Pokusa_Erin_front_72dpi
Pokusa_Erin_front_3DPokusa_Erin_front_72dpi

Pokusa Erin

36,90 29,90

taniej o: 7,00 (18%)

Elizabeth O'Roark
4.71 out of 5 based on 7 customer ratings
7 opinii klienta
  • tłumaczenie: Ischim Odorowicz-Śliwa
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Erin nigdy nie ukrywała, że gardzi takimi kobieciarzami jak Brendan. Dziewczyna ma już narzeczonego i nie interesują jej faceci, którzy zmieniają kobiety jak rękawiczki. Woli ich unikać. Tylko jak unikać takiego drania, jeśli mają dzielić ze sobą dom?

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Nowa porywająca powieść autorki Przebudzenia Olivii o cienkiej granicy między miłością i nienawiścią

Erin Doyle i Brendan Langstrom od dawna za sobą nie przepadają. Dziewczyna nie znosi kobieciarzy, Brendan nigdy nie ukrywał, że jedyne co go interesuje, to przygody na jedną noc i zero zobowiązań.

Mężczyzna ma jednak kłopoty i szuka miejsca, w którym mógłby na jakiś czas zamieszkać. W tej sytuacji narzeczony Erin, który jest zarazem jego najlepszym przyjacielem, proponuje mu mieszkanie w na terenie ich wspólnej posiadłości. Upokorzona dziewczyna nawet nie próbuje ukryć faktu, że bardzo jej się nie podoba ten pomysł.

Jednak pod nieobecność Roba, Brendan przez przypadek poznaje sekret Erin, którego nie zdradziła nawet swojemu narzeczonemu. Może okazać się, że mężczyzna, o którym Erin miała tak złe zdanie, stanie na wysokości zadania i będzie jedyną osobą, która może jej pomóc.

 

__

O autorce

Elizabeth O’Roark po latach pisania publikacji medycznych, postanowiła, że w końcu chce zacząć pisać coś, co jest tylko i wyłącznie wytworem jej wyobraźni. Jej powieść Przebudzenie Olivii zyskała ogromne uznanie fanów w Polsce i za granicą, a także została nagrodzona złotym medalem Independent Publisher Book Awards. Elizabeth mieszka w Waszyngtonie z trójką swoich dzieci.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Elizabeth O’Roark

ISBN

978-83-66234-65-9

Rok wydania

2019

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Tłumaczenie

Ischim Odorowicz-Śliwa

Tytuł oryginału

Drowning Erin

Ean

9788366234659

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 7 o Pokusa Erin

  1. Oceniony 5 na 5.

    Literatura Zmysłów

    Jak dużo siebie jesteś w stanie oddać tej drugiej połówce? Co zdołasz poświęcić, aby trwać w poukładanym i spokojnym związku? I najważniejsze pytanie… Jak długo dasz rade tak żyć?
    Erin Doyle od kilku lat jest w związku z Robem. Tworzą parę, w której to on podejmuje wszystkie ważne decyzje a ona zrobi wszystko, aby się podporządkować. Rezygnuje ze swoich pasji, ulubionej muzyki, sportu, spontaniczności i wielu, wielu innych rzeczy. Kiedy w ich domu pojawia się przyjaciel Roba – Brendon, wszystko zaczyna się sypać. Kobieta nie znosi Brendona, który jest zuchwałym, pewnym siebie, niebezpiecznie przystojnym… kobieciarzem. Dla niego liczy się jedynie jednorazowy seks. Jest ostatnią osobą, która mogłaby sprawić, żeby Erin spojrzała na swoje życie z innej perspektywy. A jednak, kiedy Rob, narzeczony Erin wyjeżdża w podróż służbową, kobieta znajduje nić porozumienia z Brendonem. To on właśnie namawia kobietę, aby znowu zaczęła gotować, zachęca ją do sportu, wspiera w dążeniu do odnajdywania własnych pragnień oraz do ich zaspokojenia. Do dzięki niemu Erin zaczyna dostrzegać jak wiele rys jest w jej pozornie idealnym związku. Kiedy kobieta decyduje się zerwać z narzeczonym to właśnie z Brendonem zaczyna spontaniczny i namiętny romans. Jednak czy między tą dwójką może istnieć jedynie seks? Przecież tyle ich łączy, tyle w nich emocji, pasji i zaufania. Co się stanie, jeśli jedno z nich zacznie zacierać granice i otwarcie przyzna, że chce związku?
    „Pokusa Erin” spodoba się wszystkim fanom „Przebudzenia Olivii”. Książka jest napisana tym samym lekkim stylem a mimo to porusza trudne tematy. Nie brakuje również w lekturze humoru oraz pikanterii. Wszystko wywarzone w idealnych proporcjach. To będzie jedna z tych pozycji, od której nie oderwiecie się póki nie skończycie. Gorąco polecam!

