Zapomnij_o_mnie_front_72dpi
Zapomnij_o_mnie_front_72dpiZapomnij_o_mnie_front_3D

Zapomnij o mnie

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

K. N. Haner
4.92 out of 5 based on 13 customer ratings
13 opinii klienta
  • liczba stron: 408
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Kiedy Marshall przyjechał do Nowego Jorku, żeby zacząć nowy rozdział w życiu, nie sądził, że szybko jego życie stanie się jeszcze bardziej skomplikowane. Poznanie pięknej współlokatorki Sary obudziło w nim pragnienia, które całkowicie zdominowały jego rzeczywistość. Marshall wkrótce zrozumie, że Sara to nie jest dziewczyna dla niego i że powinien trzymać się od niej z daleka, a to z każdym dniem jest coraz trudniejsze…

szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Pierwszy gorący tytuł New Adult od bestsellerowej autorki K. N. Haner!

Przeprowadzka do Nowego Jorku jest dla 28-letniego Marshalla szansą na odcięcie się od dawnego życia i błędów, które popełniał w młodości. Nowa praca, nowe miejsce, nowe życie. Kiedy Marshall dowiaduje się, że para studentów szuka współlokatora, nie zastanawia się długo i w ten sposób poznaje piękną Sarę.

Dziewczyny nie odstraszają tatuaże i groźny wygląd Marshalla, wręcz przeciwnie, zaczyna go prowokować i budzić w nim uczucia, których nie wzbudziła w nim dotąd żadna kobieta. Okazuje się jednak, że Sara skrywa wiele sekretów i że wkrótce wciągnie Marshalla w niebezpieczną grę.

Odkrywając kolejne tajemnice Sary, chłopak szybko zrozumie, że dziewczyna jest na krawędzi i że potrzebuje pomocy. Jednak w tej grze pozorów i sekretów nie będą sami.

Czy dziewczyna, która rozpaliła jego ciało, zdobędzie też jego serce?

 

O autorce

K. N. Haner to młoda i niezwykle utalentowana polska autorka erotyków, której nazwisko powoli staje się legendą. Każda jej kolejna książka zbiera coraz lepsze recenzje i bije nowe rekordy sprzedaży. W jej książkach nie brakuje bardzo pikantnych scen i zaskakujących zwrotów akcji. Nazywana Królową Dramatów oferuje czytelnikom relacje pełne skrajnych emocji, a każda jej książka trzyma w napięciu do samego końca. Urodziła się 21 października 1988 roku w Ciechanowie i do tej pory wydała 9 tytułów, a w planach ma już kolejne.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Autor

K. N. Haner

ISBN

978-83-66074-52-1

Rok wydania

2018

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

408

Ean

9788366074521

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 13 o Zapomnij o mnie

  1. Oceniony 5 na 5.

    Livingbooksx

    Marshall to młody mężczyzna o ciężkiej przeszłości. Jego dzieciństwo ani późniejsze życie nie było łatwe, a on stale wpadał w nowe kłopoty. Przeprowadzka do Nowego Jorku miała go zmienić, chciał rozpocząć nowy rozdział i spróbować odnaleźć szczęście. Udaje mu się zamieszkać z Sarą oraz Mattem, rodzeństwem studentów. Shall szybko orientuje się, że Sara wywołuje w nim szereg różnych emocji i chce poznać ją bliżej. Jak się jednak okazuje, nie tylko Marshall ma mroczną i problematyczną przeszłość – Sara również skrywa w sobie wiele demonów. Nie potrafi się od nich uwolnić, stały się one jej życiem, jednak całkowicie niedostępnym dla innych – to jest wyłącznie jej problem i tak jak Shall, stawia wokół siebie mury nie do przejścia. Nagle w życiu mężczyzny zupełnym przypadkiem pojawia się Emily. Co teraz? Czy Marshall poradzi sobie ze swoimi demonami przeszłości? Czy uda mu się pomóc Sarze? Która z kobiet jest mu pisana? Oraz czy Shall uwierzy. że on również zasługuje na szczęście?

    Pierwszą rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę od razu po otworzeniu książki była narracja z męskiego punktu widzenia. Całą opowieść czytelnik obserwuje oczami Marshalla, poznaje jego przemyślenia oraz myśli kotłujące się w jego głowie. Autorka w perfekcyjny sposób pokazała także uczuciowość owego bohatera, jego problemy i serce, które niejednokrotnie zostało złamane. Pomimo jego hardości i zewnętrznej siły, wewnątrz jest cierpiącym i potrzebującym wsparcia i miłości mężczyzną. Jego wywody nie są przesadzone ani zbyt rozwlekłe, niemniej jednak autorka przekazała jego uczucia krótko, lecz niezwykle konkretnie i dosadnie, co bardzo mi się spodobało. W powieści jedynie jeden rozdział przedstawiony jest z punktu widzenie bohaterki, jednak jest to rozdział zakańczający, bez którego cała historia nie miałaby tak szokującego finału.

    „Wybudowałem wokół siebie mur, który zaczął mnie przytłaczać. Czułem jego ciężar i chłód. Chłód zimnej nasiąkniętej nienawiścią cegły, która zamiast się kruszyć, rosła w siłę. Błądziłem. Szukałem światła, ale nie było wokół mnie osób, które przeprowadziłyby mnie przez gęstą mgłę. Byłem sam. Zupełnie sam.”

    Powieść „Zapomnij o mnie” zaliczana jest do gatunku new adult, jednak uważam, że jest to książka niezwykle dojrzała i boryka się z naprawdę poważnymi problemami, których bohaterowie doświadczają. Autorka porusza w niej chwilami ciężkie tematy i problematyczne sytuacje, jednak również dzięki temu książka ta jest tak bardzo emocjonalna i nie pozwala się odłożyć nawet na chwilę. Bohaterowie wykreowani zostali idealnie do swoich ról, nie są przesadzeni ani nierealistyczni. Nie są również w żadnym wypadku płytcy, a ich emocje i wewnętrzne rozterki trzymają czytelnika w napięciu. Z jednej strony chciałam, aby ta opowieść jak najszybciej się skończyła, bo tak bardzo chciałam już poznać zakończenie i dowiedzieć, jak cała ta historia się rozwinie – z drugiej strony jednak nie chciałam jej końca i starałam się delektować każdym rozdziałem i wczuwać się w panujący w nich klimat.

    Uważam, że książka „Zapomnij o mnie” była na swój sposób piękna. To opowieść o walce o siebie, o odzyskiwaniu wiary, pokonywaniu uprzedzeń oraz godzeniu się z przeszłością. To całkowicie nowy start, który bohaterom może przynieść dosłownie wszystko. Akcja powieści była świetnie rozłożona, a niektóre rozdziały nie pozwały na spokojny oddech. Bardzo wczułam się w tę historię i wbrew tytułowi – długo o niej nie zapomnę. Tej książce należy się miejsce w czołówce moich ulubionych i najbardziej emocjonujących dla mnie powieści. Była niezwykła, wzruszająca, pouczająca i szokująca. Zakończenia, jakie zaserwowała Kasia Haner, w ogóle się nie spodziewałam… i do tej pory nie mogę uwierzyć, że stało się właśnie tak. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, jednak z całą pewnością wkrótce nadrobię poprzednie tytuły. Zachęcam do lektury, bo powieść ta jest bardzo emocjonalna i na swój sposób piękna. Dodatkowo, na samym końcu książki wklejona została playlista, która idealnie sprawdza się podczas czytania.

