Turbulencja
Turbulencja_front_3dTurbulencja_front_72dpi

Turbulencja

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

Whitney G.
4.60 out of 5 based on 15 customer ratings
15 opinii klienta
  • tłumaczenie: Ryszard Oślizło
  • liczba stron: 480
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Gillian przybywa do Nowego Jorku  w poszukiwaniu sensu życia. Wkrótce rozpoczyna pracę jako stewardessa. Na pokładzie jednego z samolotów poznaje aroganckiego do granic wytrzymałości, lecz diabelnie przystojnego pilota Jake’a, eksperta w przygodach na jedną noc, którego nie interesują randki, zwierzenia i trzymanie się za ręce. Zaczyna się szalenie seksowna podniebna podróż.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Polski debiut bestsellerowej Whitney G.!

Spotkali się w chmurach: pilot i stewardessa. Skandal wisiał w powietrzu.

Gillian przybywa do Nowego Jorku  w poszukiwaniu sensu życiu. Wkrótce rozpoczyna pracę jako stewardessa. Na pokładzie jednego z samolotów poznaje aroganckiego do granic wytrzymałości, lecz diabelnie przystojnego pilota Jake’a, eksperta w przygodach na jedną noc, którego nie interesują randki, zwierzenia i trzymanie się za ręce.

Para decyduje się na prosty układ – seks bez zobowiązań. Zaczyna się szalona seksowna podniebna podróż. Sceny namiętności na różnych lotniskach, w hotelach i miejscach na świecie. Tajemnicze telefony, problemy rodzinne i mroczne cienie przeszłości, które dopadają Jake’a. Pojawia się też niepohamowane uczucie Gillian.

W pewnym momencie bohaterowie będą musieli skonfrontować swoje oczekiwania. Czy wyjdzie im to na dobre?

To oni.

To pokręcona miłość.

To turbulencja.

 

Jeśli podoba ci się typ zarozumiałego samca alfa, to pora,  żebyś weszła na pokład tej powieści najwyższych lotów!

– Britanny Says Book Blog, blog literacki

Turbulencja to epickie love story, mówiące o tym, co może wydarzyć się, kiedy oddamy losowi kontrolę. To ten rodzaj książki, który bezpowrotnie wciąga cię od początku!

White Hot Reads, blog literacki

___

O AUTORCE:

Whitney G. to dwudziestoośmioletnia optymistka, który ma obsesję na punkcie podróży, herbaty i wspaniałej kawy. Jest bestsellerową autorką „New York Times” i  „USA Today” oraz założycielką The Indie Tea – inspirującego bloga dla niezależnych twórców. W wolnych chwilach, gdy nie rozmawia z czytelnikami przez komunikator Facebooka, najprawdopodobniej pisze na swojej stronie internetowej http://www.whitneygbooks.com lub dodaje zdjęcia na Instagramie: @whitneyg.author. Jeśli tego nie robi, prawdopodobnie jest zablokowana, pracując nad kolejną szaloną powieścią.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Whitney G.

ISBN

978-83-65740-84-7

Rok wydania

2017

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

480

Tłumaczenie

Ryszard Oślizło

Tytuł oryginału

Turbulence: A cocky pilot romance

Ean

9788365740847

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 15 o Turbulencja

  1. Oceniony 5 na 5.

    Literatura Zmysłów

    Dziś zacznę nietypowo. Przyznam się Wam do czegoś. Zostałam mamą. I jak każda młoda mama narzekam na ciągły brak czasu. Mój świat kręci się między maleństwem a praniem i sprzątaniem. Pewnego dnia zamiast wstawić pranie postanowiłam troszkę się polenić i sięgnęłam po „Turbulencję”. Odkąd zaczęłam czytać pierwszy rozdział… przepadłam. Zamiast wyspać się lub zająć domem wolałam dowiedzieć się, co słychać u Gillian i Jake’a. Jedną ręką bawiłam synka a w drugiej trzymałam książkę (tak wiem jestem bardzo niegrzeczną mamą 😚 ) Jeśli to, co napisałam nie jest wystarczającą recenzją tej niesamowitej książki… to zapraszam do dalszej lektury.
    Whitney G. stworzyła niepowtarzalny klimat w swojej książce. Historia jest niebanalna i ma w sobie wszystko, czego kobieta szuka w literaturze erotycznej. Jest lekki i zabawny język, jest humor i tajemnica. Wszystko to przyprawione pikanterią i delikatną, lekko wyczuwalną słodyczą.
    Gillian i Jake to elektryzująca i kontrowersyjna para. On pewny siebie, arogancki i tajemniczy pilot, który nie liczy się z nikim i niczym. Za nic ma ludzkie uczucia a w jego słowniku nie ma słowa „przepraszam”. Czy za tym, kim się stał stoi rodzinna tragedia i czy pozwoli ona mu się zmienić?
    Ona urocza, dowcipna o niewyparzonym języku. Szukająca miłości i uznania w oczach rodziny. Oboje skrywają tajemnice. Oboje zostali skrzywdzeni w przeszłości. Czy zdołają sobie zaufać? Czy dadzą dojść do głosu swoim uczuciom?
    Gorąco polecam „Turbulencję”! To historia, która wyróżnia się na tle innych książek erotycznych. Przeczytajcie i dajcie się wciągnąć lekturze a nie pożałujecie.

    Więcej gorących recenzji na http://www.facebook.com/LiteraturaZmyslow

  2. Oceniony 4 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Gillian w rodzinie jest uważana za czarną owcę. Jako jedyna wybrała zupełnie inny kierunek swojej przyszłości niż inni członkowie jej rodziny. Postanowiła wyjechać do Nowego Jorku, aby spełnić swoje marzenia. Chce udowodnić, że nie jest czarną owcą, za którą ją wszyscy uważają. Początkowo wszystko idzie zgodnie z planem, jednak z czasem wszystko się zmienia i cały plan się sypie. Teraz dziewczyna pracuje jako stewardessa i dorabia, sprzątając ekskluzywne apartamenty. Po godzinach prowadzi bloga, gdzie dzieli się swoim prywatnym życiem. Jake jest bardzo szanowanym pilotem. W swoim zawodzie osiągnął już bardzo wiele. Mimo swojego młodego wieku ma spore pojęcie o swojej pracy i jest cenionym pilotem. Ich romans nie powinien mieć miejsca. Jednak oboje łamią pewne zasady tylko po to, aby oddać się chwili przyjemności. Ich układ jest jasny. Czysty seks i nic więcej. Bez randek, bez uczuć, bez zobowiązań. Tylko jak może skończyć się romans, który łamie wiele zasad?Nie spotkałam się jeszcze, z którego romansem akcja dzieje się w chmurach a głównymi bohaterami są pilot i stewardessa. Chyba wcześniej nie czytałam romansu z takim wątkiem.

