udziela się czytelnikowi. Intrygująca postać Starej Maciejowej nazywanej wiejską wiedźmą chyba najbardziej przypadła mi do gustu. Przyznaję, że Hania trochę mnie irytowała najpierw swoją indolencją, a potem wiecznym przemęczeniem, natomiast Łukasz okazał się zbytnim ideałem, jakich po prostu nie ma. Osobiście zdecydowanie wolę bardziej realistyczne historie, ale skoro miała to być baśniowa opowieść z marzeniami w roli głównej, to kto nam zabroni zapragnąć takiego właśnie rycerza, który bez mrugnięcia okiem spełnia wszystkie zachcianki. Na krótką metę byłoby to bardzo, bardzo przyjemne.

    Ta romantyczna historia pozwoli zupełnie oderwać się od rzeczywistości. Będziecie podążać za bohaterką po cienkiej granicy prawdy i fikcji, która zaprowadzi Was do zupełnie fantastycznego, bajkowego miejsca, w którym spełniają się wszystkie pragnienia. „Myśl do przytulania” pomoże Wam też Drogie Czytelniczki odnaleźć w swojej pamięci same miłe, szczęśliwe wspomnienia, które ułatwią przezwyciężanie codziennych trudności i przeniosą w cudowny, magiczny świat marzeń, które przecież lubią się spełniać.
    Powieść Anny Szczęsnej to idealna propozycja na lato i wakacyjny wypoczynek. Polecam.

Dodaj opinię

Solve : *
5 + 2 =


Masz coś do przedyskutowania?