Srebrny_labedz_front_72dpi (1)
Srebrny_labedz_front_3d (1)Srebrny_labedz_front_72dpi (1)

Srebrny łabędź. Elite Kings Club #1

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

Amo Jones
3.96 out of 5 based on 25 customer ratings
25 opinii klienta
  • tłumaczenie: Monika Wiśniewska
  • liczba stron: 336
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Pierwszy tom mrocznej i porywającej serii Elite Kings Club. W rodzinie młodej Madison wybucha skandal. Dziewczyna musi zmienić szkołę. Tam przekonuje się, że uczniami rządzi grupa dziesięciu niepokornych chłopaków, którzy skrywają mroczne tajemnice. Sprawy zaczynają się komplikować, kiedy wpada w oko ich przywódcy…

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Pierwszy tom mrocznej i porywającej serii Elite Kings Club

Madison Montgomery to typowa dziewczyna z bogatego domu. W życiu nastolatki wszystko się zmienia, kiedy jej matka dopuszcza się zbrodni, a potem popełnia samobójstwo. Wybucha skandal, przez który dziewczyna znajduje się na językach wszystkich. Gdy ojciec Madison ponownie się żeni, zapada decyzja o przeprowadzce, a dziewczyna trafia do prywatnej szkoły. Mogłoby się wydawać, że to jej szansa na nowy start…

Madison przekonuje się, że mury szkoły skrywają straszne tajemnice, a wszystkimi uczniami rządzi grupa dziesięciu niepokornych chłopaków. Elite Kings Club rozsiewa wokół siebie aurę tajemniczości i terroru. Chociaż dziewczyna nie chce wierzyć plotkom na ich temat, zaczyna mieć wątpliwości, kiedy wpada w oko przywódcy elitarnego klubu. Okazuje się, że Bishop zaczął na nią polowanie.

Dlaczego członkowie Elite Kings Club nienawidzą Madison, a mimo to dyskretnie pilnują jej bezpieczeństwa? Co stało się z poprzednią dziewczyną, która związała się z jednym z nich? Dlaczego te wszystkie mroczne tajemnice są tak niebezpiecznie pociągające?

 

Styl pisania Amo Jones pokochały fanki literatury erotycznej na całym świecie! Wciągająca opowieść o mrocznej i niebezpiecznej rozgrywce, która toczy się za murami elitarnej szkoły, otwiera zupełnie nową serię książek! Pierwszy tom Srebrny Łabędź” przyciąga jak członkowie Elite Kings Club.

 

O autorce

Amo Jones – pisarka z Nowej Zelandii. Autorka bestsellerowych serii dark romance: Sinful Souls, The Devil’s Own, Elite Kings Club.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Amo Jones

Cykl

Elite King’s Club

ISBN

978-83-65601-83-4

Rok wydania

2018

Format

135 x 205 mm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

336

Tłumaczenie

Monika Wiśniewska

Tytuł oryginału

Elite King’s Club. The Silver Swan

Ean

9788365601834

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 25 o Srebrny łabędź. Elite Kings Club #1

  1. Oceniony 3 na 5.

    pasiutka1906

    http://kochajacaksiazki.blogspot.com/2018/02/przedpremierowo-amo-jones-srebrny-abedz.html

     

     

    Zazwyczaj po przeczytaniu książki, od razu jestem w stanie stwierdzić, czy jestem na „tak” czy na „nie”. Rzadko kiedy bywa tak, bym nie umiała sprecyzować tego, co sądzę o danej książce. Stała się jednak rzecz dość zaskakująca. Po przeczytaniu „Srebrnego łabędzia” nie wiem, co myśleć…

     

    Pierwszy tom mrocznej i porywającej serii Elite Kings Club.
    Madison Montgomery to typowa dziewczyna z bogatego domu. W życiu nastolatki wszystko się zmienia, kiedy jej matka dopuszcza się zbrodni, a potem popełnia samobójstwo. Wybucha skandal, przez który dziewczyna znajduje się na językach wszystkich. Gdy ojciec Madison ponownie się żeni, zapada decyzja o przeprowadzce, a dziewczyna trafia do prywatnej szkoły. Mogłoby się wydawać, że to jej szansa na nowy start…
    Madison przekonuje się, że mury szkoły skrywają straszne tajemnice, a wszystkimi uczniami rządzi grupa dziesięciu niepokornych chłopaków. Elite King’s Club rozsiewa wokół siebie aurę tajemniczości i terroru. Chociaż dziewczyna nie chce wierzyć plotkom na ich temat, zaczyna mieć wątpliwości, kiedy wpada w oko przywódcy elitarnego klubu. Okazuje się, że Bishop zaczął na nią polowanie.
    Dlaczego członkowie Elite King’s Club nienawidzą Madison, a mimo to dyskretnie pilnują jej bezpieczeństwa? Co stało się z poprzednią dziewczyną, która związała się z jednym z nich? Dlaczego te wszystkie mroczne tajemnice są tak niebezpiecznie pociągające?

     

    Jeśli miałabym określić uczucie, towarzyszące mi od pierwszej, do ostatniej strony, była by to dezorientacja. W głowie buzuje mi milion pytań, na które nie znalazłam odpowiedzi, podczas lektury tej pozycji. Sądziłam, że końcówka książki rozwiąże wszystkie moje wątpliwości, a stało się coś zupełnie odwrotnego. Zakończenie zamiast odpowiedzi, dostarczyło mi jeszcze więcej pytań.

     

    Pomysł na fabułę jest ciekawy, choć dla mnie niewystarczająco jasny. Być może autorka wytłumaczy swą koncepcję w kolejnych tomach. Nie mniej jednak ta ciągła niewiedza, aura tajemniczości i przerażające sceny, rodem z horrorów, niesamowicie wciągają i sprawiają, że tą dziwną książkę nie da się odłożyć na później.

     

    Niestety dużym minusem są główni bohaterowie. Madison miała zadatki na silną i niezależną bohaterkę, ale … coś nie wyszło. Autorka zrobiła z niej bezmózgą nastolatkę, której pożądanie górowało nad rozsądkiem i „zdrowym” myśleniem. Dziewczyna ta to jedna wielka sprzeczność. Z kolei zaś Bishop (który początkowo miał być moim kolejnym książkowym „crushem”) okazał się być aroganckim, seksistowskim dupkiem, który kompletnie nie szanuje kobiet i uważa się za ósmy cud świata. Zazwyczaj bad boy’e łatwo potrafią zdobyć me serducho, ale niestety w tym przypadku pani Jones lekko przesadziła.

     

    Książkę czyta się lekko i szybko. Momentami, książka ta wydawała mi się zbyt prostacka, dzięki licznym przekleństwom i scenom współżycia, które nie miały w sobie żadnego smaku, gdyż autorka postawiła w nich na wulgarność.

     

    Podsumowując, „Srebrny łabędź” to dość nietypowa historia, pełna tajemnic i niedopowiedzeń, pozostawiająca w głowie czytelnika więcej pytań niż odpowiedzi. Osoby ze słabą cierpliwością mogą nie przetrwać zbyt długo z Madison, dlatego poważnie zastanówcie się czy podołacie temu zadaniu. Sama nie potrafię wciąż określić mojego stosunku do tej książki. Nie da się ukryć, że pomimo całego tego zagmatwania i małych niedociągnięć, książka ta miała w sobie to coś, co sprawiło, że nie skończyć czytać, dopóki nie ujrzałam ostatniej strony. Cierpliwie poczekam na kolejny tom. Być może wtedy uda mi się wydać sprawiedliwy osąd.

     

    Moja ocena: 7/10

  2. Oceniony 5 na 5.

    Ero_czyta

    Długo czekałam na tę książkę Amo Jones i… chcę więcej! Ta dziewczyna wie, jak trzymać napięcie. Wybuchowa mieszanka miłości, nienawiści i naprawdę gorrących scen. Chłopaków z Elite Kings Club można kochać i nienawidzieć jednocześnie. Nie mogę się doczekać kontynuacji. Ta książka was na pewno nie zawiedzie.

  3. Oceniony 5 na 5.

    Ewelka

    Ona – młoda buntowniczka, która nie da sobą pomiatać.
    On – lider tajemniczej grupy, ostatnie słowo zawsze należy do niego.

    „Srebrny łabędź” to powieść, w której nic nie jest takie, jakim się wydaje. Bishop wywołuje skrajne emocje – raz myślisz, że jest opiekuńczy i masz ochotę wtopić się w jego silnych ramionach, by chwilę później stracić do niego całe zaufanie. Bo przecież wszystko jest grą. Czasami nie mogłam zrozumieć Madison i jej decyzji, ale później też przypominałam sobie o tym, jak trudną przeszłość ma za sobą ta dziewczyna. Daję mocne 9/10 i chętnie przeczytam kolejną.

  4. Oceniony 3 na 5.

    booksbymags

    Główną bohaterką książki jest siedemnastoletnia Madison Montgomery, która właśnie rozpoczyna naukę w nowej, prywatnej szkole Riverside. Dziewczyna po przeprowadzce z Beverly Hills ma zamieszkać w nowym domu w Hamptons wraz ze swoim ojcem i jego nową żoną. To czego Madison nie wie, to to, że wraz z macochą (która skądinąd wbrew powszechnej opinii o macochach jest naprawdę miła i pozytywnie nastawiona do dziewczyny), jej rodzina powiększyła się także o przybranego brata Nate’a.

    Musze przyznać, że mimo, iż książka jest osadzona w realiach liceum, to jednak nie jest to typowa młodzieżówka. Ciężko zaliczyć ją do Young Adult czy New Adult. Zalecałabym ją raczej osobom w wieku 18+ z uwagi na mocne sceny i język.

    Wracając do samej fabuły. Jeśli myślicie, że ta książka to coś w stylu „Przyrodniego brata” Penelope Ward to muszę was nieco rozczarować. Madison nie wdaję się w zakazaną relację z Nate’m, ale z jednym z jego kolegów Bishopem, który podobne jak Nate jest członkiem Elite Kings Club, elitarnego klubu o którym po szkole krążą legendy.

    „Sekrety są bronią, a spustem milczenie.”

    „Srebrny łabędź” to książka, którą określiłabym trzema słowami: dark, erotic, suspense.

    Elite Kings Club wciąga Madison w dziwną grę, bo kiedy porywa cię kilku mężczyzn których znasz, nie można nazwać tego zwykłą zabawą – prawda? Jeśli dołożysz do tego tajemniczą książkę, znalezioną w szkolnej bibliotece, która według bibliotekarki jest pożegnalnym listem samobójczyni – czytelnik dostaję same zagadki. Wspomniałam już, że jedyna dziewczyna z którą przez dłuższy czas związany był Bishop zniknęła jakiś czas temu bez śladu?

    „Witaj, Madison. Możliwe, że nas nie znasz, ale my znamy ciebie. Chcemy zagrać w pewną grę. Oto co się stanie, jeśli przegrasz…”

    Mimo, iż wszystko co wyżej napisałam brzmi zachęcająco to muszę się przyznać, że w końcowej opinii moja ocena książki nie jest, aż tak pozytywna. Chyba wymagałam od tej pozycji czegoś lepszego, z większym WOW. Byłam wręcz przekonana, że po przeczytaniu ostatniej strony spadnę z krzesła i będę zbierać szczękę z podłogi. Ale niestety tak się nie stało. osobiście miałam nadzieję, że „Srebrny łabędź” będzie książką w stylu „Kinga” T.M.Frazier, a przynajmniej tak się zapowiadało.

    Przyznam, że główna bohaterka w niektórych momentach była naprawdę irytująca i infantylna. W pewnej scenie, przez krótką chwilę bałam się, że autorka zaserwuje nam zbiorowy seks między członkami klubu, a Madison i jej koleżanką. Koniec książki przynosi nam cliffhanger (którego niestety zaczęłam się domyślać już w połowie książki).

