Ubuntu_front_72dpi

Ubuntu

39,90 25,90

taniej o: 14,00 (35%)

Heather Ellis
  • tłumaczenie: Maria Białek
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

A gdyby tak rzucić wszystko i pojechać do Afryki? Na dodatek motocyklem? Na taki pomysł wpadła Heather Ellis. Podczas wyprawy odkryła najmroczniejsze i najpiękniejsze oblicza egzotycznego kontynentu. Odjeżdżając zostawiała za sobą tumany kurzu, ale z każdego miejsca wynosiła piękną lekcję. Duch ubuntu został z nią na zawsze.

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

A gdyby tak porzucić wszystko i przejechać samotnie motocyklem przez Afrykę?

15 miesięcy. 19 krajów. 42 000 kilometrów. Jedna kobieta, która ciągle chce więcej.

Heather Ellis ma 28 lat, kiedy w jej głowie pojawia się szalona myśl, aby udać się na motocyklową wyprawę po Afryce. Nieważne, że nigdy wcześniej nie wybrała się na tak długodystansową eskapadę, ani że nigdy nie była w Afryce.

Zaledwie rok później znajduje się w porcie w Durbanie, skąd rusza ukochaną Yamahą TT600 w przygodę życia. Przemierza góry Ruwenzori i Kilimandżaro. Pozostawiając za sobą tumany piachu, gna przez pustynie północnej Kenii, gdzie wpada wprost na uzbrojonych bandytów. Zostaje ocalona przez spracowanych rybaków łowiących w jeziorze Rudolfa. Nieprzerwanie pędzi dalej i zwiedza egzotyczne zakamarki. Na każdym etapie podróży pomaga jej lokalna ludność, której przedstawiciele uczą Heather na czym polega duch ubuntu – uniwersalna więź przyjaźni i współistnienia.

__

Heather Ellis trudziła się niejedną profesją. Pracowała m.in. jako technik bezpieczeństwa, kurier motocyklowy oraz dziennikarka. Obecnie mieszka nieopodal Melbourne z trójką ukochanych dzieci. Dzieli swoje zajęcia pomiędzy tworzenie drugiej części Ubuntu oraz pracę dziennikarską jako freelancer. Jest też zawodową mówczynią. Ubóstwia przejażdżki motocyklem.

__

Ellis tonęła w tumanach piachu, brodziła w błocie, pokonała uciążliwe pasożyty, natrętnych przekupniów i wojny domowe. Przepis? Odrobina przebiegłości, szczęścia i nieodzowny towarzysz motocykl. To jej wystarczyło, żeby odnaleźć w sobie na nowo wiarę w ludzkość. Kiedy wracała do Europy, podsumowała swoją podróż: „Afryka się mną zaopiekowała”. ­

„Australian Financial Review”

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

Heather Ellis

ISBN

978-83-65740-07-6

Rok wydania

2017

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Tłumaczenie

Maria Białek

Tytuł oryginału

Ubuntu

Ean

9788365740076

Stan

nowa, pełnowartościowa

Recenzje

  1. Autorka sama siebie zaskakując niespodziewanie podejmując ryzyko wyprawy motocyklem Yamahą TT600, która stanowi przy tym ogromną zmianę w jej 28 letnim życiu.

    Motocyklowa podróż Heather to prawdziwe wyzwanie dla niej chcącej przeżyć coś niebywałego w wyprawie na Afrykę, przemierzając pustynie i doznać na żywo prawdziwych emocji.

    Barwność historii związanych z podróżą do Afryki jakie przedstawia autorka pogłębia we mnie jako odbiorcy, że zaczerpnę wiedzy o tych krajach i o ich zwyczajach, ludności, kulturze.

    Każdy szczegół jest bardzo dokładnie opisany i jak podróż przebiegała od początku, aż po sam jej kres.

    Wiele cech wspólnych odnalazłam w Heather, które nas łączą: odwaga oraz czytanie książek, podobnie jak ona ukrywam się i czytam, aby jak najwięcej wiedzieć o danym bohaterze.

    Nie zabraknie w książce bardzo dobrze skonstruowanych tekstów dialogowych, dobrego humoru, wspomnień autorki z lat dzieciństwa.

    Tekst czyta się szybko ze względu na zastosowaną w nim czcionkę ułatwiającą jej przeczytanie.

    Książka składa się 23 rozdziałów podzielonych na 3 części, mapy podróży umiejscowionej przed słowem wstępnym od autorki, posłowie oraz podziękowania.

    Miękka piękna oprawa ze wschodem słońca, a na prawym rogu znajduje się motocykl Yamah TT600, 464 stron, Białystok 2017.

    Każdemu Czytelnikowi polecam przeczytanie tej książki, która przedstawia podróż autorki trwającą 15 miesięcy, przejechaniu 42 000 kilometrów przez 19 krajów.