    Jeśli mam być szczera to nie oczekiwałam zbyt wiele od tej książki. Książka daje nam dokładnie to, co dostajemy, już na okładce widząc mężczyznę w mundurze oraz tytuł. Romans w chmurach.

    Pewnie pomyślicie, że to kolejny typowy romans. Zdecydowanie tak jest. Jednak są elementy, które wyróżniają tę książkę spośród innych. Zdecydowanie najfajniejsze w tej książce było to, że bohaterowie zwiedzają cały świat dzięki swojej pracy. Kolejnym plusem w książce jest to, że Jake miał swoje tajemnice, które dokładnie kamuflował tak, aby nikt tego nie odkrył.
    Twórczyni książki postarała się o to, aby czytając jej książkę, czytelnicy się nie nudzili. Jake skrywa swoje tajemnice. Gillian stara się udowodnić, że jest warta więcej, niż sądzi jej rodzina. Dodatkowo humor Jake’a nie pozwalał nam się nudzić. Nie raz śmiałam się z jego żartów, które idealnie do niego pasowały.
    Autorka bardzo pomysłowo podzieliła książkę na terminale a dodatkowo zamiast standardowych napisów „Rozdział”pojawiły się „Bramki” co uważam za świetny pomysł. Książka dzięki temu była przyjemna w odbiorze. Wykonanie i wydanie tej historii bardzo mi się podoba.

    Podsumowując, książka bardzo mi się podobała. Chyba pokochałam pilotów. Książka jest bardzo pomysłowo wydana. Historia, którą przedstawia, nam Whitney G. jest bardzo fajna, lekka a przede wszystkim przyjemna w odbiorze. Czyta ją się bardzo szybko. Sama jednak czuje po niej delikatny niedosyt. Z tego, co widziałam, jest jeszcze dodatek do tej książki i bardzo chciałabym, aby wydawnictwo go wydało. Mimo wszystko wydaje mi się, że powieść jest warta poznania. Bardzo przyjemna, skrywająca tajemnice i śmieszna. Spędziłam z nią naprawdę miły czas.

    Zaczytana Anielka

  3. Oceniony 3 na 5.

    Zofiawkrainieksiazek

    Ostatnio wpadła mi w łapki „Turbulencja”. Romans w „podniebnym” klimacie to, coś co szybko zwróciło moją uwagę. Opis fabuły z łatwością mnie zaintrygował, a jeden wolny wieczór pozwolił mi pochłonąć powieść w całości. Dlaczego piszę o „podniebnym” klimacie? Ponieważ głównymi bohaterami są: pilot i stewardessa. Ich pierwszemu spotkaniu towarzyszą nietypowe okoliczności – nie miało ono miejsca na lotnisku, ani w powietrzu! Impreza, kilka drinków, małe kłamstwo, które mogło stać się zarówno początkiem, jak i końcem. W ich przypadku stało się początkiem – przewrotny los „napuścił” bohaterów jeszcze raz na siebie, tym razem w ich „podniebnej” rzeczywistości. Czy uda im się zatrzeć pierwsze, nienajlepsze wrażenie? Czy uda się pokonać uprzedzenia i otworzyć serca? Jakie sekrety kryje przeszłość przystojnego pilota? Czy piękna stewardessa spełni marzenia?

    Autorka osadziła swoją powieść w nietypowej scenerii. Przybliżyła czytelnikowi funkcjonowanie linii lotniczych, zarysowała życie pilotów i stewardess, ich problemy i rozterki życiowe w niezwykle ciekawy sposób – czy realny, nie jestem w stanie ocenić, ale na pewno wciągający. W tę „podniebną” rzeczywistość wplotła zakazany romans, niechęć do związków, tajemnice, odkupienie. Wprowadziła tak wiele wątków i świetnie je razem połączyła. Oczywiście, nie może się obejść, bez krótkiego narzekania. Przeszkadzał mi w książce nadmiar seksu, który poniekąd zdominował jej treść i skrył wartościową fabułę. Brakowało mi rozwinięcia wątku „odkupienia”, o którym wspomniałam wcześniej – mam nadzieję, że coś więcej znajdzie się na ten temat w kolejnej części. Wulgaryzmy w tak dużej ilości również są przeze mnie niemile widziane. Ponadto, uprzedmiotowienie kobiety było ogromnym minusem – na szczęście główna bohaterka starała się z tym walczyć.

    Książkę ogólnie oceniam na plus. Szybko przez nią przepłynęłam, a lektura w gruncie rzeczy sprawiła mi przyjemność. Autorka ma tak dobry styl, że nawet nie zauważyłam gdy dotarłam do ostatniej strony. Niektóre wątki mnie pozytywnie zaskoczyły – były czymś nietypowym w typowej powieści romantycznej. „Turbulencja” nie była idealna, ale tym kilku mankamentom nie udało się zepsuć mi lektury. Myślę, że miłośniczkom erotyków ta powieść przypadnie do gustu. Nietypowa sceneria jest ogromnym atutem, a „podniebny” romans na pewno spełni książkowe potrzeby niejednego czytelnika.

  4. Oceniony 4 na 5.

    Biblioteka Feniksa

    Rzadko miewam ochotę na romanse, jednak czasami mam czytelniczy zastój i wówczas sięgam po coś z tego gatunku. Tak więc kiedy ostatnio naszła mnie blokada i jedną książkę czytałam przez tydzień, postanowiłam zabrać się za coś lekkiego. Mój wybór padł na „Turbulencję” autorstwa Whitney G.

    Gillian to młoda kobieta, która obecnie pracuje jako rezerwowa stewardessa w znanych liniach lotniczych – Elite Airways. Ponadto zarabia dodatkowo na sprzątaniu mieszkań w jednym z apartamentowców. Musi jednak zrezygnować ze swojej drugiej pracy, gdyż nieoczekiwanie w końcu awansuje. Otrzymuje mentorkę, która ma wprowadzić ją w świat pełnoetatowych stewardess. W międzyczasie zrywa ze swoim chłopakiem i spędza noc z przystojnym mężczyzną, który miał być jej lekiem na złamane serce, a okazał się zupełnie czymś innym.

    „– Jeśli przytrafi się panu coś złego, do kogo mamy zadzwonić w pierwszej kolejności?
    – Do zakładu pogrzebowego.”

    Jake natomiast to pilot Elite Airways. Od zawsze kochał latać, a praca pozwalała mu na oderwanie się od problemów. Na swoim koncie ma wiele prestiżowych nagród, w mnóstwie metropolii świata znajdzie kobiety czekające na jeden jego telefon, a dla stewardess stanowi nieosiągalne marzenie. Skrywa też swoją ciemną stronę, przez którą ciągle trzeba mu wymienić telewizor i stolik do kawy, które w przypływie szału non stop niszczy. Skrywa też sekret, który mógłby zrujnować nie jedno życie czy karierę.

    Całość:http://biblioteka-feniksa.blogspot.com/2017/12/turbulencja-whitney-g.html

  5. Oceniony 5 na 5.

    Karolina G.