  5. Oceniony 2 na 5.

    oliwia1715

    Liczyłam na coś więcej niż otrzymałam. Mojej mamie się spodobała głównie dzięki temu, że nie miała co do niej żadnych wymagań. Moje nieco wygórowane oczekiwania po raz kolejny sprawiły, że lekturą rozczarowałam się bardziej niż powinnam.
    Przede wszystkim nie spodobał mi się styl pisania autorki. Nie sądziłam, że będzie sięgał poziomu języka połowy fanfiction opublikowanych w Internecie. Poza tym, według mnie, zostało użytych zbyt dużo wulgaryzmów, przez co też ten poziom języka nieco spada. Nie mogę zaprzeczyć – książka zachęca do kontynuowania lektury już od pierwszych stron, ponieważ Amo Jones od razu wrzuciła czytelnika w wir wydarzeń, które przytrafiają się Madison. Nawet gdy nic szczególnego się nie dzieje, to perypetie nastolatki też są w pewnym stopniu intrygujące. Sam pomysł nie jest zbyt oryginalny, wyszukany czy świeży, bo książek o takiej tematyce pojawia się w tej chwili na rynku dużo. Tajemnica skryta pod pozorami codziennego życia, którą Madison odkrywa razem z czytelnikiem jest, przyznaję, ciekawa. Gdyby była ona poprowadzona w nieco innym kierunku niż została, myślę, że ta książka byłaby lepsza. Sytuacji nie poprawiają bohaterowie, którzy są tak bardzo do siebie podobni, niczym się niewyróżniający, nijacy. O głównej bohaterce, mimo że została zastosowana narracja pierwszoosobowa, niewiele czytelnik wie. Naprawdę można było przemycać informacje nadające tym bohaterom realizmu, charakteru. Sięgnę po drugą część tylko ze względu na zakończenie, z którego niewiele wynikało, było nieco niezrozumiałe, dlatego ciekawi mnie, co stanie się z Madison. Jednak nic poza tym mnie nie zachęca do powrotu do świata Elite Kings Club. Guilty book – jak najbardziej. Literatura nieco poważniejsza – w żadnym razie.

  6. Oceniony 5 na 5.

    krolewskierecenzje

    Madison Montgomery jest typową dziewczyną z bogatego domu. W jej życiu jednak wszystko się zmienia, kiedy matka dziewczyny nakrywa męża z kochanką. Zabija ją, a następnie popełnia samobójstwo przy użyciu broni Madi. Wybucha skandal, przez który nastolatka nie ma już normalnego życia. Nikt nie traktuje jej normalnie. Ojciec Madison jednak po raz kolejny się żeni i zapada decyzja o przeprowadzce. Madi trafia do nowej szkoły. Mogłoby wydawać się, że to jej szansa, by zacząć wszystko od początku…

    Madison już pierwszego dnia przekonuje się, że mury szkoły skrywają mroczne tajemnice, a wszystkim rządzi tajna grupa dziesięciu niebezpiecznych chłopaków. Elite Kings Club roztacza wokół siebie mroczną siłę terroru. Chociaż dziewczyna nie chce wierzyć plotkom, szybko przekonuje się na własnej skórze do czego zdolni są jej szkolni koledzy. Okazuje się, że chcą grać z nią w grę, której zasad ona nie zna…

    Niedługo po przyjeździe do nowego domu okazuje się, że żona ojca Madison ma syna w wieku dziewczyny. Nate twierdzi, że chce się z nią zaprzyjaźnić, jednak szybko okazuje się, że nie można mu ufać, bo jest członkiem Elite Kings Club i jest tak samo dla niej niebezpieczny jak pozostali członkowie. Na dodatek dziewczyną szczególnie zainteresował się przywódca grupy, Bishop. Z każdym manewrem w głowie dziewczyny rodzi się coraz więcej pytań, na które nie może uzyskać odpowiedzi.

    Sama nie wiem co napisać o tej książce. Mam straszny mętlik w głowie. Powieść zrobiła na mnie piorunujące wrażenie i tak bardzo chciałabym się z Wami tym wszystkim podzielić, szczegółowo omówić każdy moment, ale boję się napisać cokolwiek, żeby nie zdradzić zbyt wiele.

    Madison to typowa dziewczyna z bogatego domu, a może nie do końca tak typowa, bo jest bardzo sympatyczna i prawdziwa,a także bardzo uczuciowa. Nie jest niemiła ani zarozumiała. Czasami określiłabym ją jako naiwną, ale w sumie nie wiem jak sama zachowałabym się na jej miejscu. Co do członków Elite Kings Club, to nie będę się rozpisywać o wszystkich, ale opowiem Wam o tych najważniejszych. Nate z jednej strony wydaje się być spoko chłopakiem, ale z drugiej pokazuje się jako największy dupek. I czasami jest mi go szkoda, że tkwi w takiej organizacji, trzymam za niego kciuki, żeby udało mu się to do czego dąży, a potem mam ochotę potrząsnąć nim z całej siły za to jak wszystko spieprzył. Co do Bishopa to przez cały czas mam taki mętlik w głowie… Jego mroczna strona początkowo budziła we mnie nieufność i strach. Potem jednak zawładnęła mną i zakochałam się w nim. Sama nie potrafię tego wyjaśnić. Niby cały czas czekałam na to, kiedy znów mnie zawiedzie, a z drugiej nie przestawałam mu ufać.

    Srebrny Łabędź jest bardzo mroczną książką. Dominują w niej brutalność, strach i ostry seks. Jest to pierwszy tom serii i już się w niej zakochałam. Nie mogę się już doczekać co autorka zaserwuje w kolejnych częściach serii.

  7. Oceniony 3 na 5.

    aleksandra.g17

    Jakiś czas temu mama Madison popełniła samobójstwo, a teraz nastolatka wraz z ojcem przeprowadzają się, by ten mógł zamieszkać ze swoją nową żoną. Tym samym Madison trafia do nowej szkoły, a ponieważ pochodzi z bogatej rodziny, wybór padł na prywatną szkołę. Tam już pierwszego dnia dziewczyna dowiaduje się o różnych tajemnicach oraz tym, że szkołą rządzi Elite King’s Club – grupa kilku niebezpiecznych chłopaków. I pewnie nie byłoby tak źle, gdyby nie fakt, że jeden z nich jest przyrodnim bratem Madison, zaś pozostali nie wiadomo dlaczego jej nienawidzą.

    Za największą zaletę tej powieści uważam tajemnice i sekrety, które towarzyszą nam praktycznie cały czas. Tak jak główna bohaterka znajdujemy się w miejscu, którego nie znamy i razem z nią chcemy dowiedzieć się, czy to, o czym wszyscy szepczą jest prawdą. Później, wraz z rozwojem wydarzeń, pojawia się coraz więcej mrocznych zagadek, które niezwykle intrygują i przyznam, że ja przez cały czas głowiłam się, o co w tym wszystkim chodzi. W powieść były również wplecione fragmenty z tajemniczej księgi, które dodatkowo podsycały moją ciekawość.

    eśli chodzi o wady, to niestety jest ich znacznie więcej. Wspomniane wcześniej absurdalne sytuacje towarzyszą nam już od samego początku. Wiecie, gdy przeczytałam o tym, że ojciec zapomniał poinformować Madison, że jej nowa macocha ma syna i będą mieszkać razem pod jednym dachem to trochę mnie to zdziwiło. Rozumiem, że autorka chciała nam w ten sposób pokazać, że główna bohaterka nie znała wcześniej swojego przyrodniego brata, a tym bardziej nie wiedziała nic o jego powiązaniu z Elite King’s Club, jednak wydaje mi się, że dałoby się to rozwiązać w inny sposób.

    Sama postać Madison wydaje mi się nieco sprzeczna – nie wiem, czy to bohaterka ma błędne mniemanie o sobie czy też autorka nie do końca wiedziała jaką postać chce wykreować. Madison twierdzi, że bywa nieśmiała, a tymczasem w powieści ani razu nie zaobserwowałam takiej sytuacji. Często za to jest sarkastyczna i wulgarna, a jej odzywki należą do odważnych. Ponadto nastolatka twierdzi, że nie jest dobra w zawieraniu znajomości, a już po dosłownie kilku dniach nazywa nowo poznane osoby przyjaciółkami. Wróć, jedną widzi dopiero drugi raz, a także nazywa ją przyjaciółką.

    Nie brakowało tu erotyki, na którą byłam przygotowana sięgając po ten tytuł i do samych opisów nie ma szczególnych zastrzeżeń. Autorka próbowała też pokazać rodzące się uczucie między Madison i Bishopem, jednak ze względu na to, jak on ją traktował – obrażał i wyzywał, a następnie wykorzystywał seksualnie, bo nie, nie nazwę tego inaczej, pomimo tego, że Madison twierdziła, że tego chce, nie wydaje mi się, żeby autorka zmierzała w dobrym kierunku. Bo wiele rzeczy mogę zrozumieć w literaturze i choć niekoniecznie będą mi się one podobać, mogę je szanować, skoro nikomu nie szkodzą. Jednak kreując tak toksyczną relację między nastolatkami, nie jestem w stanie tego zaakceptować. Po książkę sięgną młode dziewczyny, którym kształtuje się światopogląd, którym tyle powtarza się o szacunku do samej siebie, a potem przeczytają taką historię. Zresztą ukazany tutaj brak szacunku do siebie nie pojawia się tylko w sferze erotycznej. Nie chcę tu zaspoilerować, jednak po pewnym wydarzeniu, gdzie Madison została potraktowana przez Elite King’s Club w sposób naprawdę okrutny, dziewczyna przechodzi po tym do porządku dziennego i udaje, że nic się nie stało.

    Nie chcę tu ani zachęcać, ani zniechęcać do sięgnięcia po ten tytuł. Wymieniłam tu sporo wad, bo rzeczywiście tych w moim odczuciu nie brakuje, jednak nie powiem – książkę czyta się szybko, jest lekka, więc jako lektura na wieczór po ciężkim dniu się nada. Sama nie żałuję, że po nią sięgnęłam, bo jej lektura pokazała mi, że nie wszystko w literaturze mi się podoba i pewnych rzeczy w książkach nigdy nie zaakceptuję. Wiem też, że do końca jest to gatunek, w którym czuję się dobrze, ale zaś z drugiej strony przekonałam się, że bardzo lubię tajemnice i niedopowiedzenia.

  8. Oceniony 4 na 5.

    aleksandra.bartczak1mi

    Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy to jest dobra, czy zła książka — ma swoje wady, lecz ma też zalety. Historia, mimo wielu irytujących momentów, wciąga całkowicie, o czym może świadczyć fakt, że skończyłam ją czytać o trzeciej nad ranem i robiłam do jej czytania jedno podejście. Jest lekka, niezobowiązująca, a w dodatku można szybko ją przeczytać. Niewątpliwie wzbudza też emocje. I to nie tylko te złe, lecz również te dobre. Podczas czytania czułam się zirytowana, zdenerwowana, zmęczona, ale także niejednokrotnie uśmiechnęłam się czy też czułam adrenalinę lub euforię.

    Srebrny łabędź to jedna z tych książek, z której nic nie rozumiesz, a mimo wszystko chcesz poznać dalsze losy bohaterów. W moim przypadku tak właśnie jest. Autorka zostawiła wiele otwartych furtek, porozpoczynała wiele wątków, które nie znalazły zakończenia w pierwszym tomie, niektóre sprawy wplotła do fabuły, jednak nic nie wskazuje na to, by kontynuowała je w Marionetce, a mimo wszystko nadal chcę przeczytać kontynuację. Odczuwam silną potrzebę poznania do końca tej historii oraz gry, w którą została wplątana Madison. Mam tylko nadzieję, że Amo Jones oszczędzi nam licznych niedomówień i w kolejnym tomie rozwiąże chociaż niektóre wątki, dzięki czemu fabuła będzie bardziej zrozumiała, a czytelnicy bardziej usatysfakcjonowani.