  2. Oceniony 5 na 5.

    katherine_the_bookworm

    Życie nie jest piękne i kolorowe, a świat to okrutne miejsce, gdzie nie brakuje ludzi, którzy pragnąć Cię złamać i odrzeć z resztek godności. W życiu nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, a happy end odbiega od schematu propagowanego przez bajki Disneya. Historia Marshalla i Sary nie jest bajką. Spodziewaj się niespodziewanego – to motto przweodnie ,,Zapomnij o mie”, ponieważ ta książka jest kompletnie nieprzewidywalna. ,,Zapomnij…” przedstawia tragiczną historię, obok której nie da się przejść obojętnie. Shall i Sara to bohaterowie wychodzący poza schematy. Są oni złożonymi postaciami, które na codzień uprawiają grę pozorów i przybierają wiele masek, aby ukryć ból i niewyczerpane pokłady cierpienia, które noszą głęboko w sobie. ,,Zapomnij…” to powieść, która jak na gatunek New Adult jest bardzo dojrzałą książką poruszającą ważne tematy – przemoc, uzależnienie, wykorzystywanie, nieszczęśliwa miłość, śmierć, desperacja. Ta książka wywołuje tak wiele emocji, że momentami trudno jest się przy niej pozbierać i dalej brnąć przez kolejne strony. ,,Zapomnij…” doprowadziło mnie do łez i rozerwało moje serce na strzępy. To niezapomniana, pełna bólu, dramatyczna i niezwykle realna opowieść o tym, jak błędy przeszłości wpływają na teraźniejszość i jak definiują one człowieka. To także historia o tym, jak trudno jest podnieść, odzyskać kontrolę nad życiem i ruszyć do przodu oraz o walce z życiem, która nie zawsze kończy się wygraną. I najważniejsze – to historia o tym, że nie każda miłość jest szczęśliwa. Czasem miłość okazuje się brudna i toksyczna, a przede wszystkim nie zawsze wystarczy, aby dwoje ludzi mogło się połączyć i wspólnie, stawić czoła życiu. Czasami to, czego byśmy chcieli, nie równa się temu, co dostajemy. Ale zawsze trzeba walczyć ile sił, do momentu, gdy wreszcie odnajdziemy swój własny drogowskaz.

  3. Oceniony 5 na 5.

    zaczytana.anielkaa

    Marshall pragnie odciąć się od swojej przeszłości i zostawić za sobą wszystkie swoje błędy. Aby tego dokonać, przeprowadza się do Nowego Jorku. Tam zaczyna pracę w straży pożarnej i wynajmuje pokój u pary studentów. Niedługo później poznaje piękną Sarę. Dziewczyna próbuje uwieść młodego mężczyznę, a w nim buzują uczucia, o których do tej pory nie miał pojęcia. Niedługo później okazuje się, że młoda Sara skrywa wiele sekretów. Marshall rozumie, że dziewczyna potrzebuje pomocy…

    „Zapomnij o mnie” to tytuł, po który mogłabym sięgnąć w ciemno. Poznałam już pióro K.N. Haner i wiem, czego mogę się po niej spodziewać, w dodatku jest to książka od Wydawnictwa Kobiecego więc dla mnie to oczywiste, że będzie to dobra pozycja. I tak właśnie się stało! Muszę też wspomnieć, że na tę powieść czekałam z zapartym tchem, ponieważ bardzo zaintrygował mnie opis z tyłu okładki. Byłam niesamowicie szczęśliwa, gdy paczka z tą lekturą dotarła do mnie praktycznie na miesiąc przed oficjalną premierą. A teraz już przejdźmy do książki!

    Początkowo kompletnie nie mogłam wciągnąć się w tę książkę. Nie mam pojęcia, o co chodzi, ale zaczynała mnie ona nudzić. Już miałam ochotę ją nawet odłożyć i sięgnąć po coś innego, ale później stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Dobrze się stało, że dalej czytałam, bo gdybym zaczęła coś innego, to pewnie nie wróciłabym do tej pozycji tak szybko, a okazała się ona naprawdę świetnym romansem z mnóstwem emocji.

    Jestem zaskoczona tym, że cała książka została napisana z perspektywy głównego bohatera. Chyba jeszcze nie czytałam pozycji, która w całości miałaby tylko punkt widzenia męskiej postaci. Jestem zaskoczona, bo bardzo mi się to spodobało. Miło się czytało i właściwie nie brakowało mi rozdziałów z perspektywy kobiety.

    Cieszę się, że autorka w swojej książce poruszyła ważne tematy. Uwielbiam, gdy w książkach porusza się coś ważniejszego. Tutaj mamy do czynienia z demonami przeszłości oraz wykorzystywanie seksualne. K.N. Haner wspomniała też o innych istotnych sprawach, ale te wydają się dla mnie po prostu najważniejsze.

    Muszę wspomnieć też o bohaterach. Niestety kompletnie nie polubiłam Sary. Znaczy, początkowo ją polubiłam, niestety im dalej zagłębiałam się w lekturę, to zaczynałam ją postrzegać inaczej i moje uczucia wobec tej postaci się zmieniły. Marshall natomiast jest idealnym męskim bohaterem. Przystojny, umięśniony z masą tatuaży. Uwielbiam takich bohaterów i Shall również trafia do grona moich ulubieńców. Chłopak ucieka od przeszłości, stara się od niej odciąć i zacząć nowe życie.

    Uważam, że był on odrobinkę za bardzo skomplikowany. Chciałabym wspomnieć też o Ash’u najlepszym przyjacielu Shall’a, którego po prostu nie dało się nie lubić. Postać idealna, oddany swojemu przyjacielowi, zawsze służył pomocną dłonią i dobrą radą. Tych Bohaterów mogłabym jeszcze wymieniać, ale nie chcę Was zanudzić…

    „Zapomnij o mnie” to niesamowita książka, która trzyma w napięciu do samego końca. Jest ona naładowana przeróżnymi emocjami, uczuciami, a także jest nieprzewidywalna. Trzyma w napięciu praktycznie do ostatnich stron. Jestem zdecydowanie na tak! Początek może odrobinkę nieudany, ale obrót spraw, fabuła i nieprzewidywalność zdecydowanie na tak! Poruszająca historia dwójki zagubionych ludzi.

    Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o okładce. Oczywiście jest niesamowita. Jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza od Wydawnictwa Kobiecego. Zresztą śmiało mogę stwierdzić, że może jest ona jedną z najlepszych, jakie widziałam do tej pory! Bardzo mi się podoba i myślę, że wiele osób nie przejdzie obok niej obojętnie.

    „Zapomnij o mnie: to pierwszy tytuł K.N. Haner z kategorii New Adult i mam nadzieję, że nie ostatni. Dziewczyna udowodniła, że polscy autorzy też piszą świetne książki i że zdecydowanie warto po nie sięgać. Osobiście muszę częściej czytać książki naszych pisarzy.

    K.N. Haner cechuje się prostym i zrozumiałym dla każdego językiem. Mimo że jej książki są naładowane emocjami, czyta je się całkiem szybciutko. W tej książce jak w większości romansów pojawiają się sceny erotyczne. Spokojnie! Nie są one niesmaczne i wyszukane dlatego spokojnie możecie sięgać po tę pozycję. Myślę, że ta lektura powinna spodobać się większości fanek romansów, erotyków, a także książek new adult. Ja już nie mogę się doczekać kolejnych książek tej autorki. Najbardziej czekam na „Sponsor” oraz „Ring Girl”.

