Ostatni_pocalunek_front_72dpi (1)
Ostatni_pocalunek_front_3dOstatni_pocalunek_front_72dpi (1)

Ostatni pocałunek

39,90  25,90 

taniej o: 14,00  (35%)

Laurelin Paige
4.44 out of 5 na podstawie ocen 9 klientów
9 opinii klienta
  • tłumaczenie: Ryszard Oślizło
  • liczba stron: 496
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Kontynuacja zmysłowego i mrocznego dzieła Pierwszy dotyk. Emily Wayborn wdała się w niebezpieczną relację z milionerem Reeve’em Sallisem i nie potrafi oprzeć się jego piorunującej osobowości. Jednak mistrz manipulacji i tajemnic nie uczyni ich znajomości lekką i przyjemną…

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

 Druga część piorunującej powieści Pierwszy dotyk Laurelin Paige

Emily Wayborn wie, czego pragnie. Może to niebezpieczne. Może balansuje na krawędzi. Prawdopodobnie nie może mu zaufać.

Jednak Reeve Sallis, zabójczo przystojny miliarder, to jedyny facet, który potrafi ją zaspokoić. Naprawdę rozumie jej potrzeby, zarówno te łóżkowe, jak i osobiste. Tylko z nim może w końcu być sobą. W dodatku został jej już tylko on. O jej życiu prywatnym lepiej nie wspominać.

Mimo niezdrowego wręcz przywiązania, Emily nie potrafi zapomnieć, że seksowny miliarder jest mistrzem manipulacji i skrywania mrocznych tajemnic. Chociaż kobieta pragnie je odkryć, ktoś usilnie dba o to, aby nawet nie zbliżyła się do prawdy.

Z biegiem czasu, Emily zdaje sobie sprawę, że sytuacja powoli wymyka się spod kontroli. Niebezpieczeństwo zagraża już nie tylko jej sercu, ale i życiu. 

 

Wykreowana w niezwykły sposób kompozycja napięcia, uwodzenia i seksu gorącego do granic możliwości.

– Alessandra Torre, bestsellerowa autorka „The New York Times”

 

Przeszywające, kuszące, pełne słodkich kłamstewek i gorzkiej prawdy uwodzicielskie zwroty akcji oraz miłość, która zapiera dech w piersiach.

Katy Evans, autorka serii Manwhore

 

Paige jest mistrzynią w opisywaniu skomplikowanych związków, a efekty są zniewalające.

„Kirkus Reviews”

___

Laurelin Paige – amerykańska pisarka, autorka powieści erotycznych i romansów. Miłośniczka seriali typu Gra o tron czy Walking Dead. Wielbicielka Michaela Fassbendera. Członkini Międzynarodowego Klubu MENSA. Prywatnie żona i matka trzech córek.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Laurelin Paige

ISBN

978-83-65506-60-3

Rok wydania

2017

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

496

Tłumaczenie

Ryszard Oślizło

Tytuł oryginału

Last kiss

Ean

9788365506603

Stan

nowa, pełnowartościowa

9 reviews for Ostatni pocałunek

  1. Oceniony 4 na 5.

    Emily i Reeve to dwoje kochanków, którym los nie sprzyja, a raczej osoba z przeszłości ich poróżnia. Ale czy na pewno? Czy przyszłość nie jest im pisana? 

    Szczerze powiedziawszy ciężko było mi się zabrać za tą książkę, ponieważ bałam się, że poczuje rozczarowanie. Jednak bardzo się myliłam, gdyż książka bardzo mnie zaskoczyła i to pozytywnie. Autorka więcej opowieści poświęciła kłopotą a nie tak jak do tej pory – pociągowi seksualnemu. Właśnie z tego punktu historia ta bardziej przypadła mi do gustu, gdyż pokazała to, czego brakowało mi do tej pory. 

    Czytając wyżej wymienioną lekturę od początku aż do końca odczuwa się burze emocjonalną, ale najbardziej wyraźny jest tutaj strach i obawa. Od pierwszej strony czuć tutaj dreszczyk tajemniczości, który nadaje tej powieści mroczny charakter. 

    Podsumowując mogę wam powiedzieć na pewno jedno, a mianowicie to, że warto sięgnąć po tą historię i zanurzyć się w jej świat. Jak dla mnie książkę powinien przeczytać każdy, a najbardziej ci, którzy uwielbiają mafijny świat. 