    Cała recenzja: http://www.kulturalna-arena.pl/2018/02/sekrety-sa-bronia-spustem-milczenie.html

  9. Oceniony 5 na 5.

    klaudiagrabowska794

    Bum… Bum… Bum… Nie wie, gdzie oni są, ale słyszy ich kroki. Wie, że robią to specjalnie. Chcą ją nastraszyć. Jaki mają w tym cel? Nie ma pojęcia. Jedno jest pewne – ta noc może skończyć się katastrofalnie. Próbowali od dłuższego czasu. Ich obojętność miała ją odepchnąć. Kiedy się to nie udało, zaczęli ją zastraszać. Pojawiali się w miejscach, w których przebywała. Naruszali jej prywatność. Wyciągali z bezpiecznego miejsca pod pretekstem potrzeby pomocy. Nie potrafi ich rozgryźć. Dlaczego w jednym momencie zachowują się niczym najlepsi ochroniarze, a w następnym próbują przerazić ją do łez. Trach… Gałąź pęka pod ciężarem stopy któregoś z nich. Ona się odwraca. Wie, że to może być jedyna szansa na ucieczkę. Jeżeli ich zdekoncentruje, ocali własną skórę. Jeśli nie… Woli o tym nie myśleć. Czuje na sobie oddech któregoś z nich. Stoi za jej plecami. Wszystko milknie. Na świecie zostają tylko oni. Czuje, jak on wyciąga rękę. Pewnie chce ją złapać i zrobić coś, co nie pozwoli jej zmrużyć oczu w nocy. Wie, że to nie jest jeszcze odpowiedni moment. Musi udawać ofiarę. Ma nadzieję, że to ich zmyli. Któryś z nich obejmuje ją. Jeszcze nie – powtarza sobie w myślach. Wytrzymaj – nakazuje własnemu ciało. Jego ramie jest ciężkie. Twarde mięśnie wywołują dreszcze na jej skórze. Jeszcze sekunda. Przyciąga ją powoli do siebie. Wie, że na jego ustach pojawia się ten zadziorny uśmieszek. Myśli, że wygrał. Wszyscy myślą, że z nią wygrali. Ona napina swoje ciało i odwraca się w stronę napastnika. Nadszedł czas. Ofiara zmieni się w oprawcę…

    Mroczna, zagadkowa, seksowna – powieść, która zagwarantuje gorący wieczór. ,,Srebrny łabędź” to niezwykle charakterna pozycja, która skrada się niczym najcichszy złodziej, aby ukraść drogocenny czas każdego z nas. Amo Jones ograbi was ze wszelkich emocji. Sprawi, że nie będziecie mogli zasnąć, jeśli nie przeczytacie kolejnego rozdziału. Pierwszy tom ,,Elite Kings Club” wciągnie was do tajemniczego świata pełnego brutalności i często katastrofalnej namiętności. Dlaczego chłopcy z elitarnej grupy za cel postawili sobie dręczenie nowo przybyłej do miasteczka dziewczyny? Amo Jones stworzyła zgubną sieć powiązań między wszystkimi bohaterami, której do końca nie można zrozumieć. Na szczęście niedługo wyjdzie kontynuacja historii Madison, więc zapewne wszystko się wyjaśni. Zanim zdradzę wam wszystkie moje odczucia na samym początku, najlepiej będzie, jak przejdziecie do dalszej części recenzji. Zapraszam!

    ,,- Och, nie bądź taka nieśmiała, siostrzyczko. Ja nie gryzę… – Uśmiecha się jeszcze szerzej. – Zbyt mocno.
    Zaciskam mocno dłonie na ręczniku i lustruję jego nagi tors, poniżej którego widać wyraźny sześciopak. Nad lewym mięśniem piersiowym ma duży tatuaż przedstawiający celtycki krzyż, a na prawo od niego wytatuowany jest jakiś napis.
    Podnoszę wzrok na twarz i widzę, że kącik jego ust unosi się w drwiącym uśmiechu. W wardze ma kolczyk. Jego oczy błyszczą szelmowsko.
    – Skończyłaś już pieprzyć mnie wzrokiem, siostrzyczko?”

    Madison Montgomery to typowa dziewczyna z bogatego domu. W życiu nastolatki wszystko się zmienia, kiedy jej matka dopuszcza się zbrodni, a potem popełnia samobójstwo. Wybucha skandal, przez który dziewczyna znajduje się na językach wszystkich. Gdy ojciec Madison ponownie się żeni, zapada decyzja o przeprowadzce, a dziewczyna trafia do prywatnej szkoły. Mogłoby się wydawać, że to jej szansa na nowy start…

    Madison przekonuje się, że mury szkoły skrywają straszne tajemnice, a wszystkimi uczniami rządzi grupa dziesięciu niepokornych chłopaków. Elite Kings Club rozsiewa wokół siebie aurę tajemniczości i terroru. Chociaż dziewczyna nie chce wierzyć plotkom na ich temat, zaczyna mieć wątpliwości, kiedy wpada w oko przywódcy elitarnego klubu. Okazuje się, że Bishop zaczął na nią polowanie.

    Dlaczego członkowie Elite Kings Club nienawidzą Madison, a mimo to dyskretnie pilnują jej bezpieczeństwa? Co stało się z poprzednią dziewczyną, która związała się z jednym z nich? Dlaczego te wszystkie mroczne tajemnice są tak niebezpiecznie pociągające?

    ,,- Usiądź z nami.
    – Nie. – Biorę do ręki kanapkę, nieporuszona jego obecnością.
    – No to nie. – Patrzy na mnie krzywo, a potem przenosi wzrok na resztę swojej bandy, gwiżdże głośno i kiwa głową.
    Nie. Ma. Kurwa. Mowy.”

    Madison Montgomery na pierwszy rzut oka ma wszystko, co potrzebne do szczęścia. Piękna młoda kobieta pochodzi z szanowanego domu, pieniądze w jej rodzinie wręcz przelewają się przez ręce, a szkolenie z zakresu walki i posługiwania się bronią, tworzą z niej zdyscyplinowaną, pewną siebie osobę. Całe życie dziewczyny się zmienia, gdy matka w przypływie zazdrości zabija kochankę męża, a następnie popełnia samobójstwo. Madison nie dość, że musi zmierzyć się z brutalnością społeczeństwa oraz nieustannymi plotkami, to musi zamieszkać z ojcem, który ciągle przeskakuje z kwiatka na kwiatek. Skandal z udziałem jej rodziny nie pozwala Madison pozostać w rodzinnym mieście, a gdy tata dziewczyny ponownie żeni się z kolejną bogatą kobietę, jej życie jeszcze bardziej wywraca się do góry nogami. Młoda kobieta musi przeprowadzić się do nowego miasteczka i przenieść się do prywatnej szkoły. Dla Madison ma to być nowy początek, ale okazuje się, że życie ma w stosunku do niej inne plany.

    Panna Montgomery szybko przekonuje się, że nowe miejsce skrywa wiele sekretów. Na jaw wychodzi, że nowa żona ojca ma nastoletniego syna, który należy do Elite Kings Club – grupy aroganckich, tajemniczych młodych mężczyzn, którzy z jakiegoś powodu nienawidzą Madison. Co takiego im zrobiła? Dziewczyna ma więcej pytań niż odpowiedzi, a prześladowania ze strony dziesięciu seksownych, brutalnych chłopaków się nasilają. W jednym momencie próbują ją zastraszyć, a w kolejnym chronią przed innymi. O co im chodzi?

    Wszystko jeszcze bardziej się komplikuje, gdy w ręce Madison wpada tajemniczy pamiętnik sprzed wielu lat, który stanowi ostatnie zapiski samobójczyni. Dziewczyna czuje, że w tym wszystkim chodzi o coś więcej. Jaki sekret skrywają członkowie Elite Kings Club? Dlaczego tajemniczy Bishop zaczyna zwracać uwagę na dziewczynę, choć tak bardzo stara się uprzykrzyć jej życie? Madison stoi przed największym wyzwaniem w życiu. Zrobi wszystko, aby poznać prawdę, ale ona może zniszczyć wszystko…

    ,,Szybko się odwracam i rzucam do ucieczki. Biegnę po suchych liściach, połamanych gałęziach i przeskakuję przez kłody. Biegnę, aż płuca mi płoną i zaczynam niewyraźnie widzieć. Coś jest nie tak. Cisza. Kompletna cisza. Zwolniwszy, oddycham ciężko. Mam wrażenie, że po moim ciele pełza setka maleńkich węży. Nie powinnam się była zatrzymywać. Głupie posunięcie nowicjusza. Odwracam się i dostrzegam cień zbliżającej się sylwetki. W chwili, gdy mam puścić się biegiem, ktoś popycha mnie z tyłu i się przewracam. Ponieważ mam związane ręce, nic nie łagodzi mojego upadku.”

    ,,Srebrny łabędź” zabierze was w piekielnie seksowną eskapadę, w której brutalność miesza się z pożądaniem, a prawdziwa miłość nie powinna mieć racji bytu. Amo Jones ukaże wam największe mroki ludzkich serc oraz swoją twórczością wywoła ogniste rumieńce na twarzy. Bezmiernie tajemnicza historia, w której nie ma tematów tabu, zabierze was na niezwykle szaleńczą przejażdżkę, która sprawi, że wasze serca zabiją szybciej. ,,Srebrny łabędź” może zniesmaczyć delikatnych czytelników wulgaryzmami oraz często przeraźliwymi momentami. Historia Madison, która w jakiś sposób zwraca na siebie uwagę niepokornych chłopców z Elite Kings Club to nie pozycja dla osób o słabych serduszkach! Przygotujcie się na niesamowity rollercoaster emocji. Amo Jones nie boi się grzeszyć i ukazuje to w swojej niezwykle mocnej powieści, która przyśpiesza bicie serca i wprawia niekiedy w osłupienie. ,,Srebrny łabędź” to obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów mrocznych romansów, w których namiętność miesza się z bólem, a wielu niezwykle przystojnych, aroganckich mężczyzn postanawia zaznaczyć swą obecność na łamach powieści.

    ,,- Nienawidzę cię.
    Liże mnie, posuwając się coraz wyżej, aż dociera do miejsca, gdzie łączą się moje uda – i wtedy lekko mnie przygryza.
    -Wzajemnie, mała.”

    ,,Srebrny łabędź” to niesamowicie tajemniczy rajd po największych wyżynach ludzkich namiętności, uczuciach, które nigdy nie powinny się pojawić i sekretach wywołujących dreszcze na plecach. Oszałamiająco wciągająca, skandalicznie seksowna powieść, która wywoła rumieńce na waszych policzkach i sprawi, że nie będziecie mogli doczekać się kontynuacji. Amo Jones stworzyła historię, która zachwyca oraz intryguje. Czy jesteście na nią gotowi? Powiem wam, że to idealna pozycja dla osób, które lubią dużą dawkę pikanterii w literaturze. Książka ta nie jest przeznaczona dla grzecznych dziewczynek. Uwaga: wywołuje wiele nieprzyzwoitych myśli. Przygotujcie się na najmocniejszą eskapadę w tym roku!

  10. Oceniony 4 na 5.

    Red Girl Recenzje

    Spokojne życie Madison Montgomery ulega diametralnej zmianie, kiedy jej matka popełnia zbrodnię, a potem samobójstwo. Kilka miesięcy później jej ojciec żeni się ponownie, a oni przenoszą się z Beverly Hills do Hamptons. Dziewczyna trafia do prywatnej szkoły Riverside. Jest to szkoła wokół, której krąży jeden temat: ekskluzywny Elite Kings Club, który składa się z dziesięciu facetów, którzy są postrachem wśród uczniów. Bishop, który jest przywódcą kluby, zwraca uwagę na Madison. Nie wiedzieć czemu on i reszta Elite Kings Club nienawidzi dziewczyny i rozpoczynają na nią polowanie. Jednocześnie dbają o jej bezpieczeństwo. Maddie dowiaduje się, że ostatnia dziewczyna, która miała jednym z nich bliższe relacje zaginęła bez wieści. Czy Madisson również jest w niebezpieczeństwie? Kto jest jej wrogiem, a kto przyjacielem?