    ~Zaczytana Anielka~

  4. Oceniony 5 na 5.

    dorotbook

    Macie takie książki, których zakończenie sprawia, że wciąż myślicie tylko o tej jednej książce? Dla mnie taką książką jest teraz „Zapomnij o mnie” K.N. Haner. Cieszę się, że zakończenie jest właśnie takie, jakiego oczekiwałam, ale nie daje mi spokoju sposób, w jaki do tego zakończenia doszło.

    Książka od samego początku zaczyna się bardzo emocjonalnie. Głównym bohaterem jest 28-letni Marshall, który postanawia zerwać ze swoją bolesną przeszłością, odciąć się od niej i zacząć od nowa. Książka jest opowiadana w perspektywy Marshalla, więc czytelnik ma wgląd do wszystkich emocji i uczuć chłopaka. Przeprowadzka do Nowego Jorku ma być szansą na nowy start. Wprowadza się do mieszkania rodzeństwa i od tego momentu wszystko się zmieni. Shall (dla znajomych) poznaje współlokatorkę Sarę, uroczą i śliczną młodą dziewczynę, która od pierwszego spotkania wywiera na chłopaku duże wrażenie. Postawiony uczuciowy mur pęka, bohater zakochuje się w Sarze. Tych dwoje zaczyna prowadzić ze sobą grę, Sara prowokuje chłopaka, pojawia się również seks. Marshall jednak nie wie, że nie tylko on posiada sekret, którego nie chce ujawnić. Dziewczyna wplatana jest niebezpieczny układ, który może okazać się groźny także dla Marshalla. Czy chłopak zdoła pomóc Sarze?
    Historia Marshalla od samego początku mnie poruszyła. Chłopaka poznajemy, gdy przeprowadza się do nowego miasta, by uciec przed przeszłością. Nie miał lekko, bardzo trudna relacja z ojcem doprowadziła do tego, że jako nastolatek popełnił wielki błąd, za który wciąż płaci i którego sobie jeszcze sam nie wybaczył. Uważa, że po tym, co zrobił, nie zasługuje na szczęście. Z tego powodu nie chce się tez wiązać z żadną kobietą, bo przecież nie można pokochać złego człowieka. Wszystko się jednak zmienia, gdy poznaje Sarę. Niestety dziewczyny od początku nie polubiłam, byłam zła, w jaki sposób traktuje Marshalla i jaką prowadzi z nim grę. Wcześniej od Shalla odgadłam tajemnicę dziewczyny. Z tego tez powodu kilka razy miałam ochotę potrząsnąć bohaterem i wykrzyczeć, żeby nie pchał się w bagno, jakim jest związek z Sarą, bo źle się dla niego to skończy. Niestety, bohater się zakochał a ja z niedowierzaniem w oczach czytałam. Właściwie już miałam odłożyć książkę, bo nie chciałam czytać o grze między Sarą a Marshallem, ale wtedy autorka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Wprowadziła do fabuły bardzo ważną postać – Emily. Spotkanie Marshalla z Emily uważam, że nastąpiło w romantycznych okolicznościach, a chłopak zyskał tylko w moich oczach. Nowa bohaterka to zupełne przeciwieństwo Sary – dziewczyna jest idealna! Ma serce na dłoni, jest szczera, zabawna i wydaje się taka normalna. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam akcję, nasuwało mi się tylko jedno pytanie: którą z dziewczyn wybierze Marshall?

    „Zapomnij o mnie” nie jest zwyczajnym romansem. Nie brakuje tu opisów scen miłosnych, jednakże to przede wszystkim także wątek rozliczenia się z przeszłością, wybaczeniem. Książka opowiada o trudnej miłości, bohater nie wie, który związek ma wybrać. Plusem są bohaterowi drugoplanowi – przyjaciel Marshalla Ash i jego żona Missy. Mający własne problemy stanowią związek idealny, którego zazdrości i pragnie Shall. Książka porusza jeszcze jeden problem, związany z Sarą, mianowicie wątek prostytucji, wykorzystywanie przez partnera oraz przemoc. Czy Marshall zdoła pomóc Sarze jednocześnie nie przekreślając związku z Emily?

    „Zapomnij o mnie” to także książka poruszająca temat wybaczenia samemu sobie. Marshall nie może się pogodzić ze swoją przeszłością, nie może też wybaczyć swojemu ojcu tego, w jaki sposób był traktowany. Jak na dłoni widzimy cały wachlarz emocji, które odczuwa bohater. Nie jest w stanie ukryć niczego przed nami.
    To nie jest słodka historia. Bohaterowie posiadają bolesny bagaż doświadczeń i nie da się czytać tej książki bez emocji. Nie da się także przewidzieć tego, co dla swoich bohaterów przygotowała autorka. A będzie się działo! Bardzo dużym plusem było wprowadzenie Emily i jej postać bardzo pozytywnie wpłynie na głównego bohatera, pod jej wpływem Shall zacznie się zmieniać i akceptować samego siebie.

    Czy można kochać jednocześnie dwie kobiety? Czy można dostać od losu drugą, a nawet trzecią szansę? Przekonajcie się sami! Może i dla Was „Zapomnij o mnie” okaże się książkowym „kacem”. A jeśli jesteście „okładkowymi srokami” – będziecie zadowoleni podwójnie 😉

  5. Oceniony 5 na 5.

    pospolitaola

    Marshall ma 28 lat, przeprowadza się do Nowego Jorku by odciąć się od przeszłości. Ze względu na to, że jest w ciężkiej sytuacji materialnej, wynajmuje mieszkanie z parą studentów – Sarą i Mattem. Znajduje też pracę i stara się unikać kłopotów. Wszystko idzie zgodnie z planem, wszystko zapowiada nowy start w życiu bohatera.
    Jednak szybko okazuje się, że Sara to dziewczyna, której trudno się oprzeć. Wdają się w romans, bohater wierzy, że to może być początek pięknego związku, jednak czar pryska gdy okazuje się, że dziewczyna na co dzień prowadzi niebezpieczną grę i z każdym dniem jej życie przypomina jeszcze większy koszmar. Marshall ma zamiar jej pomóc…

    Autorka słynie ze stwarzania piekła bohaterom. Tak stało się i tym razem. Historia jest przepełniona dramatem i bólem. Marshall ma za sobą ciężką przeszłość, kiedy wydaje się, że wszystko już zaczyna iść po jego myśli, to nagle spotyka Sarę, która wszystko zaczyna psuć, oczywiście nie umyślnie… Dziewczyna jest młoda, a jej życie też nie należy do najpiękniejszych. Przechodzi istne piekło, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać… Zakochują się w sobie, mimo, że nie powinni. Jest to niebezpieczne dla obojga…

    Historia jest wciągająca, właściwie już od pierwszych stron zaczyna się coś dziać. Z pewnością nie ma miejsca na nudę i przewidywalność. Miałam sporo teorii, a żadna się nie sprawdziła… Wow! Totalna miazga… A zakończenie? Zaskakujące i wywołujące smutek. Rzadko emocjonuję się tragediami bohaterów, a teraz właśnie tak było. Straszliwie przeżywałam całą historię i czasami byłam o krok od łez!