    Więcej recenzji na http://www.facebook.com/LiteraturaZmyslow Zapraszam!

  2. Oceniony 5 na 5.

    book.moodpl

    „Pokusa Erin” to fajna książka z gatunku literatura kobieca, romans. Po okładce zaraz mi napiszecie, że nie czytacie erotyków, że Was takie okładki odrzucają, ale nic bardziej mylnego. Zgadza się, znajdziecie tam parę scen erotycznych, ale nie będą Wam one przeszkadzały.

    To moje pierwsze spotkanie z autorką, ale na pewno nie ostanie, zwłaszcza, że zaciekawiła mnie postać Oliwii, a wiem że wcześniejsza książka dotyczyła historii Oliwii.

    Erin Doyle oraz Brendan Langstrom od dawna za sobą nie przepadają. Ona nie znosi kobieciarzy, jego nie interesują związki na poważnie, jedynie czym jest zainteresowany to przygodą na jedną noc.
    Pewnego dnia Brendan ma kłopoty i szuka miejsca, w którym mógłby na jakiś czas zamieszkać. Z pomocą przychodzi mu Rob – przyjaciel mężczyzny oraz narzeczony Erin. Proponuje mu mieszkanie na terenie ich wspólnej posiadłości. Erin tym faktem jest bardzo rozzłoszczona i nie podoba jej się takie rozwiązanie. Jak potoczy się znajomość tych dwojga pod nieobecność Roba ? Zaprzyjaźnią się ze sobą ? Jest to przyjemna historia o dwójce ludzi, którzy żyją między miłością, a nienawiścią. Którzy zmagają się z przeszłością oraz próbują z nią sobie poradzić w pojedynkę.

    Nie jest to przesłodzona historia miłosna. Erin stara się w pewnym momencie odszukać dziewczynę z przeszłości, a Brendan jest bodźcem.

  3. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    „Pokusa Erin” opowiada historię Erin i Brendana, czyli przyjaciółki Olivii i barta Willa z książki „Przebudzenie Olivii”. Te dwie pozycje nie są żadną serią, jednakże są ze sobą odrobinę połączone i zawierają drobne spojlery do historii zawartej w pierwszej książce tej autorki. Także jeśli planujecie sięgnąć po historię Olivii, radzę Wam wstrzymać się z czytaniem o perypetiach Erin. Jeśli jednak spojlery Wam nie przeszkadzają, to możecie je śmiało czytać w dowolnej kolejności.

    Żałuję, że autorka nie postawiła na jeszcze mroczniejszą przeszłość bohaterów w tej powieści. Mam wrażenie, że właśnie to zaważyło na mojej ocenie. Nie do końca jestem usatysfakcjonowana tym, co przeszli Erin i Brendan. Odnoszę wrażenie, że w „Przebudzenie Olivii” ta jej przeszłość i demony, które ją prześladowały były dużo lepiej dopracowane. Tutaj owszem, pojawiły się takowe wątki, ale jak już wspomniałam, nie tak dobre, jak w poprzedniej książce.

    „Pokusa Erin” to nie jest kolejna słodka i urocza historyjka miłosna. Jest to nieco gorzki, przesycony żalem i demonami przeszłości romanso-erotyk. Bohaterowie mimo swoich niedoskonałości są fajnie wykreowani i bardzo podoba mi się to, że łączy ich wspólna przeszłość. Autorka skusiła się na wplecenie kilku śmiesznych fragmentów, co bardzo mi się podobało.