    Moja ocena: 9/10

  2. Oceniony 3 na 5.

    Zaginiona Amber niespodziewanie się odnajduje, a związek Reeve’a i Emily staje pod znakiem zapytania. Lojalna wobec przyjaciółki Emily ma zamiar wyrzec się swojej miłości  i zostawić Amber wolną drogę do serca przystojnego pana Sallisa. Reeve nie pozwala jej jednak tak łatwo odpuścić – twierdzi, że to właśnie z Emily chce spędzić resztę życia. Być może kobieta by mu uwierzyła, gdyby nie jego czułe gesty wobec Amber. Jego troska, opieka i noce spędzane z nią w jednej sypialni…

    Amber nie ukrywa, że pragnie odzyskać byłego kochanka. Przedtem musi się jednak uporać z ludźmi Michaelisa, którzy wciąż nie dają jej spokoju i prześladują dziewczynę. Czego od niej chcą? Co takiego tym razem przeskrobała Amber? I którą kobietę wybierze Reeve? Wyjaśnienie i ostateczne zakończenie wszystkich wątków odnajdziecie w książce „Ostatni pocałunek” autorstwa Laurelin Paige.

    ZROBIŁO SIĘ ROMANTYCZNIE
    O ile „Pierwszy dotyk”, pierwszą część historii o Reevie i Emily, można określić jako thriller erotyczny, tak „Ostatni pocałunek” mocno odbiega od konwencji dreszczowca i skupia się głównie na miłosnych problemach bohaterów. W książce pozostały co prawda pewne niejasności, niektóre elementy wymagają wytłumaczenia, ale wątek emocjonującej zagadki gdzieś się rozmył. W „Ostatnim pocałunku” próżno szukać napięcia, które towarzyszy lekturze „Pierwszego dotyku”.

    Zamiast tego Laurelin Paige skoncentrowała się na skomplikowanym trójkącie miłosnym i zaserwowała czytelnikowi romantyczne dialogi rodem z melodramatów. Plus opisy rozterek Emily, która sama nie wie, czy dać się porwać miłości, czy pozostać lojalną wobec przyjaciółki, której nie wiedziała od lat. I chociaż jako kobieta lubię sobie czasem poczytać o nieszczęśliwie ulokowanych uczuciach, to spodziewałam się po tej powieści czegoś innego. Czegoś, co wciągnie mnie równie mocno jak pierwszy tom. Niestety, pod kątem fabularnej intrygi „Ostatni pocałunek” zostaje daleko w tyle za poprzednią częścią.

    SEKSUALNIE WYZWOLENI
    Poziom utrzymały jednak opisy aktów seksualnych, które są równie pikantne w obydwu książkach. Jednym mogą się takie sceny podobać, drugim wręcz przeciwnie, ale trzeba przyznać, że Laurelin Paige potrafi ubrać seks w słowa. Nawet ten najbardziej frywolny i wyuzdany. Szkoda tylko, że element, który w „Pierwszym dotyku” był iskrą zapalną miłości Reeve’a i Emily, który pozwolił im dobrze się poznać i w pełni sobie zaufać, w „Ostatnim pocałunku” pełni rolę dość… ordynarną.
    Emily nie jest pewna ani uczuć Reeve’a, ani aktualnej liczby jego kochanek, jednak oddaje mu swoje ciało bez większego problemu. A gdzie kobieca duma i godność? Gdzie te wszystkie moralne rozterki, które nie pozwalają Emily stanąć Amber na drodze? Być może po erotyku nie powinnam spodziewać się przesadnie szlachetnej postawy bohaterów, jednak niesmak czułam. I coś mi się ewidentnie nie kleiło.

    PIERWSZY PODOBNO NAJLEPSZY
    Mówi się, że pierwszy wybór jest najlepszy, a kontynuacja danej historii nigdy nie będzie tak dobra, jak oryginał. Niestety, ta zapewne nieco sporna mądrość sprawdza się w przypadku książki „Ostatni pocałunek”. Laurelin Paige nie udało się utrzymać elektryzującej atmosfery pierwszego tomu powieści – zagadka prześladowców Amber jest średnio ciekawa i przewidywalna, a królujący w lekturze seks stracił na wartości.