    Gillian ma nadzieję, że w Nowym Jorku odnajdzie sens życia. Udaje jej się dostać pracę na stanowisku stewardessy. Na pokładzie jednego z samolotów ma do czynienia z niezwykle aroganckim pilotem, stanowiącym przeciwieństwo jej romantycznej duszy. Sęk w tym, że Jake jest diabelsko przystojnym mężczyzną. Tak naprawdę nie angażuje się w żadne związki. Trzymanie się za ręce? Nie. Przygody na jedną noc? Owszem. Zachowuje się jak typowy samiec alfa.

    Gillian i Jake decydują się ostatecznie na układ bez zobowiązań. Żadnych uczuć, tylko namiętność. A tej będzie dużo… Na lotniskach, w hotelach, w przeróżnych miejscach na świecie. Dla pary to istna szalona, seksowna podróż. Między bohaterami nieustannie iskrzy. Nikt nie powie, że w ich „związku” brakuje chemii. Wzajemne przyciąganie przeplata się z ciętym językiem bohaterów. Żeby nie było tak kolorowo, nie zabraknie utrudnień. Tajemnicze telefony, problemy w rodzinie Jake’a i demony jego przeszłości w końcu go dopadają. Sytuacji nie ułatwia fakt, że Gillian… zakochuje się w nim.

    Co wyniknie ze znajomości głównych bohaterów? Jak się zachowają, gdy dojdzie do konfrontacji ich rzeczywistych pragnień?

    Na pierwszy rzut oka „Turbulencja” zalatuje tutaj czymś, co już chyba każda z wielbicielek niegrzecznych książek dobrze zna. Arogancki mężczyzna z ciężką przeszłością i romantyczna dziewczyna, która szuka czegoś więcej – ile już było takich połączeń? Oj, wiele. Każda historia jednak ma w sobie coś innego, niektóre okazują się nudne jak flaki z olejem, inne są całkiem oryginalne. W moim odczuciu „Turbulencję” mogę śmiało zaliczyć do tej drugiej grupy. Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron, ledwo mogłam się od niej oderwać! Nie miałam jeszcze do czynienia z powieścią, a właściwie erotykiem, w którym bohaterowie lataliby po świecie. Ten motyw zdecydowanie wyróżnia książkę na tle innych, w których autorzy zawarli schemat „zły on i dobra ona”.

    W historii przedstawionej przez Whitney G. podobało mi się zawarcie sporej dozy tajemniczości. Intrygował mnie zwłaszcza wątek związany z przeszłością Jake’a, a mianowicie rodziną, która niestety „miała swoje za uszami”… Zresztą, sama postać pilota wzbudziła moje ogromne zainteresowanie, Whitney G. świetnie go scharakteryzowała. No i te gorące sceny… Jeśli ktoś lubi tego typu literaturę, to powinien być zadowolony! Mnie „Turbulencja” bardzo się podobała i wszystkim fankom erotyków mogę ją polecić :). Na koniec plus za okładkę – niby nic szczególnego, niby prosta, nie w pełni ukazany mężczyzna w garniturze, zapinający mankiet… Jest jednak w tym coś pociągającego, nieprawdaż :)?

  6. Oceniony 5 na 5.

    krolewskierecenzje

    Gillian właśnie rozstała się z chłopakiem, który ją zdradzał i uważał, że to jeszcze jej wina, bo zbyt mało czasu mu poświęcała. Dziewczyna nie zamierza na razie z nikim się wiązać. Chce odpocząć od mężczyzn i zaznać trochę szczęścia jako singielka. Nieoczekiwanie poznaje przystojnego mężczyznę, z którym ostatecznie postanawia spędzić noc. Zabiera go do mieszkania, które sprząta. Udaje, że to jej mieszkanie i zaczyna oprowadzać po nim mężczyznę…

    Jake postanowił spędzić noc Gillian. Dziewczyna zaprosiła go do siebie. Jakież było jego zdziwienie, gdy oprowadziła go po jego własnym mieszkaniu. Kocham ten moment! Mężczyznę nie interesują randki, trzymanie się za ręce ani słodkie słówka, czy zwierzanie się sobie ze swoich problemów. Interesuje go namiętny seks bez zobowiązań. jednak to co miało być jedno nocną przygodą przeistoczyło się w coś więcej, czego chyba nie do końca jest w stanie zaakceptować. Nie zmienia to jednak faktu, że Gillian zaczyna stawać się istotnym elementem w jego życiu.

    Turbulencja to książka zdecydowanie należąca do tych niegrzecznych. Jack to również mężczyzna cholernie niegrzeczny, a do tego taki seksowny. Jak każdy tego typu mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość, która na dodatek wciąż miesza w jego obecnym życiu. To przeszłość, której nie da zostawić się za sobą, bo wciąż się w niej tkwi. Tak, jest opryskliwy, trochę niezrównoważony i często zachowuje się jak szaleniec. I tak, jest dupkiem. Ale ja go uwielbiam. Bo jest też zabawny i dowcipny, a także potrafi być słodki, chociaż wcale nie zamierza taki być. Uwielbiam też Gillian, która potrafiła wnieść tyle światła i świeżości do jego życia. I uwielbiam tę książkę. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Tak bardzo weszła mi w głowę, że jeszcze długi czas po przeczytaniu odtwarzałam w pamięci niektóre sceny.

  7. Oceniony 5 na 5.

    sunreads1

    Uwielbiam tę książkę! Już od pierwszych stron wiedziałam, że będzie to wciągająca lektura, i taka też była, bo siedziałam do północy, by ją skończyć, szczególnie, że najciekawsze elementy zaczęły się rozwijać dopiero w drugiej połowie. Turbulencja to lekka i niezobowiązująca lektura, ale na pewno Wam się spodoba, dzięki oryginalnemu sposobowi poprowadzenia akcji, dość rzadkiemu w tego typu literaturze.

    Zacznijmy może od bohaterów. Od razu polubiłam Jake’a! Jego poczucie humoru widać już od pierwszych stron i choć nie wypada w jego wieku być tak sarkastycznym (bo nie jest to opowieść o nastolatkach), to jednak bardzo dobrze bawiłam się, czytając jego zabawne uwagi. Jest to mężczyzna, co jest dość stereotypowe, zdystansowany i chłodny, który trzyma się z dala od miłości, a wszystko to ma odzwierciedlenie w jego przeszłości. To z kolei temat, który w połowie został już opowiedziany w wielu książkach, ale druga połowa to coś, z czym nie miałam jeszcze do czynienia. Dotyczy zarówno rodziny, jak i doświadczeń miłosnych.
    Gillian jest wrażliwa, a zarazem silna i charakterna. Potrafi wyjść z opresji z każdej sytuacji i muszę jej oddać to, że nie należy do tej grupy dziewczyn, które błagają o miłość faceta, który jest poza ich zasięgiem, ani mu jej nie wmawia.