  2. Czas na wyprawę życia…
    Co robi człowiek, który ma dosyć szarej rzeczywistości, powtarzalnych czynności i problemów dnia codziennego? Niektórzy porzucają swoich partnerów, w zmianie żony czy męża upatrując szansy na pełniejsze życie. Niektórzy zmieniają zawód czy miejsce zamieszkania, a niektórzy … porzucają wszystko i wyruszają w samotną wędrówkę. Rzadko jednak ta wędrówka odbywa się … po afrykańskich drogach, a już z pewnością wyrusza w nią niewiele kobiet.
    Jest jednak pewna mieszkanka portowego Townswille w stanie Queensland, która postanowiła pozostawić za sobą bliskich, pracę oraz stabilizację i wyruszyć przez Afrykę na swoim motocyklu TT600, pieszczotliwie zwanym TT. O tym, jak wygląda samotna podróż, jakie pokusy i niebezpieczeństwa czekają na samotną kobietę przemierzającą dzikie rejony, pisze Heather Ellis. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Kobiecego książka „Ubuntu”, jest oparta na jej osobistych doświadczeniach, jest zapisem poszukiwania sensu życia i jedności z ziemią, z ludźmi, z samym sobą. To pozycja adresowana do wszystkich tych, dla których życie stało się klatką, którzy marzą o tym, żeby coś w nim zmienić, żeby przeżyć przygodę, by zapełnić głowę obrazami i smakami. To również książka dla tych, którzy już dziś są gotowi powtórzyć wyczyn Ellis, spędzając ponad rok w podróży i przemierzyć dziewiętnaście krajów i ponad czterdzieści tysięcy kilometrów, kierując się wskazówkami lub przestrogami autorki.
    Dorastająca w południowej Australii Heather czuła się doskonale w otoczeniu dzikiej przyrody. Wyrwana z surowego ale przepełnionego wolnością życia na farmie owiec i przeniesiona do miasta dziewczyna, nigdy nie przestała tęsknić za przestrzenią. Tak zrodziła się trwająca wiele lat fascynacja Afryką, choć ograniczała się ona do pochłaniania książek na temat tego kontynentu. Tak przynajmniej było do chwili, kiedy w wieku dwudziestu ośmiu lat, Ellis podjęła decyzję, że wyrusza motocyklem przez Afrykę. Kilka miesięcy później, niemal zupełnie nieprzygotowana, wraz ze swoim TT600, zwanym pieszczotliwie TT, a także z dość mocno nietrafionym towarzyszem podróży, udaje się do portu w Durbanie, który stanowi symboliczną bramę do życia, jakie chciała prowadzić, do jej Afryki.
    Wyzwanie, które podjęła Heather Ellis można nazwać szaleństwem gdyby nie fakt, że tak właśnie określano marzenia wszystkich wielkich ludzi, którzy podążali przed siebie pchani pewną ideą. Opuszczając rodzinny dom wiedziała tylko, że wyprawa może potrwać około dwóch lat, a także, że dysponuje niewielką ilością pieniędzy. Nie miała natomiast pojęcia, jak dotrze do domu, choć przewidywała, że konieczny może stać się przystanek w Londynie, gdzie miała zarobić pieniądze na kolejny etap podróży. Symboliczną, była jej przeprawa przez Ocean Indyjski, kiedy to wypowiedziała słowa: „Zrobiłam pierwszy kroki teraz poruszałam się naprzód, napędzana tajemniczą siłą, której nic nie może powstrzymać”, choć nie sądziła wówczas, jak bardzo staną się one prorocze – pomimo przeciwności losu, nic bowiem nie mogło sprawić, że zboczyła ona z drogi i porzuciła swoje zamierzenie. Nic nie mogło jej zatrzymać, nawet ryzykowna przeprawa przez kraj w czasie, kiedy Chris Hani, przywódca Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej, został zastrzelony podczas zamieszek, a jego zwolennicy mordowali wszystkich białych.
    Dzięki autorce poznajemy pełen kontrastów Kapsztad, doświadczamy agresji tłumu, kiedy podczas wypadku motocyklowego potrąca mężczyznę, bierzemy udział w bezkrwawym safari, zachwycamy się świegotem ptaków nad jeziorem Naivasha, poznajemy również, czym jest podczas wędrówki choroba. Przeżywamy także napaść uzbrojonych bandytów, choć nawet ona nie skłania Heather do zawrócenia z drogi. To tylko nieliczne z przygód i miejsc opisanych w książce, dzięki której – nawet siedząc w fotelu – doświadczamy niezwykłych emocji i nabieramy apetytu na podróże. Heather Ellis podczas swojej podróży spotkała się zarówno z szacunkiem, jak i z brakiem zrozumienia, ale nigdy nie traciła wiary w swoje marzenie. Książka „Ubuntu” jest podsumowaniem tej niezwykłej drogi, w którą wyruszyła, zaś dzięki plastycznemu językowi i my podróżujemy wraz z nią. I choć jedyne, czego brak mi w książce, to zdjęcia, nie zmienia to jednak faktu, iż po tak niezwykłą lekturę sięgnąć warto. Chociażby po to, by przekonać się, że nie wystarczy tylko marzyć – trzeba działać. Nawet, jeśli oznaczałoby to zakup motocykla i samotną wyprawę przez Afrykę.

Dodaj opinię