    Osoby, którym podobał się „Pierwszy dotyk”, na pewno będą chciały poznać ostateczne zakończenie tej opowieści (czemu się zupełnie nie dziwię, bo sama czekałam na nie z wypiekami na policzkach), ale raczej się rozczarują. Z erotycznego thrillera zrobiło się sprośne romansidło, czego szczerze żałuję.

  3. Oceniony 5 na 5.

    Przyznaję się. Okej? Przyznaję się. Tą książkę czytałam z zapartym tchem. Jest ona o wiele lepsza niż poprzednia część, ponieważ tutaj autorka skupiła się przede wszystkim na tych tajemnicach i cichej rywalizacji o względy Reeve’a.

    Teraz uwaga: powtórzę coś, co powtarzałam w poprzednich recenzjach. Główna bohaterka bardzo mnie irytowała swoim zachowaniem. Skoro widzi, że jej obecność nie jest dobra, to dlaczego nie wyjedzie od razu tylko dalej siedzi w rezydencji tego mężczyzny, myśląc sobie, jaka to ona nie jest głupia, że tu jest. Serio. Nie lubię czegoś takiego i czytając te wszystkie rozmyślania miałam wielką ochotę przywalić w łeb Emily czymś ciężkim.
    Amber, którą poznałam dokładniej, sprawiła, że moje nerwy sięgnęły jakiegoś apogeum. Jest to tak cholernie irytująca laska, jeszcze bardziej niż Emily. Ugh, masakra.

    A Reeve? A Reeve cieszy się, że ma przy sobie dwie piękne kobiety i chyba nie zamierza żadnej z nich uświadomić którą z nich woli. Kolejny bohater, który zasługuje na potępienie.

    Mimo moich zarzutów do głównych bohaterów, jestem szczerze zachwycona tą powieścią. Choć moje nerwy nie raz i nie dwa były już totalnie na wyczerpaniu, to jednak ja uparcie trwałam i przewracałam kolejne kartki. Laurelin Paige po raz kolejny udowodniła mi, że nawet jeśli jestem na nią zła to i tak nie jestem w stanie jej opuścić. To prawie tak jak sytuacja między Reevem i Emily. Jak jakieś chore uzależnienie.

    I szczerze? Teraz boję się sięgnąć po kolejne książki tej autorki, bo ja już nie wiem czego mogę się spodziewać.

    Dla jednych „Ostatni pocałunek” może być totalnie przewidywalny i nie warty uwagi, ale ja byłam naprawdę zaskoczona końcówką. Mimo, że mogłam się jej spodziewać.

    inthefuturelondon.blogspot.com

  4. Oceniony 4 na 5.

    „Uderzyła mnie prawda zawarta w jej słowie. Jak na ironię myliłam się za każdym razem, kiedy wydawało mi się, że to ona była gwiazdą w naszych wspólnych związkach, a teraz, kiedy wreszcie to ja chciałam być gwiazdą, okazało się, że jestem jedynie
    dublerką.”
    Ostatni pocałunek, to kontrowersyjna kontynuacja książki Pierwszy dotyk, której recenzje możecie poznać tutaj: Klik Jest to drugi i zarazem ostatni tom, na który czekałam z niecierpliwieniem. Pierwszą część serii przeczytałam z wielkim zaangażowaniem i w szybkim tempie. Z zachwytem patrzyłam na losy bohaterów, które mocno mnie intrygowały. Zakończenie pierwszej części całkowicie mnie rozbiło i sprawiło, że czułam niedosyt. Kiedy więc dostałam w swoje łapki jej kontynuację, szybko się za nią zabrałam.