    Akcja toczy się szybko, dzięki lekkiemu piórze autorki. Z początku zapowiada się jak typowy romans, jednak z czasem zmienia się w coś większego, pełnego niespodzianek. Niejasne posty na blogu Gillian krok po kroku przybliżają nas do poznania jej sekretu, a tajemnicze telefony i zachowania Jake’a sugerują, że i on coś ukrywa. I że to może mieć jeszcze większą wagę.

    Wszystko kręci się wokół chmur i podniebnego klimatu oraz namiętności obojga bohaterów. Rozterki Gillian, metamorfoza jej życia, wrażliwość Jake’a skryta pod fasadą poważnego mężczyzny. Książka opowiada gorącą, zakazaną historię, w której bohaterowie mierzą bądź zamykają swoją przeszłość, by wspólnie napisać ostatni rozdział swojej historii. Uczą się wartości miłości i uświadamiają sobie, że wrogiem nie zawsze jest ten, kto się za niego podaje. Na rozwiązanie zagadek musimy czekać prawie do samego końca i nie dostajemy nic na tacy.

    Polecam Wam z całego serca tę nietuzinkową, emocjonalną opowieść!

  8. Oceniony 5 na 5.

    Natalia Z

    „- W takim razie proszę mnie oświecić. – Podniosła wzrok i podrapała się po głowie. – Jeśli przytrafi się panu coś złego, do kogo mamy zadzwonić w pierwszej kolejności?
    – Do zakładu pogrzebowego.”

    Po tym tytułem można spodziewać się wiele. Na samym początku, myślałam, że cała akcja będzie rozgrywać się w samolocie, w przeciągu kilku – może, kilkudziesięciu godzin. Pomyliłam się. Powieść choć w większości tyczy się historii powietrznej, rozgrywa się również na ziemi, w przeciągu kilkunastu miesięcy. Można więc rzec, że zarówno bohaterzy jak i czytelnik, na łamach tej czterystu stronicowej książki, dojrzewają.
    W powieści mamy do czynienia z charyzmatycznymi postaciami. Na tle męskiej publiczności poznajemy Jake’a, który kruszy każde kobiece serce. Od początku jest bardzo tajemniczy, nie odkrywa swojej przeszłości, ani tym bardziej nie w sposób go przejrzeć. W dalszej historii dostrzegamy jego przemianę. Ze zwykłego faceta, żądającego wyłącznie sexu, przeinacza się w mężczyznę, który zaczyna ufać kobiecie. Tą osobą jest Gillian.

    Dziewczyna jest bardzo nieprzewidywalna. Zaskoczyła mnie i to bardzo pozytywnie. Autorka za jej udziałem bardzo wiele namieszała. Nie spodziewałam się tego. Gillian należy do kobiet, które nie szukają przygody na „jedną” noc. Mimo tego, zaczyna spotykać się i romansować z Jake’m. Gdy jednak ich romans przybiera nowe znaczenie, kobieta postanawia się wycofać…

    Tych dwoje razem, to wspaniałe połączenie niepewności.
    „-Żona?
    -Była żona. Zapewne wciąż rujnuje ludziom życie, gdziekolwiek jest. Numer telefonu taki jak do piekła.”
    Nie trudnym jest odgadnąć, że autorka porusza swoją powieścią. Czytałam ją na jednym wydechu. Bardzo ciekawiła mnie całość fabuły, a kiedy sprawa w niej rozkwitająca postanowiła odkryć się przed czytelnikiem, wtedy zdębiałam. Autorka doskonale zamaskowała prawdziwą naturę Gillian. Doskonale manipuluje emocjami czytelnika. Jestem absolutnie pewna, że każdy kto przeczytał tę powieść, nie spodziewał się takiej imponującej bohaterki, fabuły oraz zakończenia.

    Pisarka posługuje się łatwym oraz przystępnym stylem. Akcja w książce jest dobrze nakierowana tak, aby nie zanudzić czytelnika, lecz zachęcić go do dalszego czytania. Myślę, że pozostanę na długo pod urokiem tej powieści. Sądzę, że nie raz do niej wrócę. Uważam, że powieść godna jest wszelkiej uwagi. Pomimo tego, że jest to gatunek erotyczny, ja osobiście powiem, że sceny intymne nie były zbytnio brutalne. Nie czytało się ich źle. Wad jako takich również nie zauważyłam, co tylko potęguje większy zapał do czytania. Z mojej strony, powieść gorąco polecam.

  9. Oceniony 5 na 5.

    whothatgirl.blogspot.com

    Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2018/01/turbulencja-whitney-g.html
    Rodzice Gillian mieli trochę inne wyobrażenie na temat przyszłości córki. Ta jednak postanowiła postawić na swoim i wyjechała do Nowego Jorku. Poznajemy ją jako stewardessę, która już dłuższy czas jest rezerwową (krótkie loty, niedalekie, myślę, że można śmiało powiedzieć, że praca taka na pół etatu jak nie mniej). Oprócz tego sprząta jeszcze apartamenty i wynajmuje mieszkanie ze współlokatorką. Po zerwaniu z chłopakiem (który okazał się być dupkiem, nie ma co ukrywać) postanawia spróbować seksu bez zobowiązań. Na jednej z imprez, na którą wysyła ją współlokatorka, poznaje przystojnego mężczyznę. Wie, czego chce, obydwoje udają kogoś, kogo nie są, a Gillian postanawia wykorzystać okazję i spróbować seksu na jedną noc. Zabiera go do „swojego” apartamentu, który w rzeczywistości okazuje się być….jego. Pomimo całej złości i absurdalności i tak lądują w łóżku.
    Kobieta jest pewna, że więcej go nie spotka. W pracy zaczyna być lepiej, zostaje pełnoetatową stewardessą. Jakie jest jej zdziwienie, kiedy się okazuje, że Jake, przygoda na jedną noc, jest pilotem i obiektem westchnień innych pracownic. A warto wspomnieć, że firma nie pochwala, a wręcz zabrania spoufalania się. Czy Gillian i Jake będą się tego trzymać? Myślę, że wszystkie znamy odpowiedź.

    Jestem oczarowana tą książką, którą pochłonęłam w dwa wieczory. Autorka stworzyła świetne postaci. Jake jest typowym kobieciarzem, który zdaje sobie sprawę z tego, że seks z nim jest uzależniający. Ba, głośno nawet o tym mówi. Nie jest typem wstydnisia. Jest mistrzem riposty, bez względu na status drugiej osoby. Świetnie zna gramatykę języka angielskiego i zwraca na nią uwagę. Jak na swój wiek ma też spore osiągnięcia w lotnictwie. Co prawda seks jest praktycznie na każdym kroku, ale możecie mi wierzyć, że to wcale nie przeszkadza.
    Gillian z kolei dużo mówi. I uwielbia łamać zasady. Jake na początku postawił sprawę jasno, że jeśli rozmowy nie dotyczą pieprzenia, to te rozmowy nie istnieją. A Gillian nie byłaby sobą, gdyby się do tego stosowała. Tak naprawdę przez tę całą ich podróż, poznają się. Oczywiście to ona zaczyna go szybciej lubić niż on sam, ale koniec końców sam Jake również.
    W pewnym momencie trochę nudne wydało mi się być to, jak Gillian od niego odchodziła. Za chwilę wracała. Znowu odchodziła. Nie pamiętam, ile razy tak było, ale to chyba jedyny minus tej historii.
    Poznajemy również rodzinę naszego pilota, która również nie jest idealna. Jake boryka się z własnymi problemami.