    Podsumowując, jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Wywołała we mnie ogrom emocji. Miło spędziłam czas z historią tych bohaterów, wczuwałam się w nią niesamowicie.
    Myślę, że warto sięgnąć po tę powieść, ja z całego serca polecam 🙂
    http://pospolitaola.blogspot.com/2018/08/recenzja-ksiazki-zapomnij-o-mnie-knhaner.html

  6. Oceniony 5 na 5.

    Patrycja Kuchta

    Każdy zasługuje na szczęśliwe zakończenie, ale niestety nie każdemu jest ono pisane. Czasem mrok spowijający duszę jest zbyt gęsty i lepki, by można było się od niego uwolnić. Marshall jednak postanowił spróbować. Wyprowadzka do Nowego Jorku miała być dla niego nowym startem. Szansą na normalne życie z dala od znienawidzonego ojca, miasta, które było świadkiem jego upadku i licznych grzechów, które ma na sumieniu. Chłopak próbuje za nie odpokutować i w nowym miejscu, wśród nowych ludzi szuka dla siebie przebaczenia, rozgrzeszenia i szansy na normalne życie. Wtedy jednak pojawia się w nim tajemnicza Sara i ponownie wywraca cały świat Marshalla do góry nogami.

    Marshall, to outsider i bad boy z mroczną przeszłością i tatuażami, które znaczą jego ciało niczym blizny. Nie jest to jednak TYPOWY niegrzeczny chłopiec. Shall naprawdę chce się zmienić i mimo licznych grzechów ma w sobie też ogromne pokłady ciepła, empatii i dobroci. Choć mroczne myśli nie opuszczają jego głowy, trzyma swoje demony na krótkiej smyczy, z której naprawdę rzadko się zrywają. Kiedy Marshall wprowadza się do pary młodych studentów, rodzeństwa Matta i Sary, ma nadzieję, że na spokój i normalność. Nie spodziewa się jak bardzo już wkrótce zmieni się jego życie.

    Sara jest jak żywioł- dzika i nieokiełznana. Kusi i prowokuje Marshalla, przyciąga go i odpycha. Gra w grę, której reguł Shall nie może zrozumieć. A może nie ma żadnych zasad? Sara jest tak nieobliczalna, że ciężko za nią nadążyć- wzbudza tak wiele skrajnych emocji, że przez dłuższy czas trudno było mi nawet powiedzieć, co o niej myślę. Nie oceniajcie jej jednak zbyt surowo, bo kiedy poznacie jej tajemnice, Wasze serca nie tyle pękną, co pokruszą się na drobne kawałeczki. Sara tkwi w samym środku piekła i nikt nie może jej z niego uwolnić. To, w co została wciągnięta, przypomina ruchome piaski- im bardziej desperacko dziewczyna próbuje się uwolnić tym głębiej się w nie zapada. Jej zachowanie jest niemym krzykiem o pomoc, jednak Sara nie ma siły sama o siebie zawalczyć. Choć Marshall wyciąga do niej rękę i stara się pomóc, niestety dziewczyna bezwiednie ciągnie go na dno, zamiast spróbować się od niego odbić. Jej historia jest straszna, ale nie nieprawdopodobna. I to jest w niej chyba najgorsze, bo naprawdę mogła przydarzyć się każdemu.

    Lubię książki K. N. Haner, bo zawsze jest w stanie mnie czymś zaskoczyć. Kiedy już wydaje mi się, że wiem, w jakim kierunku zmierza fabuła, nagle okazuje się, że nie wiem nic. Autorka bardzo lubi usypiać czujność czytelnika i znienacka atakować go nagłymi zwrotami akcji. Nie od dziś wiadomo, że Haner, to „Królowa Dramatów”, ale w każdej kolejnej książce przechodzi samą siebie. W „Zapomnij o mnie”, czuć przejmujący smutek i złość bohaterów na los, który nieustannie z nich kpi. Choć walczą o szczęście, tak naprawdę są bezsilni wobec tego, co ich spotyka. Autorka pokazuje jak wiele miłość może zmienić, ale udowadnia również, że uczucie nie zawsze wystarczy, bo życie to nie bajka, a miłość czasem ciągnie nas na dno.

    O CZYM? Czy da się zapomnieć swoją największą miłość? Na to pytanie próbują znaleźć odpowiedź bohaterowie „Zapomni o mnie”. Ich historia jest przejmująca, dramatyczna, pełna namiętności, miłości, ale też smutku i okrucieństwa. Otwierając książkę wchodzicie w oko cyklonu, dajecie się porwać całej gamie emocji i bez względu na to, jak ostatecznie ocenicie tą historię, na pewno nie pozostaniecie obojętni na los bohaterów. Autorka tak skonstruowała fabułę, byście do końca nie mogli przewidzieć jak ta historia się potoczy. Niektóre wątki mogą wydać się Wam zbędne i niepotrzebnie skupiające całą uwagę na sobie, a nie na tym czego najbardziej chcemy się dowiedzieć, ale kiedy poznacie dramatyczne zakończenie, wszystko nagle nabierze innego znaczenia. Dla mnie ta historia jest kompletna, pełna i piękna. Niczego jej nie brakuje i ma szansę stać się jedną z Waszych ulubionych. Kiedy następnym razem będziecie poszukiwać na zagranicznych stronach ciekawych nowości new adult, przypomnijcie sobie ten tytuł, bo naprawdę nie trzeba daleko szukać, a jedną z najlepszych książek tego gatunku macie właśnie pod swoim nosem.

    http://beauty-little-moment.blogspot.com/2018/08/zapomnij-o-mnie-k-n-haner.html

  7. Oceniony 4 na 5.

    rudablondynkarecenzuje.blogspot.com

    Marshall ucieka z Dallas do Nowego Jorku, gdzie poznaje Sare i Emily. Jedna to jego koszmar, a druga to słodka przyszłość. Czy chłopak dokona właściwego wyboru? Czy może powróci do swojej przeszłości?

    Główny bohater nie potrafi zapomnieć o przeszłości,więc ucieka jak najdalej z tragicznego dla niego miejsca. Zaczynając nowe życie w nowym miejscu skupia się w walce o przyszłość, którą chce zbudować od podstaw. Jednak wiele wydarzeń nie pozwala mu ruszyć na przód. Lecz pomimo kolejnych upadków, walczy o swoje.

    Książka to według mnie opowieść o walce i nadziei na lepsze jutro. Głównie odczuwa się tutaj strach i smutek, a także szczęście i miłość. Autorka potrafiła perfekcyjnie przejść z jednej sytuacji do drugiej, nie pomijając żadnego szczegółu. 

    Dzięki tej historii można stwierdzić, że miłość nie jest prosta i nie wolno z niej zrezygnować. Można się sparzyć wiele razy, ale prawdziwa miłość zawsze nas odnajdzie.

    Jedynie denerwujące w tej historii jest częste używanie wulgaryzmów oraz błędy językowe.