    Ta powieść dużo miesza w życiu głównych bohaterów. Życie Emily ponownie zmienia się nie do poznania. Kiedy kobieta decyduje się na życie u boku Reeva, dochodzi między nimi do ponownego spięcia. W ich życiu ponownie pojawia się przeszłość, powodująca mętlik w sercu. Książka od pierwszych stron wciąga i porywa. Bohaterzy są bardzo realistyczni. Świetnie się czyta o ich przygodach i jeszcze lepiej poznaje się ich uczucia oraz zgrzyty między nimi.
    „Nienawidziłam go. Nienawidziłam wszystkich tych strasznych i cudownych uczuć, które we mnie wzbudzał. Nienawidziłam jego pełnej i doskonałej kontroli nade mną. Nienawidziłam tego, że traktując mnie tak brutalnie, jeszcze domagał się mojej zgody. Nienawidziłam tego, że nie potrafiłam przestać go kochać.”
    Laurelin Paige skomponowała wspaniałą kontynuacje, którą chce się czytać. Ani przez chwilę nie potrafiłam oprzeć się tej powieści. Ta seria jest jedną z lepszych. Całkowicie mnie pochłonęła, ani przez chwilę nie zwalniałam. Szybko ją przeczytałam i jeszcze szybciej ponownie wzięłam się za czytanie ulubionych fragmentów.
    Jak najbardziej polecam się z nią zapoznać. Nie zawiodłam się na niej. Bohaterowie są świetni, akcja płynna. Pragnęłam czegoś lekkiego i przyjemnego – i to dostałam! Mam chrapkę na inne powieści tej autorki, ponieważ mocno mnie zaintrygował jej warsztat pisarski!

  5. Oceniony 5 na 5.

    To kntynuacja gorącej powieści Laurelin Paige ,,Pierwszy dotyk” . Zakończenie pierwszej części odbiło się echem i spowodowało wielki zawód – bynajmniej u mnie. Jak można kończyć książkę w ten sposób i kazać czekać tak długo?! – można. Laurelin potrafi zaciekawić czytelnika i sprawić, że będzie czekał z niecierpliwością na kolejną część. Udało jej się. Ponownie. Poprzednie historie Uwikłanych czy Połączonych również zadziałały tak samo. Czekałam… czekałam na nie z wypiekami na twarzy. A kiedy otrzymałam je dzięki Wydawnictwu Kobiecemu – za co serdecznie dziękuję – czytałam je tak namiętnie, że nie miałam pojęcia, że czas może minąć tak szybko.

    ”Spojrzałam na mężczyznę, który trzymał ją w swoich ramionach. Który jeszcze przed chwilą był moim mężczyzną – teraz nie byłam już tego taka pewna. ”

    Po długim poszukiwaniu nastąpił przełom. Amber – przyjaciółka Em, dla której była w stanie zrobić wszystko, a nawet poświeciła własne życie żeby ją ratować, w końcu się odnalazła. Pojawiła się w chwili, kiedy Emily przestała już wierzyć, że żyje. Traciła nadzieje, że kiedykolwiek ją odnajdzie. Na dodatek, Reeve, poświęcał jej swój czas, czuwał nad nią. Co czuła Emily? Każda kobieta chyba jest w stanie sobie to wyobrazić, kiedy jej mężczyzna zachowywałby się tak samo. Mimo, że kochała swoją przyjaciółkę to kochała również Reeve’a, któremu Amber także nie była obojętna.

    Emily to wrażliwa kobieta, która na pewno sprawdziła by się w roli uległej. Od pierwszych chwil, kiedy spędzała czas z Amber, która była dla niej kimś ważnym, chciała być taka jak ona. Polecenia ze strony przyjaciółki były dla niej rozkazem, potrzebowała kontroli. A Reeve? No właśnie, był stworzony do rządzenia i rozkazywania – dlatego Emily czuła się przy nim dobrze i bezpiecznie. Mimo, że mroził jej krew w żyłach to z drugiej strony tym samym rozpalał w niej pożądanie.
    Miłość jaka łączy tę trójkę jest różna. Amber nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji, zaczynając nowe życie, chcąc odbić się od dna. Chce walczyć o to, na czym jej zależy. Albo na kim ? Jakie stosunki łączą tę dwójkę – Amber i Reeve’a?

    Czytając to miałam mieszane uczucia. Z jednej strony szkoda mi Amber, ponieważ jest uzależniona i zagubiona, a z drugiej Emily, która chcąc ją odnaleźć poświeciła bardzo wiele a także źle ulokowała swoje uczucia.

    Obie kobiety są ze sobą silnie zżyte oraz łączy je ogromna więź emocjonalna. Obie mają nieciekawą przeszłość i obie pokochały tego samego mężczyznę. A ten mężczyzna? Kocha je obie. Jak więc potoczą się ich losy? Ja wiem. A ty, jeśli zastanawiasz się nad sięgnięciem po tę historię – polecam.
    Naprawdę warto. Dowiesz się, dla kogo pocałunek okazał się tym ostatnim.