    Nie jest to wbrew pozorom cukierkowa opowieść, bo w pewnym momencie wychodzi na jaw, czym wcześniej zajmowała się bohaterka, po części wraca do tego i jakby nie patrzeć, znajomość z Jake’m na tym cierpi, bowiem ma miejsce to, czego się właśnie obawiał. A oprócz tego ma miejsce jeszcze tragedia…

    Naprawdę bardzo polecam tę książkę. Ma świetny humor, szybko się czyta i chce się więcej. Dawno się tak dobrze nie bawiłam przy czytaniu. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję poznać więcej twórczości tej autorki.

  10. Oceniony 4 na 5.

    Czytaczyk

    Gillian wychowywała się we wpływowej toksycznej rodzinie, w której brakowało jej poczucia odpowiedzialności za własne czyny. Spragniona samodzielności, zaraz po skończeniu szkoły udaje się w pogoni za marzeniami do Nowego Jorku. Początkowo wszystko układa się bardzo dobrze, kobieta dostaje posadę w wymarzonym nowojorskim wydawnictwie. Jednak nic nie trwa wiecznie i Gillian niespodziewanie zostaje wyrzucona z pracy. Mimo tego niepowodzenia jest zdeterminowana, więc podejmuje się pracy posiłkowej stewardessy i sprzątaczki w hotelu, żeby związać koniec z końcem i nie wracać pod rodzinny dach z podkulonym ogonem.
    Jake jest oszałamiająco przystojnym pilotem linii lotniczych. Niegdyś żonaty, teraz nie stroniący od przygodnych numerków z kobietami, z różnych zakątków świata. Tajemniczy i bezprecedensowy wyznaje jedna zasadę, zawsze dostaje to czego chce.
    Zbieg okoliczności sprawia, że tych dwoje natrafia na siebie podczas przyjęcia i od razu zaczyna między nimi iskrzyć. Żadne nie mówi drugiemu prawdy o sobie. Wzajemne przyciąganie sprawia, że wymykają się z przyjęcia i lądują ze sobą w łóżku. Z góry było wiadomo, że to jednorazowa niezobowiązująca przygoda, więc oboje doznają szoku, gdy spotykają się w pracy. Nie są w stanie się od siebie odkleić i postanawiają zawrzeć układ, który będzie się opierał tylko na seksie. Z pozoru idealny układ zaczyna się komplikować, gdy w grę wchodzi miłość.

    Whitney Gracia Williams stworzyła naprawdę fajne romansidło. Mimo, że książka nie jest idealna, to w swoim gatunku wypada naprawdę dobrze. Standardowa fabuła została ubarwiona o dość nowatorskie sytuacje i ujęta przez autorkę w taki sposób, że autentycznie wciąga. Dialogi nie sprawiają wrażenia wymuszonych, ani sztucznych. Mój uśmieszek wywoływały cięte riposty, które przelatywały między bohaterami. Mimo irytacji wywoływanej niekiedy przez główną bohaterkę, autentycznie zapałałam sympatią do pierwszoplanowych postaci. Relacje między nimi zostały prawidłowo wyrysowane, łącząca ich więź była jakby namacalna.Rozkoszny dreszczyk emocji powodowało subtelne napięcie utrzymujące się dzięki sekrecikom i tajemnicom. Historia do pochłonięcia praktycznie na raz.

  11. Oceniony 5 na 5.

    nitka_reads

    Wprost nie mogłam się doczekać, kiedy nowa pozycja od Wydawnictwa Kobiecego trafi w moje ręce. Pojawiające się rekomendacje zachęcały i kusiły całkiem nową historią, która dosłownie zatrzęsie naszym światem. Mnie przysporzyła niezłych turbulencji, których długo nie zapomnę i, o ironio, z chęcią do nich wrócę! To zdecydowanie powieść wysokich lotów.

    Muszę przyznać, że chyba nie czytałam jeszcze książki, która całkowicie angażuje czytelnika w rozgrywające się wydarzenia. I nie mam na myśli sposobu pisania autorki, który, swoją drogą, bardzo przypadł mi do gustu. Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją, w której czytelnik staje się częścią fabuły książki. To było coś niesamowitego, ale więcej Wam nie zdradzę,bo nie chcę psuć niespodzianki. Warto przeczytać samemu.
    Ale zacznijmy od początku. Gdy Gillian dowiaduje się, że jej wieloletni partner ją zdradza postanawia wyleczyć złamane serce. Za namową przyjaciółki udaje się na przyjęcie, z którego ma wyjść razem z potencjalnym mężczyzną na jedną noc. Oboje nie oczekują niczego poza niezobowiązującym seksem. Chcąc zachować pełną anonimowość Gillian postanawia, że spędzą tę noc w apartamencie, który czasem sprząta i w którym spędza zdecydowanie więcej czasu niż powinna. Sytuacja znacznie się komplikuje, kiedy Gillian odkrywa, że oprowadza swojego towarzysza po jego własnym mieszkaniu. Mimo, że Jake początkowo wpada w szał, jest zaintrygowany niechcianym lokatorem, a upór Gillian niesamowicie mu imponuje. Po burzliwym wieczorze spędzają ze sobą upojną noc i już nigdy więcej mają się nie zobaczyć. Jednak los, jak wiadomo, jest przewrotny i Gillian spotyka aroganckiego przystojniaka ponownie. Okazuje się, że jest pilotem tych samych linii lotniczych, w których ona właśnie zaczęła pracę jako prawdziwa stewardesa. Mimo, że chemia między nimi staje się nie do zniesienia to polityka firmy zakazuje jakichkolwiek kontaktów wśród współpracowników, a Gillian potrzebuje tej pracy. Poza tym Jake chce jedynie jej ciała, a ona pragnie znacznie więcej. Ale jak długo można opierać się seksownemu pilotowi? Poddając się pożądaniu postanawiają iść na kompromis i zawierają układ, który owocuje gorącymi zbliżeniami w każdym z możliwych miejsc na ziemi, nie wykluczając tych na pokładzie samolotu. Z czasem jednak oboje zaczynają być uzależnieni od siebie i nie chodzi tylko o zaspokajanie żądzy. Co się stanie, gdy ich relacja przerodzi się w prawdziwe uczucie?