    Moja ocena: 8/10

  8. Oceniony 5 na 5.

    Justyna coffee_cup90

    Pełna wersja recenzji na: https://coffee-cup90.blogspot.com/2018/08/k-n-haner-zapomnij-o-mnie.html
    Powiem Wam szczerze, że historia w Zapomnij o mnie bardzo mnie zaskoczyła, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Ta książka jest inna od pozostałych powieści napisanych przez tę autorkę, jednak nadal można odnaleźć w niej pazur charakterystyczny dla Kasi. W Zapomnij o mnie nie mogło zabraknąć szemranych typków, irytującej głównej bohaterki oraz przekochanego głównego bohatera. No i oczywiście musiał się też pojawić jakiś dramat. W końcu Haner to KRÓLOWA DRAMATÓW, więc jak mogłoby tego zabraknąć w Zapomnij o mnie?? No hello!!
    Zauważyłam też, że Kasia uwielbia poruszać w swoich książkach tematy mroczne, które często wzbudzają kontrowersje. Jestem też świadoma tego, że niektóre osoby mogą je odebrać jako niesmaczne. Dla mnie w Zapomnij o mnie takim wątkiem jest historia Sary. Tylko, że ja doskonale zdaję z tego sprawę, czego mogę się spodziewać akurat po tej autorce. Natomiast, jeżeli ktoś rozpoczyna dopiero przygodę z książkami Kasi Haner to może być w ogromnym szoku.
    Nie wiem też, jak to się dzieję, ale mam straszną słabość do męskich bohaterów wykreowany przez Kasię. Zachwycałam się już Sedem z Na szczycie, uzależniłam się od Adama z Morfeusza i twierdziłam, że Marcus z serii Mafijnej to mój kolejny książkowy mąż. Jednak kiedy poznałam Marshalla wszystko się zmieniło. Nadal uwielbiam wyżej wymienionych mężczyzn, ale niestety Shall zdetronizował ich wszystkich. Boziu, ile ja bym dała aby spotkać tak fajnego faceta w rzeczywistości.
    W Zapomnij o mnie podobało mi się wiele rzeczy. Przede wszystkim fajne jest to, że cała historia jest opisana z perspektywy głównego bohatera, bo tak naprawdę zaczynają mnie już nudzić książki, gdzie narracje prowadzi główna bohaterka. Czasem też warto poczytać, co czuje i myśli facet w pewnych sytuacjach. Uważam, że Kasia idealnie to odzwierciedliła w tej książce. Niewątpliwie plusem Zapomnij o mnie są też fantastyczne zwroty akcji, które potrafią zaskoczyć czytelnika, bo niektórych rzeczy nie można było przewidzieć.
    Historia Marshalla pokazuje, że ludzie z nieciekawą przeszłością też mogą się nawrócić, ale jest to trudne, ponieważ społeczeństwo bardzo często nie chce dać im drugiej szansy. Dlatego czasem jest łatwiej takim osobom zacząć od nowa z czystą kartką, w innym miejscu, tak jak to zrobił Shall. Jednak nie każdy potrafi się na to zdecydować, ale warto czasami podjąć ryzyko i dać sobie szansę na normalne życie.
    Według mnie tę książkę należy przeczytać!!!

  9. Oceniony 5 na 5.

    ulus7777

    W życiu każdego z nas nadchodzi czas, kiedy pragniemy zacząć coś od nowa. Decydujemy się na radykalne zmiany, stawiamy wszystko na jedną kartę i wierzymy, że życie przygotowało dla nas coś dobrego. Tylko, że życie to nie as z rękawa, królik z kapelusza czy złoty los… Ono rządzi się swoimi prawami, często bezwzględnymi i bardzo niesprawiedliwymi…

    Już niebawem przekona się o tym 28letni Marshall, który przeprowadza się do Nowego Jorku, aby zacząć wszystko od nowa. Pragnie zostawić przeszłość i dawne życie, zacząć w miejscu gdzie jest anonimowy i nikt nie ocenia go przez pryzmat minionych wydarzeń. Nowe życie to dla chłopaka nowe miasto, nowa praca i współlokatorzy. Shall zamieszkuje z dwójką studentów – Sarą i jej bratem.

    Już wkrótce pozornie zwykła relacja zmieni się w nienaturalne przyciąganie i uczucie tak intensywne, że ciężko będzie zapanować nad codziennością. Jednak Sara nie zalicza się do poukładanych dziewczyn z dobrze prosperującą przyszłością. Jej mroczne tajemnice i życie na krawędzi pochłoną również chłopaka. Tylko czy można pomóc komuś, kto obrał ścieżkę destrukcji przez własne życie? Do czego doprowadzą tajemnice Sary? Czy Shall będzie mógł uratować dziewczynę?

    Powiem tak – gdyby K.N. Haner nie stworzyła irytującej kobiecej postaci to nie byłaby sobą! Ale wtedy ta książka też nie miałby takiego klimatu!
    Sara to z pozoru zwykła młoda dziewczyna, która ma całe życie przed sobą i zamiar z niego korzystać. Jednak pod maską niewinnej i uśmiechniętej dziewczyny skrawa się wiele tajemnic i koszmarów. Jej poraniona dusza i sekrety tak precyzyjnie ukrywane sprawiają, że mimo irytacji i wkurzenia obdarzamy dziewczynę ciepłym uczuciem. Być może to zasługa empatii czytelnika, a może biorąc pod uwagę całokształt tej historii po prostu takie są moje emocje.
    Sara brnie przez mroczne obrzeża życia i wielokrotnie balansuje na krawędzi, nie tylko własnego ja… Jej nadzieją w tym wszystkim jest Shall… A może to właśnie egoizm dziewczyny sprawia, że postanawia wciągnąć chłopaka w niebezpieczną grę własnych kłamstw i tajemnic? Tutaj zdania mogą być podzielone… Z jednej strony mamy gorące uczucie i na prawdę emocjonalną relację między Marshallem, a Sarą. Doszukujemy się w tym czegoś więcej, czegoś prawdziwego i pozytywnego, bo jednak Sara nie może być aż tak zła. Z drugiej strony mając świadomość, jaką drogę wybrała ta młoda kobieta pojawiają się wątpliwości czy cokolwiek w jej zachowaniu było prawdziwe?
    Niestety będę zaliczała się do grona tych osób, które odbierają Sarę, jako egoistkę, która szybko zdała sobie sprawę z uczuć, jakie żywi do niej Shall i aż do samego końca będzie na tym korzystać. Jednak każdy egoista też ma swoje momenty słabości, chwile, kiedy ukazuje własne ja, swoją bezbronną duszę. I myślę, że do takich momentów zalicza się scena na dachu…;)
    Marshall to wbrew wszystkiemu dobry chłopak. Każdy ma prawo pogubić się w życiu, popełnić błędy młodości. Za wszelką cenę chce pozbyć się sie tej złej łatki, dlatego decyduje się na tak radykalny krok w swoim życiu i rozpoczyna nową historię w Nowym Jorku. To tutaj jego emocje zostaną wystawione na największą próbę. To miasto okaże się dla niego nie tyle próbą, co egzaminem z dojrzałości. Będzie się musiał zmierzyć ze swoimi emocjami, słabościami najtrudniejszymi wyborami. Czy będzie wiedział, kiedy odpuścić? A może jak przysłowiowa ćma poleci do ognia? Czy jego przeszłość wystarczy, aby wyciągnąć wnioski i ustrzec się przed nowymi życiowymi komplikacjami?
    Grzechem byłoby nie wspomnieć o Emily. To taki dobry promyk słońca w tej historii, taka radosna iskierka, która jest nadzieją na dobry czas. To jednocześnie taki dobry Anioł Stróż w ludzkiej postaci. Niejednokrotnie rozgrzewała moje serce i nadawała optymistycznych barw tej historii, kiedy umierałam z wewnętrznego bólu.
    A sama historia? Ja Wam powiem tak – nieprzewidywalna! Nie wiem, jakim cudem udało się zmieścić tyle emocji w jednej książce, ale jednak jest to możliwe. Myślicie, że uda Wam się tutaj złapać oddech? A nigdy w życiu!
    Kolejną istotną rzeczą, o której muszę wspomnieć jest dopracowana i dopieszczona forma tej książki. Widać ile pracy i trudu włożyła Kasia, aby stworzyć złożonych bohaterów, wielowymiarową fabułę, która ma swoje drugie dno i zmusza do na prawdę mocnych refleksji. Również jej warsztat pisarski wskoczył na wyższy poziom. Aż przyjemnie się nie tylko czyta, ale również patrzy jak rozwijają się nie tylko jej pomysły, ale również styl, język, kreowanie bohaterów, sytuacji, wydarzeń i emocji. Ja chcę więcej!