  6. Oceniony 5 na 5.

    Przyjaźń to bardzo specyficzna relacja, która ma swoje blaski i cienie. Jest piękna, ale potrafi być też bardzo trudna. Wybaczanie i miłość bardzo często jest w pakiecie. Jednak czy przyjaźń jest możliwa kiedy na horyzoncie pojawia się obiekt westchnień? Z czego wtedy najlepiej zrezygnować? Z siebie? Z miłości? Z przyjaźni? A może da się mieć wszystko jednocześnie?

    Wyzwaniem jest napisanie dla Was tej recenzji bez zdradzenia tajemnicy pierwszego tomu. Tym bardziej, że zakończył się on w momencie, w którym emocje wrzały. Jednak wreszcie udało mi się doczekać do końca, ponownie wyruszyć w podróż z Emily i Reevem… i żałuję, że to już koniec.

    Emily podąża mroczną i niebezpieczną ścieżką mafijnego świata w celu odnalezienia swojej przyjaciółki Amber. Wszystkie drogi prowadzą do niebezpiecznego Reeva i powiązanej z nim greckiej mafii. Czy Emily uda się odnaleźć przyjaciółkę? I czy przy tym niebezpiecznym mężczyźnie jest bezpieczna?

    Nie zapominajmy, że Emily ma problem z podejmowaniem samodzielnych decyzji. W dodatku zawsze trafia na mężczyzn, z którymi relacja nie jest łatwa. Jej specyficzne emocje w tego typu układach najczęściej kończyły się słabo. W ostateczności było to mało komfortowe dla niej samej.

    Tym razem jednak w imię starej przyjaźni postanawia odnaleźć Amber i uwieść jej byłego faceta aby dowiedzieć się jak najwięcej. Wszystko to odbywa się w wielkiej tajemnicy aby nie zdradzić swoich intencji, a tym samym zachować złudne uczucie bezpieczeństwa.

    „Ostatni pocałunek” zaskoczy każdego tak samo jak zakończenie pierwszej części tej historii. Będą emocje, mafia, niebezpieczeństwo i bardzo kruche relacje. Będzie uczucie, namiętne chwile, słabość, rezygnacja i żal.

    Reeve dowie się z jakim zamiarem trafiła Emily na jego farmę. Pozna jej zamiary i cel. Pozna jej wszystkie słabe punkty. A Emily? Będzie musiała zmierzyć się sama ze swoją uległością, z brakiem konsekwencji, ze strachem, z kłamstwem i manipulacją, a także stratą i samotnością.

    Laurelin Paige po raz kolejny wciąga nas w niebezpieczny klimat mrocznych mężczyzn, w świat strachu i niepewności gdzie nie ma zasad. Gdzie namiętność miesza się z niebezpieczeństwem. Stałe uczucie strachu, napięcia i tajemnicy tylko napędza adrenalinę krążącą nam w żyłach.
    Cóż mogę więcej dodać… Osobiście ta seria podoba mi się najbardziej z tych, które wyszły spod pióra autorki.

  7. Oceniony 4 na 5.

    Jedna niewłaściwa decyzja w przeszłości a tak wiele komplikuje.
    Z tym zdaniem na pewno utożsamiają się bohaterowie serii First and Last. Przeszłość nie daje im o sobie zapomnieć. Emily i Reeve nie potrafią zrozumieć, że nie ma sensu wracać do tego, co było. Nie rozumieją, że najważniejsze jest to co tu i teraz. Boją się tego, co może być w przyszłości. Na dodatek jest też ktoś kto im wszystko utrudnia. Czy bohaterowie zrozumieją, co dla nich jest ważne? Z kim zostanie Reeve? Co wybierze Emily- miłość czy przyjaźń?

    Laurelin Paige jest mistrzynią w tworzeniu skomplikowanych związków. Świetnie tworzy psychologiczne portrety bohaterów. Jej postacie są takie… głębokie, szczere. One mają charakter, mają osobowość. Niczego mi w nich nie brakuje. Zdarza się, że myśląc o nich zapominam, że są one wytworem wyobraźni literackiej. Mam wrażenie jakby były to żywe osoby, które istnieją naprawdę. Chyba za to cenię sobie tę autorkę najbardziej.

