W cieniu Babiej Góry 72dpi(1)
W cieniu Babiej Góry 72dpi(1)

W cieniu Babiej Góry

39,90 31,90

taniej o: 8,00 (20%)

Irena Małysa
4.50 out of 5 based on 4 customer ratings
4 opinie klienta
  • liczba stron: 376
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami
szt.

Dostępność: 24h + czas dostawy

Baśka Zajda, policjantka zmęczona życiem i jego trudami, wraca z Krakowa w rodzinne strony. Chociaż wszyscy mówią, że wyrzucili ją z policji wojewódzkiej, to sama zainteresowana nie chce o tym rozmawiać. Ścigają ją demony, które ma nadzieję zgubić w urokliwej Zawoi. Zwłaszcza że jej najlepsza przyjaciółka Iza, córka lokalnego posła, niedługo bierze ślub. Z tej okazji w towarzystwie innych kobiet wspinają się na Babią Górę, aby po raz ostatni się zabawić.

Kiedy wschodzi słońce, Baśka znajduje martwą Izę. Wybucha skandal, w który zamieszany jest Artur, dawna miłość policjantki i były chłopak Izy. Sprawę trzeba szybko zamknąć, bo nie tylko media huczą od plotek, ale również halny wywiewa z gór echo tajemnic, które miały tam pozostać na zawsze.

Co wspólnego ze śmiercią Izy ma katastrofa lotnicza z 1969 roku? Czy jej śmierć jest dopiero zwiastunem kolejnym okrutnych zdarzeń? A może to dusze tragicznie zmarłych, zaklęte w cieniu Babiej Góry, szukają zemsty?

Wydawnictwo

Wydawnictwo Mova

Autor

Irena Małysa

ISBN

978-83-66718-24-1

Rok wydania

2021

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

376

Ean

9788366718241

Stan

nowa, pełnowartościowa

Opinie: 4 o W cieniu Babiej Góry

  1. Oceniony 5 na 5.

    Karkareads

    Policjantka, Baśka Zajda wraca z Krakowa i zaczyna pracę na komisariacie w rodzinnych stronach. Plotki mówią, że została wyrzucona z policji wojewódzkiej, jednak ona nie chce o tym rozmawiać. Ścigają ją demony przeszłości o których pragnie zapomnieć. Jej najlepsza przyjaciółka Iza, córka lokalnego posła, niedługo bierze ślub. Z tej okazji razem z koleżankami urządzają wieczór panieński i wspinają się na Babią Górę, żeby tam ostatni raz się zabawić. Rano Baśka znajduję martwą Izę. Wybucha skandal, w który jest zamieszany Artur, dawna miłość policjantki i były chłopak Izy. Sprawa musi zostać szybko rozwiązana. Na jaw wychodzą tajemnice nie tylko z życia Izy, ale również te związane z katastrofą lotniczą, która miała miejsce wiele lat wcześniej.
    “W cieniu Babiej Góry” to powieść fikcyjna. Wydarzenia w niej opisane nawiązują do jednej z hipotetycznych przyczyn katastrofy samolotu, który rozbił się w 1969 roku w okolicach tytułowej Babiej Góry. Autorka opisuje śledztwo, które prowadzi Baśka i to co wydarzyło się po katastrofie w 1969 roku.
    Do “W cieniu Babiej Góry” podeszłam bardzo ostrożnie, bo jak zwykle bałam się, że niczym mnie nie zaskoczy. Długo nie mogłam się wciągnąć. Na szczęście w końcu “kliknęło” i nie mogłam się od niej oderwać. Jedyne czego mi zabrakło to rozwinięcie wątku związanego z przeszłością i życiem prywatnym Baśki. Część związana ze śledztwem jest pełne zagadek, które bardzo mnie zmyliły. Od połowy byłam pewna, że wiem, kto jest mordercą ale okazało się, że się myliłam. “W cieniu Babiej Góry” to udany debiut, który wciąga i intryguje.

  2. Oceniony 5 na 5.

    zaczytana_optymistka

    „W cieniu Babiej Góry” Ireny Małysy to książka, która swoją premierę będzie miała 27.01.2021r.

    Ostatnio zauważyłam, że podoba mi się tematyka gór w książkach i to bardzo!💙

    Tutaj poznajmy dwie historie-jedną, która wydarzyła się w roku 1969, kiedy to miała miejsce katastrofa lotnicza pod Babią Górą, a druga z 2019 kiedy na Babiej Górze zostało dokonane morderstwo podczas wieczoru panieńskiego.

    Basia Zajda to policjantka, która ma dosyć swojego życia. Gdzie się pojawia dzieje się coś złego.

    Podczas wieczoru panieńskiego Izy (przyjaciółki Basi) dziewczyny wybrały się na Babią Górę, żeby świętować… niestety nad ranem Basia znajduje swoją przyjaciółkę martwą… Kolejny cios. Czy dziewczyna sobie z tym poradzi? Obwinia siebie, że to przez nią Iza nie żyje… rozpoczyna się śledztwo… kto odpowiada za to morderstwo??

    Tymczasem równolegle czytamy o katastrofie lotniczej na Babiej Górze… Szczerze?

    Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Opis uczuć tych ludzi lecących prosto na skały…moment uderzenia i opis rozbitego samolotu… czułam się jakbym tam była. Nie potrafię, a nawet nie chce sobie wyobrażać co czuli Ci ludzie wiedząc, że za chwilę stracą życie…

    Jak myślicie czy te dwie historie, które są od siebie tak bardzo oddalone w czasie mają ze sobą coś wspólnego?

    Zachęcam Was bardzo do przeczytania! Książka świetna!

    I coś czuje, że autorka szykuje dalsze losy bohaterów. Czekam z niecierpliwością!

  3. Oceniony 4 na 5.

    Kamila M

    RECENZJA – „W cieniu Babiej Góry” Irena Małysa

    „Szedł jak w transie, nie wiedząc już, co widzi, a co jest wytworem jego wyobraźni. Z nagła wydawało mu się, że widzi jakiś cień. Zmrużył smagane wichurą oczy. Cień poruszał się do przodu, aż zniknął w gęstej mgle.”

    „W cieniu Babiej Góry” to kryminał z dość obszernie rozbudowanym wątkiem obyczajowym. Narracja prowadzona jest równolegle w dwóch ramach czasowych – w teraźniejszości, oraz w 1969 roku, kiedy to doszło do katastrofy lotniczej. Co ciekawe, to zdarzenie miało swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, było niejako inspiracją do napisania przez autorkę tej oto powieści.

    Głównych bohaterów poznajemy na wieczorze panieńskim organizowanym dla Izy, która to niestety nie doświadczy przywileju zamążpójścia, ponieważ wyzionie ducha tej właśnie felernej nocy. Baśka – jej przyjaciółka, a zarazem miejscowa policjantka poprowadzi dochodzenie w sprawie jej morderstwa.

    W pewnym momencie wydarzenia z przeszłości zazębią się z tymi teraźniejszymi, doprowadzając czytelnika do rozwiązania zagadki kryminalnej.

    Istotnym wnioskiem jaki wysnuł mi się podczas czytania tego oto kryminału, jest fakt, iż czyta się go niezwykle lekko i przyjemnie. W wielu recenzjach poruszacie temat występującej tu gwary – jedni chwalili, drudzy negowali. To prawda – spowalnia czytanie, momentami musiałam kilkakrotnie przeczytać jedno zdanie, gubiłam wątek. Z drugiej jednak strony, jest to taki dodatkowy smaczek, który dodaje tej historii wyjątkowego wydźwięku.

    Muszę przyznać, iż nie nudziłam się ani chwili, główny wątek osnuty został mistyczną mgiełką, a postacie są na tyle złożone, że każdy czytelnik znajdzie tutaj swojego ulubieńca. Mi szczególnie spodobały się te występujące w wydarzeniach z lat 60-tych, ojciec z synem, na których losie katastrofa lotnicza odciśnie największe piętno.

    Książka jest ciekawa, poprawna, aczkolwiek zabrakło mi w niej wielkiego „wow”, który to decyduje o komplecie gwiazdek.

  4. Oceniony 4 na 5.

    @nataliicodziennosc

    Jeżeli dobra książka to tylko taka, która czytelnika wciąga i szybko się ją czyta, to ta jest dobra. Nie mam przy tym punkcie żadnych zastrzeżeń. Wprawdzie ze stylem od pierwszych stron miłości nie było ale z każdą stroną jest lepiej. Nie bez znaczenia była tu beskidzka mowa mieszkańców ale przyznaję, można przywyknąć. Na plus jest sam pomysł. Autorka do swojej fabuły wykorzystała prawdziwe wydarzenia z roku 1969, opierając się na źródłach i rozmowach ze świadkami. Dla mnie to zawsze spora wartość dodana w tego typu książkach. Historia toczy się dwutorowo, sprawia wrażenie poukładanej, przemyślanej ale…no właśnie, jak dla mnie niewiele wyjaśnia. Wątki niby się łączą, niby możemy się domyślić, ale jak dla mnie zbyt słabo zarysowany związek między nimi, brakuje odpowiedzi na wiele pytań.
    Samo śledztwo… jakby to napisać, czytywałam lepsze. Choć akurat dla mnie ważne jest, że nie ma przemocy level high a i seksem autorka nie próbuje uatrakcyjnić, co wcale takie oczywiste ostatnio nie jest. Dobre wrażenie popsuł mi „coming out” jednego z bohaterów, sorry, mnie śmieszy (przeczytacie będziecie wiedzieli 🙄), zakończenie też nie rzuca na kolana, no i sama główna bohaterka. Niby ma głowę na karku ale, hmmm, raczej nie nawiązałyśmy nici większej sympatii. I jak zauważyliście, takie wahania dotyczą u mnie całej książki. Jest bardzo nierówna. Są momenty dobre, są i niespecjalne. Jest coś co mi w książce przeszkadza, jest coś co mnie uwiera, tak po prostu, bez sprecyzowania jednak nie napiszę, że czas z nią spędzony był straconym. Biorąc pod uwagę fakt, że to debiut autorki a potencjał dostrzegam, sięgnę po kolejny tytuł, zobaczę gdzie autorka zmierza.

Dodaj opinię