    Bardzo spodobał mi się zastosowany styl w książce – Zapomnij o mnie to historia opowiedziana przez Marshalla w narracji pierwszoosobowej. Mamy tu cały wachlarz jego emocji, znamy myśli, obawy, marzenia, wątpliwości… I bardzo mi się to wykonanie podoba! Męska perspektywa, która nie jest tak bardzo skomplikowana jak nasza kobieca, była bardzo udanym zabiegiem w tej historii. To zapewne dzięki temu tak bardzo emocjonalnie kibicowałam chłopakowi i wierzyłam, że mimo wystawienia go na tak trudne wydarzenia i problemy nie pogubi się, a dokona tych właściwych wyborów.

    A wiecie, że Zapomnij o mnie to nie tylko historia Sary i Shalla? Mamy tu kilka dodatkowych postaci, których los również nie pozostanie Wam obcy. Wątki podoczne, które znajdziecie w tej książce są miłym oderwaniem od emocjonalnej karuzeli wokół głównych bohaterów. Idealnie wkomponowane w całość historii nie sprawiają wrażenia wycieczki do innej strefy klimatycznej. Są tu gdzie ich miejsce!

    Powiem Wam, że ciężko mi było wejść w świat pozbawiony mafii, niebezpiecznych mężczyzn i gangsterskich porachunków, do którego przyzwyczaiła mnie Kasia. Nie brakowało mi emocji, nieprzewidywalności, szalonego tempa i tak zaskakujących zwrotów akcji. A jednak gdzieś pomiędzy tym wszystkim została przemycona subtelność i delikatność. Nie bójcie się – mrożące krew w żyłach momenty też znajdziecie.
    Pisałam już o refleksji? Pisałam… Tutaj jej nie zabraknie. Tą historię będzie chłonąc wszystkimi zmysłami, a ja Wam powiem jedno – cieszcie się, że ona jest jednotomowa! Nie wiem czy ktokolwiek z nas jest w stanie wytrzymać większe napięcie i ewentualną niepewność gdyby miała pojawić się kontynuacja. Świat stanąłby na głowie, a piekło zamarzło!

    Musze poruszyć jeszcze jedną ważną dla mnie kwestię. Wszystkie sceny zbliżenia między naszymi bohaterami mają zupełnie inny wymiar. Są delikatniejsze, subtelniejsze, otulone całkiem innymi emocjami, niż tymi, do których jesteście przyzwyczajeni. To całkiem nowa odsłona K.N. Haner. W tajemnicy Wam powiem, że mi się ona bardzo spodobała i chcę więcej! To jednak nie znaczy, że świat mafijny mi się znudził – wręcz przeciwnie! Nie dominują sceny namiętności, tutaj na pierwszym miejscu są relacje między bohaterami i emocjonalne iskry, które lecą na każdym kroku.

    No i niestety nadszedł moment na zakończenie. Nie wiem, kiedy ostatnim razem byłam tak poruszona i wzruszona. Mimo rozdartej duszy, niedowierzenia i wewnętrznej pustki szukałam jeszcze kilku dodatkowych stron, ponieważ nie wierzyłam, że ta historia kończy się tu i teraz. A zabłąkana łza w oku szukała ukojenia… Czy miałam chęć mordu? Oczywiście, że miałam… Bo emocje są całkiem inne. Tutaj jest wyższy poziom wtajemniczenia w kategorii ” zniszczyć czytelnika zakończeniem książki”

    Być może weźmiecie mnie za emocjonalną masochistkę, ale ja chcę więcej. Chcę więcej tak idealnie dopracowanych bohaterów, spójnej fabuły, emocji, momentów wzruszeń i zdarzenia z zakończeniem książki. Chcę więcej refleksji i momentów do zatrzymania się. Chcę więcej wielowymiarowości i drugiego dna!
    To całkiem nowa odsłona K.N.Haner. Czy jesteście gotowi wejść w ten zupełnie nowy i nieprzewidywalny świat?

  10. Oceniony 5 na 5.

    zfascynacja

    Marshall nie miał łatwego życia, w młodości popełnił wiele błędów, które prześladują go do chwili obecnej. W końcu postanawia wyjechać do Nowego Jorku, odciąć się raz na zawsze od przeszłości i zacząć wszystko od nowa. Obawia się początków, jednak los wreszcie zaczyna układać się dla niego pomyślnie. Zdobywa pracę, świetnego kumpla, szybko również pojawia się okazja na nowe lokum. Mieszkanie wynajmowane przez dwójkę studentów od razu przypada mu do gustu, mężczyzna nawet nie przypuszcza, że to początek ogromnych kłopotów. Między nim a współlokatorką wręcz błyskawicznie zaczyna silnie iskrzyć. Pożądanie i ciekawość sięgają zenitu, zwłaszcza, że młodej Sary ani trochę nie odstrasza niepokojący wygląd Marschalla. Dziewczyna coraz bardziej go prowokuje, aż w końcu biedny ulega jej całkowicie. Serce przystojniaka zaczyna przepełniać wyjątkowe uczucie, natomiast współlokatorka nagle zaczyna go unikać. Gdy zdesperowany próbuje odkryć, co jest przyczyną tej dziwnej gry i zmiennego nastroju Sary, trafia na jej pamiętnik. Mroczny sekret ukochanej jest prawdziwym ciosem, co gorsze, piekło, w którym uczestniczy, zdaje się być pułapką bez wyjścia.

    Czy Marschallowi uda się uratować pokiereszowaną duszę Sary?

    A może świadomość, że od lat ma chłopaka sprawi, że postanowi odciąć się raz na zawsze od impulsywnej, niebezpiecznej dziewczyny?

    Tylko czy można zapomnieć o kimś, kogo pokochało się bezwarunkowo?

    „To był paradoks. Chciałem, by była normalna, a jednocześnie właśnie ta zła strona przyciągała mnie do niej. Wiedziałem, że to wszystko fatalnie się skończy, ale granica już została przekroczona, a ja nie mogłem się wycofać.”

    Nim zacznę zachwycać się tą powieścią, chciałabym najpierw pogratulować autorce. Doskonale pamiętam, jak wiele czasu potrzebowałam, by otrząsnąć się i zagoić moje poranione serce po lekturze Serii Mafijnej. Byłam wtedy przekonana, iż żadna książka nie będzie w stanie równie mocno mnie emocjonalnie poturbować. Jaka ja byłam naiwna. Chyba na chwilę zapomniałam, że Kasia z każdą powieścią ewoluuje i zaskakuje. Każda jej kolejna pozycja jest jeszcze lepsza, bardziej dopracowana, mocniej przesycona skrajnymi, obezwładniającymi emocjami, które dosłownie przeszywają czytelnika na wskroś. „Zapomnij o mnie” to dowód na to, iż K.N Haner jest mistrzynią w graniu na uczuciach i nie sądzę, że ktokolwiek mógłby ją pod tym względem przegonić.