    „To my. To nasza pokręcona miłość. To turbulencja.”

    Za co z pewnością pokochacie tę książkę? Jestem przekonana, że za idealnie wykreowane i dopieszczone w szczegółach główne postacie. Naprawdę niewiele trzeba, by polubić tego opryskliwego i aroganckiego pilota. Jego sarkastyczne uwagi i specyficzne poczucie humoru zmuszają czytelnika do reakcji, więc albo będziecie się śmiać do rozpuku, jak ja, albo krzywić próbując zamaskować uśmiech. Poza tym Jake Weston za nic ma sobie uczucia innych ludzi, a kobiety traktuje raczej przedmiotowo. Mimo młodego wieku w swoim zawodzie wspiął się niemal na wyżyny. Jako pilot może mieć w swoim łóżku co chwila inną kobietę, do tego z innego miasta lub kraju. Jego nieziemska uroda dosłownie przyciąga płeć piękną, więc czemu miałby z tego nie skorzystać? Jednak poznając jego tajemniczą przeszłość przekonujemy się, że obecny styl życia ma uchronić go przed ponownymi rozczarowaniami. Wydawać by się mogło, że Jake kocha swoje życie i niczego mu nie brakuje, ale brak krewnych, tajemnicze telefony, znikanie co trzeci tydzień każdego miesiąca i problemy ze snem nie brzmią dobrze…

    ” – Jeśli przytrafi się panu coś złego, do kogo mamy zadzwonić w pierwszej kolejności?
    – Do zakładu pogrzebowego.”

    Gillian natomiast zmaga się z łatką „czarnej owcy” w idealnej rodzinie. Ciągle czuje się niedoceniana. Mimo, że osiąga coraz więcej, jej najbliżsi widzą tylko skazy w jej życiu. Dziewczyna przyjeżdża do Nowego Yorku by odbyć staż w redakcji New York Timesa. Kiedy traci obiecującą posadę, ambicja nie pozwala jej zwrócić się do rodziny o pomoc i postanawia pracować na dwa etaty, jako sprzątaczka i stewardesa. Równocześnie prowadzi bloga, gdzie dzieli się swoimi przeżyciami. Marzeniem Gillian jest zostać docenianą pisarką i wytrwale dąży do wyznaczonego celu, ale pod wpływem pewnych wydarzeń postanawia definitywnie skończyć z pisaniem. Czy mimo to uda jej się spełnić marzenie?

    Akcja całkowicie wciąga i mimo, że książka liczy sobie prawie 500 stron to kiedy zobaczycie, jak szybko ich ubywa nie będziecie gotowi na koniec. Whitney G. idealnie buduje napięcie i stopniowo dozuje informacje na temat obu postaci, które z biegiem czasu nabierają kolorytu i wyrazistości. Szczerze cieszę się, że mogłam poznać historię Jake’a i Gillian. Oboje zostali trwale doświadczeni przyszłością, a ich burzliwy romans czyta się z wypiekami na twarzy.

    Autorka stworzyła niesamowity klimat w swojej powieści. Wszystkie wydarzenia są tak obrazowo opisane, że czytelnik bez trudu potrafi przenieść się do hotelowego pokoju, na lotnisko, czy drogiego apartamentu. Poza obserwowaniem rozwoju gorącego romansu mamy okazję zwiedzić pół świata nie ruszając się z domu. Dodatkowo aby wczuć się w klimat książka została podzielona na terminale, a zamiast rozdziałów mamy bramki. Tutaj należą się również słowa pochwały dla Wydawnictwa, które wizualnie dopieściło wydanie.
    Polecam Wam gorąco tę książkę. Zawiera w sobie wszystko to, co idealna powieść dla kobiet mieć powinna. Znajdziecie tu humor, lekki język, tajemnice i sceny, które przyprawią Was o wypieki na policzkach! Ja z pewnością jeszcze do niej wrócę. Znalazłam informację, że autorka napisała również króciutki epilog. Bardzo chciałabym go przeczytać! Trzymam też kciuki by Wydawnictwo Kobiece wydało kolejne książki Whitney G. w naszym kraju. Jeśli są tak dobre, jak „Turbulencja” to z chęcią się w ich zatracę.
    Moja ocena: 10/10
    Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!
    https://znitkaoksiazkach.blogspot.com/2017/12/z-gowa-w-chmurach-czyli-co-czeka-was-po.html

  12. Oceniony 5 na 5.

    klaudiagrabowska794

    On był niczym niebezpieczna burza na otwartym morzu. Ja byłam tylko maleńkim statkiem całkowicie podatnym na jego siłę. Nie miałam żadnych szans, aby przetrwać to spotkanie. Nic nie znaczyłam. Czułam się niczym maleńki pionek w grze o życie. Przyciągał mnie do siebie niczym magnes. Był doskonałą przynętą, na samym początku wabiącą mnie swoją charyzmą, aby na koniec okazać się śmiertelną pułapką, mającą zniszczyć moje serce. Wiem, że nie był odpowiednią osobą, przed którą powinnam się otworzyć. Ustalił zasady na początku naszej znajomości. Mówił wielokrotnie o tym, że to, co między nami się pojawiło, jest tylko pożądaniem, które należy zaspokoić, ale nigdy, przenigdy się nie angażować w tę relację. Uprzedzał mnie, ale serce nie chciało słuchać. Nasze sekretne spotkania oraz nocne rozmowy wypełniały wszelki myśli kołaczące w moim umyśle. Nigdy nie powinnam się w nim zakochać. Doskonale o tym wiem. To, co nas połączyło, było tylko chwilowe. Mimo to zaangażowałam się. Pokochałam tego poranionego, zdystansowanego mężczyznę. Nie mogę tego zmienić…

    Baliście się kiedyś sięgnąć po książkę wychwalaną praktycznie przez wszystkich? Czuliście, że coś jest z nią nie tak, skoro ani razu nie natrafiliście na złą opinię o niej? Właśnie to ostatnio mi się zdarzyło. ,,Turbulencja” podbiła serca milionów czytelników na świecie. Jeszcze nie spotkałam się z żadną skargą na temat historii Jake’a i Gillian i choć trudno mi to wyznać, okazało się, że moje obawy były nieuzasadnione. Nic nie może być tak dobre, jak je malują, prawda? W przypadku powieści Whitney G. to powiedzenia okazuje się kłamstwem. ,,Turbulencja” całkowicie skradła moje serce i pozostawiła po sobie wielki ślad, którego nie potrafię niczym zakryć. Oczarowała mnie, zniszczyła oraz odbudowała. Co takiego w niej jest, że nie można się jej oprzeć? Czy historia upartej stewardessa i aroganckiego pilota może okazać się najlepszym romansem przeczytanym przeze mnie w tym roku? Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi na te pytania, zapraszam do zapoznania się z recenzją!

    ,,- Jeśli przytrafi się panu coś złego, do kogo mamy zadzwonić w pierwszej kolejności?
    – Do zakładu pogrzebowego.”