    Elizabeth O’Roark cechuje się lekkim i przyjemnym językiem, dzięki czemu jej książki są właśnie lekkie i przyjemne. Jak już wspomniałam nie jest to, kolejny słodki romansik, a raczej zwyczajny przy którym spędzicie miło czas. Jeśli chodzi o to, która książka jest lepsza to z czystym sercem zdecydowanie bardziej polecam Wam „Przebudzenie Olivii”, jednakże „Pokusę Erin” też powinniście przeczytać, aby wyrobić swoje własne zdanie na jej temat. Ja już z niecierpliwością wyczekuję kolejnych książek tej pani! Mam nadzieję, że spodobają mi się bardziej niż ta!

    Pełna opinia znajduje się na moim blogu! Zapraszam!
    http://www.zaczytanaanielka.blogspot.com
    ~Zaczytana Anielka~

  4. Oceniony 5 na 5.

    werka777

    NAJLEPSZY PRZYJACIEL PRZYSZŁEGO MĘŻA
    Skomplikowaną sytuację stworzyła autorka, jeśli chodzi o relację bohaterów powieści. Nieznośny trójkąt? Niekoniecznie. Raczej złośliwe zrządzenie losu. Erin zaczyna planować ślub, mając oczywiście wszystko na swojej głowie, kiedy do gry wchodzi inny mężczyzna. Uwaga! Najlepszy przyjaciel jej „ukochanego”. A to oznacza tylko jedno. Albo koniec przyjaźni, albo brak happy endu. Pytanie, z czego warto zrezygnować? Ze szczęścia? A może dawnej relacji? Choć oczywiście zakończenia książki można się domyślić, w trakcie czytania pojawia się wiele smaczków, jako że autorka nie skupiła się wyłącznie na jednym wątku. Obserwacja drogi miłosnej postaci wydaje się zaś sama w sobie bardzo ciekawa. Jest nienawiść, kąśliwe komentarze, jej zazdrość, sytuacje bez wyjścia, szczerość i pomoc. Jest także szczypta namiętności, nieprzysłaniająca całej reszty, a więc ta, która wygłodniałej czytelniczce daje tylko to, co najlepsze.

    BOHATEROWIE
    Zarówno Erin, jak i Brendan przejmują stery pierwszoosobowej narracji. Ona w teraźniejszości, on w przeszłości, odsłaniając kolejne etapy dawnej relacji wiążącej tą dwójkę. Ona potrafi dogryźć, niestety pozostając w naiwnej nadziei na szczęście u boku mężczyzny pozostawiającego wiele do życzenia, on – widziany przez pryzmat przeszłości – zmienił się. Dojrzał. I najwyraźniej teraz ciągnie za sobą jakąś dręczącą go tajemnicę przeszłości. Jaką? Tego zdradzić Wam nie mogę. Jest Rob, przyszły mąż Erin, który zrzuca na jej barki ciężar odpowiedzialności za wiele spraw. Są i postaci z poprzedniego tomu serii, dosłownie „zabiegana” Olivia i Will, których historię po dziś dzień wyraźnie pamiętam. Co jest oczywiście miłą niespodzianką dla fanów Przebudzenia Olivii.

    WĄTKI POBOCZNE
    Na drugim planie kwestia alkoholizmu, kłopotliwego wstydu i bezradności. Wątek dotyczący pewnej tragedii prowokującej do odczuwania wyrzutów sumienia. Jest i męska przyjaźń, wystawiona na wielką próbę, są służbowe spotkania w towarzystwie niepożądanych osób, rozczarowania i praca w korporacji. Krótko mówiąc, sporo się dzieje, w wyniku czego książka nabiera niepowtarzalnego wydźwięku i staje się dla odbiorcy bardzo atrakcyjna.

    DLA KOGO?
    Wspomina autorka, że obawiała się odbioru drugiej części serii i jej jakości, tymczasem ja z pełną odpowiedzialnością powiem, że z jakością i atrakcyjnością fabuły wszystko jest w jak najlepszym porządku. Książkę bardzo polecam poszukiwaczkom romansów na wysokim poziomie, nie tych, które zarzucają erotyką, ale tych, które na najlepsze każą czekać budując napięcie pobocznymi wątkami. Kolejne propozycje Elizabeth o’Roark biorę w ciemno.

    https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/05/pokusa-erin-elizabeth-oroark-miosc-i.html

  5. Oceniony 4 na 5.

    nieperfekcyjnie.pl

    http://www.nieperfekcyjnie.pl/2019/06/nie-badz-tchorzem-pokusa-erin-elizabeth.html

    Elizabeth O’Roark szturmem wkradła się na polski rynek wydawniczy swoim „Przebudzeniem Olivii”. Powieść zebrała masę pozytywnych opinii, jednak ze względu na chroniczny brak czasu oraz nadmiar innych tytułów w kolejce, nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z nią. Niemniej w międzyczasie stałam się posiadaczką nowości stworzonej przez O’Roark, obok której już nie przeszłam obojętnie.