    Przyznam, że mam wielki mętlik jeśli chodzi o tę książkę. Pomysł na fabułę jest świetny, ale coś tu nie zagrało. Autorka sprawiła, że miałam coraz więcej pytań, a wraz z kolejną przeczytaną stroną jeszcze bardziej nie wiedziałam, co się dzieje. Przyznam się bez bicia: może tu pojawić się jakiś spojler chociaż postaram się, aby tak nie było. Jednak ta książka jest tak trudna do ogarnięcia rozumem, że już sama nie wiem, co w niej jest spojlerem, a co nie.
    Autorka otwiera wiele wątków, ale ich nie zamyka. Nie są one jasne, czytelnik ma wiele pytań, ale dostaje niewiele wyjaśnień, co sprawia, że nie raz byłam zdezorientowana i nie wiedziałam, o co chodzi. Miałam nadzieję, że autorka chce budować w ten sposób napięcie i z czasem krok, po kroku będzie rozwiązywać te wątki, ale nie… Wcale tak nie było, chociaż napięcie fakt, faktem było.

    Chcecie wiedzieć coś o postaciach? Tu też jest problem, bo praktycznie nie wiemy o nich nic. Kim są faceci z elitarnego klubu? Naszpikowanymi złością samcami, którzy mają jakąś tam tajemnicę, uraz do Madisson i próbują z niej wyciągnąć jakąś prawdę, nawet jeśli ona, nie wie o chodzi. Jednocześnie nastawiają na jej życie, ale i ją chronią. Brzmi to pokrętnie, ale tak jest. W ogóle nawet po przeczytaniu książki nadal nie wiem w jakim celu działa Elite Kings Club, niby jakieś tam wyjaśnienie było, ale nie wiem, czy to nie kolejne gierki Bishopa, który przez większość czasu kłamał niż mówił prawdę, mącił i odgrywał dziwne gierki.

    Jeśli chodzi o postać Madison to jest ona pełna sprzeczności. Z jednej strony silna, niezależna, a z drugiej głupia i infantylna. Uważała się za osobę stroniącą od ludzi, nieśmiałą i ceniącą sobie samotność, ale szybko nawiązywała nowe relacje i ba… nawet była gotowa skoczyć kilku samcom do łózka. Wiele razy nie rozumiałam jej zachowania. Poważnie. Nic tylko pacnąć się w czoło. Kilka razy znajdowała się w niebezpieczeństwie, była bliska śmierci i mogła nawet stracić życie, ale pomimo tych zdarzeń w zaskakująco szybkim tempie przechodziła z tym do porządku dziennego i przebijała piątkę swoim oprawcom. Rozumiecie? Oprócz tego o samej głównej bohaterce wiemy naprawdę mało. Jak dla mnie wszystkie te postacie są jedną, wielką niewiadomą. Jej relacja z Bishopem totalnie jest dziwna, o czym musicie przekonać się sami.

    „Srebrny łabędź” to jedyna tego typu książka, w której nie polubiłam ani jednego męskiego bohatera. Ja ich zwyczajnie nienawidziłam i miałam ochotę zrobić im krzywdę. Nie wiem, co jest ze mną nie tak, bo ostatecznie książka mi się podobała. Tak, owszem strasznie marudziłam, ale musicie zrozumieć dlaczego. Za dużo niejasności i wkurzających bohaterów. Jednak to książka wciągnęła mnie niesamowicie. Nie mogłam się od niej oderwać i czytałam ją do trzeciej w nocy. Dokończyłam parę ostatnich stron na drugi dzień, ale książkę było mi ciężko odłożyć. Ta powieść ma w sobie coś takiego, że jednocześnie czytelnik jest zafascynowany i zniesmaczony. Ta książka nie jest dla każdego – dużo tu wulgaryzmów, orgii i chamskich zachowań, więc osoby, które nie lubią takich wątków w powieściach, powinni omijać ją szerokim łukiem. Najlepiej na nią nie spoglądać. Jednak jeśli jest ktoś, kto lubi ostre książki, mroczny klimat, postacie, które są lekko zdeprawowane i nie mają zahamowań – to śmiało sięgajcie po nią. Autorka ma lekki styl pisania, nie zabraknie tu chwil napięcia, zabawnych momentów, przy których się uśmiałam i dawki emocji. Nudzić z pewnością się nie będziemy.
    W międzyczasie autorka stopniowo przedstawia nam legendę o Elite Kings Club z zapisków pewnej kobiety, które Maddison znajduje w bibliotece.

    Mam wiele mieszanych uczuć jeśli chodzi o tę książkę, ale wiem jedno: z niecierpliwością czekam na jej kontynuację i polecam ją czytelnikom takim jak ja, którzy liczą na lekkie i przyjemne historie, które pochłaniają od pierwszej strony; ale również tym czytelnikom, których nie zraża to, że książka jest bardzo, bardzo niegrzeczna i przekracza granice smaku.
    Nie mogłabym też nie wspomnieć o tym, że książka jest przepięknie wydana, a czarne strony, które rozpoczynają rozdziały, podkreślają luksus i mrok, które są przewodnim motywem tej powieści.

  11. Oceniony 3 na 5.

    ensoorcelee

    Pierwszy dzień w nowej szkole nigdy nie miał być łatwy. Zwłaszcza, jeżeli wszyscy wiedzą, że jej matka zabiła kochankę ojca, a potem popełniła samobójstwo. Madison wraz z ojcem przeprowadziła się do nowego miejsca, a w pakiecie z nową partnerką ojca, dostała przyrodniego brata. Ale to nie on przykuwa jej uwagę, a jego przyjaciel – Bishop, należący do tajemniczego Elite King’s Club. Przejmujące spojrzenie jego oczu sprawiało, że dziewczyna zapominała o wszystkim. Nawet o tym, że bierze udział w tajemniczej i niebezpiecznej grze, której zasad nie zna, a stawką może być jej życie.

    Autorka długo nie zdradzała sekretów, sprawiając, że czytelnik na równi z narratorką musiał powoli odkrywać prawdę. Końcowe sceny przyniosły wiele rozwiązań… i jeszcze więcej zagadek! Po takim zakończeniu Amo Jones spokojnie może liczyć na to, że jej kolejna książka będzie wyczekiwana z niecierpliwością. I jeszcze jedno jest pewne. Niezależnie od tego, czy historia Madison akurat mnie bulwersowała, czy zachwycała, „Srebrny łabędź” to książka, od której nie umiałam się oderwać! Przy tej powieści łatwo było zapomnieć o rzeczywistości i dać się porwać wydarzeniom, które rozpalały zmysły, oburzały, skrywały tajemnice i ani przez chwilę nie pozwalały na nudę.

    Cała recenzja: http://www.ensorcelee.pl

  12. Oceniony 3 na 5.

    white.kalmen

    http://ksiazki-wiktorii2.blogspot.co.uk/2018/02/premierowo-srebrny-abadz-amo-jones.html

    „Srebrny łabędź” to powieść, która przyciąga czytelnika jak magnes. Zniewalająca okładka, zarys fabuły, który aż krzyczy „weź mnie!”. Nie można obok niej przejść obojętnie. I ja tego nie zrobiłam. Przeczytałam ją i powiem szczerze, nie mam bladego pojęcia co o niej powiedzieć. Ta pozycja posiada i wady i zalety, z czego zdecydowanie jest więcej minusów. Zasiadając do czytania tej książki podejrzewałam po zarysie fabuły, że będzie to coś podobnego do „Wybranych” C.J. Daugherty. Myliłam się, obie pozycje nie mają ze sobą kompletnie nic wspólnego.

    „Biblioteka ma w sobie coś magicznego. Jest niczym portal do wielu różnych światów.”

    Madison Montgomery to bogata dziewczyna z dobrego domu. Idealne życie, nagle zmienia się nie do poznania kiedy jej matka zabija człowieka, a potem popełnia samobójstwo. Wybucha skandal, a Madison jest w samym jego środku, bowiem matka zabiła się jej bronią. Po pewnym czasie ojciec dziewczyny ponownie żeni się i wtedy też zapada decyzja o zmianie miejsca zamieszkania. Madison trafia do prywatnej szkoły, gdzie ma nadzieję, zacząć wszystko od początku. Jednak nie wie, że to co się stało jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, do której dziewczyna z każdą chwilą się zbliża. Szkoła kryje w swoich murach wiele tajemnic i jest rządzona przez dziesięciu przystojnych chłopaków. Kiedy Madison wpada w oko przywódcy grupy wszystko nabiera tempa. Tajemnice zaczynają ją przytłaczać, ale jeszcze bardziej przeraża ją niewiedza. W końcu dziewczyna dowiaduje się o rzeczach, które nigdy nie powinny wypłynąć na światło dzienne.

    „Sekrety są bronią, a spustem milczenie.”

    Zacznę od tego, że na pewno przeczytam drugi tom tej serii. Pierwsza część skończyła się w taki sposób, który po prostu zmusza czytelnika za chwycenie po jej kontynuację. „Srebrny łabędź” to ciekawa książka, jednak posiada mnóstwo minusów, które skutecznie odwracały moją uwagę od plusów. Pierwszym minusem jest główna bohaterka – Madison. Na samym początku powiedziane jest, że dziewczyna uczyła się strzelać z broni palnej i jest w tym świetna. To dlaczego, kiedy przychodzi co do czego, nie potrafi utrzymać broni porządnie w ręku? Chyba po wielu latach nauki, powinna oswoić przynajmniej to. Jednak nie tylko to mnie denerwowało. Najbardziej chyba irytowała mnie jej głupota. Porywa ją dziesięciu chłopaków ze szkoły, którzy grożą jej gwałtem, a ona zamiast reagować w jakikolwiek normalny sposób, myśli jaką twardą klatę ma jej oprawca. Podczas czytania cały czas się zastanawiałam gdzie podział się jej instynkt samozachowawczy. Każda normalna osoba w takiej sytuacji zaczęłaby panikować, albo wyobrażać sobie możliwość ucieczki, tylko nie Madison. Ona podziwiała klatę, i bądź tu człowieku cierpliwy… Do tego na okrągło wpadała na jakieś umięśnione klaty, naprawdę, cały czas. Jak w filmie dla nastolatków. Kolejną rzeczą do której muszę się przyczepić to jej pomysłowość, albo może powinnam powiedzieć jej brak. Dziewczyna przez całą powieść wydawała się nie myśleć, robiła rzeczy oczywiste, przewidywalne i głupie. Autorka zdecydowanie nie wykorzystała potencjału bohaterki. Chciała stworzyć pomysłową, inteligentną i utalentowaną dziewczynę. Jednak na dłuższą metę, nic jej z tego nie wyszło. Madison odebrałam jako głupią, pustą i naprawdę nie myślącą. Mam nadzieję, że w drugiej części autorka bardziej skupi się na niej i okaże się ona chociaż odrobinę lepiej wykreowana.

    Najgorszą rzeczą w całej powieści był jednak wątek thrillera, który miał nam towarzyszyć podczas czytania. Prawda jest taka, że żadnego takiego wątku nie było. Miało być tajemniczo, pociągająco i fascynująco, a skończyło się na tym, że było bezsensownie i nielogicznie. Szczerze mówiąc zaczynałam książkę z większą liczbą informacji, niż ją skończyłam. Bo na sam koniec nie wiedziałam już kompletnie nic. Przeczytam drugą część, bo jestem ciekawa jak autorka pociągnie tę historię. W jaki sposób rozwinie ona wątek romansu między bohaterami, wątek przyjaźni oraz rodzinny. A wszystko dzięki finałowi, który podniósł poprzeczkę tej pozycji. To chyba on uratowało książkę w moich oczach.