    „Już wiem, co dostrzegałem w niej od samego początku. Strach. Mur emocji. Zagubienie. Krzyk o pomoc, ale tak niemy i słaby, że wyrażała go prowokacją.”

    Należy również wspomnieć o tym, że zmianom uległ też sam warsztat pisarki. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać twórczości Kasi, bo podchodzicie do niej sceptycznie po przeczytaniu jakiejś negatywnej recenzji, po prostu musicie zacząć od tej pozycji. Nie znajdziecie tu żadnych niedociągnięć, zbędnych opisów czy przerysowanych, zbyt wulgarnych dialogów. Ta książka to przede wszystkim emocje, porażające, pobudzające i uzależniające. Pióro autorki jest nienaganne, nadzwyczaj przyjemne i ekspresyjne. Czytelnik płynie po kolejnych stronach, jakby był w transie. Napięcie nie odpuszcza do samego końca, frapujące dialogi angażują niezwykle silnie, a rozterki głównego bohatera dosłownie rozbijają serce w drobny mak.

    „My nie mogliśmy planować. Nie mieliśmy szans na to, by coś szło po naszej myśli. Byliśmy z góry przegrani, a mimo to ja nadal chciałem walczyć.”

    Akcja powieści jest niezwykle wartka, nie daje czytającemu ani chwili ukojenia. Życie Sary to przykład istnienia piekła na ziemi, co gorsze, ucieczka naprawdę wydaje się niemożliwa. Bezradność naszych bohaterów przytłacza, jednak ciągle tli się nadzieja na szczęśliwy koniec. Niestety ta historia jest nieobliczalna, nie sposób przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, a gdy już wszystko pomału zaczyna się układać, zwykle rozgrywa się kolejny dramat, jeszcze gorszy od poprzedniego. Los bywa okrutny i niesprawiedliwy, cierpią nawet Ci, którzy są wolni od błędów. Mowa tu o przyjaciołach Marschalla, którzy byli dla niego niczym prawdziwa, dawno utracona rodzina. Okazali mu wiele wsparcia i serca, niestety dobroć i szlachetność nie zdołały ich obronić przed własnymi tragediami.

    Wszyscy nakreśleni bohaterowie są autentyczni, wyraziści, ujmujący. To zdecydowanie osoby pokrzywdzone przez życie, starające się rozpocząć nowy etap. Nie jest to zadanie łatwe, los rzuca pod ich nogi kolejne kłody, daje namiastkę szczęścia, by po chwili brutalnie to odebrać. Prześladujące ich demony przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć ani na sekundę, wracają, by zrujnować wszystko, co dotychczas udało im się zbudować. Choć pragną z całego serce stać się ludźmi dobrymi, życie z nich drwi i udowadnia, że nie zasługują na szlachetność czy szczęście. Bardzo przywiązałam się do postaci nakreślonych przez K.N. Haner, kibicowałam im gorliwie, cierpiałam razem z nimi, płakałam, i tak jak oni stopniowo traciłam nadzieję, że wszystko się ułoży, a miłość pokona wszelkie przeszkody. Choć uczucie do Sary doszczętnie wyniszczało Marschalla, z pewnością było czymś wyjątkowym, wartym każdego poświęcenia. Z czasem jednak sama zaczęłam wierzyć, że będzie lepiej, jeśli o niej zapomni. Czy miałam rację? Czy spotka kogoś, kto ukoi jego ból?

    „Historia każdego człowieka to zbiór kolorów, od tych najjaśniejszych do najciemniejszych. I złudne jest, że to my jesteśmy malarzami. To los robił z nami, co tylko chciał. Drwił z nas, oszukiwał, dawał nadzieję, a potem ją brutalnie odbierał. Nie wiem, czym sobie na to zasłużyliśmy.”

    „Zapomnij o mnie” jest nieprzewidywalną, poruszającą, pełną napięcia, wręcz bolesną historią o sieci pozornie drobnych błędów, mających w rzeczywistości dramatyczne konsekwencje. To również powieść o zakazanej miłości, marzeniach o nowym, lepszym życiu, wewnętrznej walce między uczuciem a powinnością, lecz także o podłym, bezlitosnym losie, który starannie zwodzi nadzieją, by po chwili odebrać namiastkę szczęścia w najbardziej brutalny sposób. Gwarantuję, że ta porywająca powieść was totalnie obezwładni, gdy tylko przekroczycie pierwsze strony, nic nie będzie w stanie was od niej oderwać, ale również nic nie ukoi waszego złamanego serca. To jedna z tych pozycji, które bez litości miażdżą emocjonalnie. Przygotujcie się na nieopisaną dawkę przeszywających, niszczących emocji, jakie zawładną waszą duszą na bardzo długo! „Zapomnij o mnie” jest książką, którą zarówno pokochacie, jak i znienawidzicie! Polecam gorąco!

  11. Oceniony 5 na 5.

    ksiazkanawsi

    „Nikt nie nauczył mnie, jak kochać kogoś, z kim łączy cię wszystko, a dzieli cały świat”.
    Marshall po bolesnych wydarzeniach przeprowadza się do Nowego Jorku. Niestety nie ma pieniędzy na nowy start dlatego wynajmuje mieszkanie z Mattem i Sarą. Mężczyzna odkrywa, że jego współlokatorka skrywa wiele tajemnic, a z pozoru spokojna i poukładana dziewczyna, pokazuje powoli jak wygląda jej życie. Shall pragnie rozgrzeszenia i w jakiś sposób chce pomóc Sarze. Niestety nie jest to takie proste. Zaczyna się gra o najwyższą stawkę. O miłość.

    „Poświęcenie podobno jest jednym z etapów przebaczenia. Ja chciałem pomóc jej, a ona, nawet jeśli nie była tego świadoma, mogła sprawić, że poczułbym się w końcu wolny. Rozgrzeszony i kochany”.

    „Zapomnij o mnie” to wyjątkowa książka. Pierwsza z kategorii New Adult od K.N.Haner. Jestem totalnie zaskoczona. Od pierwszej strony da się wyczuć, że to coś nowego, coś świeżego, totalnie inny kierunek niż zawsze. Przeczytałam wszystkie wydane książki od Kasi, ale ta jest najbardziej dojrzała. To właśnie tutaj widać jak wielki talent posiada Autorka i jak się rozwinęła od swojej pierwszej serii. To jej najlepiej napisana powieść. Koniec kropka.
    Emocje jakie towarzyszą przy czytaniu są nie do opisania. Znowu atakuje nas duża doza uczuć ponieważ książka jest napisana z perspektywy FACETA!!! Kto nie lubi powieści gdzie narratorem jest mężczyzna? No właśnie, nikt 😀 Ja jestem totalnie oczarowana.
    Nie brakuje tutaj również czegoś, co znajdziemy w każdej książce Haner. Czyli? Drama dramę dramą pogania. Dzieje się tutaj dużo, ale nie tak, żeby czytelnik czuł się przytłoczony. Jest to dobrze wyważone. Czyta się lekko i szybko. Bardziej wrażliwe czytelniczki będą potrzebować jednak chusteczek i dobrego wina. Ewentualnie dwóch.

    „Życie przecież nie jest czarno-białe. Historia każdego człowieka, to zbiór kolorów, od tych najjaśniejszych do najciemniejszych. I złudne jest, że to my jesteśmy malarzami. To los robił z nami, co tylko chciał. Drwił z nas, oszukiwał, dawał nadzieję, a potem brutalnie ją odbierał”.