    Czytając drugi tom tej serii zaczęłam się zastanawiać czy autorka nie skończyła psychologii. Relacje pomiędzy jej bohaterami są bardzo zawiłe. Opisy uczuć bardzo dokłądne. Nie wiem skąd ona czerpie wiedzę i natchnienie, ale nich robi to dalej. Nawet jeżeli nie lubimy jakiejś postaci to jej obraz psychologiczny jest tak przedstawiony, że my ją rozumiemy. Znamy jej przeszłość, wiemy czego pragnie, czym się kieruje, jakie ma motywy postępowania i dalsze plany na życie. Nawet bohaterowie drugoplanowi są dość szczegółowo zaprezentowani.
    Jeśli chodzi o czołówkę bohaterów to tym razem Emily podobała mi się już o wiele bardziej. W pierwszej części uważałam ją za wariatkę. Teraz lepiej ją rozumiałam. Ona też jakby dojrzała. Stała się bardziej asertywna. Mam wrażenie, że zaczęła ona po prostu myśleć. Chyba zrozumiała, że w życiu trzeba mieć swoje zdanie, że nie można dać sobą pomiatać. Dawniej była ona uległa. Teraz potrafiła się przeciwstawić. Reeve z kolei nadal jest władczy, ale już bardziej opiekuńczy. Początkowo miałam, co do niego dystans. Wydawał mi się on oschły, szorstki. Momentami się go bałam. Jego uczucia budziły moje wątpliwości. Nie byłam pewna czy jest on szczery w stosunku do Em, czy tylko gra, bo ma jakiś ukryty cel. Po przeczytaniu drugiego tomu patrzę już na niego inaczej. Jest jeszcze Amber, czyli przyjaciółka z przeszłości. To przez poszukiwania jej osoby Emily poznała się z Reevem. Teraz Amber wraca i sporo komplikuje. Przyznam, że od początku miałam do niej negatywny stosunek i się to nie zmieniło. Dla mnie jest ona zwykłą ćpunką, manipulatorską i czekałam tylko aż Em to zrozumie i się od niej uwolni, bo ich relacja była po prostu nie zdrowa. Razem ta trójka stworzyła ciekawą grupę charakterów i to dzięki nim ich historia była taka ciekawa.

    Fabuła jak najbardziej mi się podobała, ale już standardowo nie będę Wam za dużo o niej pisać. Powiem, że jest ona połączeniem romansu i kryminału. Wszystko jest jedną wielką niewiadomą. Niczego się nie spodziewamy, niczego nie możemy przewidzieć. Jest masa intryg i pytań bez odpowiedzi. Ostatecznie wszystko okazuje się jasne, ale zakończenie jest zaskakujące. Ja się go nie spodziewałam.

  8. Oceniony 5 na 5.

    Laurelin Paige zdecydowanie należy do moich ulubionych pisarek. Po serii „Uwikłani” byłam mile zaskoczona pojawieniem się „Pierwszego dotyku” zwłaszcza, że zwiastował coś zupełnie innego. Czytając pierwszą część pochłonęłam się całkowicie. Książka była fascynująca, mroczna, tajemnicza, brutalna i zaskakująca. I te zakończenie… trzymające w napięciu i powodujące ciarki na ciele spowodowało, że nie mogłam się doczekać drugiej części książki.
    I w końcu jest! „Ostatni pocałunek” od pierwszych stron wciąga w historię Emily, Reeve i Amber. Teraz na scenę wkroczyła ta trzecia. Przyjaciółka, kochanka, ofiara. Jej ponowne pojawienie się w życiu Emily powinno przynieść ulgę i radość. Powinno, ale jest zupełnie inaczej. Bo czy prawdziwa przyjaźń polega na uległości? Czy Emily opuści Reeve w imię przyjaźni? I na kim tak naprawdę zależy Panu Sallisowi?
    Jeśli oczekujecie, że w „Ostatnim pocałunku” wszystko wyjaśni się szybko i szczęśliwie to jesteście w błędzie. Podczas lektury natkniecie się na jeszcze więcej tajemnic, intryg i pułapek. Będzie więcej namiętności i nieufności.
    Bądźcie gotowi na gorącą lekturę. Zarezerwujcie kilka wolnych godzin, bo nie odłożycie tej książki póki nie poznacie zakończenia tej historii. Polecam i już życzę miłej lektury.