    Spotkali się w chmurach: pilot i stewardessa. Skandal wisiał w powietrzu.

    Gillian przybywa do Nowego Jorku w poszukiwaniu sensu życiu. Wkrótce rozpoczyna pracę jako stewardessa. Na pokładzie jednego z samolotów poznaje aroganckiego do granic wytrzymałości, lecz diabelnie przystojnego pilota Jake’a, eksperta w przygodach na jedną noc, którego nie interesują randki, zwierzenia i trzymanie się za ręce.

    Para decyduje się na prosty układ – seks bez zobowiązań. Zaczyna się szalona seksowna podniebna podróż. Sceny namiętności na różnych lotniskach, w hotelach i miejscach na świecie. Tajemnicze telefony, problemy rodzinne i mroczne cienie przeszłości, które dopadają Jake’a. Pojawia się też niepohamowane uczucie Gillian.

    W pewnym momencie bohaterowie będą musieli skonfrontować swoje oczekiwania. Czy wyjdzie im to na dobre?

    ,,Ile razy mnie sparzysz?
    Trzy, cztery, pięć, może dziesięć…
    Czy to ja ranię ciebie?
    Tak, ,,to” się musi skończyć.
    Jeśli odejdziesz pierwszy, pójdę za twoim przykładem.
    Już ci mówiłam, ale ty nigdy nie słuchasz…”

    Gillian spodziewała się, że Nowy Jork stanie się miejscem, w którym spełnią się jej wszystkie marzenia. Niestety rzeczywistość nie ukształtowała się w tak kolorowych barwach, jak sobie wyobrażała, wyjeżdżając z rodzinnego domu. Brak pracy, zdradliwy narzeczony – nad tą dziewczyną zdecydowanie wisi pasmo nieszczęść. Gillian nie ma wyboru, musi znaleźć jakieś źródło utrzymania, a jedynym co jej wpada do głowy, jest praca w cenionej firmie oferującej usługi lotnicze. Praca stewardessy może nie jest pracą marzeń, ale dziewczyna z małego miasteczka, nie ma zamiaru czekać, aż los się do niej uśmiechanie. Woli wziąć sprawy w swoje ręce.

    Jake nie może pogodzić się z kłamstwami rządzącymi jego życiem. Zraniony przez najbliższych, wymazany z ich pamięci, niezwykle uzdolniony młody pilot nie chce się angażować w żadną relację. Przygodny seks, chwila zapomnienia i powrót na niebo to cały jego świat. Jake’a od dawna męczą ataki agresji, nad którą nie może zapanować, a bezsenność w niczym tu nie pomaga. Mężczyzna nie spodziewa się, że na ekskluzywniej imprezie spotka kobietę, która zaintryguję go w taki sposób, iż nie będzie potrafił o niej zapomnieć.

    Jedna wspólna noc pozwoliła im na chwilę zapomnieć o problemach, ale jak to zwykle bywa, po kilku godzinach nadchodzi dzień i wszystko się wtedy zmienia. Rozstali się, ale los nie ma zamiaru z nich rezygnować.

    Gillian w największych sennych marzeniach nie spodziewała się, że na pokładzie samolotu, który obsługuje, znów spotka mężczyznę, a którym spędziła najlepszą noc swego życia. Jake nie może uwierzyć, że jeszcze raz spotkał kobietę, która na kilka godzin ukoiła jego zszargane serce.

    Obydwoje nie chcą się angażować, więc decydują się na prosty układ – seks bez zobowiązań. Żadne rozmowy przez telefon, trzymanie się za ręce i romantyczne spotkania nie wchodzą w grę. Czy uda im się przejąć kontrolę nad sercem?

    Gdy rodzinne sekrety Jake’a wyjdą na jaw, a ich relacja stanie się jeszcze bardziej pogmatwana, będą zmuszeni podjąć decyzję co do ich wspólnej przyszłości. Czy zdołają wyjść ponad przeciw wszelkim przeciwnościom? A może strach przed kolejnym zranieniem okaże się tak wielki, iż zniszczy wszystko, co ich połączyło? Chaos pogrąży ich serca, a jedna maleńka turbulencja może okazać się ostatecznym końcem!

    ,,- Monogamiczny seks wyraźnie pachnie mi związkiem.
    – Nie jest nim, ale kiedy następnym razem, nieważne kiedy, pójdę z kimś do łóżka, będzie to ktoś, kto pieprzy się ze mną i tylko ze mną. Więc jeśli ci to nie pasuje i nie możesz się z tym pogodzić, to powinieneś odejść.
    Odsunął się i nie wypowiedziawszy już ani jednego słowa, odszedł.”

    ,,Turbulencja” wprowadzi was w stan gwałtownego bezładu, gdzie wasze serce rozpocznie chaotyczny taniec, obserwując gwałtowną, niezwykle namiętną relację kochanków, bojących się zranienia. Trzymająca w napięciu do ostatniej strony, poruszająca najczulsze struny duszy, niszcząca psychikę i gwarantująca prawdziwy rollercoaster emocji – właśnie tak mogę w wielkim skrócie opisać niezwykłą, pasjonującą, upajającą zszargane nerwy powieść Whitney G., która swoją historią opowiadającą o wybuchowej relacji sarkastycznej Gillian i pewnego siebie Jake’a, skradła miliony czytelniczych serc, nie potrafiących się oprzeć szczypty obezwładniającej umysł erotyki, oprószonej chaotycznymi uczuciami targającymi bohaterami. ,,Turbulencja” to niezwykle pikantna powieść, której nie można spokojnie odłożyć na bok, ponieważ niczym najgłośniejsza syrena alarmowa, przyzywa czytelnika do dalszego zagłębiania się w pogmatwanej, druzgoczącej serce relacji dwójki zranionych ludzi, czujących strach przed powierzeniem swojego obolałego serca drugiej osobie. Whitney G. sprawi, że nie będziecie mogli się uwolnić, a potem przez wiele długich dni, nie zapomnicie o tej zapierającej dech w piersiach historii!

    ,,Dysząc ciężko, szukałam w jego oczach jakiejś reakcji – wskazówki, o czym w tej chwili myśli, ale na jasnobłękitnym tle jego tęczówek ujrzałam tylko kłębowisko błyskawic i ciemnoszare plamki niewiadomych. Ujrzałam potencjalne chwile takie ja ta, słowa wypowiedziane, lecz nic nieznaczące, a co najważniejsze, ujrzałam ból. Jego i mój.”

    ,,Turbulencja” porwie was w sam środek niebezpiecznego cyklonu namiętności, cierpienia i kłamstw. Przygotujcie się na kilka godzin bezruchu, w ciągu których zapoznacie się z historią zakazanego romansu w pracy, który zniszczy wasze serce i nie pozwoli się uwolnić. Uzależniająca, obezwładniająca, hipnotyzująca powieść o tym, że chaos nie zawsze jest zły, czasami po prostu wystarczy nadać mu odpowiedni kierunek. Whitney G. przeniesie was do historii rozgrywającej się w chmurach, która nie pozwoli o sobie zapomnieć. Polecam!