    Erin i Rob to para, której przyszłość jawi się w jasnych barwach. Kiedy na horyzoncie pojawia się Brendan, przyjaciel Roba, główna bohaterka nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw, ponieważ oboje nie przepadają za sobą. Niemniej pod nieobecność narzeczonego, Erin coraz lepiej poznaje Brendana – okazuje się, że można mu zaufać, a jego powierzchowne zachowanie ma swoje wytłumaczenie.

    Kiedy wkraczamy w poważny związek, często jesteśmy w stanie zrezygnować ze wszystkiego dla drugiej osoby. Początkowo jest to urocze, ale na dłuższą metę nie można tak żyć. Najzdrowszą opcją jest spędzanie czasu razem i podejmowanie prób polubienia bądź przynajmniej zrozumienia pasji partnera, nie zapominając o sobie oraz własnych potrzebach. Nie wolno zatracić siebie w związku, ponieważ każdy musi mieć własną przestrzeń – jedynie takie podejście może dobrze rokować.

    Autorka oparła tę historię nie tylko na romansie – chwała jej za to! „Pokusa Erin” to powieść świetnie ukazująca problem współuzależnienia. Często bliskie osoby próbują kontrolować alkoholika czy narkomana, nieświadomie ułatwiając mu dalsze sięganie po używki. Uzależnienie zawsze najbardziej uderza w rodzinę, doszczętnie burząc jej fasady.

    Nie ukrywam, że od tej historii nie wymagałam zbyt wiele. Patrząc na okładkę, spodziewałam się powieści z mocno zaznaczonym wątkiem erotycznym, dlatego zostałam miło zaskoczona, kiedy przez pierwszą połowę nie natknęłam się na żadną odważniejszą scenę. Owszem, później jest ich kilka, ale na pewno nie wysuwają się na prowadzenie w całej opowieści. Sądzę, iż nieco inna oprawa graficzna mogłaby zachęcić do siebie dużo więcej czytelniczek, ponieważ w takiej odsłonie wywołuje jednoznaczne skojarzenia. Jednak największe zastrzeżenie mam do (prawdopodobnie) sposobu tłumaczenia – samo w sobie jest naprawdę udane, aczkolwiek spolszczenia niektórych wyrazów wydają się totalnie niepotrzebne. Myślę, że nawet Polacy nie potrzebują czytać o ‚jakkuzi’, ‚serfowaniu’ i ‚lanczu’, gdyż zrozumieliby oryginalną pisownię.

    „Pokusa Erin” to niejako kontynuacja „Przebudzenia Olivii”, w której głos zostaje oddany (do tej pory) pobocznym bohaterom. Spokojnie można sięgnąć po nowszą powieść bez znajomości poprzedniej, jak stało się w moim przypadku. Niemniej na pewno chętnie dowiem się, jak wyglądał etap poznawania się Olivii i jej partnera, ponieważ ich historia wydaje się równie interesująca. Dodatkowo debiut jest podobno jeszcze lepszy niż „Pokusa Erin”, dlatego tym bardziej mam na nią ogromną ochotę.

    Ta pozornie zwyczajna i niezobowiązująca opowieść skłania do przemyśleń. Czy warto uszczęśliwiać innych, jednocześnie zapominając o sobie? Warto trwać w stabilnym, aczkolwiek nudnym i niesatysfakcjonującym związku? A może lepiej postawić na szaleństwo oraz namiętność, nie mając pojęcia, czy owa relacja ma jakąkolwiek przyszłość? Życie składa się z nieustannej konieczności podejmowania wyborów. Finał naszych decyzji nigdy nie jest pewny, ale podobno kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana…