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwo Kobiece.
    Więcej recenzji na http://www.facebook.com/LiteraturaZmyslow/

  9. Oceniony 5 na 5.

    W chwili, gdy Emily postanawia przestać szukać zaginionej Amber i rozpocząć związek z Reevem, przyjaciółka odnajduje się. Przywożą ją całą poobijaną, posiniaczoną i zakrwawioną do jego posiadłości na ranczu. Emily, bardzo zraniona, trochę wycofuje się, bo nie chce po raz kolejny odbierać mężczyzny Amber. Wszystko to sprawia, że krwawi jej serce, bo pokochała tego przerażającego mężczyznę. Kocha także Amber. Tylko kogo kocha Reeve?

    Pojawienie się Amber postawiło pod znakiem zapytania powoli rozwijający się związek Emily i Reeva. Emily uważa, że to przyjaciółka ma pierwszeństwo, bo to ona pierwsza spotkała Reeva, a ponad to nie chce po raz kolejny odbierać jej mężczyzny. Amber z kolei nie ukrywa, że pragnie odzyskać Reeva. On natomiast, pomimo, że zapewniał Emily, że to jej pragnie, cały czas przesiadywał przy łóżku Amber, po jej powrocie, w jej sypialni. A do tego jego czułe słówka…

    O ile pierwszy tom był ostrym erotykiem, Ostatni Pocałunek mogłabym określić jako pikantny romans. Tym razem autorka skupiła się bardziej na kwestiach związkowych. Scen erotycznych było chyba troszkę mniej niż w poprzedniej części, ale były one jeszcze pikantniejsze. Laurelin Page wie jak pobudzić zmysły i przyspieszyć bicie serca. Do tego wprowadziła intrygi miłosne i mafijne, które pomimo, że rozgrywały się bardziej w tle, to wprowadzały dreszczyk emocji. Autorka również zastosowała trójkąt miłosny, który tym razem nie do końca mi się spodobał, bo spodziewałam się tutaj czegoś innego… Denerwowała mnie również Amber od samego początku, bo od kiedy poznałam Emily, bardzo ją polubiłam. Emily to kobieta, która sama do końca siebie nie rozumie, jest zdolna do poświęceń i pomimo, że lubi mocne wrażenia, to jest też wewnętrznie niezwykle delikatna i krucha. Amber z kolei to zimna intrygantka, która przed niczym się nie zawaha, by osiągnąć swoje cele. Jest też bardzo sztuczna i wyrachowana. Dlatego nie mogłam znieść kiedy wprowadziła tyle zamętu w życiu zbliżających się do siebie ludzi, którzy mieli szansę na prawdziwe szczęście i kiedy Emily miała przez nią wyrzuty i sumienia i chciała zrezygnować ze swojego szczęścia na rzecz takiej przyjaciółki

    Autorka zakończyła pierwszą część dramatycznym wydarzeniem, pojawieniem się Amber. Długo wyczekiwałam kontynuacji. Byłam ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów. Wiedziałam, że Amber stanie się przyczyną kolejnych niebezpiecznych zwrotów akcji, dreszczyku emocji i kłopotów. I nie pomyliłam się, ale nie spodziewałam się także, że Amber wprowadzi aż takie zamieszanie w życie bohaterów i całą fabułę. Z jednej strony dzięki temu było ciekawie, a z drugiej męczył mnie cały ten trójkąt miłosny i wyrzuty sumienia Emily oraz jej moralne rozterki.

    Książka z pewnością jest kontrowersyjna. Dla niektórych Ostatni Pocałunek może być przewidywalny i mogą oni uważać, że jest to słaba kontynuacja cyklu. Dla mnie jednak było wiele momentów i zwrotów akcji, których kompletnie się nie spodziewałam. Tak samo zakończenie… Niby mogłam się go spodziewać, ale i tak zrobiło na mnie ogromne wrażenie i trochę mnie rozczuliło.

Dodaj opinię

Solve : *
29 + 30 =


Masz coś do przedyskutowania?