Offline_72dpi
Offline_3d_v01Offline_72dpi

Offline

42,90 30,90

taniej o: 12,00 (27%)

Mark Boyle
3.00 out of 5 based on 1 customer rating
1 opinia klienta
  • tłumaczenie: Ryszard Oślizło
  • liczba stron: 328
szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

„Była godzina dwudziesta trzecia, kiedy po raz ostatni sprawdziłem pocztę i wyłączyłem telefon, licząc na to, że robię to na zawsze”.

 

Mark Boyle, znany na świecie jako „człowiek bez pieniędzy”, opisuje swoje życie bez technologii, rządzone rytmami pór roku, na tle krajobrazu dalekiego od miejskiego zgiełku. W swojej książce dzieli się wnioskami, które skłoniły go do „powrotu do korzeni”, oraz osobistą podróżą w poszukiwaniu sensu życia i pielęgnowaniem człowieczeństwa bez udziału urządzeń elektronicznych.

 

Jego pełna otwartości, podszyta poczuciem humoru opowieść skłania do refleksji: czy jestem w stanie przełączyć się na stałe na tryb offline? Czy poczucie wygody zatraca we mnie radość z codziennych czynności? Jakie działania mogę podjąć, aby bliżej połączyć się ze światem i otaczającymi mnie ludźmi?

Wydawnictwo

Wydawnictwo Mova

Autor

Mark Boyle

ISBN

978-83-66611-29-0

Rok wydania

2020

Format

145 x 205 mm

Liczba stron

328

Tłumaczenie

Ryszard Oślizło

Tytuł oryginału

The way home

Ean

9788366611290

Wersja

1

Stan

nowa, pełnowartościowa

1 opinia o Offline

  1. Oceniony 3 na 5.

    @nataliicodziennosc

    Autor postanawia „wyjąć wtyczkę” usprawniającą jego dotychczasowe życie, tym samym zaczyna bycie „offline”. Na irlandzkim ranczo, żyjąc z pracy własnych rąk.
    Pierwsza kwestia dotyczy książki. Czytało się znośnie, choć nic mi nie urwało. Opisy przyrody, codzienne rytuały, osobiste refleksje. Ok, kupuję takie leniwe opowieści. I choć język mnie nie uwiódł jakbym tego oczekiwała a moralizatorski ton autora często drażnił to i tak warto przeczytać. Przyznam, miejscami byłam ciekawa poczynań autora. Jest też kilka rozsądnych spostrzeżeń, w kilku miejscach się zgadzamy, np. o współczesnych ruchach ekologicznych. Na plus przemawia fakt, że to nie poradnik. Nie dość, że nie lubię, to do czego byłby mi potrzebny akurat taki 🤷‍♀️ Wartość dodana książki to Irlandia, można trochę wyczytać i o niej i o jej mieszkańcach.
    Druga kwestia to ta związana z nasuwającymi się po przeczytaniu pytaniami. Dla mnie to utopia i gra pod publikę. Zresztą, facet rocznik 79. a bajdurzy jakby przeżył 90 wiosen. Kocham spokój i brak towarzystwa ale nie rozumiem dlaczego miałabym w XXIw. rozniecać w domu ogień za pomocą tarcia. Dlaczego miałabym wyzbyć się wielu wszelakich udogodnień, które powstały aby uprzyjemnić mi życie? Poza tym, kosztem własnego widzimisię włazi buciorami w obecną tam florę i faunę. Był weganem teraz rozkładając sarnę na czynniki pierwsze dorabia do tego ideologię. Wiem też, że na takie życie może sobie pozwolić ktoś bez dzieci, kredytu i wielu in. Dla mnie trąci trochę egoizmem. Żyje z pracy własnych rąk. I co? Niby bogatsze to jego życie? I czy to daje mu prawo bezwzględnego krytykowania ludzi takich jak my? W sensie wpisujących się w ogólnie przyjęte normy?
    Trochę przekłamań i zaprzeczeń w tej historii jest również ale odsyłam do lektury, sami oceńcie.

Dodaj opinię