  6. Oceniony 5 na 5.

    Agata Sobczak dangerous_love98

    Brendan i Erin od dawna się nienawidzą, a przynajmniej każde z nich myśli, że to drugie nienawidzi i tkwią w tych przekonaniach, gdy tak naprawdę ciągnie ich do siebie ogromna chemia.
    Erin sądzi, że ma poukładane i udane życie, lecz czegoś jej brakuje w związku z narzeczonym. Gdy w jej życiu ponownie pojawia się najlepszy przyjaciel jej narzeczonego, jednocześnie brat męża jej najlepszej przyjaciółki robi wszystko aby nie zwracać na niego uwagi.
    Z reguły nie lubię książek gdzie, któreś z głównych bohaterów jest w związku, ale tutaj było wszystko fajnie poprowadzone i nie było takie wymuszone, tylko wszystko działo się naturalnym tempem. Erin czasami naprawdę mocno mnie irytowała swoim niezdecydowaniem oraz unikaniem pewnych tematów.
    Czytając ją odniosłam wrażenie, że czegoś w niej brakuje, na pewno było za mało Olivii i Willa, bo pokochałam tą dwójkę i liczyłam na ich większy udział w tej części.
    Nie podobał mi się całkowicie wątek Roba, wszystko tutaj było niesamowicie naciągane. Nie wiem czy ktoś jeszcze odniósł takie wrażenie, ale nie mogłam po prostu przebrnąć przez te części.
    Poza tymi wyżej wymienionymi to wszystko inne mi się podobało i szybko przeczytałam książkę.

  7. Oceniony 5 na 5.

    Pokusa Erin

    Erin jest najlepszą przyjaciółką Olivii. Brendan jest bratem Willa i najlepszym przyjacielem narzeczonego Erin. Z jakiegoś powodu Erin i Brendan się nienawidzą, więc gdy narzeczony Erin proponuje przyjacielowi chwilowo zamieszkać w domku przy basenie na ich posiadłości, gdy ten ma kłopoty, Brendan ochoczo się zgadza, za to Erin jest wściekła. Gdy narzeczony Erin wyjeżdża służbowo, sprawy nieco zaczynają się komplikować. Brendan poznaje tajemnicę Erin, natomiast ona powoli zapomina dlaczego nienawidzi chłopaka.

    „Pokusa Erin” to idealny obraz tego jak jedna decyzja może zmienić życie. Być może autorka napisała dość schematyczną książkę, bo właściwie od początku do końca wiadomo jak potoczy się historia, to zrobiła to w taki sposób, że chcę się tej historii więcej i więcej. Nie ma miejsca na słodkie słówka, urocze randki i nieśmiałe pocałunki. To słodko-gorzki romans, w którym nie brakuje scen łóżkowych. Bez obaw jednak, autorka świetnie radzi sobie w tym temacie, nie zarzucając czytelnika co chwilę kilkoma stronami sceny seksu. Absolutnie, skraca je do minimum, czasami nawet tylko o nich wspominając. Jako że w dużej mierze bohaterów ten temat dotyczy, cieszę się że nie zostałam przytłoczona męskimi sprzętami i wielogodzinnymi orgazmami.

    Elizabeth O’Roark kupiła mnie swoją pierwszą wydaną w Polsce książką, ale całkiem rozkochała drugą. Totalnie trafiona w mój gust, dobrze napisana i nie zabrakło kilku dramatów, przez które chwilowo serce biło mi szybciej. A także sytuacji, które mnie rozbawiły i wywołały uśmiech na twarzy. Bohaterzy nie są idealni i to właśnie dzięki temu powieść jest realna i prawdziwa. Dodatkowo autorka dawkuje nam przeszłość Erin i Brendana, tak byśmy po kawałku poznawali historię, która ich połączyła, a także rozdzieliła.

    Czytałam tę książkę bez przerwy, z myślą „jeszcze tylko jeden rozdział”, a z drugiej strony starałam się jak mogłam wydłużyć czytanie, by móc dłużej rozkoszować się lekturą. Chodzi o to, że chciałam jak najszybciej dowiedzieć się co będzie dalej, ale jednocześnie czytać ją jak najdłużej, by się nie kończyła.

    Nie jest to powieść idealna i jestem pewna, że dla wielu osób będzie to kolejny romans/erotyk napisany na dokładnie takim samym schemacie jak tysiące innych. Bo rzeczywiście tak jest, mimo to ma w sobie coś, co mnie przyciągnęło, co sprawiło, że ją pokochałam i chcę więcej.

Dodaj opinię