    Muszę pochwalić okładkę tej książki, jest zdecydowanie jedną z lepszych cech tej pozycji. Tajemnicza, intrygująca i zapadająca w pamięci. Mimo, że wnętrze nie było nie wiadomo jak dobre, z przyjemnością będę patrzyła na tę pozycję na mojej półce i z ogromną przyjemnością poznam jej kontynuację. Do tego bardzo podobał mi się pomysł, aby zrobić pierwszą stronę każdego rozdziału na czarnym papierze. Pięknie się to prezentuje. Mam nadzieję, że druga część okaże się warta poświęconego jej czasu i pokaże na co stać autorką. Fabuła wymyślona przez pisarkę nie jest zła. Myślę, że jeżeli kobieta przyłoży się i popracuje nad całokształtem to powinna drugim tomem zaskoczyć wszystkich niedowiarków, którzy po pierwszej części w nią zwątpili.

  13. Oceniony 4 na 5.

    ogrodksiazek.blogspot.com

    Owiany tajemnicą elitarny klub bogatych nastoletnich chłopaków, o którym krążą legendy… Jego członkowie budzą nie tylko ogromne zainteresowanie wśród rówieśników, ale również – a może przede wszystkim – powszechny strach. Trzymają się razem i prowadzą pokręcone, mroczne gry. Uczniowie Riverside doskonale wiedzą, że nie należy z nimi zadzierać. Nikt nie chce się przekonać, jak bardzo niebezpieczni potrafią być.

    Właśnie tam trafia Madison Montgomery, gdy przeprowadza się z ojcem i jego drugą żoną do Hamptons. Po traumatycznych przeżyciach związanych ze śmiercią matki, dziewczyna liczy na świeży start w nowym miejscu. Ale oczywiście nic z tego, wszyscy już wiedzą i wcale się z tym nie kryją. Na szczęście już pierwszego dnia Madi poznaje sympatyczną Tatum, z którą się zaprzyjaźnia. Jej radość nie trwa jednak długo. Nastolatka ostrzega ją przed grupą groźnych chłopaków, którzy rządzą całą szkołą. Gdy wraca do domu, okazuje się, że zły dzień jeszcze się nie skończył – poznaje swojego przyrodniego brata, Nate’a. Jednego z członków Elite King’s Club.

    Powieść Amo Jones czytało mi się niesamowicie szybko. Lekki język, krótkie rozdziały i liczne dialogi sprawiły, że ani się obejrzałam, a już pierwszy tom serii dobiegał końca. Jeśli dodać do tego mnóstwo tajemnic i szczególny klimat – mroczny i pełen grozy – dostajemy lekturę, od której trudno się oderwać. Autorka sprawnie stopniuje napięcie, pilnując się bardzo, by utrzymać czytelnika w niepewności i nie zdradzić mu zbyt wiele. Także fakt, że prawdziwe intencje większości bohaterów pozostają niejasne, zwiększa atrakcyjność książki.

    Główna bohaterka za to zupełnie nie przypadła mi do gustu. Zapowiadała się całkiem nieźle – niedająca się zastraszyć nastolatka z charakterem, poczuciem humoru i zamiłowaniem do broni. Niestety z biegiem czasu podejmuje coraz więcej niezrozumiałych decyzji i pakuje się w kolejne kłopoty, jakby jej instynkt samozachowawczy nagle gdzieś się ulotnił. Obdarza zaufaniem osoby, od których powinna się trzymać z daleka. Z odważnej dziewczyny zmienia się w bezmyślną lalkę, napaloną na wszystko, co się rusza. Uważa, że potrafi o siebie zadbać, ale gdy ktoś ją krzywdzi i grozi jej śmiercią… zachwyca się, jak bardzo jest przystojny i w zasadzie zgadza się na wszystko.

    „Srebrny łabędź”, pomimo ogromnie irytującej głównej bohaterki, jako tom rozpoczynający serię Elite King’s Club sprawdził się całkiem dobrze. Mrocznych tajemnic nie brakuje, a wraz z rozwojem akcji pytań wciąż przybywa. O co w tym wszystkim chodzi? Czy Królowie naprawdę nienawidzą Madi czy jednak starają się ją chronić? A może to tylko pokręcona, chora gra? Amo Jones zdecydowanie rozbudziła moją ciekawość. Koniecznie muszę poznać odpowiedzi, więc po kolejne części na pewno sięgnę. Jeśli lubicie mroczne powieści new adult i tajemniczych, śmiertelnie niebezpiecznych bohaterów (no i jesteście w stanie jakoś znieść postać Madi), polecam i Wam.

    Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

  14. Oceniony 4 na 5.

    jules.reads

    Znacie takie książki, które mają mnóstwo wad, ale i tak je uwielbiacie? Cóż, ja mam tak w przypadku Srebrnego Łabędzia. Czytając tę powieść wielokrotnie miałam ochotę jednocześnie rzucić nią o ścianę i przytulić (co chyba jest niewykonalne). Dawno żaden romans nie wywołał we mnie tak wielu sprzecznych emocji. Amo Jones potrafi świetnie wprowadzić czytelnika w wykreowany świat i oddać jego mroczny klimat. Jej opisy są tak dobre, że wyobrażenie sobie bohaterów, czy miejsc nie sprawiło mi niemal żadnego problemu. Ale to nie oznacza, że książka jest nimi przepełniona niczym Krzyżacy. Zdecydowanie nie! Autorka ma niesamowicie lekki styl, dzięki czemu powieść czyta się praktyczni sama. Nie mogę również pominąć tego, jak trzyma ona w napięciu. Praktycznie przez całą lekturę się denerwowałam i siedziałam jak na szpilkach.

    Bardzo podoba mi się pomysł autorki na fabułę. Niesamowity jest wątek z Elite Kings Club i wszystkie wiążące się z nim sekrety. Mimo to uważam, że Amo Jones nie do końca wiedziała, jak to wszystko opisać. W każdym kolejnym rozdziale pojawiały się nowe tajemnice, które prowokowały do stawiania pytań. Na początku był to sprytny zabieg, dzięki któremu od Srebrnego Łabędzia nie można się było oderwać. Z czasem jednak, zaczęło mnie to męczyć. Przewracałam kolejne strony, ale nie dostawałam żadnych odpowiedzi. W pewnym momencie nawet trochę się pogubiłam i zupełnie nie mogłam zrozumieć tego, co się dzieje. Liczyłam na to, że autorka wyjaśni trochę więcej, a nie że praktycznie wszystkie wątki pozostaną otwarte. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie się to zmieni.

    Problematyczni są dla mnie także bohaterowie tej książki. Początkowo każdy z nich zyskał moją sympatię, ale z upływem czasu stali się nie do zniesienia. Ich charaktery odwróciły się o sto osiemdziesiąt stopni. Wszystko, co wydawało się atutem, w mgnieniu oka stało się wadą. Szczególnie zawiodłam się na Madison, którą polubiłam już od pierwszych stron. Bardzo imponowała mi jej siła oraz niezależność. Nie wiem, co nagle jej „odbiło”, ale w pewnym momencie stała się jedną z tych dziewczyn, która daje sobą pomiatać i robi wszystko, co jej się powie.

    Książce nie można odmówić pięknego wydania. Zarówno okładka, jak i środek są wykonane z niezwykłą dbałością o szczegóły. Każdy rozdział rozpoczyna się czarną kartką z białym tekstem oraz rysunkiem diademu. Obwoluta natomiast idealnie oddaje klimat tej powieści. Jest mroczna i tajemnicza.

    Jak zauważyliście, książce nie brakuje wad. Mimo to uważam, że jest naprawdę warta przeczytania. Historia Madison oraz chłopaków z Elite Kings Club pochłonęła mnie i nie mogłam się od niej oderwać, aż do ostatniej strony. Natomiast po jej skończeniu miałam ogromny mętlik w głowie. Nie było mowy o położeniu się spać, a już tym bardziej zaczęciu innej powieści. Właśnie dlatego chcę Was zachęcić do sięgnięcia po Srebrnego Łabędzia. Ponieważ nie każda książka wywołuje tyle emocji…

  15. Oceniony 5 na 5.

    nataliaczyta

    Życie bogatej siedemnastolatki Madison zmienia się gdy jej matka dopuszcza się zbrodni, a później popełnia samobójstwo. Wraz z ojcem przenosi się do Hamptons i tam zaczyna naukę w prywatnej szkole Riverside. Już pierwszego dnia dziewczyna zdaje sobie sprawę, że etykieta córki morderczyni i samobójczyni przyczepiła się do niej na stałe i żadna przeprowadzka tego nie zmieni.
    Wkrótce dowiaduje się także, że pozornie bezpieczne mury szkoły skrywają straszne tajemnice, a uczniami rządzi grupa dziesięciu chłopaków, którzy nawet nie próbują udawać, że są dla kogokolwiek mili. Tajemniczy, siejący wokół siebie postrach Elite Kings Club dla niektórych jest tylko legendą, dla niektórych plotką. Jednak Madison przekonuje się na własnej skórze, że w każdej plotce tkwi ziarno prawdy, kiedy wpada w oko przywódcy grupy Bishopowi, którego poprzednia dziewczyna zniknęła dwa lata temu w tajemniczych okolicznościach. Czy chłopak miał z tym coś wspólnego ? Na dodatek okazuje się, że nowa partnerka ojca Madison ma syna, z którym dziewczyna musi zamieszkać i czy tego chce czy nie będzie musiała spędzać z nim większość wolnego czasu. Czy dziewczyna będzie potrafiła się z nim dogadać?

    Dlaczego członkowie Elite King’s Clubu jej nienawidzą, chociaż ewidentnie starają się ją chronić? Jakie tajemnice odkryje dziewczyna? Jakie historie skrywa na swych kartkach tajemnicza książka, którą Madison znalazła w szkolnej bibliotece? Czy korzenie Elite King’s Clubu sięgają kilkudziesięciu lat wstecz, czy są tylko wymysłem szukających przygód nastolatków?
    „Srebrny łabędź” to książka, która należy do kategorii tych, które zaczynasz czytać i nie odkładasz póki nie skończysz. Ja przepadłam… Przeczytałam książkę w kilka godzin, bo to co się tam dzieje przyprawia czytelnika o zawroty głowy i wypieki na twarzy. Dreszczyk emocji, tajemnica, wyuzdane sceny seksu to coś, co lubi chyba każda kobieta. Wszystko znajdziemy w tej książce, a po jej przeczytaniu zapewniam Was, powiecie: „WOW co to było? Ja chcę więcej!’’

  16. Oceniony 4 na 5.

    Karolina G.

    Madison Montgomery to typowa dziewczyna wywodząca się z bogatego domu. Sielankę przerywa zbrodnia, którą popełnia jej matka. Kobieta w dodatku odbiera sobie życie, wywołując tym samym ogromny skandal. Jak nie trudno się domyślić, Madison staje się obiektem plotek, domysłów, uwag. Jest na językach wszystkich, szeptom nie ma końca.

    Szansą na nowe życie staje się przeprowadzka. Ojciec dziewczyny postanawia ponownie się pobrać i zmienić miejsce zamieszkania. Madison trafia do prywatnej szkoły, ale nie odnajduje tam upragnionego spokoju. Okazuje się, że miejsce skrywa pewne straszne tajemnice, a uczęszczający tu uczniowie muszą mieć się na baczności ze względu na Elite Kings Club – dziesięcioosobową grupę niepokornych chłopaków, którzy sieją postrach. Madison początkowo nie wierzy krążącym po szkole plotkom, jednak wszystko się zmienia, gdy wpada w oko przywódcy klubu, Bishopowi. Okazuje się, że ten rozpoczął już na nią polowanie…

    Dlaczego członkowie elitarnej grupy mimo, że nienawidzą Madison, starają się zapewnić jej w dyskretny sposób bezpieczeństwo? Jakie inne tajemnice skrywają szkolne mury i nowe miejsce? O co chodzi w całej tej grze?