    Jeśli nie przypadły Ci do gustu erotyki, sięgnij po tę powieść. Jest delikatniejsza pomimo, że posiada sceny łóżkowe, ale one nie są tak dosadne jak w powieściach erotycznych. Fabuła tym razem uwodzi seksapilem, zaskakuje zakończeniem i trzyma w napięciu przez cały czas.
    Nie muszę chyba mówić, że polecam tę książkę. Ja wręcz zachęcam do jej przeczytania i gwarantuję świetną zabawę. Chyba, że nie lubisz dramatów, to inna sprawa.
    Wydawnictwo Kobiece postarało się jeśli chodzi o okładkę. Czyż ona nie jest piękna?! Okładkowe sroki pewnie będą usatysfakcjonowane, ja jestem. Jest taka milutka w dotyku, gładziusia i w ogóle 😀 Tylko tulić i głaskać.

    „W życiu najważniejsze jest, by nie tracić wiary w ludzi, którzy są dla nas bliscy, bo każdy może się pogubić. Każdy z nas musi znaleźć swoją drogę, swój kompas, by iść ścieżką, która prowadzi we właściwym kierunku”.

  12. Oceniony 5 na 5.

    samosiaczyta

    Czy człowiek może jednoczenie kochać dwie osoby? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć 28-letni Marshall, który z dosyć trudnych dla siebie powodów, przeprowadza się do Nowego Jorku. Chce uciec od swojej przeszłości. Zaczynając praktycznie od zera, znajduje mieszkanie z dwójką studentów, rodzeństwem: Sarą oraz Mattem. Dziewczyna okazuje się bardzo skrajną dziewczyną. Co to znaczy? Momentami potrafi być bardzo spokojną osobą, a chwilę potem staje się wulkanem energii. Najwyraźniej ten zbiór cech sprawił, że Marshall nie jest w stanie przestać o niej myśleć.

    Między bohaterami dochodzi do licznych gorących sytuacji, które zdecydowanie ubarwiają tę książkę. Sarę i Marshalla połączyło ogromne uczucie. Od samego początku możemy się domyślić, że Sara, tak samo, jak Shall, walczy ze swoimi demonami, lecz z czasem okazuje, że Sara skrywa bardzo dramatyczny, straszny sekret. Jej serce nawiedza ogromny bólu, który tylko Marshall potrafi zagłuszyć, ale niestety nie odebrać. Gdy Marshall zdał sobie sprawę, że będąc Sarą, nie dość, że jej nie pomoże, to zaszkodzi również samemu sobie. Pomimo tego, że ją kochał, postanowił odejść. Autorka ukazała w tej książce dojrzałego mężczyznę, podejmującego trudne życiowe decyzje. Marshall jest odpowiednim przykładem bohatera, który za wszelką cenę walczy o siebie i o lepsze jutro. Pożegnał się z przeszłością, by móc w stu procentach skupić się na swojej przyszłości.

    Sara z drugiej strony jest bohaterką, której współczułam z całego serca. Czytając książkę, można było doświadczyć jej dobrej strony, lecz toksyczny związek z Jacem kompletnie ją zniszczył i wprowadził w bardzo zły tryb życia.

    Jakiś czas później, tragiczny wypadek, jak się potem okazało, stał się dla Marshalla ogromną życiową szansą. Los na jego drodze postawił Emily. Spokojną, miła, szaloną, odpowiedzialną dziewczynę. Dziewczyna ta pokazała Shallowi zupełnie inne znaczenie miłości oraz życia.

    Czytając tę książkę, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Jest to druga książką od K.N. Haner, więc mogę powiedzieć, że widzę kilka podobieństw. Na pewno jedną z nich jest to, że szokuje. Szokuje i to bardzo. W książce możemy spodziewać się wielu wątków, takich jak narkotyki, prostytucja, seks czy też niebezpieczne związki. Czytałam ją z zapartym tchem, od pierwszych stron bardzo kibicowałam Marshallowi, by nareszcie ułożył sobie życie, gdyż patrząc na to, przez co w życiu przeszedł, naprawdę na to zasłużył. Rozdarty między dwiema kobietami: Emily oraz Sarą. Miłością oraz miłością swojego życia, z którą pomimo tragicznego końca i tak łączyła niewidzialna emocjonalna więź.

    Jeżeli chcecie dowiedzieć się, jak zakończyła się historia Marshalla, z kim ułożył sobie życie i przede wszystkim, a jakich kolorach zapowiada się jego przyszłość – koniecznie przeczytajcie „Zapomnij o mnie”, a gwarantuje Wam, że długo o tej historii nie zapomnicie.

  13. Oceniony 5 na 5.

    zakladki.madebya

    Marshall to mężczyzna z przeszłością. Wydarzenia sprzed lat ciągną się za nim niszcząc go od środka. Lekarstwem na destrukcyjne życie ma być przeprowadzka z dala od domu, do większego miasta, gdzie Marshall zatrudnia się w jednostce straży pożarnej jako sprzątacz.

    „Nie chciałem wegetować. Nie chciałem zamieniać się w zimny kamień. Bałem się, że umrę na pustyni obojętności i nigdy nie będę w stanie normalnie funkcjonować.”

    Szybko znajduje miejsce dla siebie – pokój w mieszkaniu studenckim. Jego współlokatorami są Matt i Sara. Od początku Sara wpada Marshallowi w oko, jednak jej zachowanie wydaje się być dziwne. Z czasem okazuje się, że to skomplikowana i trudna osoba, która ewidentnie ma coś do ukrycia. Gdy para zbliża się do siebie, na jaw wychodzi, że Sara jest w związku. Związku na tyle toksycznym, że ciężko nawet pomyśleć, że mogłaby się z niego wyrwać. Z dnia na dzień Marshall odkrywa kolejne mroczne sekrety dziewczyny, ale nawet one nie są w stanie zmienić jego uczuć. Z każdą kolejną chwilą coraz bardziej pragnie uwolnić Sarę od zła, które ją otacza. Ich znajomość od początku spisana na porażkę, zacieśnia się, by z czasem przeistoczyć się w coś więcej. Czy przeciwności losu, które niesie każdy kolejny dzień rozdzielą tych dwoje bezpowrotnie?

    „My nie mogliśmy planować. Nie mieliśmy szans na to, by coś szło po naszej myśli. Byliśmy z góry przegrani, a mimo to ja nadal chciałem walczyć.”

    „Zapomnij o mnie” to książka dla ludzi o mocnych nerwach. Niesamowite emocje, podnosząca ciśnienie fabuła i postaci tak wyraziste, że czasem trzeba było odłożyć książkę by chwilę odetchnąć. Marshall to świetny facet, który od samego początku zyskał moją sympatię. Pod maską twardego gościa, skrywa się naprawdę wartościowa osoba. Sara natomiast to wulkan sprzecznych emocji. Bardzo charakterystyczna i mocna postać, która chwilami może zajść nam za skórę swoim zachowaniem. „Zapomnij o mnie” to historia pełna namiętności, miłosnych zawirowań, przeciwności losu, problemów i dramatów, która weszła głęboko w moje myśli i serce. Mam wrażenie, że autorka pisze coraz lepiej i ciekawiej ukazuje nam, co w duszy danych bohaterów gra. Przeczytanie nowej książki K.N. Haner to czysta przyjemność, a chwile przy niej spędzone, to bardzo dobrze zainwestowany czas. Jak dla mnie to do tej pory najlepsza książka Kasi. Gorąco polecam!

Dodaj opinię