  13. Oceniony 5 na 5.

    TheBookExecutive

    Przeczytalam.
    2 razy.
    W przeciagu 2 tygodni.
    Okladka jako tapeta na moim telefonie.
    Koniec recenzji.

  14. Oceniony 4 na 5.

    czytatnik

    Kiedy Gillian rozstaje się ze swoim dotychczasowym chłopakiem, współlokatorka namawia ją na znalezienie sobie faceta na jedną noc. Takiego, który pozwoli jej zapomnieć o byłym, a sam już nigdy więcej nie pojawi się w jej życiu. W tym celu wysyła ją na zamkniętą imprezę na dachu. Tam Gillian spotyka niezwykle przystojnego Jake’a. Nie zastanawiając się zbyt długo, para postanawia spędzić z sobą noc. Jakie jest zdziwienie obojga, kiedy okazuje się, że Gillian przyprowadziła Jake’a do… jego własnego apartamentu. Choć początkowo mężczyzna zamierza po prostu wyrzucić ją ze swojego mieszkania, ostatecznie i tak kończą uprawiając seks. Na tym ich znajomość ma się zakończyć, co oboje przyjmują jako pewnik. Jakie jest więc zdziwienie Gillian, kiedy niedługo potem spotyka Jake’a na lotnisku. Okazuje się, że jest on pilotem w tych samych liniach lotniczych, dla których Gillian pracuje jako stewardessa. Choć związki pomiędzy pracownikami są ściśle zabronione, decydują się podjąć tę ryzykowną grę. Czysty seks, zero zobowiązań. Jak długo jednak uda im się utrzymywać taki stan rzeczy?

    Całość recenzji dostępna pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/whitney-g-turbulencja/

  15. Oceniony 5 na 5.

    Our piece Of books

    „Wszystko jest nami.

    Wszystko jest turbulencją”

    Gillian to młoda dziewczyna , która postanawia przeciwstawić się tradycji rodzinnej i przekierować ścieżkę własnej kariery na zupełnie inne tory. Podążając za własnymi marzeniami wyprowadza się z prowincji do Nowego Yorku. Początkowo wszystko idzie zgodnie z jej planami, jednak w pewnym momencie zostaje zwolniona z pracy swoich marzeń. Duma nie pozwala jej na powrót do domu z podkulonym ogonem. Przeprowadza się z apartamentu do klitki w szemranej dzielnicy, gdzie nabywa w bonusie współlokatorkę znalezioną w necie. Przełykając porażkę w pracy, która była dla niej wszystkim, łapie się wszystkiego, co tylko pozwoli jej przetrwać. Przyjmuje dwie posady w niepełnym wymiarze godzin. Zaczyna sprzątać apartamentowiec, a dodatkowo podejmuje pracę jako posiłkowa stewardessa, co oznacza, że loty nie są tak częste, ani tak długie jak życzyłby sobie jej portfel.

    Pewnego dnia, prosto z lotniska udaje się na wielką galę organizowaną przez matkę faceta, z którym spotyka się od kilku lat i już na samym początku przyłapuje go w dwuznacznej sytuacji z pracownicą. Po wymianie kilku zdań i zapoznaniu się z prawdziwym obliczem Bena, Gillian obraca się na pięcie i wychodzi nie zważając na czających się w każdym kącie paparazzi. Po kilku dniach użalania się nad sobą staje twarzą w twarz ze swoją współlokatorką, noszącą już status przyjaciółki i dzięki jej namowom przestaje się mazać.

    Pięknie wystylizowana, bez wielkich nadziei na sukces wychodzi na zamkniętą imprezę w poszukiwaniu faceta na jeden…no może na kilka razy.

    Jake jest facetem po przejściach, oszukany przez własną rodzinę i byłą żonę nie skupia się na związkach. Jako pilot posiada kontakty do kobiet we wszystkich portach lotniczych, w których bywa. Nie musi się starać, nie musi prosić ani podrywać, same wskakują mu do łóżka. Taki układ jest dla niego idealny. Jednak na tej imprezie, widząc Gillian zapatrzoną w niebo i obserwującą startujący samolot, nie może się powstrzymać i podchodzi. Noc kończy się niespodziewanie w mieszkaniu Jake`a, które, dziwnym trafem Gillian także uważa za własne. Wbrew wszystkim przeciwnościom spędzają wspólnie noc, a właściwie tylko jej część. Wszystko kończy się tak samo gwałtownie jak się zaczęło

    Czas płynął, a Gillian nadal nie mogła zapomnieć o tej nocy, a właściwie części nocy… Nie! Tak naprawdę nie mogła zapomnieć o najlepszym seksie jakiego doświadczyła w całym swoim życiu. Pewnego dnia w oczekiwaniu na komunikat wywołujący jej lot, w metrze spostrzegła dokładnie to co zapamiętała – niesamowicie przystojnego faceta, zamyślonego, kompletnie nie zwracającego uwagi na spojrzenia kobiet cieszących się widokiem jego mięśni idealnie opinających się pod mundurem pilota. Miała nadzieję, że jej nie dostrzeże, nic bardziej mylnego. Momentalnie spostrzegł ją w tłumie, przygarnął do siebie, wywołując drżenie całego ciała, nie odpuszczając sobie niewybrednych komentarzy na temat ich ostatniego spotkania. Jednak pozostał aroganckim i pewnym siebie dupkiem, jakim go zapamiętała. Wchodząc na pokład samolotu pilotowanego przez Jake`a była przerażona, w pewnym momencie wyszedł z kokpitu i ją odnalazł, nie przebierając w słowach oznajmił:

    „Muszę jeszcze raz cię przelecieć. Najchętniej zaraz po tym jak wylądujemy w Londynie, ale równie dobrze możemy zacząć,gdy skończysz podawać wino i ser”

    W Londynie sytuacja wyjaśniła się dość szybko, na schodach hotelowych, nie udało im się nawet dotrzeć do pokoju. Zawarli układ – seks na wyłączność, żadnych pytań, zero randek, więcej wspólnych lotów, ale czy ten układ przetrwa?

    Turbulencja to odlotowa powieść balansująca na granicy uczuć i pożądania. Pełna niespodziewanych zwrotów akcji, intryg i kłamstw, ale także humoru. Gorąco polecam.

    „Ile razy mnie sparzysz?

    Trzy, cztery, pięć, może dziesięć…?

    Czy to ja ranię ciebie?

    Tak „to” się musi skończyć.

    Jeśli odejdziesz pierwszy, pójdę za twoim przykładem.

    Już ci mówiłam, ale ty nigdy nie słuchasz…”

    Julita

    https://ourpiecesofbooks.blogspot.com/

Dodaj opinię