    „Srebrny łabędź” to bardzo intrygująca i nieprzewidywalna książka. Mroczna okładka nadaje powieści specyficznego klimatu, a ogromna doza tajemniczości płynąca z treści tylko go podkręca. Fabuła dotyczy głównie młodzieży, ale w książce nie brakuje scen erotycznych, rozgrywających się właśnie między nastolatkami. Akcja dzieje się szybko, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie. Autorka funduje czytelnikom wiele sprzecznych emocji. Raz nie można oderwać się od treści, a za chwilę wydarza się coś, przez co ma się ochotę rzucić książką gdzieś daleko.

    Przygoda z serią Elite Kings Club nie jest dla każdego. Trzeba być przygotowanym na co najmniej dziwne, nieprzemyślane, absurdalne zachowanie młodzieży, totalne zepsucie bogatych nastolatków z tak zwanych „wyższych sfer”. Zdziwiło mnie i zraziło postępowanie głównej bohaterki. Sądziłam, że po śmierci matki dziewczyna się załamie, będzie przeżywać żałobę. Madison jednak prezentuje zupełnie odwrotną postawę. Ewidentnie zapomniała o szacunku wobec samej siebie, a za naiwność i uległość powinna dostać chyba jakiś medal… Inni bohaterowie nie są bez wad, aczkolwiek nie irytowali mnie tak bardzo, jak główna postać.

    Pierwszy tom serii Elite Kings Club ma swoje dobre i złe strony. To niezobowiązująca lektura, niewymagająca jakichś głębszych refleksji. Wciągająca zagadka, mroczna aura przepełniona tajemnicami, irytująca bohaterka i garść absurdalnych sytuacji – mieszanka, którą jedni pokochają, drudzy znienawidzą, a jeszcze inni po prostu nie poczują nic specjalnego. Czy sięgnę po kolejną część? Przyznam, że jestem jej ciekawa i z chęcią dam jej szansę :).

  17. Oceniony 4 na 5.

    whothatgirl.blogspot.com

    Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2018/03/srebrny-abedz-amo-jones.html
    Madison pochodzi z bogatego domu. W jej życiu zachodzą zmiany, kiedy jej matka dopuszcza się zbrodni, a potem popełnia samobójstwo. Jej ojciec ponownie się żeni, przeprowadzają się do nowego domu, a dziewczyna przenosi się do prywatnego liceum. Wszyscy w szkole wiedzą, kim jest nasza bohaterka. Jest tą dziewczyną, której matka coś zrobiła, a potem się zabiła. I w dodatku zrobiła to z broni własnej córki. Szybko zaprzyjaźnia się z nową poznaną dziewczyną, Tatum. Jej nie przeszkadza to, o czym mówią inni. W dodatku okazuje się, że Madi ma przyrodniego brata o imieniu Nate. A Nate jest członkiem Elity. W dodatku wszyscy chłopcy z Elity wiedzą kim jest Madison i nikomu nie uchodzi to uwadze. Tatum oczywiście ostrzega ją przed chłopakami, bo wszyscy słyszeli plotki, legendy krążą. W dodatku są bogaci i przystojni, nie jedna dziewczyna lądowała u nich w łóżku. Wszystko się komplikuje, kiedy Nate postanawia robić za jej niańkę, a co za tym idzie, dziewczyna spędza czas ze wszystkimi jego kumplami. Bishop szczególnie jest nią zainteresowany. W dodatku pewnego razu, kiedy Nate dzwoni do swojej przyrodniej siostry o pomoc, ktoś ją porywa i zaczyna się gra…

    Muszę przyznać, że od momentu pojawienia się zapowiedzi książki, byłam nią bardzo zainteresowana. Już sama okładka zrobiła na mnie wrażenie, a opis zaciekawił. Dlatego też ucieszyłam się na możliwość przeczytania tej książki. Sama historia jest potrafi wciągnąć na dobre. Od samego początku czuć klimat tajemnic, a w historii sekret goni za sekretem. Bardzo podobał mi się ten zabieg, bo naprawdę korciło mnie, by nie odrywać się od książki i czytać dalej. W dodatku każdy rozdział zaczyna się czarną stroną, co również wywarło na mnie dobre wrażenie 🙂

    Postać Madison z początku mi się podobała. Pewna siebie dziewczyna, nie przejmuje się opinią innych, próbuje iść dalej. Nie walczy z życiem. Jednak kiedy zaczyna spędzać coraz więcej czasu z Elitą (w sumie to niezależne od niej, bo to Nate chce ją niańczyć), zmienia się. Zaczęła mnie drażnić. Tak jakby nagle obudziła się w niej niepohamowana żądza. Nie rozumiem jej zachowania. Skoro widziała, że jest pionkiem w grze, to dlaczego dalej w to brnęła? Już nie wspominając o tym, że gdyby miała taką możliwość, to zaliczyłaby każdego z chłopaków (jednej sceny kompletnie nie rozumiem, ale nie chcę zdradzać fabuły). Stała się podatna na innych i naprawdę mnie to irytowało.

    Nate na swój sposób chronił Madie. Jako jedyny chyba na początku minimalnie jej ufał. Jest za to typowym playboyem. Sam w dodatku się przyznaje, że nie nadaje się do prawdziwego związku. Udowodnił to nie raz. I chyba jest najzabawniejszym z całej tej paczki.

    Bishop… typowy samiec alfa. Jest zamknięty w sobie, stanowczy i zawsze dostaje to, co chce. Otwarcie mówi, że nie powinno mu się ufać, że jest niebezpiecznym człowiekiem. Ale wbrew pozorom posiada uczucia i z czasem można to zauważyć.

    Jeśli chodzi o pozostałą część Elity to poświęcono im niewiele uwagi. Najczęściej pojawiał się Brantley. Ten od samego początku nie znosi Madie i wcale się z tym nie kryje. Jest gburowaty i niemiły. Wszyscy za to bawią się kobietami, traktują je przedmiotowo, jakby były zabawkami (a czasami to nawet seks zabawkami).

    Pojawia się tutaj również swojego rodzaju legenda. Wprowadzana jest stopniowo i od początku bardzo mnie intrygowała. Można się domyśleć, że to w rzeczywistości jest główny motyw, ale dopiero na końcu dowiadujemy się, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi.

    Książkę czyta się naprawdę szybko. Styl autorki jest prosty i przyjemny w odbiorze. Opisy czasami są dłuższe i barwniejsze, co pozwala widzieć to wszystko oczami wyobraźni. W żadnym momencie się nie nudziłam.

    Może ta lektura mnie nie zerżnęła i nie mam ochoty zapalić, ale na pewno mnie zaintrygowała – na tyle, by sięgnąć po kolejne części, jak tylko się pojawią 🙂

  18. Oceniony 4 na 5.

    Kaśka Dudek | ButFirstCoffee.pl

    Srebrny Łabędź to pierwszy tom cyklu Elite King’s Club autorstwa Amo Jones.

    Madison Montgomery to nastolatka pochodząca z bogatego domu, która dosyć często zmienia szkoły z powodu pracy jej ojca. Pewnego dnia życie Madison zostaje wywrócone do góry nogami z powodu tego, że jej matka zabija kochankę męża z broni Madison, a potem popełnia samobójstwo. Sytuacja ta sprawia, że dziewczyna jest postawiona w obliczu różnych insynuacji, więc ojciec postanawia się przeprowadzić.

    Madison w raz z ojcem przeprowadza się do Riverside, wprowadza się do domu narzeczonej ojca i zaczyna chodzić do prywatnej szkoły. Początkowo obawia się, że będzie miała problemy z zaadaptowaniem się w nowej szkole, ale trafia na dziewczynę imieniem Tatum i ku zaskoczeniu Madi, szybko zostają przyjaciółkami. Madison szybko odkrywa, że całą szkołą i nie tylko trzęsie grupa 10 chłopaków, nazywająca się szumnie Elite King’s Club. Dosyć szybko okazuje się, że syn narzeczonej jej ojca, Nate, również należy do „elitarnej” grupy. Cała grupa nie darzy Madi jakąś wielką sympatią, a wręcz odnosi się wrażenie, że większość z chłopców jej nienawidzi. Nate, jej przygodni brat, raz darzy ją nienawiścią, żeby później zacząć przejawiać wobec niej nadopiekuńcze uczucia, podobnie zaczyna się zachowywać jego przyjaciel Bishop. Wobec Madi zaczyna się toczyć dziwna gra.

    Srebrny Łabędź to książka do której mam mieszane uczucia. Z jednej strony koncepcja jest bardzo dobra i intrygująca, z drugiej zaś jest wiele niedociągnięć, braków. Całość wydaje mi się za bardzo rozciągnięta, a o co tak generalnie chodzi dowiadujemy się na samym końcu. Za plus uznaję to, że do końca nie domyśliłam się jaką rolę odgrywa w tym wszystkim Madison.

    Co do postaci w książce, to też mam mieszane uczucia. Tak na prawdę do końca nie wiemy kim są. Jedyną rozwiniętą postacią jest Madi. Chociaż nie podoba mi się, że jej postać pokazana jest jako łatwa, puszczalska dziewczyna, którą może mieć każdy kto chce. Trochę zraziło mnie to do jej postaci, a momentami nawet mnie irytowała :/ Niemniej jednak cykl ma duży potencjał i mam nadzieję, że kolejna część będzie lepiej dopracowana. Mimo tego, że książkę trochę opornie mi się czytało, to chętnie przeczytam kolejny tom – jestem ciekawa jak rozwinie się sytuacja.

    Drugi tom Marionetka już w maju!

  19. Oceniony 5 na 5.

    Kobiece recenzje

    „Nie jestem ani martwy, ani żywy, nie jestem czymś, co mała Madison może ukryć. Ale kiedy to dobiegnie końca, ty będziesz martwa.

    Zegar właśnie odmierza czas. Gra właśnie się zaczęła.”

    Madison Mongomery wiodła normalne życie typowej nastolatki, do czasu, gdy jej matka dopuściła się zbrodni, zabiła kochankę męża i popełniła samobójstwo. Wtedy życie dziewczyny zmieniło się diametralnie. Jej rodzina była na językach wszystkich i Madison nie mogła sobie z tym poradzić. Gdy jej ojciec ponownie się ożenił, zapadła decyzja o przeprowadzce, która oznaczała dla dziewczyny zmianę szkoły i otoczenia, po prostu nowy start. Madison trafiła do prywatnej szkoły, w której rządziła grupa niepokornych chłopaków należących do tajemniczego Elite Kings Club. Ich przywódcą był niebezpieczny i niezwykle przystojny Bishop, który na każdym kroku bacznie obserwował Madison. Czego od niej chciał? Czy grupa chłopaków miała względem niej jakiś plan? W głowie dziewczyny pojawiało się coraz więcej pytań, na które nikt nie chciał udzielić jej odpowiedzi. Wszystko było strasznie dziwne, a na dodatek jeden z chłopaków okazał się synem, jej macochy. Czy dowie się, czym tak naprawdę jest Elite Kings Club? Czy będzie bezpieczna? O tym musicie przekonać się sami.

    „Srebrny łabędź” to powieść, która ma wielu zwolenników, jak i przeciwników, ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy, bo historia Madison i tajemniczego klubu niesamowicie przypadła mi do gustu. Książka nie jest idealna, bo można w niej znaleźć kilka minusów, ale uwierzcie mi na słowo, że tak się wkręciłam w ten pokręcony, tajemniczy i niebezpieczny świat, że w ogóle nie wpłynęły one na moją ocenę tej książki. Oczywiście wspomnę o tych niedociągnięciach, ale troszkę później, bo teraz mam zamiar powzdychać. Autorka stworzyła świetną fabułę osnutą aurą tajemniczości, która cały czas kręc się i wokół legendarnego Elite Kings Club, którego członkowie są niebezpiecznymi ludźmi, od których dobrze trzymać się z daleka, którzy ustalają swoje własne zasady, a przede wszystkim decydują o życiu innychi. Książka pełna jest mroku, niepokoju, niebezpieczeństwa, ale i także magnetycznego pożądania. Uwielbiam historie, które dostarczają mi dreszczyku grozy, w których nie wiem, co jest prawdą, a co kłamstwem, w których jest mnóstwo niewiadomych, a bohaterowie nie są ideałami, są brutalni, nieprzewidywalni i nigdy nie wiem, jaki będzie ich kolejny ruch. To wszystko znalazłam w „Srebrnym łabędziu” i teraz tylko niecierpliwie czekam na kolejny tom, bo samo zakończenie książki niewiele rozjaśniło mi w głowie.

    „Sekrety są bronią, a spustem milczenie.”

    Jeżeli chodzi o bohaterów, to uważam, że ich męska część została przedstawiona idealnie. Każdy z nich jest tajemniczy i od każdego od razu czuć niebezpieczeństwo. To taki typ, przed którym matki przestrzegają swoje córki, ale tych chłopaków naprawdę trzeba się bać. Łączy ich jedna wielka tajemnica i wszyscy należą do klubu, o którym krążą legendy. Autorka w tej części najbardziej przybliża nam postać Nate’a i Bishopa, którzy są w sumie najważniejsi w życiu Madison. Ja o dziwo polubiłam chłopków, mimo ich brutalności, chamstwa i nieprzewidywalności. Jeżeli chodzi o Madison, to według mnie była najsłabszym ogniwem tej książki. Okropnie mnie irytowała, a czasami jej zachowanie wydawało mi sie absurdalne i irracjonalne. W ogóle na samym początku autorka przedstawiła ją jako osobę zagubioną, nieśmiałą, która ma problemy z zawieraniem znajomości, a czytając dalej, było zupełnie inaczej. Jednak mimo tego wszystkiego i tak ją polubiłam i z ciekawością obserwowałam, jak autorka pogmatwała jej życie.

    Jest jeszcze jedna rzecz, do której muszę się doczepić. Mianowicie chodzi mi o pewną sytuację, która miała miejsce już na samym początku książki. Była ona dla mnie totalnym zaskoczeniem, bo taka sytuacja nigdy, przenigdy nie mogłaby mieć miejsca w rzeczywistości, o takich rzeczach po prostu się wie dużo wcześniej, a tutaj autorka z bardzo ważną informacją dotyczącą przyszłości Madison, wyskoczyła jak Filip z konopi. Oczywiście nie napiszę Wam, o co chodzi, ale myślę, że podczas czytania sami dojdziecie do takich wniosków jak ja.

    Mimo wszystko ja Wam tę powieść serdecznie polecam, mnie książka wchłonęła do swojego dziwnego i pokręconego i zagmatwanego świata pełnego niebezpieczeństwa, tajemnic i mroku. Chyba nigdy nie czytałam książki o podobnej fabule, więc tym bardziej bardzo łatwo zatraciłam się w tej historii. Zapewniam Was, że nic w tej książce nie jest przewidywalne i każdy z Was razem z Madison będzie odkrywał kolejne tajemnice. Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło i niecierpliwie wyczekuję maja, bo jak najszybciej chcę poznać odpowiedzi na pytania, które piętrzą się w mojej głowie. Jestem przekonana, że to powieść, która rozpali Wasze zmysły i nie da o sobie zapomnieć.

    Gorąco polecam!

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

  20. Oceniony 4 na 5.

    natalia1189

    Madison Montgomery to bogata dziewczyna z dobrego domu. Idealne życie, nagle zmienia się nie do poznania kiedy jej matka zabija człowieka, a potem popełnia samobójstwo. Wybucha skandal, a Madison jest w samym jego środku, bowiem matka zabiła się jej bronią. Po pewnym czasie ojciec dziewczyny ponownie żeni się i wtedy też zapada decyzja o zmianie miejsca zamieszkania. Madison trafia do prywatnej szkoły, gdzie ma nadzieję, zacząć wszystko od początku. Jednak nie wie, że to co się stało jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, do której dziewczyna z każdą chwilą się zbliża. Szkoła kryje w swoich murach wiele tajemnic i jest rządzona przez dziesięciu przystojnych chłopaków. Kiedy Madison wpada w oko przywódcy grupy wszystko nabiera tempa. Tajemnice zaczynają ją przytłaczać, ale jeszcze bardziej przeraża ją niewiedza. W końcu dziewczyna dowiaduje się o rzeczach, które nigdy nie powinny wypłynąć na światło dzienne.

    Jeśli chodzi o bohaterów to mamy tutaj złych chłopców i zagubioną dziewczynę, która znajduje się w centrum wszystkich wydarzeń. O ile kreacja męskich bohaterów wydaje mi się naprawdę udana, o tyle z Madison mam problem. Ta dziewczyna niemiłosiernie mnie irytowała. Jej postać wpada ze skrajności w skrajność-od cichej, nieśmiałej dziewczyny do odważnej i wulgarnej, poza tym nie zauważała spraw oczywistych, a rozdmuchiwała te mniej ważne.

    Amo Jones Jones ma lekki styl i taką swobodę w przelewaniu pomysłów na papier. Udało jej się utrzymać mroczny klimat książki od początku do końca. Gdy wydaje nam się, że zbliżamy się do poznania sedna sprawy, autorka sprawnie omija rozwiązanie, wplątując bohaterów w kolejną niebezpieczną sytuację. Zaplanowane intrygi i skrywane tajemnice dodały tej książce pazura. Opisy są bardzo plastyczne i pobudzają wyobraźnię. Dialogi są naturalne, idealnie oddają klimat książki i charakterki bohaterów. A oba te składniki będące idealnie wyważonymi, tworzą spójną całość.

    Wydanie książki prezentuje się cudownie. Rozdziały zaczynają się na pięknych czarnych stronach, tworząc na zewnątrz tomu intrygującą mozaikę. Grafika okładki przyciąga swoją tajemniczością.

    Srebrny Łabędź jest powieścią, która nie spodoba się wszystkim, ale myślę, że znajdzie uznanie wśród czytelników, którzy chcą przeczytać coś lekkiego lub lubią skupiać swoją uwagę na relacjach bohaterów. To opowieść, która zasiewa w głowie mnóstwo pytań, nie dając żadnej odpowiedzi. To jedna z tych książek, na której powinno być zaznaczone, że nie można jej czytać bez posiadania kolejnego tonu. Zakończenie wprawia w osłupienie, rodzi jeszcze więcej pytań i rzuca czytelnikowi w twarz ochłapami, zostawiając ze zdziwieniem i niedowierzanie malującym się na twarzy.

  21. Oceniony 4 na 5.

    Karolina Pająk (Dzosefinn)

    Srebrny łabędź Amo Jones to jedna z tych książek, które w pierwszej kolejności kuszą swoją nieprzeciętną okładką, a następnie intrygującym opisem. Nawet teraz, kiedy na nią patrzę nadal mnie zachwyca, chociaż wnętrze jakie skrywa, wywołuje masę sprzecznych emocji. Tytuł ten otwiera serię The Elite Kings Club, gdzie dzieje się naprawdę sporo, ale niestety nie jest to książka dla młodych czytelników, dlaczego? O tym niżej.

    Opis Srebrnego łabędzia, podobnie zresztą jak wspomniana przeze mnie szata graficzna, skrywa wiele tajemnic, które chce się za wszelką cenę odkryć. Niestety Amo Jones w swojej powieści nie odpowiada na pytania jakie rodzą się w naszej głowie przed, w trakcie i po lekturze. Czytelnicy pozostawieni są samym sobie: zmuszeni są snuć przypuszczenia i czekać na kontynuację tej kontrowersyjnej powieści z nastolatkami w roli głównej.

    Główną bohaterką i jednocześnie narratorką tej historii jest siedemnastoletnia oraz pochodząca z zamożnej rodziny Madison, która po tragicznej śmierci matki, przeprowadza się z ojcem i jego nową żoną do nowego miejsca. Jest to dla niej szansa, by uciec od nieciekawej przeszłości oraz zacząć wszystko od nowa. Jednak nowa szkoła, do której trafia: Riverside, nie daje jej upragnionego spokoju i anonimowości. Od razu staje się obiektem plotek, nie tylko wśród damskiej części uczniów, ale również wśród męskiej… Przyciąga także uwagę pewnej grupy chłopaków tworzących Elite Kings Club, z której jeden z nich okazuje się być jej… przyszywanym bratem, a drugi zaczyna działać na nią jak magnes. Tak właśnie zaczyna się intrygująca, niebezpieczna oraz niezwykle wciągająca historia, która jest sprawcą burzy emocji.

    Srebrny łabędź zaczął się naprawdę nieźle: język fajny, przystępny i młodzieżowy, bohaterka z charakterem (a takie lubię najbardziej) i sporo niewiadomych, które miałam nadzieję odkryć w dalszej części książki. Niestety, im bardziej wnikałam w treść, tym bardziej zaczynałam być rozczarowywana: głównie zachowaniem Madison. Bardzo mnie to przygnębiło, aż czułam fizyczny ból. Po początkowych rozdziałach myślałam, że będzie to jedna z tych silnych kobiecych postaci, która nie pozwoli sobie dmuchać w kaszę oraz sobą pomiatać. Owszem, dziewczyna jest tzw. wyszczekana, lecz to, jak dawała się wykorzystywać Bishopowi i ulegała mu było wręcz niesmaczne. Przerażające. Jezu, jak on ją traktował… Amo Jones w swojej powieści pokazała dosyć przykry obraz tego, jak nadal wielu mężczyzn postrzega kobiety: że nie powinny mieć prawa głosu, są słabe i muszą mieć kogoś, kto się nimi zaopiekuje oraz są do tego, aby rodzić dzieci i sprawiać przyjemność cielesną mężczyźnie. Chwała jej za to, że zwróciła na to uwagę czytelników, ale niestety, w moim odczuciu, źle przedstawiła ten problem. A może autorce na tym nie zależało, wyszło jej to przypadkiem, a ja jak zwykle doszukuję się w książce drugiego dna? W każdym razie Srebrny łabędź próbuje być historią z przesłaniem, nieudolnym trochę, ale jednak. Na początku swojej opinii napisałam, że nie jest to pozycja dla nastolatek, już wyjaśniam dlaczego. Otóż Madison w Srebrnym łabędziu – powiedzmy sobie szczerze – jest traktowana w sposób brutalny i w pewnym stopniu jest na to przyzwolenie otoczenia, co nie wydaje się być dobrym wzorem zachowania dla młodzieży. Drugą rzeczą jest autodestrukcyjne zachowanie głównej bohaterki: wie, że to jest złe, ale nic nie robi, żeby to zmienić. Mam tu na myśli m. in. sceny zbliżeń Madison i Bishopa. Nie rozumiem jak można być tak bardzo zaślepionym… Owszem, niby zostało wyjaśnione dlaczego chłopaki zachowywali się w taki sposób w stosunku do dziewczyny, ale moim zdaniem, w niektórych przypadkach było ono za słabe i niewystarczające. Mogliby znaleźć inny sposób, a wybrali przemoc, która często nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Tak więc Srebrny łabędź jest powieścią kontrowersyjną, na temat której można rozmawiać godzinami, nie tylko ze względu na zachowanie bohaterów, ale chyba – przede wszystkim – na nieodkryte tajemnice…

    Jak wspomniałam wcześniej główną bohaterką książki jest Madison, która mnie trochę rozczarowała. Z kolei Bishop (na szczęście) nie należy do grupy idealnych męskich charakterów, o których śnią romantyczki i w sumie jest to jego główny atut. Nie jest taki jak wszyscy, przez co nie tylko wychodzi z tłumu, ale jest również bardziej autentyczny. To chłopak ze skazą i nie mam tu na myśli jego traumatycznej przeszłości. Jeśli jakąkolwiek ją ma to Amo Jones pozostawiła ją w ukryciu (i w sumie dobrze zrobiła). Na moją uwagę w tym miejscu zasługuje także przyszywany brat dziewczyny, a mianowicie Nate. Kocham tego chłopaka! Jest niesamowity i rewelacyjnie odgrywa rolę brata. Chyba mnie zauroczył albo rzucił na mnie jakiś urok… Moim zdaniem jest to najlepsza i najciekawsza postać jaką udało się w tej powieści Jones wykreować. Zresztą wszyscy bohaterowie zostali dobrze naszkicowani, przez swoje wady są po prostu realistyczni: bardziej żywi, chociaż ich niektóre zachowania pozostają sprawą dyskusyjną. Tak, postacie to niewątpliwie atut Srebrnego łabędzia. Podobnie zresztą jak fabuła książki.

    A jeśli chodzi o fabułę, to niewątpliwie jest ona wciągająca i naprawdę dużo się w niej dzieje. Wydaje się być przemyślana, jednakże tajemnice, które się w niej pojawiają nie są w większości wyczerpująco wytłumaczone. Niestety rzucają one trochę cienia na całość, co dosyć mocno wpływa na jej odbiór. Szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia co sądzić o takim zabiegu autorki. Po skończonej lekturze miałam w głowie wiele znaków zapytania oraz wykrzykników. Wyjaśnienia niektórych rzeczy również nie są dla mnie wystarczające: albo są za mało wiarygodne, albo zupełnie nimi nie są.

    Mam problem z tą książką, bo podobała mi się i jednocześnie nie podobała, jednak po dłuższym zastanowieniu pozytywnie ją oceniam, ponieważ przede wszystkim wzbudziła moją ciekawość i niesamowicie mnie ona wciągnęła. Poza tym sprawia, że chciałabym poznać jej kontynuację oraz przekonać się, czy znajdę w niej odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Uwagę przykuwają także dobrze wykreowane postacie. Chciałabym w dalszej części zobaczyć, czy Madison przestanie iść w stronę swojej zagłady i czy Bishop pokaże nam więcej swojej łagodniejszej oraz czułej strony. No i w końcu otrzymać wyczerpującą odpowiedź na pytanie kim jest tytułowy srebrny łabędź. Wprawdzie z książki dowiadujemy się kto to taki, ale nie do końca. Srebrny łabędź to jeden wielki znak zapytania.

    [www.dzosefinn.blogspot.com]

  22. Oceniony 4 na 5.

    czytelniczka.z.ksiezyca

    Książka przepełniona mrokiem, pełna sekretów oraz władzy i pożądania. Książka, od której trudno się oderwać, a język autorki sprawia, że lekturę można spokojnie przeczytać w jeden dzień. Pomimo że nie znajdziemy tutaj, nie wiadomo jakich odkrywczych informacji i nie zmieni to waszego światopoglądu na życie, to jest to dobra książka na odstresowanie się, zapomnienie o problemach i nie trzeba zbytnio się wysilać, aby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje.

    Wytłumaczenie tytułu powieści zostało tak ciekawie i naprawdę zaskakująco zaprezentowane, że nie wpadłabym na pomysł, że może on oznaczać coś takiego. Do tego znaczenie tytułu poznajemy na samym końcu w ostatnim rozdziale powieści, co moim zdaniem jest naprawdę świetnym pomysłem. Niestety z powodu niektórych brutalnych scen nie jest to książka dla każdego.

    No i nie jest to również pozycja, nad którą powinno się rozwodzić i niesamowicie jak odradzać. Oczywiście pojawia się tam wątek toksycznego związku, jednak moim zdaniem analizowanie jej jest niepotrzebne, ponieważ jak dla mnie i jak się okazuje nie tylko, jest to kolejna powieść, która należy do guilty read. Sądzę, że osoby, którym odpowiada taki typ literatury oraz chcące się odstresować, mogą spokojnie sięgnąć po tę pozycję.

    Dlatego też nie będę się rozwodzić zbytnio nad nią, ponieważ co dziwne podobno jest brutalniejsza od „Papierowej księżniczki”, która podzieliła czytelników na tych, którzy lubią tę powieść oraz na tych, którzy z chęcią by ją spalili. Ciekawa jestem, dlaczego ona nie poszła na pierwszy odstrzał. Sama również to sprawdzę i wam napiszę, co uważam o wspomnianej pozycji.

    Moja ocena to 6/10 i tak dla jasności moje oceny są równoznaczne, z tymi z lubimy czytać, co oznacza, że uważam ją za dobrą książkę, ponieważ bardzo zaciekawił mnie koniec oraz wielkim plusem u mnie zyskały te tajemnice i dziennik, oraz znaczenie Srebrnego łabędzia. Jestem naprawdę ciekawa, co się wydarzy w kolejnym tomie.

    Cała recenzja: https://czytelniczka-z-k.blogspot.com/2018/03/17-zagrajmy-w-gre-oto-co-cie-czeka-gdy.html

  23. Oceniony 5 na 5.

    Justyna coffee_cup90

    Srebrny Łabędź to pierwszy tom serii Elite Kings Club. Książka opowiada o życiu Madison, która przeprowadza się wraz ze swoim ojcem do Hamptons, po tym jak jej matka popełniła samobójstwo. Madison trafia do elitarnej szkoły Riverside, gdzie jej otoczenie dobrze wie, co się jej przydarzyło w przeszłości, więc nie ma tutaj mowy o nowym starcie. Tylko, że szkoła Riverside kryje pewną tajemnicę. Oczywiście chodzi tutaj o Elite Kings Club, czyli grupę dziesięciu chłopaków, którzy rządzą w Riverside. Jak się okazuje, jeden z członków tego klubu jest przybranym bratem naszej głównej bohaterki.
    Mówiąc o Srebrny Łabędziu należy koniecznie wspomnieć o postaciach, które się pojawiają w tej historii, ponieważ każda z nich ma jakieś znaczenie lub cel. Amo Jones nikogo nie umieszcza przez przypadek w swojej książce. Nasza główna bohaterka Madison, czasami potrafiła mnie zirytować, szczególnie wtedy kiedy dochodziło do jej interakcji z członkami klubu. Uwierzcie mi na słowo, że miałam ochotę czasem ją udusić i nawet członkowie Elite Kings Club by mnie nie powstrzymali. Pierwszy raz trafiłam na taką książkę, że wszystko było w niej przemyślane od bohaterów po wydarzenia, autorka nic nie pozostawiła przypadkowi. Razem to wszystko tworzy spójny obraz, który czyta się genialnie. Nie można mówić, że ta książka to tylko przemoc i mroczne zagadki, ale pojawiają się w niej także wątki humorystyczne. Dlatego też uważam, że każdy znajdzie coś dla siebie w Srebrnym Łabędziu.
    Mi osobiście ta historia bardzo przypadła do gustu i po tym zakończeniu, jakie zaserwowała Amo Jones nie mogę się doczekać majowej premiery Marionetki.
    Na pełną recenzję zapraszam na swojego bloga: https://coffee-cup90.blogspot.com/2018/03/amo-jones-srebrny-abedz.html

  24. Oceniony 4 na 5.

    vicky.vs.books

    Po tym, gdy matka 17-letniej Madison Maree Montgomery popełnia samobójstwo, dziewczyna wraz z ojcem przeprowadza się, aby zacząć nowe życie. Madi poznaje wspaniałą Tatum, z którą od razu zaczyna nadawać na tych samych falach. Nowa przyjaciółka ostrzega Madison przed członkami Elite Kings Club, których nie da się tak łatwo unikać, gdy okazuje się, że nowy przyrodni brat Madi jest jednym z nich.

    Trudno jest krótko opisać historię Madison, bo książka ma bardzo wiele wątków, co jest według mnie zdecydowanie plusem! Dzięki temu w fabule wciąż dzieje się coś ciekawego. Ja nie potrafiłam wypuścić tej książki z rąk!

    Jest dużo przekleństw, tajemnic, zagadek, alkoholu i seksu. „Srebrny łabędź” to naprawdę świetne czytadełko na luźny weekendowy wieczór.

    Zapewne niektórych będą denerwować np. dziwne zagrania ze strony chłopaków lub głupie decyzje podejmowane przez Madi – ale w tym wyjątkowym przypadku mi się to podobało. Dlaczego? Bo historia tak mnie wciągnęła, że nie miałam w ogóle czasu na frustracje!

    Ważne jest, aby podejść do tej książki, jak do czegoś lekkiego i niezobowiązującego (tak jak ja to zrobiłam) – wtedy będziecie czerpać przyjemność z czytania „Srebrnego łabędzia”.

    Szczerze mówiąc: już nie mogę się doczekać kolejnej części historii Madi i chłopaków z Elite Kings Club! Z zapartym tchem czekam na premierę „Marionetki”!

  25. Oceniony 3 na 5.

    KarolinaM

    Powód, dla którego sięgnęłam po tą pozycję jest błahy i zdecydowanie u mnie pospolity – ciekawość. Mówią swoją drogą, że jest ona pierwszym stopniem do piekła. I czasami jestem skłonna to potwierdzić jak nigdy. Nie lubię fantastyki. Niektóre elementy jestem w stanie potraktować neutralnie, czasami coś mi się spodoba, ale zasadniczo omijam szerokim łukiem wszystko to, co ma z nią cokolwiek wspólnego – szczególnie, gdy jest to jawnie napisane. Tu nie wiedziałam co będzie, a opis wydawał się intrygujący. Zatem dlaczego nie?

    Madison Montgomery to zwykłą dziewczyną. Tyle że z dość bogatego domu. Jej życie ulega zmianie, gdy matka dopuszcza się zbrodni, a następnie popełnia samobójstwo. Skandal, jaki wybucha, nie daje dziewczynie żyć – ląduje na językach chyba wszystkich osób. Ojciec Mad żeni się ponownie, a wraz z tym podjęta jest jeszcze jedna decyzja. Rodzina się przeprowadza, a nastolatka trafia do prywatnej szkoły. Panna Montgomery jest pewna, że to będzie start w nowe życie, że zacznie wszystko od nowa…

    Jak w każdej chyba szkole tak i w tej są grupki, kluby i elity. Jedną z nich jest Elite King’s Club, który otoczony jest aurą tajemnicy i mroku. Odczuwa się, że uczniowie się ich boją i unikają. Oczywiście Madison nie chce wierzyć, że dziesięciu niepokornych chłopaków może mieć wszystko i wszystkich w garści. A jednak to w co chce wierzyć, nie pokrywa się z tym, co widzi i czuje. A jej wątpliwości z dnia na dzień stają się coraz większe. Powodem okazuje się przywódca klubu – Bishop, któremu Mad wpada w oko, a który postanawia na nią zapolować.

    Kim tak naprawdę są członkowie Elite King’s Club? Czy Madison coś grozi? Co ma wspólnego jej przeszłość z tym, co ją czeka? Czy dziewczyna jest w stanie zmienić to, co szykuje jej los?

    Książka zapowiadała się naprawdę ciekawie. Niestety bardzo szybko musiałam zmienić zdanie. Nie potrafiłam się w niej odnaleźć, a główna bohaterka doprowadzała mnie do szału. Jednak nie o to chodzi, bo jednych możemy lubić a drugich nie. Styl autorki oraz historia mnie nie przekonały, nie wciągnęły i nie zachęciły. Mogłabym powiedzieć, że może dlatego, iż przesłanie jest dla młodzieży, a ja mam swoje lata i nie wszystko muszę tolerować. Chciałabym powiedzieć, że powieść wywołała skrajne emocje. Tak, ale tylko negatywne. Te pozytywne zmieściłyby się na placach u jednej ręki, a i to byłyby chyba naciągane. Nie, nie zniechęcam do pozycji. Jeśli czujecie, że to klimaty dla was to sięgajcie i czytajcie. Może będzie to jedna z Waszych ulubionych serii. Ja niestety pasuję po pierwszym tomie.

    Więcej na:
    http://www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

Dodaj opinię